Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach.


1. Polski obóz w UE na rzecz ograniczania negatywnego wpływu polityki klimatycznej na przemysł kruszy się. Opuścili go właśnie nasi partnerzy zza południowej granicy.

W przyszłym tygodniu możliwe jest porozumienie w sprawie reformy systemu handlu emisjami CO2 w Unii Europejskiej – zapowiada Reuters.

Negocjacje z udziałem Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich zmierzają do uruchomienia rezerwy stabilizującej (Market Stability Reserve) czyli narzędzia usuwania „nadwyżki” uprawnień do emisji w celu wywindowania ich ceny rynkowej i zwiększania presji na przemysł oraz energetykę na rzecz ograniczania emisji.(…)

Z wyliczeń prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej wynika, że nowy pakiet klimatyczny będzie wymagał od Polski rezygnacji „zarówno z węgla brunatnego, jak i kamiennego i przestawienie elektrowni na gaz jako paliwo. Uzależni to energetykę od dostawców zewnętrznych, a cena energii elektrycznej wzrośnie o około 50 procent”. Taki wzrost cen energii będzie się wiązał z poważnym spadkiem konkurencyjności polskiego przemysłu, który również zostanie dotknięty przez ograniczenia pakietu klimatycznego.

źródło: konserwatywnie.wordpress.com

…mała uwaga. Rzecz jasna Czesi są tylko narzędziem w tej polityce. Winny jest ten kto w ogóle wymyślił i forsuje tego typu rzeczy jak handel CO2 i ograniczanie korzystania z zasobów węgla (w dobie walki z dominacją na rynku europejskim rosyjskiego gazu) które dodatkowo ograniczają konkurencyjność poszczególnych gospodarek UE… Rzecz jasna mam na myśli Niemcy bo to one za tym stoją (Rosja zresztą też się ucieszy)… (Odys)

2. Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze.

„UE nie zależy na ratowaniu środowiska, ale podbiciu cen na pozwolenia do emisji. Cele, które nam postawiono są nierealne i jeżeli chcielibyśmy je osiągnąć, musielibyśmy zwinąć przemysł – mówił dr Krzysztof Łokaj podczas konferencji w Sejmie poświęconej sprawom zmian klimatycznych i polityki unijnej w tym zakresie.

– Najwyższy czas powrócić do renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego. Mamy ogromne szanse – wtórował mu prof. Jan Szyszko, zauważając, iż Polska już w 2005 roku osiągnęła poziom obniżenia CO2 w atmosferze o 20 proc. i to powinno zostać uznane przez Komisję Europejską. 

– Polska wypada słabo w UE jeżeli chodzi o konsumpcję energii – zauważył prof. Mariusz Orion-Jędrysek, dodając, iż obecnie mamy najniższe stężenie CO2 na przestrzeni kilkudziesięciu milionów lat. – Jeżeli ktoś twierdzi, że wie, jaka jest emisja gazów do atmosfery, to twierdzi, że wie. Nie jesteśmy w stanie tego policzyć – podkreślał, usiłując wskazać najlepsze kierunki rozwoju sektora energetycznego.

I tak, jego zdaniem, inwestowanie w energię wiatrową i solarną nie ma sensu, ponieważ Włochy, Francja i Niemcy są lepiej pod tym względem wyposażone i nie wytrzymamy konkurencji. W ocenie Oriona-Jędryska powinniśmy inwestować w energetykę geotermalną oraz zwiększyć udział rodzimego węgla w energetyce. – Wszystkie kraje UE poza Polską zwiększyły wydobycie i one nie odczuły tak kryzysu, jak Polska. Niemcy bazują na węglu brunatnym i nikt ich nie nazywa „brudasami Europy”, a przecież jest to paliwo emitujące najwięcej zanieczyszczeń – zwrócił uwagę Jędrysek.

Czy to uratuje polską gospodarkę? W ocenie Henryka Kalisia, prezesa Forum Dwutlenku Węgla – niestety nie. – Przemysł energochłonny, i nie tylko on, jest zagrożony ze względu na politykę UE energetyczną i fiskalną. Rosnące koszty energii w Europie (3 proc. rocznie) sprawią, że produkować będą inne kontynenty, a ludzie tracący pracę nie będą w stanie zapłacić rachunków za energię – przewiduje Kaliś, który głównych przyczyn tego stanu rzeczy, obok obowiązującego systemu uprawnień do emisji, upatruje również w strukturze opłat za energię, 30 proc. której stanowią para podatki. – Po roku 2020 w zależności od tego, jak będą się kształtować ceny uprawnień do emisji, będzie prawdopodobnie systematycznie rósł – stwierdził Kaliś.

Uczestnicy konferencji zaznaczyli, że mimo stosowania najnowocześniejszych technologii niskoemisyjnych oraz niewątpliwych osiągnięć w zakresie redukcji emisji CO2, Polska znajduje się w najtrudniejszej sytuacji spośród wszystkich krajów UE i to w nią uderza cała polityka klimatyczna wspólnoty. Tymczasem rząd nie robi nic, aby ten stan rzeczy zmienić i zadbać o to, aby produkcja nie została przeniesiona do bardziej przyjaznych dla niej krajów, np. do Chin.”

źródło: prawy.pl

3. Szczęśniak: A węgiel leży na hałdach

„…Przeliczając tę zużywaną energię na pracę człowieka, widzimy, że bez niej nie ma ani cywilizacji, ani dostatniego życia, ani gospodarki. Nie ma nic z tych osiągnięć rozwoju. Po prostu, żeby przetworzyć cokolwiek co nazywamy surowcem w produkt ostateczny, jest potrzeba energia. Własnymi siłami człowiek nie dałby rady. To jest dzisiaj warunek konieczny takiego świata, jaki znamy. Dla niektórych krajów jest to szczęście, dla niektórych nieszczęście.

Polska jest bogatym krajem energetycznie, zwłaszcza w paliwa stałe, czyli węgiel kamienny i węgiel brunatny. I można powiedzieć, że to, iż jesteśmy tym obdarowani, jest dla Polski dużym szczęściem. Jeśli popatrzymy na nasz kontynent, to my jesteśmy takim węglowym Kuwejtem Europy, bo mamy aż 85 proc. węgla kamiennego całej Unii Europejskiej. Niestety z drugiej strony, przy dzisiejszej polityce unijnej jest to nieszczęście. Składają się na to dwa czynniki, które wpychają nas w kłopoty i uniemożliwiają wydobycie: polityka europejska i nieudolność zarządzania.

Efektem tej polityki jest to, że co jakiś czas oglądamy protesty górników, bo nie ma popytu na węgiel, ludzie tracą pracę, pomimo że te surowce są. A zatem, wygląda to tak: my mamy potencjał, który moglibyśmy wykorzystywać, ale Unia ma politykę antysurowcową.

(…) Są już komisjach europejskich, wśród urzędników wprost pomysły, że węgiel ma być całkowicie wyeliminowany, żeby wprost zakazać jego używania. Uzasadniają to tym, że według nich węgiel dramatycznie szkodzi globalnemu klimatowi. Niestety polscy politycy nie potrafili znaleźć na to odpowiedzi.

(…) mamy potencjał, mamy – a raczej mieliśmy – potężny przemysł górniczy, który potrafił produkować 200 milionów ton węgla rocznie. Dzisiaj natomiast wydobywa się tego węgla już mniej niż 70 milionów ton, a dla unijnych polityków i tak ciągle jest to za dużo.

Tym podstawowym czynnikiem, który jest powodem kryzysu jaki u nas mamy, jest po prostu dostosowanie się do unijnej polityki, czyli zmniejszenie popytu na węgiel. W związku z tym węgiel leży na hałdach. To co było dla nas tym dobrodziejstwem geologicznym, energetycznym – teraz przekształca się w przekleństwo. Co gorsza, Polska dostosowując się do Unii Europejskiej przechodzi na energię odnawialną, która jest droższa i technicznie niestabilna.

Węgiel jest tylko surowcem. Pytanie, czy potrafi się go wykorzystać i budować na nim dobrobyt i rozwój, czy nie. Jak widać, my będąc w Unii nie potrafimy tego robić. Dlatego nasz potencjał i dobrodziejstwo przerodziło się w nieszczęście.

– – Czy rzeczywiście jest tak jak mówi UE, że węgiel jest taki szkodliwy dla środowiska?

Teorie na temat globalnego ocieplenia, i w ogóle wpływu człowieka na klimat, są naprawdę na wstępnym etapie rozwoju. Przecież jest to nauka, która ma dopiero 40 lat. Jak na naukę to jest bardzo mało. Ta rodząca się nauka opiera się głównie na modelach komputerowych. Nauka która daje tak wcześnie, tak dalekosiężne i tak kategoryczne prognozy – nie jest wiarygodna. Szczególnie wszystkie prognozy, które powstały – szczególnie w latach 90. – całkowicie się zdyskredytowały. Przewidywano szybki wzrost temperatur idący za wzrostem zawartości CO2 w atmosferze, tymczasem dwutlenek węgla jest coraz więcej, a temperatura od 17 lat nie rośnie.

A więc mamy młodą naukę, która przedstawia bardzo dalekosiężne prognozy, oparte głównie na modelach komputerowych, które nie potrafią ogarnąć wielu czynników działających w atmosferze naszej planety. I choć praktycznie nie trafili oni ze wszystkimi prognozami, to polityka już jest i działa. Wytworzyła swoje lobby, grupy interesów, które pchają ją do przodu. Wiele krajów dostosowało się do tej polityki, przestawiając na te tory swoje gospodarki. Naukowe podstawy nie są już potrzebne. Machina polityczna działa już sama z siebie. Przemówienia polityków amerykańskich i europejskich, rozpoczynają się od wyznania głębokiej wiary w zjawisko globalnego ocieplenia i zagrożenia dla całej ludzkości z powodu wzrostu temperatur. Rzecz przeszła w sferę politycznych deklaracji wiary, racjonalność nie jest potrzebna. Nie ważne są w tej chwili naukowe fundamenty – bo one trzeszczą w szwach, nie sprawdziły się. Globalna polityka, grupy gospodarczych interesów są tak mocne, że w zasadzie – jak się okazuje – nauka nie jest do tego potrzebna.

My jesteśmy ofiarą tej polityki i nie potrafimy się w niej odnaleźć. Nie jesteśmy krajem, którzy narzuca reguły gry, raczej musimy się dostosować.

– – A co z naszym interesem narodowym?

Niestety w Polsce pojęcie interesu narodowego, którego fundamentem jest interes gospodarczy – a więc nasz codzienny chleb – praktycznie nie istnieje, albo jest niewłaściwie rozumiany.

– – Jakiś przykład?

Prezydent Komorowski – mówi o interesie narodowym, a jednocześnie nie zgadza się na budowanie rurociągów przez Polskę z Rosji, argumentując to w ten sposób, że jeżeli mielibyśmy cokolwiek budować, to tylko za pozwoleniem i z uzgodnieniem z Ukrainą. W takim razie rodzi się pytanie – jak on rozumie nasz interes narodowy? Przecież w naszym interesie jest, żeby jak najwięcej gazu przechodziło przez Polskę – to zwiększa bezpieczeństwo, daje dochody, daje argumenty w grze politycznej. Tymczasem prezydent mówi, że tylko wtedy, kiedy Ukraińcy się zgodzą. A wiadomo, że się nie zgodzą. Więc poświęca nasze korzyści na rzecz sąsiada.(…)

całość tu: szczesniak.pl

podobne: Koalicja przeciwko płacy minimalnej w Niemczech (w co grają polskie Związki Zawodowe?) Koniec solidarności UE względem rosyjskiego embarga (konsekwencje dla polskiej wieprzowiny – ratunkiem Chiny). Polityka klimatyczna UE znowu kosztem Polski. ECB wyręcza FED i odpala własne QE. oraz: Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą. Cameron nie ma wątpliwości: UE chce ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje. Czy w GB przeleje się czara goryczy? i to: Ekoterror kontratakuje: Wzrost stężenia CO2 w atmosferze (nie wiadomo czy przez człowieka). Po „przerwie” wraca strach przed zmianą klimatu, tyle że to równie dobrze może być ochłodzenie. Dziura ozonowa przestała się powiększać. a także: KE proponuje redukcję CO2 o 40% do 2030 r. i zwiększenie udziału OZE do min. 27%. Ekspert: brońmy się przed projektami klimatycznymi Brukseli. polecam również: Najwyższy Czas!: Klimatyczna katastrofa. Ile Polska straci przez nieudolną politykę PIS i PO?

Gary Varvel - globalne ocieplenie

Gary Varvel – globalne ocieplenie

Advertisements

7 comments on “Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach.

  1. Pingback: PGNiG renegocjuje kontrakt z Gazpromem. Przegrana Rosjan z Czechami w sądzie szansą na korzystny arbitraż dla Polaków. Rosja wzywa UE, by poparła projekt gazociągu Turecki Potok. Polska nie będzie rozbudowywać mocy energetyki węglowej. Nowelizacj

  2. Pingback: Bezpieczeństwo energetyczne: raport NIK w sprawie gazoportu ujawnia bałagan, bomba górnicza i gazowa (PGNiG traci polski rynek). | Łódź Odysa

  3. Pingback: Geopolityczne następstwa rewolucji łupkowej w USA. Gaz łupkowy w Polsce jest ale trzeba być cierpliwym. Australijczycy zwiększają szacunki dla złoża węgla w Polsce. Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego? | Łódź Odysa

  4. Pingback: Poważne państwa nie mają w polityce zagranicznej ani stałych sojuszników, ani też stałych wrogów, tylko niezmienne interesy. | Łódź Odysa

  5. Pingback: 20 stopień zasilania czyli, jak jest lato to musi być… bez prądu(?) Tydzień upałów kosztuje gospodarkę Polski tyle ile kosztowałaby… nowa elektrownia o mocy 1000MW? Polityka energetyczna Polski. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Ameryka otwiera zawory z ropą. Nord Stream 2 podzielił Europę. Reforma górnictwa to kontynuacja polityki poprzedniego rządu. Lokalne źródła energii (OZE). Znaczny spadek cen ropy na świecie (czemu nie w Polsce?) | Łódź Odysa

  7. Pingback: O realnych ośrodkach władzy czyli… sKisłe łupki i inne polskie zasoby energetyczne w kleszczach niemieckiej polityki klimatycznej i rosyjskiej strefy wpływów. Światełko w tunelu dla węgla. Saudyjska i Irańska alternatywa dla ropy | Łódź

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s