Rok po wyborze Poroszenki Ukraina pogrążona w chaosie. Robert Potocki: PostMajdanowa (de)oligarchizacja i Samobójcze prawo serii.


Rok po wyborze Poroszenki Ukraina pogrążona w chaosie.

18.05. Nowy Jork (PAP/Media) – Rok po wyborze na urząd prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki i pół roku po wyłonieniu nowego ukraińskiego rządu kraj ten pozostaje pogrążony w politycznym i gospodarczym chaosie – pisze w poniedziałek „New York Times”.

Jak podkreśla amerykański dziennik, Ukraina stoi obecnie u progu bankructwa, a fala tajemniczych zabójstw oraz samobójstw polityków i dziennikarzy powiązanych z poprzednim reżimem zasiała strach w stolicy kraju. Ponadto na złą sytuację w kraju wpływa ciągła groźba wojny z Rosją oraz pęknięcia w proeuropejskiej koalicji, mającej większość w ukraińskim parlamencie.

„Ukraiński rząd jest tak słaby i kruchy, że nie jest w stanie przeprowadzić zmian niezbędnych do zbudowania jednolitego i niezależnego państwa” – powiedział cytowany w artykule Bruce P. Jackson, szef amerykańskiej organizacji Project on Transitional Democracies (Projekt dla Demokracji Okresu Przejściowego).

Zdaniem „NYT” oprócz mającej ogromne problemy ukraińskiej gospodarki oraz przedłużających się negocjacji z europejskimi wierzycielami, największym rozczarowaniem dla jeszcze rok temu protestujących na kijowskim Majdanie Ukraińców jest niewywiązanie się proeuropejskiego rządu i prezydenta z obietnicy położenia kresu wszechobecnej korupcji.

Pomimo powołania w ostatnim czasie Biura Antykorupcyjnego rząd premiera Arsenija Jaceniuka został posądzony o nierzetelność i brak konsekwencji w działaniu, o czym mają świadczyć choćby procesy byłych urzędników i dyrektorów przedsiębiorstw państwowych za rządów obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza, które utknęły w martwym punkcie.

„Największym problemem w kraju jest to, że nie mamy realnie funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości, nie mamy niezależnych sędziów, a wielu z obecnych to ludzie jeszcze z czasów Janukowycza. Taka sama sytuacja dotyczy prokuratorów” – uważa Jehor Sobolew, jeden z organizatorów zeszłorocznych protestów, a obecnie deputowany i przewodniczący komisji ds. walki z korupcją w Radzie Najwyższej Ukrainy.

Jak dodał, bardzo dużym problemem jest także to, że prezydent Poroszenko nie jest gotowy do rozprawienia się z tym chorym systemem.

Były ambasador USA w Moskwie, a obecnie profesor Uniwersytetu Stanforda Michael A. McFaul podkreśla, że ogólnego rozczarowania i frustracji należało się na Ukrainie spodziewać. Jak zaznaczył, zawsze w ocenie społeczeństwa to rząd będzie ponosił odpowiedzialność za zbyt wolne tempo przemian. Jednak – jak ocenił – patrząc na liczbę reform zapoczątkowanych w ostatnich 12 miesiącach przez rząd w Kijowie, można być pełnym nadziei na przyszłość, choć spraw do załatwienia pozostało bardzo wiele.

Dziennik podkreśla też, że sprawą nadrzędną dla ukraińskiego rządu jest wciąż konflikt na wschodzie Ukrainy i strach przed kolejną inwazją sił prorosyjskich, która według Kijowa może nastąpić w każdej chwili. Jednak zdaniem niektórych analityków takie prawdopodobieństwo jest obecnie niewielkie.

„Rosja po prostu oczekuje na kolejne wewnętrzne problemy Ukrainy, które odciągają ją od spraw na wschodzie kraju” – twierdzi Aleksander Baunow z centrum Carnegie w Moskwie. Jego zdaniem Putin będzie czekał, aż Ukraina sama stanie się na tyle słaba, aby móc to wykorzystać w nieodległej przyszłości. (PAP)

agy/ kar/

podobne: Ukraina: Rewolucja a umowa stowarzyszeniowa (płatne podziałem społeczeństwa, krwią i… złotem).  oraz: Ukraina: Donbas głoduje po odcięciu finansowania z Kijowa. W rok po Majdanie – 31 procent uważa że był to przewrót państwowy, za którym stała ukraińska opozycja albo Zachód. Sondaż o wojnie – Ławrow: Ukraina przygotowuje się do ataku.

1. Deoligarchizacja….

„Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w wywiadzie, dla stacji telewizyjnej ICTV, udzielonym 28 marca 2015 roku stwierdził, że: „Podczas, gdy władze [państwowe] usiłują zaprowadzić w kraju porządek, oligarchowie usiłują wprowadzić […] chaos”. W tej sytuacji, w związku z wdrażanym obecnie programem antykorupcyjnym, którego wprowadzenia domagały się USA, kraje UE oraz międzynarodowe instytucje finansowe zapowiedział on walkę ze wszelkimi przejawami atamańszczyzny oraz deoligarchizację sfery publicznej [1]. Państwa zachodnie, w celu uwiarygodnienia Ukrainy – oprócz legitymizacji wyborczej – postulowały zwiększenie przejrzystości i transparentności struktur i procesów decyzyjnych, tak aby przyznane fundusze pożyczkowe zostały przeznaczone na określone programy modernizacyjne i pomocowe, nie zaś zawłaszczone przez określone „grupy trzymające władzę” [2].

W działania te wpisują się także zapowiedzi likwidacji „prywatnych formacji zbrojnych”, które uczestniczyły w stabilizowaniu (ugruntowaniu) władzy w regionach południowo-wschodnich lub są zaangażowane w wojnę noworosyjską. Pierwsze posunięcia prowadzą zatem do likwidacji samodzielności jednostek militarnych Prawego Sektora – zaproponowano im dość prosty wybór: (1) wchłonięcie przez siły zbrojne na zasadzie autonomii lub też (2) likwidację formacji i wstąpienie ochotników do armii, w drodze indywidualnego kontraktu [3]. Wzmiankowane wysiłki zmierzają zatem nie tylko do okcydentalizacji przestrzeni społecznej, lecz są także zapowiedzią ograniczenia władzy politycznej poszczególnych „książątek” na kresach oraz zmiany jakościowej (pokoleniowej) w elicie państwowej. Jeśli nie kryją się za tym jakieś bliżej nieokreślone interesy „reżimu Poroszenki”, to jest to przede wszystkim zapowiedź gruntownej przebudowy ukraińskiej sfery publicznej na miarę aktu niepodległości, Pomarańczowej Rewolucji czy EuroRewolucji. Czy oznacza to jednak kres paradygmatu postkomunistycznego? Co zatem będzie dalej z republiką oligarchiczną?

Wszystko zaczęło się w tym momencie, gdy podczas posiedzenia parlamentarnej komisji ds. prywatyzacji 14 marca Ihor Kołomojskiwyjawił, iż za pośrednictwem Wiktora Pińczuka przekazał ówczesnemu prezydentowi Ukrainy Łeonidowi Kuczmie 110 mln USD, w miesięcznych transzach po 5 mln USD, w zamian za możliwość zarządzania kompanią Ukrnafta [4]. Zięć byłej głowy państwa nie pozostał zresztą dłużny i odpłacił pięknym, za nadobne – i oskarżył go o zlecenie zamachu na adwokata Serhija Karpienki w 2003 roku, po tym, jak wspomniany prawnik odmówił mu pomocy w przejęciu zakładów Dnieprospecstal [5]. W obu wspomnianych sprawach organa ścigania przystąpiły do czynności sprawdzających. MSW wszczęło zresztą już postępowanie wyjaśniające w sprawie dość tajemniczej śmierci na froncie noworosyjskim byłego śledczego Prokuratury Generalnej Ihora Szołodki, który w 2005 roku prowadził już dochodzenie przeciwko I. Kołomojskiemu [6].

„Ukraińska władza – mówił Dmitrij Kulikowzawsze miała charakter oligarchiczny. Natomiast prezydent albo zajmował się uzgadnianiem interesów, albo jak [Wiktor] Janukowycz sam faktycznie był jednym z oligarchów, którzy próbowali podporządkować sobie pozostałych. Specyfika […] sytuacji polega na tym, że [Ihor] Kołomojski jako jeden z najważniejszych inwestorów Majdanu, otrzymując w rezultacie tej rewolucji władzę, postarał się odsunąć resztę. Dlatego obecnie widzimy pewien skonsolidowany oligarchiczny front, składający się z byłych towarzyszy Kołomojskiego, nastawionych przeciwko niemu. Czyli powstał taki oligarchiczny konsensus. W tym sensie Kołomojski obecnie zastępuje Janukowycza, przeciwko któremu wcześniej łączono siły.” [7].

Samo spotkanie I. Kołomojskiego z parlamentarzystami było już wydarzeniem bez precedensu, zwłaszcza, że komisja na swe zamknięte posiedzenie zaprosiła tak wpływowego oligarchę, bez mała „niekoronowanego władcę księstwa dniepropietrowskiego”, który wzmocnił swą pozycję ekonomiczną i polityczną opowiadając się zawczasu po stronie rewolucjonistów z EuroMajdanu oraz sponsorując działalność Prawego Sektora [8]. Paradoks w tym przypadku polega jednak na tym, że Rewolucja Godności była w swej istocie „rozpaczliwym wołaniem” o deoligarchizację przestrzeni publicznej, z drugiej zaś strony władze porewolucyjne oparły się, w czasie Ruskiej Wiosny, właśnie na oligarchacie, który w znacznym stopniu przyczynił się do stabilizowania i legitymizowania „nowego reżimu”, jak i uspokojenia społecznego w zdecydowanej większości południowo-wschodnich regionach kraju (poza Donbasem) [9]. Nie ulega także wątpliwości, iż przetrwanie Ukrainy zależy przede wszystkim od stabilności wewnętrznej (nawet za cenę utraty pewnych terytoriów) – czyli od powodzenia i konsekwencji wprowadzenia reform, które zapewnią zrównoważony rozwój gospodarczy i społeczny…”

polecam lekturę całości tu: geopolityka.org

podobne: Ukraina: protesty górnicze, walka oligarchów, uchwała dotycząca wojny, pomoc humanitarna z USA (dla Donbasu). Rosja: Putin tłumaczy politykę. Scenariusz inkorporacji Ukrainy przez Rosję oraz: Ukraina: coraz mniej Ukrainy w Donbasie, zmiany na scenie politycznej, czystki we władzach i wojna oligarchów (Poroszenko umacnia swoje wpływy?) USA: rezolucja w sprawie broni dla Ukrainy. i to: Rosyjska prasa dziękuje za sankcje, które mogą podzielić UE. Merkel będzie mediować „decentralizację” Ukrainy, tymczasem „rebelianci” się przegrupowują. Słowo o ukraińskich oligarchach.

2. Samobójcze prawo serii…

„Ukraińscy politycy obalanych rządów, trawieni wyrzutami sumienia, cierpiący na głęboką depresję lub w poczuciu lojalności wobec swoich przekonań i akcie heroicznego poświęcenia, by uchronić swoich bliskich przed zemstą bezwzględnych przeciwników, targają się na swoje życie. Łączy ich jednak jedno: wiedza, która mogłaby zagrozić innym wpływowym i czynnym uczestnikom ukraińskiej polityki.

Każdy głupiec potrafi popełnić morderstwo, ale trzeba być artystą, by popełnić naturalną śmierć. (Aleksander Ścios)

W I półroczu 2015 roku, na wyraźne żądanie pożyczkodawców (głównie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Stanów Zjednoczonych) – wzorując się na reformach z lat 2004–2013 prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego (szefa Międzynarodowej Rady Konsultacyjnej ds. Reform w Kijowie) Ukraina rozpoczęła bezprecedensową, w swej historii, kampanię antykorupcyjną i demonopolizacyjną. Jej zasadniczymi przesłankami, oprócz potrzeby wzmocnienia ratingu i wizerunku międzynarodowego, są konieczność ukrócenia „szarej strefy” – także tej politycznej – zapewnienie transparentności systemu finansowego oraz wzmocnienie reżimu podatkowego. Także bez wypracowania dodatkowych źródeł dochodów, w tym z nieuniknionej – jak się zdaje – prywatyzacji całych sektorów gospodarki oraz zasobów ziemi, budżet państwowy – będący już w zasadzie na przysłowiowym „garnuszku Zachodu” może nie udźwignąć swych zobowiązań międzynarodowych, jak i obciążeń społecznych. Kwestia fiskalna stała się ponadto pretekstem do ukrócenia nieograniczonych dotąd rządów oligarchicznych (?) oraz osłabienia przeciwników politycznych kręgów niegdysiejszej „partii władzy”. Działania rządu Arsenija Jaceniuka, którego w międzyczasie pomówiono także o czerpanie prywatnych korzyści z zajmowanego stanowiska, mają również podtekst medialny, gdyż niewątpliwie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społecznym, jak i donatorów zagranicznych. Sprawą priorytetową jest ponadto kwestia wiarygodności (i przyszłość) władz państwowych wyłonionych w wyborach 2014 roku.

Dla parlamentarzystów z Bloku Opozycyjnego (lider Jurij Bojko), złożonego głównie z dawnych członków Partii Regionów jest to jednak wyraźny sygnał odczytywany w kategoriach „politycznego odwetu” wobec polityków i funkcjonariuszy publicznych reprezentujących, obalony przez EuroRewolucję, „reżim Janukowycza”. Wspomniane ugrupowanie jest przez publicystów, komentatorów i polityków traktowane jako przysłowiowy „polityczny skansen”. Opowiada się ono bowiem za pozablokowym i wielowektorowym statusem Ukrainy, co naraża je na zarzuty o nieoficjalne sprzyjanie Rosji – za głoszenie haseł neutralności „okraszonych ruskim sosem”. „Opozycja –odnotowuje Piotr Pogorzelski – jest wystraszona. Po tym, jak prezydent [Petro Poroszenko] usunął ze stanowiska prokuratora generalnego Witalija Jaremę, za którego wszyscy przedstawiciele poprzedniego reżimu mogli spać spokojnie (także odpowiedzialni za krew na [Euro]Majdanie), jego następca Wiktor Szokin wziął się do pracy. Od 10 lutego regionałowie się pochowali […]. Nie wiadomo, jaki jest cel długoterminowy nowego prokuratora, ale krótkoterminowy to wsadzić kilka osób: sędziów, polityków Partii Regionów, aby pokazać, że nowe elity polityczne działają. Nie wszyscy chcieli czekać, aż ręce organów ścigania ich dosięgną. Przez Ukrainę przetoczyła się fala samobójstw urzędników z Partii Regionów. Wśród samobójców byli ludzie mający krew na rekach, przestępcy i osoby dokonujące machlojek politycznych” [1].(…)

(…)Wszystko wygląda zatem na to, że po zakończeniu EuroMajdanu śmierć zbiera obfite żniwo, choć niekoniecznie mogą istnieć związki przyczyno-skutkowe między wszystkimi przypadkami.

Media wspomnianą „przypadłość polityczną” wiązały przede wszystkim z zarzutami korupcyjnymi lub przypadkami nadużywania prawa przez „osoby zaufania publicznego”. Inną okolicznością są nie do końca jasne powiązania ofiar z holdingiem System Capital Management należącym do Rinata Achmetowa lub „rodziną” Wiktora Janukowycza seniora. W powyższy schemat wpisują się także morderstwa na O. Kałasznikowie – który, jak się mniema, mógł posiadać cenne informacje na temat finansowania tituszek, AntyMajdanu, czy też Ruskiej Wiosny, zaś O. Buzina – był w końcu redaktorem naczelnym dziennika „Siegodnia” należącego do imperium tego pierwszego oligarchy i dysponować określoną „wiedzą tajemną” na temat korupcji politycznej i finansowania separatystów noworosyjskich [9].

Samobójstwa, podobnie jak i skrytobójstwa – ukazały nie tylko poziom debaty politycznej na Ukrainie – lecz i wywołały ogromny szok społeczny. a równocześnie rezonans międzynarodowy. Potwierdzają przede wszystkim narrację nie tylko o komercjalizacji, lecz i niezwykłej brutalizacji tamtejszej sfery publicznej [10]. Media głównego nurtu (prorządowe) oskarżają rosyjskie służby specjalne o próbę destabilizacji kraju i podważenie zaufania obywateli do „reżimu Poroszenki”. Kolejna interpretacja wskazuje z kolei, iż „rodzina” W. Janukowycza „ucisza” poszczególnych polityków i „zaprzyjaźnionych” dziennikarzy, którzy mają coś do powiedzenia na temat kleptokracji poprzednich rządów [11]. Natomiast media rosyjskie nie mają już żadnych wątpliwości, iż wspomnianych zbrodni dokonali „naziści”, reprezentujący „juntę neobanderowską” z siedzibą w Kijowie, zwłaszcza, że do niektórych mordów przyznała się „Ukraińska Powstańcza Armia”.

Czy oznacza to, że władze państwowe w Kijowie powołały do istnienia „szwadrony śmierci”, które likwidują przeciwników nowego porządku? A może jest akcja bliżej nieokreślonej grupy ukraińskich nacjonalistów, pragnących wywołać „rewolucję narodową”? Najprawdopodobniejsza jest jednak ta wersja, iż za pomocą służb specjalnych zarówno Ukraina, jak i Rosja eliminują swoich przeciwników politycznych lub niebezpiecznych świadków.(…)

(…) procesowi tranzycji republiki oligarchicznej towarzyszy powstanie odpowiednich instytucji antykorupcyjnych, z którymi społeczeństwo obywatelskie wiąże ogromne nadzieje, gdyż nadal panuje powszechne przekonanie o kryminalizacji struktur państwowych oraz mafijnych powiązaniach między jego aparatem i funkcjonariuszami, politykami i wielkim biznesem. Nie można zatem wykluczyć i tej wersji, iż jest to także kolejna odsłona „wojny gangów” pomiędzy państwem a oligarchatem i poszczególnymi „baronami” między sobą – gdy w grę wchodzi podejrzanie długa lista potencjalnych świadków w procesach karnych. Ponieważ w grę wchodzą ogromne fundusze i wpływy polityczne oraz poczynione już określone inwestycje w polityków, wspomniana pandemia zapewne szybko się nie zakończy, zwłaszcza, że – z powodu słabości państwa – prokuratura, sądy i aparat ścigania są nadal dysfunkcyjne i podatne na wszelkie „sugestie” donatorów.”

całość tu: geopolityka.org

podobne: Gospodarka Rosji stacza się, ale katastrofy już raczej nie będzie. Czy nacjonalizacja Banku Centralnego Rosji to element planu Rothschildów? Ukraina: Strach przed wojną paraliżuje biznes, kredyt z MFW to pomoc czy drenaż? Kijów walczy o reformy energetyczne (bez Kołomojskiego). oraz: Ukraina: Kredyt z MFW w zamian za podwyżkę cen gazu dla ludności. i to: Kosmici wylądowali na Ukrainie! Kukła Poroszenko nadał obywatelstwo trzem innym kukłom żeby mogły zostać ministrami w nowym rządzie. polecam również: Wojciech Jakóbik: Spory polityczne na Ukrainie wstrzymują reformy sektora gazowego. i jeszcze: Kryzys na Ukrainie a prawa człowieka. Zbrodnie wojenne Ukraińców na Ukraińcach.

Ukraina (krew)

Advertisements

7 comments on “Rok po wyborze Poroszenki Ukraina pogrążona w chaosie. Robert Potocki: PostMajdanowa (de)oligarchizacja i Samobójcze prawo serii.

    • Nie ma takiej możliwości i warto zdać sobie z tego sprawę że żyjemy w świecie niedoskonałym. Raju tu nie zbudujemy (to dopiero później i nie na tym świecie), ale to nie znaczy że możemy się tylko położyć i czekać aż po nas przyjdą, ograbią, zgwałcą i utną głowę. Przez to że żyjemy jesteśmy ciągle narażeni na tego typu ludzi, więc instynkt samozachowawczy powinien nas jednak zmuszać do pewnej reakcji, by wyeliminować tego rodzaju polityków z życia publicznego i izolować. W w ich miejsce zaś powinniśmy się starać wybierać na liderów (liderów ale nie rządzących! – i tu potrzeba zmian ustrojowych) tych, którzy hołdują zasadom i etyce obiektywnie dobrej a nie tylko populistycznej. Do tego jednak trzeba najpierw samemu posiadać umiejętność prawidłowej oceny sytuacji/charakteru (odróżniania dobra od zła) a potem jeszcze chęć wyegzekwowania tego w realnym życiu (w samodyscyplinie) dokonując np. wyboru tego a nie innego polityka do władzy… Co jakiś czas przy tego typu dyskusjach wklejam pewien cytat, który według mnie trafnie opisuje przyczynę otaczającej nas patologii w postaci kryminalistów, złodziei i manipulatorów u władzy: „niedorzeczne bowiem wydaje się, aby marni ludzie mieli moc rozstrzygającą”. Jeśli więc lud nie ma dostępu do edukacji i „dobrego wychowania”, nie może być mądrym i skutecznym prawodawcą (a jego reprezentanci pochodzą przecież z tego ludu i nieść muszą sobą takie same wartości jak głosujący na nich obywatele)… Poza tym:
      „Jeśli lud – jak wywodzili ci krytycy ateńskiej demokracji – „jest ubogi”, można nim dowolnie manipulować przy pomocy przekupstwa, czczych obiecanek, mitologii i mitomaństwa, argumentów irracjonalnych i nieistotnych z punktu widzenia interesu publicznego…”

      Polubione przez 1 osoba

  1. Pingback: Ukraina na skraju bankructwa (z długiem u Rosji). UE wycofuje się z polityki wschodniej. Partnerstwo strategiczne Litwy i Polski podupadło. Polscy i ukraińscy żołnierze w mołdawsko-rumuńskim batalionie sił pokojowych. „Der Spiegel”: R

  2. Pingback: Wyjątkowe przypadki idealistów Swierdłowa, Baumana i Heńka G. czyli o realnym socjalizmie i „polityce jagiellońskiej”, fałszywej historii, doktrynach i świeckich fetyszach. Jacek Kaczmarski: „Odpowiedź na ankietę – Twój s

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s