będzie(my)


nie będzie już panegiryków

nie będzie skrytych erotyków

nie będę schładzać by rozgrzewać

nie będę więcej o nas śpiewać

nie będzie kłótni ani złości

nie będzie złudzeń o przyszłości

nie będę Cię dotykać, pieścić

…jałowy sen to wszystko zmieści

 

Jedno obiecać tylko mogę…

Kiedyś skrzyżuję z Tobą drogę.

Na wieczność druhem pozostanę.

…kochać już nigdy nie przestanę.

 

Odys, maj 2015

podobne: Czemu jest… nie moja a także: miłość z kamienia polecam również: „wystarczy mi że jesteś…”  oraz:  doskonała  i to: Sigrun i Helgi podobne: Wykapana z atramentu. a także: Chory na ****** oraz: „Ujrzyj serce me” zanim „Miłość nas rozdzieli” i jeszcze: „Nieśmiertelna Miłość”  a także: Ciężka jak głaz (***) polecam również: Sens wieczności i to: dusza oraz: „Utopia”

Adrian Borda - Cień brakującej bratniej duszy

Adrian Borda – Cień brakującej bratniej duszy

Lana Del Rey – Young and Beautiful

Reklamy

37 comments on “będzie(my)

      • i bardzo dobrze, to się chwali 🙂 … i wiem co tłumaczą ostatni wersy. podmiot postanowił: nie żebrać o miłość bo TA tak pozyskana z czasem rodzi jedynie pogardę.
        ale!… może gdyby podmiot liryczny tego wiersza bardziej ucieleśnił swoją Godotkę, sprowadzając swoje preferencję na ubitą ziemię, byłoby to z korzyścią dla niego. tym czasem, jego wyimaginowana miłość ma: zielone oczy, orle włosy, pątniczą minę i chodzi tylko w biało-czarnych sukienkach. ale…licenta vitae :)))))))))))))))

        Polubienie

      • Puściłaś wodze wyobraźni i trudno mieć do Ciebie pretensję, bo (teoretycznie) każdy ma prawo widzieć i czytać co mu się podoba… Tymczasem nie chodzi w ogóle o pogardę… a licenta jest poetica (vitae pozostaje do użytku wyłącznie prywatnego – tak jak mniemam u Ciebie to wygląda)

        Polubienie

      • to oczywiste, nie piszemy poezji z obserwacji pantofelka…
        ciekawi mnie jednak dlaczego nie pogarda? chociaż jak sugerujesz to nie w temat.
        nie uważasz, że bycie z kimś ” bo nas wybłagał ” wręcz wymazując siebie z siebie, zaowocuje w „dobroczyńcy” lekceważeniem i innymi negatywnymi uczuciami? moim zdaniem, taka władza nad kimś psuje…

        Polubione przez 1 osoba

      • nie ma pogardy… nie ma władzy… wiesz co to miłość (prawda?)… Wyrzuć to czym się sugerujesz (na co zwracam uwagę) a odczytasz właściwy przekaz podmiotu… Chyba że szukasz potwierdzenia dla własnej teorii…aaa to nie znajdziesz 🙂

        Polubienie

      • no doooobra poddaję się…stara jestem nie bardzo kontaktuje w tej waszej współczesnej młodej poetyce.
        jedyne co przyszło mi do głowy, to wzięcie pod większą uwagę tytułu jako meritum. i dlatego tym razem wyszło mi, że podmiot już jest w swoim MY albo się ku temu ot ot ot….powiedzmy sobie zapowiada z obu stron. innymi słowy: nie będzie tego, szmego i owego, bo po co skoro właśnie zaczął to o czym pisał wcielać w realu. ale wtedy zgrzyta mi ten epilog jakby na wpół happy endu. poległam :/

        Polubienie

      • eee tam… na pewno nie jesteś stara (chyba że się upierasz, i po to właśnie robisz ze mnie „młodzieniaszka” to nie będę polemizował 😛 )
        A wszystkiego nie możesz wiedzieć (tego co umyślisz przecież Ci nie zabiorę)… Taki już urok niektórych wierszy. Sam też lubię takie czytać – nie do końca jednoznaczne, ale z wyraźną puentą.

        Polubienie

      • wierz mi, wstrętne są siwe odrosty wychynające bezczelnie a regularnie znad erzacu dawnych lat…. młody jesteś co widać po twoim młodym oku, nieskażonym ani zmarszczką lwią ani śmiechu ani żadną inną…a oku wznieconym jakąś istotą która robiąc na tobie wrażenie uwieczniła cię w tej chwili. tak na marginesie, nie zwaliłabym tego na to sztuczne światło…mniejsza o to. masz jakieś osobiste ustalenia, by nie wyjawić czytelnikom, dlaczego w tym wierszu jest ten dysonans doprowadzający moje zęby do skomy? 🙂

        Polubienie

      • Niech Cię nie zwiedzie nazbyt młody wygląd (względem wieku) bo taka już moja uroda, którą przyprószył czas z pewnością bardziej niż Ciebie (jestem o tym przekonany)… mniejsza o to… Ustalenia rzecz jasna są bardzo proste a wpadła na nie cichosza i nie są żadną tajemnicą a pewną wizją którą indywidualnie dzielić się nie chcę żeby nie wyjść na zarozumialca 🙂 Zamiast zagryzać zęby poczuj się swobodnie i daj się ponieść idei w którą jak mniemam sama wierzysz dość głęboko… Let Him guide You! (tu nie ma żadnego drugiego dna)

        Polubienie

      • skoma to nie zagryzanie a łaskotki zębów. to tak na przyszłość, żeby nie było ze tylko siedzę i zgrzytam na ludzi.

        ty mnie wprawiasz w kompleksy bo wychodzi na to, że próbując nie dać się „wmanipulować” w poetyckie wybiegi- które przecież sama z przyczyn estetycznych poetycko stosuję – i nie ulegając swoistemu konformizmowi społeczno-poetyckiemu, który jest tu ewidentny (na wordpress, ale nie tylko, chodzi o grupy poetyckie) wprawdzie swoje piszę pod emocje, ale już cudze czytam pod logikę. cóż, pozostaje mi zabastować niż się wmanewrować fantasmagoriom cudzym przepuszczonym przez moja subiektywiarkę 🙂 ale nie ciesz się, będę wypytywać. 😉

        Polubienie

      • Się domyśliłem co to ta skoma, ale chodziło mi o samą przypadłość (bo po co taka czy jakakolwiek inna ma Cię męczyć) 🙂
        Ufff… No to do następnego razu a teraz się ciesz wierszem i nie węsz już bo prochu nie wymyślisz, a swój zamiast do strzelania zużyj na fajerwerki w swoich wierszach… bo i ja lubię pogłówkować (tyle że w zaciszu 🙂 )

        Polubione przez 1 osoba

  1. Niby jest miłość, ale jakoby jej nie było, a więc co to za miłość? jedna strona czeka i powoli umiera, a druga składa deklarację i łudzi …… ot, co!

    Polubienie

    • już kiedyś rozmawialiśmy przy okazji innego wiersza co to jest miłość 🙂 więc nie chcę się powtarzać ani wymądrzać jak ja to rozumiem, żeby nikt nie poczuł się gorszy albo małostkowy. Każdy sam musi sobie określić czego szuka i co nazywa miłością – ergo czego potrzebuje żeby poczuć się spełnionym.

      Polubienie

      • Ja wiem czego potrzebuję, Ty pewnie również… 🙂 – ergo 🙂 każdy wie swoje, odczuwa po swojemu i realizuje się po swojemu – w miłości oczywiście, może Bóg da spotkanie na skrzyżowaniu… byle nie przegapić skrzyżowania, ot co! 😀
        Pozdrawiam Odysa, a wiersz bardzo mi się podoba – dziękuję, że go napisałeś… 🙂

        Polubienie

  2. Pingback: Anhedonia | Łódź Odysa

  3. Pingback: Przetnij linę | Łódź Odysa

  4. Pingback: Moja ulubiona irlandzka piosenka. „Błękit” czyli… dziewczyna z Galway. | Łódź Odysa

  5. Pingback: mors non separabit | Łódź Odysa

  6. Pingback: (czeka)my | Łódź Odysa

  7. Pingback: „Czerwień twych słów”. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Cztery noce roku… nieszczęście miłości | Łódź Odysa

  9. Pingback: tajemniczy uśmiech… | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s