Tacyt: „Przy największym państwa nierządzie najliczniejsze były prawa”. Rekordy biurokracji, zmiany w prawie karnym i schizofrenia Platformy. Państwo jak rabuś czyli… komu to wszystko służy?


1. Zmiany w prawie karnym…

Moim zdaniem lobby adwokackie już i tak wyjątkowo wzmocnione skomplikowaniem prawa w Polsce dostało tą „nowelą” do ręki kolejne narzędzia ułatwiające poważnym przestępcom wywinięcie się „sprawiedliwości” (a tak naprawdę wyłącznie prawu). Jednocześnie zagwarantowano pewną i dobrze płatną pracę dla ludzi z tego środowiska (rzecz jasna na koszt wszystkich obywateli). Bo nie ma się co oszukiwać że w jakiś magiczny sposób prawo od tej pory będzie bardziej wspierać niewinnych. Dalej będzie wspierać tych których stać zapłacić na dobrego papugę. Czary goryczy dopełni ograniczanie roli sędziego wyłącznie do oceny tego co strony zaprezentowały (sędziowie mogą odtąd nie przejmować się prowadzeniem przewodu w sposób dociekliwy i z własną koncepcją na dotarcie do prawdy) – to w moim mniemaniu uczyni z sędziów „bezmyślnych” operatorów wagi.

Hit tej nowelizacji to ukonstytuowanie się pojęcia „nielegalny podsłuch”. Teraz tylko czekać zakazu „używania” naocznego świadka 🙂 Wszak każdy który jest świadkiem zbrodni jest dla zbrodniarza takim samym niewygodnym/nielegalnym źródłem faktów jak nagrana rozmowa. Nie ma to jak odbieranie wymiarowi sprawiedliwości narzędzia służącego jednoznacznie (bez względu na sposób w jaki dowód powstał bo jest to sprawa absolutnie wtórna jeśli mamy do czynienia z przestępstwem) dojściu do prawdy i faktów istotnych dla bezspornego egzekwowania prawa (nie obrażając sprawiedliwości). No ale sprawą gdzie nie ma świadków czy dowodów zbrodni sąd nie musi się zajmować dłużej niż wymaga jej umorzenie. Można więc odnieść wrażenie że ustawodawcy chodziło właśnie o to, by tak przestępcy jak i wymiar sprawiedliwości mogli się spokojnie (zgodnie z prawem) okopać na swoich stanowiskach. Szuje które knuły obejście konstytucyjnego zakazu drukowania złotówki mogą spać spokojnie tak jak sędziowie i prokuratorzy którzy musieliby takie przestępstwo (i swoich kolegów polityków) ścigać. Wszyscy zainteresowani mogą spać spokojnie będąc „w prawie”.

Tak się tylko zastanawiam co teraz będzie z mordercami, gwałcicielami, pedofilami i każdym jednym kryminalistą który zostanie nagrany „nielegalnie”. Moim zdaniem ten przepis to baaardzo niebezpieczny precedens i absolutne bezprawie.

Tymczasem ilość przepisów w Polsce rośnie z roku na rok w zastraszającym tempie… Jakby nie patrzeć skala tego procesu ewidentnie wspiera z jednej strony prawnicze żniwa, a z drugiej pogłębia już i tak znikomą znajomość prawa pośród szarych obywateli, którzy za to wszystko płacą i to podwójnie. Raz prawnikom a dwa instytucjom państwowym za błędy wynikające z konsekwencji nieznajomości prawa, którego to państwo w sposób niekontrolowany nadrukowało niczym legendarny FED dolarów. (Odys)

2. Padł rekord biurokracji w Polsce…

W Polsce w życie weszło łącznie 25 634 stron maszynopisu nowego prawa, nowych ustaw, rozporządzeń i innych dokumentów, które tworzą lub zmieniają obowiązujące przepisy prawa – wynika z obliczeń firmy Grant Thornton za 2014 r. To absolutny rekord.

Okazuje się, że ubiegłoroczny wynik jest o 11 proc. wyższy niż w 2013 r., 22 proc. więcej niż dekadę temu i aż 745 proc. więcej niż 20 lat temu. Gdyby przedsiębiorca chciał przeczytać wszystkie wchodzące w życie akty prawne, musiałby  na to poświęcać średnio 206 minut każdego dnia.

– Nasza publikacja przynosi bardzo smutne wnioski. Polskie prawo okazuje się jeszcze bardziej rozedrgane, niż się tego spodziewaliśmy. Ostatnio w życie wchodzi już ponad 20 tys. stron aktów prawnych rocznie, a rok 2014 był pod tym względem rekordowy – przyniósł aż 25,6 tys. stron nowego prawa. To kilkakrotnie więcej nawet niż w latach 90., kiedy zmienialiśmy cały ustrój państwa. O ile wielkie korporacje mogą sobie pozwolić na to, aby śledzić tak potężne zmiany przepisów, o tyle mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie poruszać się w tym legislacyjnym gąszczu. Do każdego przepisu, nawet najbardziej rygorystycznego i bzdurnego można się przystosować, jednak ciągłe zmiany w prawie potrafią sparaliżować firmy w ich działaniu i odebrać zapał do rozwoju. Na podstawie wyników ankiety przeprowadzonej wśród uczestników II Forum Przedsiębiorców Grant Thornton oszacowaliśmy, że przychody ich firm byłyby wyższe o 10%, gdyby nie musieli się zmagać z problemami biurokratycznymi. W skali całej gospodarki oznacza to, że biurokracja więzi przychody firm na poziomie 200 mld zł – komentuje Tomasz Wróblewski z Grant Thornton.

Co ciekawe, nawet reformatorski rząd Władysława Grabskiego produkował nieporównywalnie mniej nowych przepisów niż władze III RPWięcej o badaniu >>

źródło: pb.pl

3. Sejm przyjął zaproponowaną przez PSL poprawkę do Ordynacji podatkowej…

„…zgodnie z którą wszystkie wątpliwości skarbówka powinna interpretować na korzyść podatnika (zasada in dubio pro tributario).

Przeciwko poprawce głosowało 198 posłów PO, a mimo to zmiana została przyjęta przez izbę niższą.

Jak informuje rmf24.pl, posłowie PO tłumaczyli, że chcieli przyjąć, proponowany przez Ministerstwo Finansów, bardzo wąski zapis w tej sprawie, a propozycja PSL oznacza wprowadzenie generalnej zasady, że wszystkie wątpliwości, skarbówka powinna interpretować na korzyść podatnika.

Jednak teraz nowelizacją ustawy ma zająć się Senat, w którym większość mają senatorowie PO, więc poprawka może zostać utrącona.

Najciekawsze jest to, że jedno z trzech pytań we wrześniowym referendum, zaproponowanym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, ma dotyczyć właśnie rozstrzygania wątpliwości przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika. Gdyby ustawa w kształcie przyjętym przez Sejm weszła w życie, to to pytanie w referendum byłoby całkowicie bezpodstawne.

Źródło: nczas.com za www.rmf24.pl

„1. I tak oto sprawa, w której to Platforma w sprawie działania na korzyść obywateli(!), ze strachu przed wynikiem wyborów, zmienia zdanie o 180 stopni w przeciągu kilku miesięcy.

2. A największa polska gazeta informacyjna podaje, że zdanie zmieniła pod publiczkę największa partia opozycyjna, choć głosowała tak samo jak pół roku wcześniej.” (Żelazna Logika)

więcej tu: PO pod publiczkę zmienia zdanie? Napiszmy im, że zdanie zmienił PiS

…konkludując można spokojnie przytoczyć klasyka z filmu Pułkownik Kwiatkowski gdzie władza mówi nam głośno i wyraźnie: „Prawo jest dla nas (…) i stosujemy je wtedy kiedy nam wygodnie!” 😉

podobne: Falenta oskarża służby specjalne, raport NIKu wskazuje na brak nadzoru. ABW w Kompanii Węglowej. Zmiana prawa pod Nowaka? oraz: Utopione w Wiśle POdsłuchy dojrzały do wypłynięcia (dzięki Schetynie?). PIS domaga się komisji śledczej, PO kontratakuje SKOKiem. Czy sądy czeka ręczne sterowanie? Ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta. i to: Bogdan Goczyński: Polskie sądy – studium urzędniczej psychopatii. Dziwne zachowanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie Grzegorza Brauna. Państwo superpolicyjne. Czy Komorowski zostanie dyktatorem? Reforma sądów. a także: Sprawiedliwość – „Układ zamknięty”? polecam również: Organ rządu przeciwko prezydenckiemu projektowi zmian w ordynacji podatkowej.

„…W dziele Państwo Boże św. Augustyn wyjaśnia, że ludzkość dzieli się na dwie grupy: jedną należącą do państwa niebieskiego, drugą do ziemskiego. Państwo niebieskie składa się z tych, którzy kochają Boga ponad wszystko inne. państwo ziemskie natomiast, z tych, którzy kochają siebie samych, a ich działania są napędzane poprzez żądzę władzy.

Dwie miłości więc powołały dwa państwa: miłość własna, posunięta aż do pogardy Boga, powołała państwo ziemskie; miłość Boga zaś posunięta aż do pogardzania sobą, powołała państwo niebieskie […]. Tamto [państwo ziemskie] w osobach władców swych lub ujarzmionych przez siebie narodach opanowane jest przez żądzę panowania; w tym [państwie niebieskim] wszyscy służą sobie w miłości wzajemnej: przełożeni sprawują pieczę, a poddani okazują posłuch.[14:28]

Podążając tym tokiem, Augustyn twierdzi, że prawdziwa sprawiedliwość, która „dzięki temu, że służy Bogu, dobrze rozkazuje wszystkiemu, co podlega człowiekowi” jest po prostu nieobecna na ziemi z powodu grzesznej natury ludzkiej występującej w państwie ziemskim.

Mając to na uwadze, św. Augustyn przyrównał państwo do przestępczej bandy złodziei i rabusiów:

Czymże są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników? Bo czyż i rozbójnicze bandy są czymś innym niż małymi państwami? Wszak i banda jest gromadą ludzi rządzących się rozkazami swe­go przywódcy, związaną przez ugodę o wspólności i rozdzielającą zdobycz wedle przyjętego przez się prawa. Gdy plaga ta przez napływ niegodziwych ludzi rozrasta się tak dalece, iż opanowuje niektóre okolice, zakłada swoje placówki, zagarnia miasta, ujarzmia narody, wówczas jawnie przyjmuje nazwę państwa, do czego się już cał­kiem wyraźnie przyczynia bynajmniej nie wyrzeczenie się chciwości, ale przydanie do niej bezkarności. Toteż udana i zarazem słuszna była odpowiedź jakiegoś pojmanego korsarza, udzielona sławnemu Aleksandrowi Wielkie­mu. Gdy bowiem król ten zapytał go, czym się powodował uprawiając rozbój na morzu, tamten z nieukrywaną zuchwałością odrzekł: „Tym samym, co i ty, uprawiając rozbój po całym świecie. Ponieważ jednak ja posługuję się przy tym małym okręcikiem, nazywają mnie rozbójnikiem, a że ty używasz do tego wielkiej floty, przeto zwą cię wodzem”. [4:4]

Oczywiście św. Augustyn nie był anarchistą. Pomimo tego, że polityki prowadzone przez państwa nie są doskonałe i brak w nich prawdziwej sprawiedliwości, wciąż mają, według niego, boski cel do wykonania. Ich podstawową funkcją jest zapewnienie odrobiny społecznego pokoju na ziemi, by zapobiec hobbesowskiej „wojnie wszystkich przeciwko wszystkim”…”

całość tu: Cheang: Pierwotna katolicka nauka społeczna – państwo jako rabuś

rys. Grzegorz Radziewicz

rys. Grzegorz Radziewicz

Reklamy

7 comments on “Tacyt: „Przy największym państwa nierządzie najliczniejsze były prawa”. Rekordy biurokracji, zmiany w prawie karnym i schizofrenia Platformy. Państwo jak rabuś czyli… komu to wszystko służy?

  1. Pingback: TKO czyli dwa lewe proste „prawicy” w trzecią i czwartą władzę. Targowica KODrywanych od koryta POdnosi wrzask. Walka POPISu o (nie)zależność Trybunału Konstytucyjnego. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Wewnętrzna sprzeczność czyli… państwo i wolność. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Prawo Bastiata i sprawiedliwość jako warunek pojednania (na podstawie lustracji w Niemczech). Tania łaska zamiast rozliczenia, Belka w oku PIS i frazesy o „dobrej zmianie” (Oficer „bezpieki” dostał ważne stanowisko w MSZ!) | Łódź O

  4. Pingback: O materii wynikającej z ducha (Stefan Oleszczuk i dr Jan Przybył) i sensie istnienia samorządów (coryllus) | Łódź Odysa

  5. Pingback: Sprawiedliwość kontra chciwość czyli miłe (złego) początki prawodawstwa polskiego (o Synodzie Łęczyckim), oraz lichwiarskie fałszerstwa Żydów w przywileju Bolesława Pobożnego | Łódź Odysa

  6. Pingback: Konfiskata rozszerzona, donoszenie na samego siebie do fiskusa, ekologia (nie)podległości i inne „dobre zmiany” zasad życia w komunie… czyli „sekretne życie drzew” i „Młody las” (Kaczmarskiego) | Łódź Odys

  7. Pingback: (Nie)pewne skutki reformy sądownictwa czyli… Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s