Podziemna TV: „Głosujcie tak jakby sondaże nie istniały!”. O „debacie” słów kilka, Kukizie i jego JOWach. Grzegorz Braun: „Polacy muszą przejąć kontrolę nad własnym państwem”. Wybory okiem socjologa.


Na temat „debaty” i poszczególnych kandydatów (w skrócie i moim zdaniem w miarę obiektywnie – wszak niewiele się działo) można przeczytać tu: Jeden z dziesięciu – debata kandydatów na prezydenta. Polecam również uwagi i komentarz Pana Konrada: Robią nas w konia: Debata w TVP, Jak głosować i Kontrola Wyborów! #113

polecam również: CBOS: Złe nastroje społeczne. Polacy krytycznie o instytucjach państwa. Sondażowy „Pic na wodę”.

Żeby móc dokonywać właściwych wyborów potrzebna jest wiedza. A wiedza wymaga jej POSZUKIWANIA. Problemem sporej liczby wyborców w Polsce – a w zasadzie świadomej części (która jest zmuszona ponosić koszty ignorancji pozostałej części obywateli) – jest zatem nie tyle brak wiedzy, co właśnie odrobiny chęci na jej SAMODZIELNE poszukiwanie. Nie wspominając już o wyciąganiu wniosków z owej wiedzy i zastosowaniu jej w praktyce.

Konsekwencją tej ułomności jest 5 milionów Polaków, którzy na przestrzeni ostatnich 10 lat „zagłosowali” i wyrazili swoją opinię na temat „zielonej wyspy” NOGAMI, uciekając z tego kraju niemożliwego do życia na poziomie XXI wieku bez tzw. znajomości i adaptacji do obecnego systemu gospodarczo politycznego kolesiów, który można bez kozery nazwać (jak ktoś się orientuje w teoriach ustrojów politycznych i ideach gospodarczych) PRL bis ergo. SOCJALIZMEM, który polega na redystrybucji wśród swoich tego co wcześniej zagrabiono szarym obywatelom z owoców ich pracy.

Mając na uwadze choćby ten fakt i tragedię jaka się do nas zbliża czyli: wyludnienie i starzenie się społeczeństwa, kilkuletnie kolejki do specjalistów lekarzy, załamanie w branżach rodzimego przemysłu od lat wykańczanego przez „prawodawstwo unijne” (hutnictwo, stoczniowy, a ostatnio górnictwo), wysokie opodatkowanie i oskładkowanie pracy która już niedługo będzie trwała do usranej śmierci (a kto dożyje tego czeka „gwarantowana” śmieciowa emerytura), ogromne zadłużenie które skończy się załamaniem finansów państwa (REALNY dług zwany „publicznym” to ok 3 bln. zł – głównie właśnie z powodu piramidy finansowej zwanej ZUSem), otóż w konsekwencji tego wszystkiego, wydaje się NATURALNĄ wręcz potrzeba wyrzucenia poza burtę sterowni państwem partii i ludzi, którzy od 25 lat rządząc na zmianę Polską doprowadzili nas do ruiny. Wydaje się, ale niestety nie jest!

Podpowiadam jednak zainteresowanym KONKRETNYMI zmianami, aby zagłosowali w swym życiu choć raz na kogoś spoza systemu już bez wykrętów że nie ma na kogo, bo jak nigdy właśnie w najbliższych wyborach można spokojnie dobrać do własnej wizji postrzegania świata właściwego kandydata, o ile się wie czego należy w takim człowieku szukać. Jest bowiem kilku kandydatów których można nazwać „antysystemowymi” po nazwisku wymieniając są to Panowie: Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Marian Kowalski, Jacek Wilk, oraz ewentualnie Paweł Kukiz i Paweł Tanajno.

Dla zbyt leniwych by samemu przestudiować sylwetki poszczególnych kandydatów polecam teksty do przeczytania: Wybory nabierają rumieńców. Kontrkandydaci podsumowują kadencję prezydenta. Grzegorz Braun w Tok FM o Komorowskim, antypolskiej propagandzie (z ust dyrektora FBI) i o stanie państwa. oraz: Braun, Korwin, Kukiz – finisz genialnej kampanii  życząc znalezienia dla siebie wyjścia z tej paskudnej sytuacji którą w naprawdę brawurowo skrótowym kontekście opisałem… Pozdrawiam wszystkim którym się chce zmian 🙂 (Odys)

a pozostałym dedykuję obrazek polityka, wybory, demokracja, głosowanie

podobne: Żeby nam się chciało tak jak nam się nie chce czyli… (nie)Wybory do parlamentu europejskiego i słówko do fejsbukowych „wolnościowców”.

oraz: System wyborczy to bubel bo źle przygotowano specyfikację przetargową. Nie wiadomo kiedy wyniki, ale PKW dostanie jeszcze więcej pieniędzy. Rekordowa liczba głosów nieważnych. Opozycja domaga się skrócenia kadencji nowych samorządów. Komorowski Broni. „códu nad órną”.

polecam również: CBOS: coraz więcej Polaków czuje się lekceważonych przez władzę, ale ponad połowa nie wie, co było ważne w 2013 roku.

a także: Dlaczego zwykły IDIOTA oraz facet z trzema FAKULTETAMI i doktoratem MÓWIĄ i MYŚLĄ dokładnie tak SAMO?

Kolejny temat to Kukiz i jego JOWy….

„…Korwin-Mikke stwierdził, że jednomandatowe okręgi wyborcze, wbrew opinii Kukiza, umacniają role wielkich partii. Jednocześnie nieoczekiwanie zadeklarował, że wycofa się z walki o prezydenturę, jeżeli w zbliżających się wyborach w Wielkiej Brytanii, gdzie obowiązują JOW-y, Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa „dostanie nawet chociaż 20 mandatów” (co oznaczałoby, że w sprawie JOW-ów rację ma Kukiz).

W odpowiedzi oburzony Paweł Kukiz napisał na Facebooku, zwracając się do Korwina, że „w restauracji »Lotos« w Warszawie, w obecności Pańskiego syna, jeszcze przed wyborami umówiliśmy się, że tuż przed dniem wyborów ten z nas, który będzie miał niższy wynik sondażowy przekazuje głosy drugiemu. Potem zmienił Pan zdanie. I się nie sprzeciwiałem”, dodając, że Korwin jest nieobliczalny i że nie chce jego głosów bez względu na to, kto wygra wybory w Anglii.

W związku z tym Janusz Korwin-Mikke podczas specjalnie zwołanej konferencji wydał oświadczenie:

(…)

4) Wielokrotnie mówiłem, że zagłosuję za jednomandatowymi okręgami wyborczymi, bo jest to o wiele lepsze rozwiązanie od obecnej ordynacji wyborczej. JOWy figurują nawet w moim projekcie Konstytucji – tylko tam Sejm pełni inną rolę. Jednak wbrew temu, na co ma nadzieję Paweł Kukiz i wielu jego sympatyków, wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych może ostatecznie podzielić Polskę między PO i PIS – spoza tych dwóch partii będzie tylko kilku posłów.

(…)

7) Poczekajmy na wyniki wyborów w Anglii. Być może Paweł Kukiz ma rację. Jeśli jednak nie ma, to efekt sukcesu (wynik ponad 10%) p. Pawła mógłby być następujący: Sejm i Senat, gdzie PO i PiS mają większość konstytucyjną, zbiera się i w dwa miesiące uchwalają ordynację większościową – powołując się na wolę narodu (wyborcy panów Dudy, Komorowskiego i Kukiza stanowić mogą i 3/4 elektoratu!!). Po czym PO i PiS rządzą tak, jak w Zjednoczonym Królestwie konserwatyści z labourzystami.

8) Amicus Plato – sed magis amica veritas. Prawda i dobro Polski są dla mnie ważniejsze, niż to, że Pan Paweł się na mnie obrazi. Oczywiście podtrzymuję złożoną w debacie ofertę: jeśli Torysi lub labourzyści dostaną mniej niż 200 mandatów lub UKIP dostanie więcej niż 20 mandatów (w wyborach proporcjonalnych dostałby ok. 90!!) – wycofuję się z wyborów prosząc moich wyborców o poparcie Pawła Kukiza.

9) Jeśli jednak mam rację, jeśli te dwie wielkie partie uzyskają w UK miażdżącą przewagę, proszę Pawła Kukiza jego słowami: „Panie Pawle! »Polska jedyna na świecie. To zbyt wielki skarb« – by ryzykować, że wpadnie nieodwracalnie w ręce PO i PiSu. Elektorat Pana, mój, pp.Brauna, Kowalskiego i Wilka jest już porównywalny z elektoratem PO lub PiSu. Bez wprowadzenia JOWów potrafimy obalić ten system legalnie i konstytucyjnie. Przy ordynacji jednomandatowej może to być niemożliwe.

(…)”

całość tu: nczas.com

Minęły dwa dni i oto mamy potwierdzenie trafnej diagnozy JKMa. W Wielkiej Brytanii „dwie dominujące od dziesiątków lat partie (Partia Konserwatywna i laburzyści) zgarnęły przytłaczającą większość mandatów. UKiP z ogólnokrajowym poparciem sięgającym 15% dostał… dwa mandaty, natomiast Szkocka Partia Narodowa (SNP) z poparciem rzędu 4% ma ich 58, bo dominuje w jednym regionie.”

…Zatem jeżeli ktoś zamiast wyciągnąć wnioski woli się obrazić i dalej upierać przy niebezpiecznym (bo już nie tylko naiwnym) pomyśle na JOWy które utrwalają i sprzyjają oligarchizacji sceny politycznej również w terenie, ten niech przynajmniej nie robi z innych ludzi idiotów, i przynajmniej nie kłamie że JOWy coś zmienią.  Zmieni się tylko tyle, że i bez (oficjalnego) poparcia partii do władzy dostanie się ten kto trzeba 🙂 Lokalnie rządzą bowiem i tak w większości ludzie bezpośrednio powiązani z władzą centralną! BEZ WZGLĘDU na to czy występują pod szyldem partyjnym czy udają bezpartyjnych.

Nie wiem ile jeszcze demokratom „patriotom” (na dodatek mieniącym się antysystemowymi) potrzeba przykładów na to jak ta ich ukochana demokracja utrwala system z którym rzekomo walczą. Naprawianie demokracji – systemu z gruntu patologicznego za pomocą JOWów – to oszukiwanie przede wszystkim samych siebie (bo że wyborców to rzecz oczywista). Fakty wyraźnie pokazują, że JOWy ewidentnie pomagają sitwom partyjnym w utrwalaniu władzy, i to w sposób dla nich całkowicie bezkarny. Całe klany cwaniaków i starych wyjadaczy może i będzie pozostawać na usługach partii ukrywając się jednocześnie za bezpartyjnością 🙂 Za pomocą tej sztuczki można dużo łatwiej oszukać wyborcę w kwestii swoich rzeczywistych poglądów i „pochodzenia politycznego”. Wyborca który już teraz ma problem z ogarnięciem i przypisaniem programu politycznego do odpowiedniego szyldu i kandydata, będzie miał (dzięki JOWom) jeszcze większy mętlik w głowie. I teraz proszę mi powiedzieć jaki odsetek wyborców będzie świadomych swojego wyboru kiedy już dziś na poziomie partiokracji widać jak marnie to wygląda. Polska już została podzielona a do władzy nie dopcha się nikt spoza układu o ile nie odbędzie się to na skalę masową – w tym wypadku może się to odbyć wyłącznie pod ideologicznym/partyjnym sztandarem który ludzie będą potrafili zidentyfikować przy urnie wyborczej (JOWy tę możliwość utrudniają!)

I tu należą się słowa uznania dla Pana Mikke który publicznie obnażył patologię JOWów. Kukiz może się na to obrażać lub nie, ale niech nie rżnie głupa że nie rozumie o co chodzi. Chyba że nie jest głupi i wie co robi a zatem jest nową częścią starego układu która ma zebrać niezadowolony elektorat „by wszystko zostało po staremu”… (Odys)

Czy Paweł Kukiz prowadzony jest przez służby?

„…Gra toczy się o utratę władzy przez układ okrągłostołowy. Rozgrywają ją służby.

Ich strategia jest następująca:

„jeżeli udostępnimy media (TVN – Polsat) Pawłowi Kukizowi, to jego popularność automatycznie wzrośnie. Mówi z sensem, oskarża PiS, PO i cały układ okrągłostołowy, ale nie wyjawia nazwisk, tylko mówi ogólniki. Skupia się raczej na przyziemnych sprawach, jak: górnicy, rolnicy, matki z dzieckiem. Nie dotyka szczegółów, nie psoci żydom, nie rozumie gospodarki. Jest bezpiecznym kandydatem opozycyjnym”.(…)

(…)Nie ma możliwości, aby tak swobodny dostęp do mediów, wywalczył jego sztab. Media to służby, służby to media.

Pytanie tylko jakie służby rozgrywają politykę w Polsce?

Pan Kukiz jeszcze nie dawno był mocnym zwolennikiem Platformy Obywatelskiej. Dziwnym trafem nie dostrzegał wtedy układu okrągłego stołu, w którym Donald Tusk siedział i siedzi zanurzony w nim po same uszy. Nie dostrzegał ustaw, które kawałek po kawałku sprzedawały Polskę.

Od jakiegoś czasu zmienił front polityczny. Mocno krytykuje PO i układ okrągłego stołu.

Gdyby okazało się, że jest dzieckiem służb i współpracuje z nimi, to byłby mocny sierpowy dla jego zwolenników. Uważam, Pawła Kukiza za patriotę i osobę, która wykonuje dobrą robotę dla Polski. Co nie znaczy, że służby nie wpływają na jego decyzje. W wyborach zrobi bardzo dobry wynik. Może zdobyć koło 15%, jak kiedyś Andrzej Lepper. Ma olbrzymie szanse wejść ze swoją partią do parlamentu w kolejnych wyborach.

Pytań jest kilka:

czy mają haki na niego?

czy da ograć się służbom, tak jak zrobił to Andrzej Lepper?

Czy jego patriotyzm jest szczery?

Czy jest na tyle bystry, aby przewidywać kilka ruchów do przodu doświadczonych strategów ze służb?

Jaką decyzje podejmie, kiedy w glorii chwały, nakażą mu sprzedać Polskę?

Powiem szczerze, że mam trochę dość powierzchowności dotykanych tematów przez Pawła Kukiza. Krzyczy, że należy górnikom pomóc, ale nie mówi o nakazie Unii Europejskiej, o wpływaniu Niemiec na polski rząd, w celu zniszczenia polskiego górnictwa. Podobna sprawa jest z rolnictwem.

Miałkość jego wypowiedzi coraz mocniej dotyka populizm. Nie widzę tu żadnego sensownego programu dla Polski i Polaków.”

całość tu: wiadomosci.robertbrzoza.pl

…a zatem albo Pan Kukiz jest pożytecznym idiotą, albo idzie na czyjejś smyczy. Innej opcji nie widzę. Jego lewicowe poglądy i upieranie się przy demokracji jako systemie rządzenia państwem, jak i pozostałe kwestie (nerwowa reakcja na uczciwe postawienie problemu JOWów przez JKMa) pomimo zadeklarowanej antysystemowości czynią z Pana Kukiza w najlepszym wypadku nieświadomą szalupę dla pogrobowców PO. Czas pokaże czy ta hipoteza jest prawdziwa. (Odys)

Polacy muszą przejąć kontrolę nad własnym państwem – Grzegorz Braun dla Kresów.pl

„(…)

Wspomniał Pan w trakcie debaty, że niektóre osoby chętnie zaprosiłby Pan do swojej rady prezydenckiej. Kogo miał Pan na myśli?

Tych wszystkich, którzy spełniają kryterium państwowca – a więc są zwolennikami istnienia państwa polskiego, oraz tych spełniających kryterium wolnościowca – ze szczególnym uwzględnieniem wolności gospodarczej. Mogę współpracować z polskimi państwowcami, z tymi którzy rozumieją, że aby państwo polskie można było w ogóle naprawiać i przywracać mu blask adekwatny do naszej tradycji, to trzeba to państwo najpierw ocalić. Żeby móc je uczynić lepszym, bezpieczniejszym, sprawniejszym, trzeba najpierw zachować jego istnienie. Z polskimi państwowcami zawsze mogę o tym rozmawiać. No i z wolnościowcami, którzy rozumieją, jak ważna jest sprawa przywrócenia Polakom wolności, szczególnie tej gospodarczej. W niektórych sytuacjach jedno wchodzi w konflikt z drugim – i tutaj jako prezydent musiałbym pryncypialnie wkraczać. Bywają sytuacje, kiedy zwolennicy liberalnej utopii zapominają o uwarunkowaniach geostrategicznych Polski. I wówczas, będąc wolnościowcem, musiałbym powiedzieć „nie”. Na przykład w kwestii wyprzedaży polskiej ziemi. Czyniłbym to jednak jako zwolennik wolności gospodarczej, w poczuciu, że bronię Polaków przed nieuczciwą konkurencją, co przecież powinno być jednym z zadań państwa.

Jeżeli chodzi o kwestie prowadzenia polityki zagranicznej – szczególnie regionalnej – to czy w trakcie debaty telewizyjnej pojawiły się jakieś wątki, z którymi mógłby się Pan zgodzić?

Bardzo wyraźnie ujawniło się szersze grono realistów geopolitycznych, którzy rozumieją, że Polska musi przede wszystkim odnaleźć należne sobie miejsce w regionie, w najbliższym otoczeniu geopolitycznym, i że kluczem do polskiej geopolityki są dobre interesy z naszymi najbliższymi sąsiadami.

Gdyby jako prezydent miał Pan możliwość współtworzenia polityki zagranicznej, jaką linię polityczną prowadziłby Pan w odniesieniu do naszych sąsiadów na wschodzie i na południu?

Często powtarzam, że kluczem do polskiej geopolityki jest normalizacja stosunków z Białorusią. Gdyby tylko Warszawa zaczęła robić dobre interesy z Mińskiem, to zaowocowałoby to uzdrowieniem sytuacji także w stosunkach z Litwą, Ukrainą i promieniowałoby na całą Europę Środkową. Zresztą ze strony Mińska był do tego w perspektywie ostatnich kilkunastu lat szereg wyraźnych zaproszeń.

A inne ośrodki?

Inne stolice do których słałbym emisariuszy i z którymi szukałbym jak najpilniej roboczego kontaktu to oczywiście turecka Ankara i szwedzki Sztokholm, dalej Teheran i Pekin. W naszym najbliższym sąsiedztwie nie ma co wymyślać prochu: Budapeszt i Bratysława. Jeśli na tym kierunku ułożą się nasze stosunki i zintensyfikują się kontakty gospodarcze, to wtedy także Praga, Wilno i Kijów pójdą po rozum do głowy. Być może cały region zacznie prowadzić politykę bardziej samodzielną, a nie polegającą na klientelistycznym wieszaniu się klamki. Jestem przeciwnikiem klientelizmu bez względu na to, czy klamka ta jest umocowana w Moskwie czy w Waszyngtonie.

(…)

Czy Pana zdaniem w związku ze zmieniającą się obecnie sytuacją geopolityczną Polska powinna nawiązać bliższą współpracę z Chinami?

Wcześniej wymieniłem Pekin jako jedną ze stolic, dokąd wysyłałbym moich emisariuszy. W skrócie powiem tak: nie ma żadnego powodu, żeby imperium amerykańskie miało już w tej chwili gwarancję, że na III wojnę światową imperium amerykańskiego z imperium chińskim Polacy zawsze pójdą po stronie tego pierwszego. Po prostu do elementarza dyplomacji i polityki powinno należeć nie czynienie w tej kwestii przedwczesnych deklaracji. Polska po pierwsze nie powinna iść w pierwszym szeregu do tej wojny. Nie powinna powtórzyć błędu roku 1939 czy 1830. Nie powinniśmy dać się wypuścić w charakterze zająca, powinniśmy spokojnie „opuścić kolejkę” – poczekać na rozwój sytuacji. W tej chwili ważą się szale dziejowe. Jak słyszeliśmy, imperium rosyjskie zapowiedziało wspólne manewry z Chińczykami na Morzu Śródziemnym. Z jakie powodu już dzisiaj, za darmo, za poklepywanie po ramieniu mielibyśmy być gwarantowanym sojusznikiem USA?

A jak powinny kształtować się relacje Polski z Rosją w obecnym kontekście geopolitycznym?

Relacje Polski z Rosją nie ulegną zasadniczej zmianie tak długo, jak długo Polacy nie przejmą kontroli nad własnym państwem. Przecież Rosja znakomicie orientuje się w sytuacji Polski i wie, w jak bardzo opłakanym jest stanie. Co zresztą w znacznej mierze Rosji zawdzięczamy. To jej w dużej mierze zawdzięczamy aktualny stan polskich elit, które są zagenturyzowane już w kolejnym pokoleniu. W związku z tym trzeba to sobie jasno powiedzieć: Rosjanie będą prowadzili poważną politykę, kiedy państwo polskie zacznie samo siebie poważnie traktować. I jeszcze raz powtarzam: kluczem do polskiej geopolityki jest Mińsk. Uważam, że w myśleniu o polskiej polityce wschodzie nie należy ignorować Białorusi. Z Moskwą, w miarę możności, trzeba rozmawiać przez Mińsk. Trzeba go dowartościować w naszej polityce zagranicznej.

Zgadza się Pan ze stwierdzeniem, że Rosja to obecnie kolos na glinianych nogach? Dużo słabszy, niż mogłoby się wydawać?

Ależ oczywiście. Jest faktem, że Rosja przegrywa wyścig z czasem, z własną demografią. Aborcja i alkohol poczyniły w narodzie rosyjskim tak straszliwe spustoszenie, że odwrócenie tego trendu okazuje się, jak dotąd, niemożliwe – nawet przy dużym zaangażowaniu władz moskiewskich. Ale cóż – te władze kadrowo dziedziczą przecież niemal wszystko po Rosji sowieckiej. A zatem Rosja jeszcze długo musiałaby się leczyć, by powrócić do swej formy dziejowej. Problem w tym, gdzie tej formy dziejowej ma szukać biedna schizmatycka Rosja, w której cezaropapizm jest dogmatem ustrojowym. To są problemy, na które powinniśmy patrzeć z powagą, posuniętą nawet do współczucia względem Rosji. Nie zapominajmy w naszej polityce wschodniej o orędziu fatimskim z 1917 roku. Pamiętajmy, że bynajmniej nie padło tam wezwanie do zniszczenia Rosji, ale do jej nawrócenia. To powinno być pytanie zadawane sobie przez polskie elity, polskich mężów stanu: czy i w jaki sposób Polacy mogą mieć udział w nawróceniu Rosji. Jednak aby to było możliwe Polska sama musi wrócić do swojej formy dziejowej. Lekarzu, ulecz się sam.

(…)

Widziałby Pan możliwość większego upodmiotowienia Polaków na poziomie gminnym, a może jeszcze bardziej lokalnym?

Oczywiście, jedno z drugiego w sposób logiczny wyniknie. Jeśli Polacy staną się gospodarzami we własnej gminie, jeśli poczują się na swoim we własnej parafii, to w krótkim czasie będą też zdolni zabezpieczać polskość na poziomie gminy, a może nawet regionu.

(…)” całość tu: kresy.pl

…Uważam że nie da się w dzisiejszym świecie (zresztą nigdy tak nie było) żeby lud był sprawnym narzędziem do rządzenia „Głupich jest zawsze więcej niż mądrych” to nie jest powiedzenie które ma na celu kogokolwiek obrażać ale takie są fakty!… Nie da się „wyhodować” świadomości obywatelskiej wśród stosownej większości ludzi na skalę całego kraju. Wybory – ich efekt i frekwencja obnażają mit demokracji najdobitniej. Nie dość że ludzie wybierają źle to na dodatek spora część w ogóle nie poczuwa się do takiego obowiązku. I nie uważam że w dobie internetu można to usprawiedliwiać winą mediów i tego że kłamią. Mało tego! Ludzie doskonale zdają sobie z tego sprawę że media kłamią a mimo to głosują tak jak w mediach usłyszą (sugerując się sondażami) i robią dokładnie to co w mediach usłyszą…

Nie jestem jednak całkowitym wrogiem demokracji. Wierzę że na skalę lokalną może ona zdać egzamin, z tego względu że porządni i uczciwi ludzie w skali mikro mogą oddziaływać na całą lokalną społeczność, gdzie każdy mieszkaniec gminy na własne oczy i po sąsiedzku widzi co władza wyrabia… Uważam jednak że w skali makro (całym państwem) powinien rządzić monarcha a władza powinna być przekazywana z pokolenia na pokolenie w ręce gruntownie wykształconego dziedzica… Tyrania nie jest synonimem systemu rządów a jest wypaczeniem monarchii (tudzież dyktatury). Tyrani owszem zdarzają się raz na jakiś czas, ale z uwagi na to że jest to JEDEN człowiek to łatwo się takiego pozbyć w ostateczności, natomiast władza ludu ze względu na swoją masowość jest nie do ogarnięcia! za wyjątkiem lokalnego jej charakteru. Lokalnie ludzie powinni się samo organizować (samorządzić) to pozwoliłoby im zachować realną kontrolę nad terenem i władzą którą sobie lokalnie wybierają (spośród siebie) i która ich bezpośrednio dotyczy… Nie chce mi się tu rozpisywać w temacie bardziej szczegółowo polecam link… KNP: Młode, wściekłe, wolne feniksy. Mapa wydatków i przychodów państwa wg. programu KNP. Wróćmy do monarchii. 

…Odys

polecam również: Demokracja… czyli Dyktatura Durni. Australijczycy tracą do niej zaufanie.

Okiem Socjologa #01 – Krzysztof Prendecki – Wybory prezydenckie

Advertisements

8 comments on “Podziemna TV: „Głosujcie tak jakby sondaże nie istniały!”. O „debacie” słów kilka, Kukizie i jego JOWach. Grzegorz Braun: „Polacy muszą przejąć kontrolę nad własnym państwem”. Wybory okiem socjologa.

  1. Pingback: „Oczy są ślepe, gdy rozum zajęty jest czymś innym” czyli… salon i Komorowski w strachu, wyścig populizmu wyborczego z użyciem mitu JOWów, a wszystko i tak zostanie po staremu! | Łódź Odysa

  2. Pingback: Jaka piękna UStawka! Olechowski w TVN spuszcza PO do kibla. Kukiz „nową alternatywą” (dlaczego nie JKM?) | Łódź Odysa

  3. Pingback: Czy POPiS zapewni sobie władzę na kolejne kilkadziesiąt lat? W co gra Kukiz i co powinien zrobić KORWiN. | Łódź Odysa

  4. Pingback: „Elektorat buntu”, „bezpartyjny” Kukiz i „Ściana ze szkła” czyli… jak naprawić zegarek? Jeśli antysystemowcy nie wykorzystają obecnej sytuacji będą winni wobec historii. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Ruch JOW rozpoczyna kampanię na rzecz referendum. JOW-y nie zapewniają sprawiedliwej reprezentacji w parlamencie. Kieżun: gigantomania chorobą samorządów. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Kukiz wyszedł z kina (TVRebublika) czyli… przesłuchanie prawie antysystemowca przez prawie Olejnik. Dobrze gadał ale nie wytrzymał. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Mamy wolnościowców w Sejmie ale bez KORWiNa (strach przed wolnością?). Pyrrusowe zwycięstwo PiS i perspektywa terroryzmu ekonomicznego by ratować „teoretyczne państwo” w spadku po PO. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Rokosz i Elekcja, Hitchcock i histeria, Trump(y) i trąf(y) czyli rozgrywanie tłumu w służbie demokracji. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s