Polityka prorodzinna okiem libertarianina, czyli „Bez retuszu” 5.07.2015. NIK „w Polsce polityka prorodzinna praktycznie nie istnieje”.


1. „Bez retuszu” polityka prorodzinna

„…Jak można było się spodziewać, dyskusję zdominowało ubolewanie nad tym, że państwo generalnie za mało stara się, bądź zbyt mało pieniędzy przeznacza na ten, lub inny aspekt polityki prorodzinnej. Pojawiły sie co prawda nieśmiałe próby podważenia dogmatu, jakoby przyrost naturalny i chęć posiadania dzieci zależały tylko bądź w przeważającym stopniu od wysokości transferów publicznych trafiających w tej, lub innej postaci do rodzin, jednak nie przeważyły one…

(…)

…Zarówno ze względów czysto ekonomicznych, jak i terminologicznych. Jak wyliczono, wychowanie dziecka w Polsce kosztuje średnio 190 tysięcy złotych. To kwota niebagatelna, a jeśli zestawimy ją z potencjalną suma świadczeń emerytalnych, na jakie może liczyć przeciętny emeryt za 30 czy 40 lat, gdy wiemy, że emerytury będą raczej bardzo niskie, okazuje się to bardzo kiepska inwestycja w kategoriach realnej stopy zwrotu. Przeciętna długość życia na emeryturze to około 10 lat, a wątpliwe aby przyszłą przeciętna emerytura wyniosła więcej, niż 1500 zł…

(…)

…Drugim problemem podejścia do dziecka, jako do inwestycji jest sama konstrukcja systemu emerytalnego. Rodzic nie ma gwarancji, że ta inwestycja zwróci sie jemu osobiście. Kolektywny system emerytalny sprawia, że składki jego potomka nie trafią bezpośrednio do jego portfela, a do wspólnego budżetu. W takiej sytuacji nie można w ogóle mówić o „inwestycji” sensu stricte. Bardziej opłaca się natomiast zostać „gapowiczem” tego systemu, uniknąc posiadania dzieci i wydatków, a następnie – jeśli odprowadzało sie samemu składki emerytalne – oczekiwać otrzymania świadczeń emerytalnych z pieniędzy zabranych dzieciom obcych ludzi w przyszłości. Jak widać problemem jest głównie nie-prywatny system emerytalny. Szczęśliwie w trakcie programu dało sie słyszeć głosy krytyki i opinie stwierdzające, że wkrótce upadnie on.

(…)

…Wielokrotnie na początku dyskusji rozmówczynie odwoływały sie do, ich zdaniem odnoszących sukces, skandynawskich modeli polityki prorodzinnej. Tutaj chciałem koniecznie zwrócić im uwagę na fakt, że kraje skandynawskie mogą prowadzić kosztowną i rozbudowana politykę socjalną tylko dzięki intensywnej akumulacji bogactwa, którego Polska nie przeszła. Polska to zwyczajnie zbyt biedny kraj, abyśmy mieli skąd wydzierać środki na finansowanie rozwiązań takich, na jakie mogą sobie pozwolić bogaci Skandynawowie. Brak nam złóż gazu ziemnego Norwegii chociażby, które możemy „przejeść” – co samo w sobie byłoby nierozsądne, ale to juz inna kwestia. Tak więc dla Polski lepszym modelem byłoby przyjęcie rozwiązań wspierających akumulację bogactwa przez Polaków i wzrost gospodarczy, które stworzyłyby środki prywatnym osobom na zapewnienie sobie dobrobytu niezbędnego dla poczucia bezpieczeństwa socjalnego, co – jak stwierdziły liczne dyskutantki – jest jednym z głównych czynników zachęcających obywateli do płodzenia i wychowywania dzieci.

Trzecią kwestią, jaką zamierzałem poruszyć, była krytyka samej redystrybucji państwowej, której można dokonać na gruncie ekonomii jak i etyki. (…) parafrazując słowa Frederika Bastiata, niosą za sobą nie tylko to, co widać – finansowanie żłobków, zasiłki, ulgi i zapomogi, czyli korzyści – ale też to, czego nie widać: spadek zatrudnienia, spadek produkcji i dobrobytu w skutek obciążeń podatkowych. Pewna liczba rodzin otrzyma pieniądze i inne korzyści od państwa, inni rodzice strąca pracę, bądź poniosą koszty wyższych cen, będące skutkiem większych obciążeń fiskalnych w państwie. Biorąc pod uwagę tylko istnienie kosztów kosztów transakcyjnych, korzyści netto tych transferów musza okazać się mniejsze od strat netto ponoszonych przez społeczeństwo.

Wreszcie zaś, libertarianin powie, że przymusowe zabieranie pieniędzy osobie A, aby przekazać je osobie B, jest zwyczajnie niemoralne, nie różniąc się od zwyczajnej grabieży. Jest to jednak argument ryzykowny w dzisiejszej debacie publicznej, gdy weźmiemy pod uwagę nastawienie społeczeństwa i jego nieświadomy stosunek względem funkcji aparatu państwowej redystrybucji i roszczeniowe postawy wobec niego…”

całość tu: rafaltrabski.wordpress.com

podobne: Mazowsze ponad stan, komornicy, odprawy w PKP i kosztowne pendolino, drogie drogi i afera więzienna, JSW strajkuje inwestorzy tracą, kryzys demograficzny i emigracja zarobkowa, przedsiębiorczość stabilna ale mniej firm na rynku, ranking wolności gospodarczej, meblarstwo kwitnie czyli…Państwo sobie gospodarka sobie i pomimo państwa. oraz: Czy liberalizm nas zabije? Nawet gdyby chciał to nie zdąży, bo wcześniej wykończy nas socjalizm czyli… „Polityka społeczna” (dla głupców). i to: „Czy się stoi czy się leży” (nowy program dla młodzieży) czyli… „Pierwsza (i ostatnia) praca” za pieniądze zabrane… pracującym. Adam Wielomski: Bezsens polskiej polityki demograficznej

2. w Polsce polityka prorodzinna praktycznie nie istnieje” – alarmuje NIK

„Z analizy Najwyższej Izby Kontroli wynika, że „państwo polskie nie wypracowało całościowej i długofalowej polityki rodzinnej, koncentrując działania na doraźnie wprowadzanych rozwiązaniach, bez zapewnienia odpowiedniej koordynacji. Nie zostały określone ramy polityki rodzinnej oraz nie sprecyzowano jej celów i powiązanych z nimi działań. Brakuje również systemowej analizy osiąganych efektów w powiązaniu z ponoszonymi nakładami”.

„Zagwarantowanie stabilizacji i socjalnego bezpieczeństwa, skutkujących wzrostem urodzeń, jest najpilniejszym zadaniem dla naszego państwa. Tymczasem w Polsce polityka prorodzinna praktycznie nie istnieje” – alarmuje NIK, dodając, że „od dłuższego czasu nie powstała rządowa koncepcja, która ujmowałaby w sposób całościowy i długofalowy politykę rodzinną państwa”. Według NIK aktualna polityka prorodzinna składa się z doraźnych, rozproszonych i niepowiązanych ze sobą działań.

Co gorsza, fundusze przeznaczane na politykę prorodzinną nie są niskie, a są nienajlepiej wydawane i przez to w żaden zauważalny sposób nie przekładają się ani na wzrost liczby urodzeń, ani na rozwój rodzin. Ponadto od lat politycy nie zmieniają działań, które miały wspierać rodziny, choć nie przekładają się one na poprawę niekorzystnych trendów demograficznych. Poza tym nie bada się systematycznie efektów, jakie przynoszą działania prorodzinne, przez co brakuje udokumentowanej wiedzy na temat ich skuteczności i przydatności.

Źródło: www.nik.gov.pl (za nczas.com)

podobne:Bezpieczeństwo energetyczne: raport NIK w sprawie gazoportu ujawnia bałagan, bomba górnicza i gazowa (PGNiG traci polski rynek) oraz: PrzElewarr czyli… jak obejść ustawę kominową i jak z państwowej spółki zrobić prywatny folwark (raport NIK).

Oczywiście że w Polsce istnieje polityka prorodzinna! Te wszystkie „programy rządowe” nie na darmo roztrwoniły siły i środki zabrane wcześniej normalnym rodzinom, gdyż pozwoliły się ustawić innym (bardziej) zasłużonym – rodzinom polityków i urzędników pozatrudnianych przy tego rodzaju „programach” 😉 O czym m. in. tu: cynik9: „Rodzina na swoim” czyli…”Mieszkania dla tych co jeszcze zostali” na koszt tych co jeszcze pracują... (Odys)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

9 comments on “Polityka prorodzinna okiem libertarianina, czyli „Bez retuszu” 5.07.2015. NIK „w Polsce polityka prorodzinna praktycznie nie istnieje”.

  1. Polityka prorodzinna w Polsce to mit, by nie powiedzieć kłamstwo. Wychowanie dziecka w naszym kraju to sport ekstremalny, na który składa się wiele konkurencji. Jako kurator do spraw nieletnich widziałem wiele, zbyt wiele by być optymistą. A niebawem poznam to wszystko z własnej autopsji. A swoją drogą suchar na koniec. Wiecie kim jest pesymista? To jest optymista, który poznał prawdę😃.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Utrata suwerenności czyli… Polska krajem neokolonialnym. Samoobrona rodzinna (Panel dyskusyjny XII Kongresu Konserwatywnego). Poszukiwany autorytet do walki z totalitaryzmem socjaldemokracji. | Łódź Odysa

  3. Pingback: O tym jak państwo „opiekuńcze” zamiast pomagać jednostkom zubaża całe społeczeństwo. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Czy „500 zł na dziecko” to polityka prorodzinna? | Łódź Odysa

  5. Pingback: PIS lepszy od POprzedników… w zadłużaniu Polaków. O jakim „zwrocie z inwestycji” mówią piewcy programu „500+”? Niesprawiedliwość redystrybucji i społeczna funkcja własności prywatnej. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Co to jest „majątek państwa” i na co idzie siła polskich rodzin? O podatkach, składkach i reformach kosztem zdrowia i emerytury (nie tylko ubeckiej) w ramach inżynierii społecznej zwanej „opieką państwa”. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s