W rocznicę śmierci: Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą marszałka Piłsudskiego. Jan Emil Skiwski „Piłsudski a Polska wieczna” (cywilizacja a tolerancja).


Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą marszałka Piłsudskiego.

15.05. Warszawa (PAP) – Sejm przyjął w piątek uchwałę upamiętniającą Józefa Piłsudskiego w 80. rocznicę śmierci. Izba składa w niej hołd „wybitnemu mężowi stanu, ojcu niepodległości, legendarnemu twórcy Legionów Polskich, Naczelnikowi Państwa”. Wcześniej odrzucono wniosek mniejszości.

Wniosek mniejszości zgłosił poseł SLD Tadeusz Iwiński. Postulował w nim ograniczenie uchwały do pierwszego i większej części drugiego akapitu.

Za wnioskiem mniejszości głosowało 41 posłów, przeciw – 363, od głosu wstrzymało się 11 posłów.

Całość uchwały poparło 387 posłów, przeciw było czterech, wstrzymało się – 23 posłów.

W uchwale czytamy, że w 80. rocznicę śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd „wybitnemu mężowi stanu, ojcu niepodległości, legendarnemu twórcy Legionów Polskich, Naczelnikowi Państwa i zwycięskiemu wodzowi wojny 1920 roku. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża najwyższe uznanie dla wielkiego przywódcy narodowego, który niestrudzoną walką o niepodległość Polski przysłużył się odbudowie Państwa Polskiego oraz odparciu bolszewickiej nawały”.

Dokument zaznacza, że Piłsudski stał się obiektem kultu w wielu środowiskach, a jego dokonania stały się ważnym elementem kształtowania zbiorowej świadomości Polaków. „Bowiem – jak mówił prezydent Ignacy Mościcki podczas uroczystości pogrzebowych Marszałka – +Śmiałością swej myśli, odwagą zamierzeń, potęgą czynów z niewolnych rąk kajdany zrzucił, bezbronnym miecz wykuł, granice nim wyrąbał, a sztandary naszych pułków sławą uwieńczył. Skażonych niewolą nauczył honoru bronić, wiarę we własne siły wskrzeszać, dumne marzenia z orlich szlaków na ziemię sprowadzać i w twardą rzeczywistość zamieniać. Dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek (…). Wielkie dziedzictwo pozostawił w spadku po sobie ten potężny władca serc i dusz polskich+. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o nieprzemijającej wielkości Józefa Piłsudskiego i Jego dzieła, oddaje Mu cześć” – napisano w uchwale.(PAP)

akn/ mhr/

fragment:

„…Wyobraźnia narodu nie lubi zbyt wiele pytać o to, kim był Ten, kto odszedł, a którego otacza się czcią. Miłość jest arbitralna, zwłaszcza wobec zmarłych. Lepi posąg, który jej ulepić najłatwiej, który układa się bez trudności w wyobraźni mas. I kiedy już dziś słyszy się raz po raz o jakowejś „poczciwości polskiej”, której On miał być właśnie uosobieniem, to nasuwa się konieczność wyraźnie powiedzieć: Nie!

Jedno trzeba sobie uprzytomnić przede- wszystkim: że wygrana Polski na polu politycznym jako silnej jednostki w życiu międzynarodowym i jej wygrana na polu cywilizacyjnym – to nie są dwie sprawy, lecz jedna i ta sama. Wygrana tylko na jednym z tych pól przy zastoju na drugim, otwiera drogę do klęski. Stosunek nasz do tego junctim jest zazwyczaj powierzchowny. Kiedy Polskę porównywamy z innymi narodami i spostrzegamy, że w przeciwieństwie do naszych sąsiadów z zachodu i wschodu, nie mamy własnej doktryny, że nie odbywa się w Polsce wielki proces klarowania naszego oblicza, że grzęźniemy po uszy w eklektyzmie kulturalnym – to mówimy o tym tonem człowieka, który się wstydzi, że znalazł się na balu w szarym garniturze, gdy inni błyszczą wykrochmalonymi gorsami i wspaniale skrojonymi frakami. Kwestię naszej pracy cywilizacyjnej wciąż traktuje się prestiżowo; myśl o „dorównaniu innym” jest tu motywem zasadniczym, odsłaniającym niepokojące perspektywy dyletantyzmu kulturalnego. Tak zupełnie, .jak gdyby cała sprawa sprowadzała się do jakiegoś towarzyskiego niemal „podciągnięcia” na poziom, który ktoś inny ustanowił jako obowiązujący. Nie rozumie się głębokich związków, zachodzących pomiędzy procesami cywilizacji duchowej i biologicznymi podstawami bytu narodowego. Nie rozumie się, że parcie na nas, które wyobrażamy sobie zazwyczaj w postaci nacierających kolumn zbrojnych, samolotów bombowych i czołgów, może być też parciem wielkich prądów ducha i że groza takiego ataku może mieć ten sam efekt biologiczny, co najazd zbrojny. Ale mechanika ducha jest taka, że chcąc zabezpieczyć się przeciw temu napadowi, musimy przekreślić wszelki utylitaryzm i organizować się wewnętrznie nie „gwoli obrony narodowej”, lecz z głębi potrzeby i przekonania. Dopiero tak wewnętrznie uzbrojony naród ma potrzebne siły do odporu. Podobnie jak w miłości, żeby dobrze ją zagrać, trzeba być naprawdę zakochanym, tak i tu, aby się obronić, trzeba myśleć nie o obronie, lecz chcieć stać się innym dla samej miłości ideału, który nas ożywia.

Nie sądzę, aby to co tu powiedziałem, było stanowiskiem popularnym. Przypuśćmy jednak, że ktoś zgodzi się ze mną. Otóż istnieje dużo szans, że gdy taką osobę zapytamy, jak wyobraża sobie tę swoistość kultury polskiej, odpowie, iż widzi ją w owej „poczciwości”, brzydzącej się przemocy, z tradycji tolerancyjnej, przygarniającej wszystkich, nie odtrącającej nikogo. A jako przykład tej poczciwości zacytuje – Marszałka.

Jest to mit podwójnie fałszywy i podwójnie szkodliwy. Mit, który trzeba rozproszyć. Nie jest bowiem prawdą ani to, aby owa sławetna poczciwość polska mogła stać się kiedykolwiek osią naszej cywilizacji i by w ogóle mogła być elementem konstrukcyjnym; ani to również, aby właśnie wielki Zmarły miał być jej wcieleniem.(…)

(…) Tolerancja nie może być naszym hasłem cywilizacyjnym, bo tolerancja nic w ogóle nie wyraża; jest pojęciem pustym; oznacza wieczną gotowość przyjęcia każdej poddanej z zewnątrz treści. Nie możemy być galaretą ściśniętą w żelazne kleszcze. Los takiej galarety jest z góry wiadomy; nie trzeba jasnowidztwa dziejowego, aby go przewidzieć.(…)

(…) Nie chcę ani o jotę umniejszać wagi i piękna tego faktu, że Polak istotnie brzydzi się przemocą, gwałtem, wpajaniem ludziom siłą tego, do czego powinni dojść nieprzymuszoną wolą i własnym rozumem. Kto wie, może istotnie uda nam się to, co nie udało się innym: zbudować naszą wielką cywilizację tańszym niż inni kosztem cierpień i mąk ludzkich?…”

całość tu: magazynzapisz.wordpress.com

podobne: „Nie ma ludzi” i Kisiel wbrew Kotarbińskiemu czyli… bardzo konkretne skutki społeczne religii, moralności, cnoty i nacjonalizmu. oraz: miarka: „Lewacki bałagan w wartościach” czyli pułapki tolerancji w wykonaniu lewicowym. i to: Stanisław Michalkiewicz: „Pułapki tolerancji i dialogu”, czyli komunizm „z ludzką twarzą”. a także: O tym, jak Orzeł stracił krzyż z korony w 1927 r., a „Mazurek Dąbrowskiego” został hymnem dzięki fortelowi. polecam również: Adam Śmiech: System Dmowskiego czyli… „zagraniczną politykę musicie robić naszą”. i jeszcze: Dziedzictwo „króla Stasia” czyli… ”Wyzwoliciele z polskości”. oraz: Prof. Zbigniew Pełczyński: Tożsamość narodowa nie jest wrodzona. O patriotyzmie słów kilka. i to: Gloria victoribus! czyli… 93. rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 roku

Józef Piłsudski (naród, pamięć)

Advertisements

16 comments on “W rocznicę śmierci: Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą marszałka Piłsudskiego. Jan Emil Skiwski „Piłsudski a Polska wieczna” (cywilizacja a tolerancja).

  1. Pingback: „Na sumieniu Polski ciąży wiele grzechów przeciwko sobie, ale ani jeden przeciwko innym narodom.” Aleksijewicz: człowiek postsowiecki jest agresywny i bezwzględny. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Mesjanizm i człowiek sowiecki w polskiej duszy. | Łódź Odysa

  3. nie wzięliśmy przykładu z Żydów, którzy bez terytorium, ale z poszanowaniem pamięci przodków przetrwali… nie skorzystaliśmy z wielu lekcji historycznych…
    jednoczy nas walka o miejsce…

    Lubię to

  4. Pingback: Poważne państwa nie mają w polityce zagranicznej ani stałych sojuszników, ani też stałych wrogów, tylko niezmienne interesy. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Unia w Horodle jako dziedzictwo polskości, oraz Feliks Koneczny o Polsce między Wschodem a Zachodem. Czy można być cywilizowanym na dwa sposoby? | Łódź Odysa

  6. Pingback: Seks, pieniądze i władza czyli… Niemcy w buduarze Goeringa. Lewy stosunek do Kościoła, wolności i własności źródłem syfilisu moralnego socjalistów. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Koneczny: „Walka trwa, póki jedna z walczących cywilizacji nie zostanie unicestwiona” czyli… Co łączy masonerię z inwazją islamu na Europę (rozmowa z dr Stanisławem Krajskim). | Łódź Odysa

  8. Pingback: To nie sanacja, to katastrofa! Coryllus opowiada o ekipie Piłsudskiego (na podstawie wspomnień Ks. Mariana Tokarzewskiego i Edwarda Woyniłłowicza). Nie możemy pozostawać przy kulcie bałwanów, którzy zaprowadzali w Polsce „wice komunizm̶

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s