(nie)Wierny


Była to dla mnie (a właściwie jest) – próba człowieczeństwa, konkretna, angażująca mnie całego, trudna, czasem rozpaczliwa i beznadziejna. Była to walka pełna upadków i buntów, i grzechu, to znów pogodzenia i ufności. W takich wypadkach najprostszym rozwiązaniem jest samobójstwo albo ucieczka. Oba rozwiązania, pozorne rozwiązania, są wstrętne. Kobieta, którą kocham, jest w sakramentalnym związku, który musi być uszanowany. A zatem wyrzeczenia. Ale nie mogę wyrzec się miłości, przez którą żyję, tylko tego, co w niej grzeszne. A zatem dramat trwa…

…Widzę, że jest to jedna z dróg do Boga. Świat wydaje mi się inny, głębszy, życie trudniejsze. Ale wdzięczny jestem Bogu za to doświadczenie. I wierzę, że zaprowadzi ono nas do Prawdy…”  (Z. Herbert – Wiara Herberta)

*

Srogo mnie doświadczasz Panie

za praw Twoich połamanie

za tę miłość zakazaną

ponad Ciebie przedkładaną,

bom uczynił ze słabości

bożka przeciw Twej świętości.

 

Więc zabrałeś wymarzoną

tę jedyną niespełnioną

tę o której tyle śniłem

(i na którą się spóźniłem)

tę po której serca rana

nie zabliźni się już sama.

 

Lecz dziękuję Ci w pokorze

za doświadczeń słone morze

rys. Zdzisław Beksiński (Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości - Jim Morrison)

rys. Zdzisław Beksiński (Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości – Jim Morrison)

dzięki temu wiem że żyje

ktoś kto kiedyś mnie odkryje

i być może gdzieś w wieczności

będzie ciałem z mojej kości.

 

W Tobie wszystko jest możliwe

dusze widzą się prawdziwe

i nie muszą siebie szukać

by do nieba bram zapukać

by móc pławić się w miłości

starczy z Tobą być w jedności.

 

Odys, czerwiec 2015

podobne: „Wieczna muzyka” oraz: Sens wieczności i to: Boski Zew.  a także: Czułość wilczego serca. i jeszcze: Moja Słabość polecam również: List od Ojca i to: Spokój ducha a także: Wszystko na swoim miejscu.

Phildel – Mistakes

Reklamy

50 comments on “(nie)Wierny

      • kiedy pan kazał słudze pchać codziennie głaz, ten się po wielu miesiącach zniechęcił i rozgoryczył w sercu bo nie zdołał go ruszyć nawet o milimetr choć pchał z pełnym zaangażowaniem. wtedy pan sługi widząc jego splin powiedział, że nigdy nie prosił go o przesuniecie głazu a o pchanie. sługa zniszczył sobie dłonie a jego skóra była spalone przez słońce, ale wyrobił mięśnie np.moralne

        Lubię to

      • myślę że nasze osobiste czasem przeciągające się próby/potrzeby są hiobowe dla nas a reszta może je oceniać li tylko z subiektywnej, często mocno powierzchownej strony.

        Lubię to

      • pewnie, nawet ze świadomością tego jak to w efekcie się dla niego skończyło, czegoś podobnego nikt nie chce doświadczyć, bo pewne straty póki co – mogą być niepowetowane. doskonale cię rozumiem. wszystkiego dobrego.

        Lubię to

  1. a tak już bliżej człowieka z krwi i kości. nie miałeś
    w życiu sposobności przekonać się o tym, że człowiek
    niedoskonały/grzeszny często, bardzo pragnie tego
    co mu potrafi wprost proporcjonalnie życie spaskudzić?
    świadomość tego mnie osobiście pomaga opierać
    się zakusom.

    Lubię to

      • bardziej niż na „nie musi ulegać” chciałam zaakcentować, „z deszczu pod rynnę” lub coś w tym stylu. innymi słowy chodziło mi o to, że uprzednie rozważanie konsekwencji pewnych naszych wyborów/decyzji albo uświadomienie sobie, że często w swoim pragnieniu byliśmy jak dwulatek który bardzo chciał skalpel aż w końcu go dostał. rozumiesz.

        Lubię to

  2. Skąd wiesz, że ta miłość była/jest zakazana… przecież to sam Bóg ją… zesłał.
    Pozdrawiam i życzę dobrej nocy! 🙂
    PS. Wiersz mi się podoba.

    Lubię to

  3. Boga nie obraża nigdy
    ta miłość, która prawdziwa,
    która nie robi nikomu krzywdy,
    i nie czczą zachcianką bywa.

    Jego miłością tylko chwalić można,
    ona jest hołdem dla Niego,
    bo ludzka miłość jest lustrem
    miłości Boga Najwyższego.

    Polubione przez 2 ludzi

    • można swą miłość do Najwyższego
      między bajki włożyć
      jeśli uwiedziesz żonę/męża bliźniego
      by z nim cudzołożyć
      nawet gdyby to kochanie do śmierci przetrwało
      kodeks palcem spisany świadomie złamało
      żar miłości zakazanej diabelnie zanęca

      lecz półśrodków do niej nic nie uświęca

      no chyba że panna, stara panna/kawaler albo rozwódka/wdowiec itp stany cywilne, ale wtedy rzadko miłość funkcjonuje w naszych sumieniach i kulturze jako zakazana patrz 3 wers pierwszej zwrotki. jeśli się spóźniło na miłość patrz 4 wers drugiej zwrotki, to znaczy że pani miłość jest szczęśliwie ZAJĘTA. oczywiście mogę się mylić, to tylko luźne wnioski dot. wiersza, który równie dobrze może w zamyśle autora być przewrotny.

      Polubione przez 2 ludzi

      • Radzę jeszcze raz przeczytać 3 i 4 wers mojego wierszyka, tym razem ze zrozumieniem. Bez odzewu, bo nie życzę sobie z Tobą rozmawiać ani tu, ani nigdzie,

        Lubię to

      • @Ona
        dlatego dodałam notkę uzupełniającą. w razie gdyby…
        skoro jednak tak grzecznie mnie prosisz abym się do ciebie nie odzywała, to spełnię twoją prośbę

        Lubię to

      • STH
        Dobrze odczytałaś i nie napisałem tego z przewrotności… Tym samym nie muszę już chyba tłumaczyć (się) z „projekcji” miłości którą zawarłem w wierszu (którą każdy rozumie na swój sposób), by nie drażnić już nikogo w jego indywidualnym mniemaniu… Zacytuję tylko coś z czego każdy sam może wyciągnąć stosowny wniosek „Tyle jest rodzajów miłości, że nie wiadomo, do kogo się zwrócić o jej definicję. Miłością nazywa się kilkudniowy kaprys i związek dwojga ludzi wzajem obojętnych, i uczucie, w którym nie ma nic z szacunku, i flirt towarzyski, i wystygłe przyzwyczajenie, i romantyczną fantazję, i nagłe pożądanie, po którym następuje niechęć. Miłością nazywa się sto różnych złudzeń i chimer” (Voltaire)

        Lubię to

  4. Wiersz piękny w brzmieniu oraz budowie. W znaczeniu…? Bóg jest Miłością, jak ktoś napisał w komentarzu, a ja popieram, dodając: „Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał (…): niczym jestem.”

    Opis początku tej tutaj „miłości” bliższy dla mnie jest chwilowemu pożądaniu, zauroczeniu: Kiedy ona już przestała kochać, on dopiero (tak naprawdę) zaczął. – Tak to widzę. I widzę, że złudzenie, iż sama namiętność wystarczy, prysło, pozostawiając zadry niespełnienia najgłębszych marzeń o bliskości.

    Mężczyzno, kochaj kobietę całym sobą – także tą u góry głową.
    Kobieto, nie kochaj młodego kwiatka – czas z chłopca zawsze zrobi dziadka.

    Mówią, że jak kogoś Bóg chce ukarać, to mu najpierw rozum odbiera. Może to i prawda. Ale mówią też, że jak zamyka drzwi, to otwiera okno. Trzeba się tylko dobrze rozejrzeć. Dzisiaj podmiot liryczny ma łzy w oczach, ale jutro może pojmie, że tak naprawdę (w Bogu) nie potrzebuje drugiej osoby do kochania. Ba, nie potrzebuje jej już teraz. Przecież już pokochał.
    A że boli…? To dobrze, że boli. To znaczy, że czuje, że żyje, że wzrasta. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  5. Pingback: zasady | Łódź Odysa

  6. Pingback: Miłość jak piórko, kamień… krzyż | Łódź Odysa

  7. Pingback: Między Niebiem i Piekłem – Ziemia… Umarłym (za życia)… Wstań i idź. | Łódź Odysa

  8. Pingback: sens życia | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s