Czy POPiS zapewni sobie władzę na kolejne kilkadziesiąt lat? W co gra Kukiz i co powinien zrobić KORWiN.


„…Wszyscy chyba się zgodzimy, że celem nadrzędnym obecnego układu sił – POPiS-u – jest skuteczne ugruntowanie podziału władzy między sobą, tak by bezpiecznie co kilka lat wymieniać się stołkami i nie martwić się o to, że w przyszłości pojawi się siła, która będzie w stanie realnie zagrozić układowi.

Ale jak tu zabetonować scenę polityczną bez oskarżeń o działanie na szkodę demokracji, bez narażania się na oskarżenia o chęć trwania przy korycie, bez oskarżeń o łamanie konstytucyjnych praw obywateli i odbieranie im podstawowych praw obywatelskich?

Bardzo prosto! Wystarczy przekonać ludzi, że sami tego chcą. Wystarczy sprawić, że społeczeństwo będzie tego wręcz żądać. Wystarczy – przy małej pomocy własnych mediów – wypromować patriotę, najlepiej znanego powszechnie celebrytę, który pod płaszczykiem antysystemowca przekona ludzi do rozwiązania, które utrwali władzę jego mocodawców (ewentualnie, który będzie robił to nieświadomie). Co tam przekona, przecież i tak 90% popierających Kukiza i JOW-y nie ma zielonego pojęcia czym one są i czym w rzeczywistości skutkują (bo w końcu je popierają w imię walki z systemem – fuck logic!). Nie ma to już jednak żadnego znaczenia bo dzięki „antysystemowemu” Kukizowi ogromna część Polaków JOW-y kojarzy z walką z obecnym obozem władzy i zgniłym systemem. Zadanie zostało zatem wykonane celująco.

Zauważcie, że przed „antysystemowym Kukizem”, na każdego kto wspomniał o JOW-ach patrzono jak na bezczelnego partyjniaka POPiS-u, który chce zabetonowania sceny politycznej w Polsce. Dzięki Kukizowi to się zmieniło i teraz tak Komorowski jak i Duda (tak PO jak i PiS) mogli się bezpiecznie stać gorącymi zwolennikami jednomandatowych okręgów wyborczych, które dadzą im władze na kolejne kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat…”

całość tu: pikio.pl

…O tym samym piszę od kilku dni i tak samo to widzę… Nikt z „ciasteczkowych” nie potrafi logicznie wytłumaczyć czego chce tak naprawdę jego środowisko poza JOWami, które zabetonują scenę polityczną (w jaki sposób o tym piszę tu: Podziemna TV: „Głosujcie tak jakby sondaże nie istniały!”. O „debacie” słów kilka, Kukizie i jego JOWach. Grzegorz Braun: „Polacy muszą przejąć kontrolę nad własnym państwem”. Wybory okiem socjologa.) na korzyść tych którzy w najbliższych wyborach wybiorą się znowu do władzy. I pal licho jeśli dostaną się tam wolnościowcy (wtedy machnąłbym ręką), ale obawiam się że gra idzie o utrącenie kręgosłupa tym którzy skrytykowali JOWy, a którzy przed „ciasteczkiem niespodzianką” mieli całkiem duże i ciągle rosnące poparcie nie rozczarowanych („zbuntowanych”) lemingów, ale przede wszystkim świadomego WOLNOŚCIOWEGO elektoratu (mówię tu o KORWiNie). Teraz sondaże pacyfikują wolnościowców na rzecz „zbuntowanych od Kukiza” (niektórzy nowo nawróceni mówią że „wkurwionych” 🙂 ) i „nowoczesnej” POd Balcerowiczowym okiem.

Kukiz tymczasem daje szansę układowi posypać głowę popiołem i urządza „debatę”, żeby się przekonać z kim mu będzie bardziej po drodze w nowym rozdaniu. I choć się zarzeka że nikogo nie reprezentuje, to już zaczął frymarczyć „elektoratem buntu” (do niedawna platformianymi a od niedawna już swoimi lemingami). Został oficjalnie mianowany i wyeksponowany jako „zmiana” we wszystkich reżimowych mediach, a że przypadkiem zaczął się rozmijać z elektoratem wolnościowym (od 25 lat merytorycznie a nie POrywem serca „zbuntowanym”), to tylko należy złożyć na karb tego, że „stara” władza tylko tego sobie życzy. Resztę demokratycznych zachcianek sama chętnie POmoże spełnić, byle pozbyć się i utopić w niekorzystnych sondażach elektorat skupiony wokół nieprzejednanego Janusza Korwin-Mikkego 😉 (który nadal pozostaje wrogiem nr. 1 „starego” układu).

W całej tej UStawce w zasadzie chodzi o uwiarygodnienie nowych właścicieli „buntu” lemingów w oczach społeczeństwa i ratowanie demokracji (dzięki której obecny układ rządzi już tyle lat). JOWy to tylko klucz wytrych do tego szkodliwy, ale to już mało kto rozumie. W Polskę poszła informacja że kto chce JOWów ten chce „zmiany” i na odwrót – kto JOWów nie chce i je krytykuje (i nieważne czy ma rację) ten jest „wrogiem lódu”. Już nikomu nie przeszkadza że tego samego chce teraz władza, bo ludzie POłknęli haczyk i będą się teraz zabijać o to że wierzą w coś autentycznego. Bo ta atrapa przy całej jej wyrafinowaniu jest jak najbardziej autentyczna, tyle że za nią nie czeka nic nowego (lemingi nigdy jednak nie wyglądają dalej poza atrakcyjną dla nich atrapę). To że realizuje się program socjalistyczno-populistyczny tego nikt nie jest w stanie ani zauważyć a co dopiero porównać ze „starym”. Dla większości tego elektoratu to pierwsze takie „doświadczenie” stąd wierzą że autentycznie doświadczają czegoś niezwykłego i nie chce im się szukać innego (wszak w telewizji wiedzą co mówią 🙂 a nawet jak nie mówią to już wystarczy za wiarygodne).

Zimna kalkulacja obecnej sytuacji…

Siły Kukiza nie można lekceważyć. W demokracji rządzi arytmetyka która jest bezwzględna więc trzeba zrobić wszystko żeby była bezwzględna dla starego a korzystna dla środowiska wolnościowego. JKM powinien w te pędy oficjalnie poprosić (ale nie wzywać czy wyzywać) Kukiza na ubitą ziemię i dążyć za wszelką cenę do kompromisu. Jeśli Kukiz chce robić nową Polskę a stare wyrzucić (jak deklaruje) to się zgodzi na współpracę. Jeśli jest inaczej to będzie robił uniki, czym pokaże z jakiej tak naprawdę gliny jest ulepiony (i z czyjego pieca wyszedł 😉 ). Postawić go przed propozycją (tak jak on postawił PIS i PO przed podobnym musem zadeklarowania się) i niech się wtedy poci w jaki to uprzejmy i nie wzbudzający podejrzeń sposób odmówić KORWiNie współpracy. Można się nawet zgodzić oficjalnie na te JOWy, bo teraz nie ma to już żadnego znaczenia skoro POPiS na wyścigi przekonuje i zapewnia że JOWy będą 🙂 Trzeba Kukizowi ustąpić i łączyć się z nim. Jeśli jest szczerze antysystemowy to będzie szukał pojednania ponad podziałami właśnie z innymi antysystemowcami a nie będzie puszczał oka do PISu czy PO urządzając im jakieś „debaty”. Niemniej jednak należy cały czas informować elektorat wolnościowy o ustaleniach i podziałach stołków – kto komu ustępuje i na jakiej podstawie. W ogóle należy budować szeroką antysystemową koalicję i wciągać do niej Pana Grzegorza Brauna, Narodowców, KNP i wszystkich którzy są spoza systemu – stworzyć jedną listę obywatelską (o co od dawna apeluje Pan Daniel Konrad z PodziemnaTV)… Odys

podobne: „Oczy są ślepe, gdy rozum zajęty jest czymś innym” czyli… salon i Komorowski w strachu, wyścig populizmu wyborczego z użyciem mitu JOWów, a wszystko i tak zostanie po staremu! oraz: Jaka piękna UStawka! Olechowski w TVN spuszcza PO do kibla. Kukiz „nową alternatywą” (dlaczego nie JKM?) i to: POPIS z PSL wygrywa wybory zwane „samorządowymi”. Partie antysystemowe „persona non grata”. Czy koryto zjednoczy lewicę bezbożną i pobożną? a także: Zamienił stryjek siekierkę na kijek, czyli socjologowie o POPISowych sondażach. polecam również: Grzegorz Braun: „Sierpniowa lekcja” czyli… Polak przed szkodą i po szkodzie socjalistą.

rys. Rafał Zawistowski

rys. Rafał Zawistowski

Reklamy

6 comments on “Czy POPiS zapewni sobie władzę na kolejne kilkadziesiąt lat? W co gra Kukiz i co powinien zrobić KORWiN.

  1. Pingback: Do Polski Racjonalnej: Zatrzymajmy ich bieg! „Majestat” prezydenta idzie na całość – za duży na debatę, w sam raz na wojewódzką żenadę. Komunikat Ministerstwa Prawdy nr 466. | Łódź Odysa

  2. Pingback: „Elektorat buntu”, „bezpartyjny” Kukiz i „Ściana ze szkła” czyli… jak naprawić zegarek? Jeśli antysystemowcy nie wykorzystają obecnej sytuacji będą winni wobec historii. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Z „warszafki” do „wrocłafka” czyli… rewolucja Kukiza i afera podsłuchowa jako finalna faza scenariusza rozbiorowego Polski. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Minuta POPISu. Czy system znowu się obroni dzięki propagandzie spod znaku Virtual Insanity? | Łódź Odysa

  5. Pingback: Mamy wolnościowców w Sejmie ale bez KORWiNa (strach przed wolnością?). Pyrrusowe zwycięstwo PiS i perspektywa terroryzmu ekonomicznego by ratować „teoretyczne państwo” w spadku po PO. | Łódź Odysa

  6. Pingback: „Teraz K…. My!” czyli… O wchodzeniu w koleiny wyżłobione przez poprzednie rządy. Czy Polak już zawsze będzie partyzantem we własnym państwie? Nie bójmy się myśleć o tym Jakich reform Polska potrzebuje. Wyborczy pluralizm

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s