Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia


1. Kiszczak w sądzie przegrał… ale wygrał „święty” sPOkój. 

„…Ktoś może powiedzieć: „i się nie udało” lub „to dobry znak, sprawiedliwość zaczyna zwyciężać”. Tylko czy skazanie zbrodniarza i zdrajcy na dwa lata w zawieszeniu to triumf sprawiedliwości? Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest dokładnie odwrotnie. Skazany Czesław Kiszczak nie dokonał w życiu nic poza zniewalaniem Polski. Właśnie za to przez lata płaciło mu komunistyczne państwo i niestety za to III RP wypłaca mu emeryturę.

Nie wiem nawet, czy ten wyrok nie jest mu trochę na rękę. Szybko o nim zapomni, konsekwencji żadnych nie poniesie, a przynajmniej będzie miał kłopot z głowy.

To nie żaden twardziel, tylko zwykły tchórz, który mocny czuł się tylko wówczas, gdy nasyłał na ludzi bandziorów pokroju Piotrowskiego czy osaczał zastępami esbeków i donosicieli. Warto przypomnieć sobie okoliczności postawienia Kiszczaka w stan oskarżenia. Nie stawiał się na wezwania prokuratora do czasu, aż ówczesny prezes IPN profesor Janusz Kurtyka nazwał go tchórzem i zapowiedział doprowadzenie przy użyciu policji. Reakcja jego obrońcy była natychmiastowa – okazało się, że były szef bezpieki niemal przybiegł na wezwanie, gdy poczuł, iż żarty się skończyły.

Wyrok wydany na Kiszczaka, choć skazujący, pokazuje jak na dłoni, że zaprojektowane m.in. przez niego niby wolne państwo trzyma się mocno. Czyny, za jakie wymierzono mu tę symboliczną karę, to zaledwie skromna część jego przestępczego dorobku. Warto pamiętać, iż nie tak dawno inny sąd (co prawda niższej instancji) skazał byłych szefów CBA za ściganie korupcji na trzy lata bezwzględnego więzienia…”

Katarzyna Gójska-Hejke • Gazeta Polska

całość tu: Triumf Kiszczaka

„(…) szyderczy spektakl „skazanie Kiszczaka” nastąpił w uproszczeniu 35 lat po dokonaniu zbrodni i 25 po otwarciu teoretycznej możliwości skazania. Wszelako nawet i tego szyderstwa było mało nie tyle Kiszczakowi, co jego opiekunom z sowieckiej bezpieki do dziś rządzącej Polską i jej medialnym pieskom w rodzaju Michnika; tedy nawet te 3 sekundy w zawieszeniu na 3 Kiszczak zaskarżył, po czym udał się na bezterminowe zwolnienie, jakie przedłużali mu skądinąd podlegający mu do dziś pseudolekarze z SS Polski sowieckiej.

W poniedziałek apelację Kiszczaka odrzucono i jest on dziś „skazany” lewomocnie. Hosanna! – zgodnym chórkiem ryknęli publicyści bezmózgowi i najęci tylko po to (umowa-zlecenie) lub na stałe (umowa o pracę) piewcy Trzeciej Rzeszy Pospolitej, jak i zwłaszcza, jak to w Polsce zwyczajowo, tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa, raczej nie tamtej a obecnej, w tym sławetni dziennikarze śledczy. Ilu przedzierżgniono w zdrajców i skalano? Jużci – powiadają – choć nierychliwa to Rzesza, ale sprawiedliwa. Sprawiedliwości na koniec to stało się zadość, a ofiary i trupy, jakie zostawił za sobą Kiszczak, wreszcie mogą spać spokojnie. A myśmy to, nie chwaląc się, sprawili! Wiwat, wiwat Trzecia Rzesza!

…Jej rządcy mogą tylko rżnąć głupa i inscenizować spektakle – i właśnie czymś takim była apelacja Kiszczaka.

Apelacja Kiszczaka tworzyła dla Polski alternatywę fałszywą jakby podwójnie; szyderstwo podwójne. Gdyby zbrodniarz ten kolejny raz wygrał, to Polska by przegrała. Nie sądzę by przegrała jeszcze bardziej, niż i tak już do tej pory i bez tego przegrała. Ale Polska przegrywa i wtedy, gdy pozornie przegrywa Kiszczak, bo w ten sposób wracamy do wyroku 3 sekundy w zawieszeniu na 3 sekundy.

W rzeczywistości Polska przegrywa jeszcze bardziej niż przedtem. Pozwalając tajnym decydentom na legendowanie wymiaru niesprawiedliwości Trzeciej Rzeszy Pospolitej i jej ubowniczków…”

Mariusz Cysewski • naszeblogi.pl

źródło: Kombinacja operacyjna „Kiszczak”

i komentarz Pana Michalkiewicza do prawno-moralnego (karkołomne połączenie 😉 ) aspektu sprawy:

„…prawdą jest też, że nie ma rzeczy doskonałych, więc i w SB było tyle samo okazji do dobrych uczynków, co do uczynków złych. Właśnie przekonał się o tym pan generał Czesław Kiszczak, którego niezawisły sąd prawomocnie skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu za udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, który 13 grudnia 1981 roku wprowadził w Polsce stan wojenny. Kierownikiem tego związku przestępczego, a właściwie jego hersztem, był jak wiadomo premier-generał Wojciech Jaruzelski, który jednakowoż nigdy za to nie został skazany. Przeciwnie – został nawet pierwszym prezydentem III Rzeczypospolitej – żywym dowodem upadku komunizmu (…)

Wyrok skazujący generała Kiszczaka na karę dwóch lat wiezienia w zawieszeniu nie tylko przekonuje ponad wszelką wątpliwość, że uczestnictwo w związku przestępczym o charakterze zbrojnym jest u nas opłacalne, a przypadek generała Jaruzelskiego – że jeszcze bardziej opłacalne jest kierowanie takim związkiem – ale w dodatku stanowi zachętę dla potencjalnych naśladowców, których z pewnością nie brakuje wśród bezpieczniackich watah. Kiedy ich interesy, związane z okupacją naszego nieszczęśliwego kraju wydadzą im się zagrożone, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie będzie stanowił wskazówkę, czego się trzymać…”

całość tu: Wyrok wskazujący Felieton • tygodnik „Nasza Polska” • 24 czerwca 2015

podobne: Państwo prawa: Podjęcie procesu Kiszczaka ws. stanu wojennego. Akt oskarżenia ws. zabójstwa gen. Papały trafi do sądu. Nie będzie śledztwa w sprawie tzw. spisku generałów. Umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości raportu z WSI. oraz: „Der Spiegel” – amerykański i brytyjski wywiad mają dostęp do danych Deutsche Telekom. Bronisław Komorowski zostanie przesłuchany ws. Wojciecha Sumlińskiego. Sprawa Kiszczaka musi poczekać. Śledztwo ws. Belki i Sienkiewicza umorzone. i to: „Układ zamknięty” znów dał głos – „rzeźnik z Trójmiasta” niewinny.

2. POKiszczakowe media…

„Era hochsztaplerstwa i hochsztaplerów trwa w najlepsze. W Polsce AD 2015, w 25 lat po upadku komunizmu, w mediach trwa festiwal byłych funkcjonariuszy bezpieki. Dlaczego tak często goszczą na medialnych salonach? Dlaczego manipulują myśleniem milionów Polaków, piszą zakłamane książki, wystawiają świadectwa moralności ludziom, których prześladowali? Dlaczego są lansowani na wybitnych speców od bezpieczeństwa państwa, mimo że nigdy żadnego ruskiego agenta nie złapali? Dlaczego dziennikarze biją przed nimi pokłony, spijają z ich ust każde kłamstwo, są na każde ich skinienie? (…) 

(…) Zaprawieni w bojach z USA wywiadowcy Departamentu I MSW swoją wiedzę i doświadczenie oferują Amerykanom, licząc, że ich dawne przewinienia zostaną puszczone w niepamięć. CIA, a także Mosad przeżywają czas żniw, a PRL-bis – przedziwny rozkwit karier byłych esbeków. Dla Amerykanów stali się partnerem wymarzonym. Przyzwyczajeni do lokajstwa wobec Sowietów, dawali gwarancje lojalności wobec nowego patrona. Byli przy tym wygodniejsi od mniej „zdyscyplinowanych” i często krnąbrnych kombatantów Solidarności. No i mieli doświadczenie w zarządzaniu i kontrolowaniu miejscowej populacji. Niektórym współpraca z agendami państwa amerykańskiego przyszła o tyle łatwiej, że – wbrew obiegowym ocenom – nienawidzili Sowietów, odczuwali ciężar sowieckiego buta, byli przez nich „upokarzani” koniecznością nieustannego wykazywania lojalności. W zamian Amerykanie jednoznacznie i konsekwentnie sprzeciwiali się lustracji i dekomunizacji. Ale i Rosjanie nie próżnowali. Skutecznie dyscyplinowali „polskich towarzyszy”. Bo ci byłych patronów ciągle się bali, na pogróżki Moskwy instynktownie reagowali strachem. Płk Aleksander Makowski, obok Czempińskiego i Petelickiego, był jednym z tych, którzy w interesie całej bezpieczniackiej familii zaprojektowali i przeprowadzili propagandową machinację odcinania się od komunizmu, rozpuszczania mitów o niezależności wywiadu PRL od Sowietów i opowieści o wielkich kwalifikacjach i sukcesach wywiadowców PRL. Pomocna okazała się solidarność wielkiej resortowej rodziny, jak i wyuczone w Kiejkutach cwaniactwo, pozwalające na utrzymanie się na powierzchni mimo zmieniającego się otoczenia.

No i udało się! Zbratana z Kiszczakiem w Magdalence okrągłostołowa sitwa od pierwszych dni III RP rozpostarła parasol ochronny nad tymi ludźmi. Pierwszym znamiennym gestem było pozostawienie Kiszczaka na stanowisku ministra oraz hasło Michnika „Odpieprzcie się od generała”. To ostatnie było też ostrzeżeniem, że każdy, kto odważy się grzebać w przeszłości podwładnych generała, będzie niszczony. Mazowiecki i jego kauzyperdy w MSW uwierzyli w profesjonalizm towarzyszy z organów bezpieczeństwa oraz w to, że docenili ich Amerykanie…

(…)

W 1990 r. po odwołaniu z placówki w Rzymie i odejściu z MSW, Makowski został dyrektorem w holendersko-żydowskiej firmie Cash&Carry. Nie próżnował także w swoim fachu – został udziałowcem założonej przez byłych agentów SB firmy ochroniarskiej Konsalnet. Przy tej okazji zapytać trzeba: czy powierzenie bezpieczeństwa stołecznego portu lotniczego firmie, w której zatrudnienie znalazło tak wiele osób dozgonnie wiernych bolszewizmowi, było zasadne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski? Aleksander Makowski w połowie lat 90. pracował w firmie Impart, należącej do Menachema Mendla (vel Mieczysława) Bulla. Jej udziałowcami i pracownikami było wielu emerytowanych oficerów wywiadu PRL. Wspólnie „dopinali” duże kontrakty zbrojeniowe. Między innymi maczali palce w negocjacjach izraelskiego koncernu Rafael z polskimi urzędnikami ws. zakupu rakiet przeciwpancernych…

(…)

Bullem oraz jego biznesem kontrwywiad zainteresował się dopiero po aferze ze Skrzypczakiem. Dlaczego tak późno? Otóż, naśladując ministra Sienkiewicza, powiedzieć trzeba: jest to twór teoretyczny, co widać po jego bezradności w obliczu Bullów. Przez ostatnie lata z powodu zapotrzebowania nowego sojusznika – Izraela dla służb głównym zagrożeniem stał się terroryzm, a nie aktywność Rosji i innych wywiadów ze Wschodu i Zachodu, nie mówiąc o agentach wpływu. Bo bardzo często groźniejszym agentem jest ten, który tajemnice wnosi, a nie ten, który wynosi. Szczególnie w państwie, w którym do „wyniesienia” nie ma już nic. A wnosi ten, który promuje ludzi głupich, paraliżuje pracę całych instytucji bezpieczeństwa państwa, i wreszcie – dopuszcza do głosu agentów wpływu. Przypomnieć tu trzeba, że w 1956 r. kilkunastu tysiącom oficerów Armii Czerwonej służącym w wojsku i strukturach MSW wydano polskie dowody osobiste wystawione na nazwiska osób zaginionych w czasie wojny. Sporą z nich część łączą dzisiaj związki z Rosją. Wielu z nich wydało na świat resortowe dzieci. Dziś nikt nie zagląda im w metryki, nie pyta o rodziców. A skala „dezorientacji” służb propagandy zajmujących się bezpieczeństwem państwa jest zatrważająca. Narrację w tej materii media narzucają społeczeństwu ustami byłych funkcjonariuszy bezpieki o dziwnej proweniencji, tj. klasycznej agentury wpływu.

(…)

…Innymi słowy, Makowski to klasyczny przykład wojskowego wykonującego służbowe zadanie, którego celem jest przekazanie kamratom, jaki instruktaż obowiązuje na dziś. W operacjach takich bierze także udział pułkownik SB, a do 2007 r. funkcjonariusz AW Władysław Sokołowski, dziś esbek-literat, pisujący szpiegowskie powieści pod pseudonimem Vincent Victor Severski. Przykładem może być „ekspercki” komentarz tego ostatniego w TVN: w kwestiach zwalczania terroryzmu najlepsza w świecie jest Федеральная служба безопасности, i tylko z nią Polska powinna współpracować, i tylko od niej się uczyć. A propos – Sokołowski był także „umoczony” w operacjach Makowskiego w Paryżu i Rzymie. A nie przypominalibyśmy o tym, gdyby nie to, że jeden i drugi pełnią dziś w mediach, po wypaleniu się autorytetów Czempińskiego i Petelickiego (pierwszego w przenośni, drugiego dosłownie) rolę dyżurnych wyroczni w temacie służb specjalnych, terroryzmu i zagrożeń bezpieczeństwa Polski…” (Krzysztof Baliński • warszawskagazeta.pl)

całość tu: Ludzie Kiszczaka na medialnych salonach!

podobne: Na Kremlu ogłoszono: FSB i SKW będą współpracowac(?) oraz: W krajach NATO brak jednolitego systemu nadzoru nad służbami. Sejm zajmie się projektami ustaw o ABW i AW.

3. Padł strach na łże-elity III RP. Troska o ich dalszy los widoczna jest też za wschodnią i zachodnią granicą naszego kraju…

„…Wiadomo dziś, że technikę posługiwania się skradzioną tożsamością sowieckie służby opanowały do perfekcji i przekazały ją w jakiejś mierze podległym służbom państw Układu Warszawskiego. Wiadomo też, że dużo wcześniej Stalin tylko do Polski skierował na takich papierach setki, a jak twierdzą niektórzy tysiące osób (nielegałów) różnej narodowości, najczęściej białoruskiej, ukraińskiej i żydowskiej. Wojenna tragedia, tysiące polskich sierot i ofiar, które pozostały na nieludzkiej ziemi były wprost idealną okazją do wyszkolenia i zaopatrzenia agentury w odpowiednie wtórniki dokumentów i posłania ich na zachód za Bóg, jako Polaków. Oni, a właściwie dzisiaj to już ich dzieci i wnuki żyją wśród nas i idę o zakład, że nie fedrują na przodkach, nie stoją w kolejce do pośredniaka, nie zbierają puszek po śmietnikach i ani myślą wyjeżdżać do Londynu na zmywak. Skoro na naszych oczach wielkie kariery robią dzisiaj osoby, o których wiadomo, że były dziećmi i wnukami komunistycznych zdrajców oraz oprawców rodem z UB i SB to, co z tymi, o których prawdziwym pochodzeniu i wyznaczonej im roli nigdy niczego się nie dowiemy? Ich teczek nie ma i nigdy w Polsce nie było. O tych ludziach nie wiedziały nawet podporządkowane Kremlowi PRL-owskie służby specjalne. Wiedza o nich jest zamknięta w moskiewskich sejfach i tylko ktoś wyjątkowo naiwny może twierdzić, że dzisiaj nie jest ona wykorzystywana przez rosyjskie służby.

(…)

Nie chcę demonizować ich wpływu na dzisiejszą polską rzeczywistość gdyż nie mam na ten temat wiedzy i dowodów. Kieruję się tylko intuicją i tak zwanym chłopskim rozumem. Wiedzy tej w Polsce nie ma nikt, gdyż spoczywa ona w podziemiach Łubianki. Jedno mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem. Obcy byli i nadal są wśród nas.” (Mirosław Kokoszkiewicz • naszeblogi.pl)

całość tu: Obcy są wśród nas

podobne: Komentarze POwyborcze… „Ostatnia niedziela” (grana na dudach). Przegrana Komorowskiego to przegrana wielu mend z układu. oraz: Tajne przez poufne: „Resortowe dzieci” czyli „Kto go rodził?”

4. Polską rządzi postsowiecka żulia.

„Duch Polaków jest dobry i coraz bardziej się odradza. Duch postpolaków i postpeerelowców jest nihilistyczny, moczarowsko-knajacki – mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. Marek Jan Chodakiewicz, historyk, publicysta, wykładowca w waszyngtońskim Instytucie Polityki Międzynarodowej.

…Taki właśnie pogrzeb Jaruzelskiego – z państwowym ceremoniałem – oznacza, że PRL trwa. Czyli mamy transformację, a nie niepodległość. Jeżeli zaś chodzi o taśmy, pokazują one, że Polską rządzi postsowiecka żulia, urki. Oligarchowie w Rosji, na Ukrainie i gdzie indziej posługują się dokładnie takim samym knajackim językiem. Jednocześnie są nihilistami, cynikami, ludźmi w pewnym sensie zagubionymi. Taśmy są takim fajnym zerkałkiem w serca i mózgi tych ludzi. Jest to republika koleżków.

Funkcjonuje opinia, że w Polsce nie da się uprawiać polityki partyjnej nie będąc afiliowanym przy wywiadzie któregoś z państw uznawanych za poważne. Zgadza się Pan?

Wywiad to głównie narzędzie taktyczne. Wywiad i kontrwywiad lubi tworzyć o sobie legendę, że jest wszechpotężny i wszystkim steruje, jest wszędzie, wszystkiego słucha. Dzięki temu w Sowiecji, i tutaj  – w PRL, po wstępnym okresie terroru nie trzeba było go więcej używać. Wystarczyła pamięć o terrorze i fama o tym, że wywiad jest wszechobecny i kontroluje wszystko. Nie twierdzę, że organizacje tajne, wywiadowcze nie infiltrują. Robią to, a nawet więcej: starają się infiltrować wszystko, co można, dlatego, że chodzi o władzę…

(…)

…ich jest na wierzchu od 1944 roku! Ale dla nas jest coraz lepiej, obiektywnie rzecz biorąc. Wiem, że chcielibyśmy być górą, ale na to trzeba mieć kadry. A tych nie mamy. Potrzebujemy pracy u podstaw w getcie, tak jak „skargersi” [SKCh im. Ks. Piotra Skargi – dop. RM]. Pracuje się najpierw wewnątrz swego środowiska, trenuje samych siebie. Wszystko zaczyna się od jednostki. Jeśli będzie odnowa w duchu jednostki, to te jednostki zaczną się razem spotykać, z czasem będą kompatybilne, wówczas coś z tego wyjdzie. Ale na początku trzeba siebie doskonalić…

(…)

…Charles Murray mówił w Szwajcarii, że aby być silnym, móc zwalczać patologię, żeby iść naprzód, niezbędna jest w życiu społecznym tradycja, etyka, religia. Został wyśmiany, usłyszał: Ja mam samochód BMW, kochankę, oprócz apartamentu tutaj dwa domy w Portugalii i Hiszpanii, rodzinę, po co mi Bóg?

Dyktatura przyjemności rządzi prawie wszędzie, ale jeszcze nie w Ameryce. Jest tam pod tym względem coraz gorzej, ale może nie będzie tak jak w Europie Zachodniej i dojdzie do chwili buntu. Tutaj, wśród Polaków duch jest dużo lepszy niż na zachodzie Starego Kontynentu, lepszy niż nawet w Ameryce, bo Amerykanie chcą być pozostawieni sami. Organizują się, ale w gettach i trudno potem wyjść im z tych gett. Ale tutaj jest jednak duch, tyle, że jest to duch lisowczyków i towarzyszy pancernych, którzy chcieliby przyłożyć raz i mieć spokój. A tak absolutnie nie jest.

Marian Gołębiewski, Cichociemny, mój przyjaciel, jeden z moich „dinozaurów”, Marian, który był w Ruchu, ROPCiO, jeszcze zrobił bunt w 1956 roku, a w więzieniu miał dziewięć wyroków śmierci za WiN, powiedział tak: Moi koledzy z AK myśleli, że to jest bieg krótkodystansowy, a to jest bieg na całe życie. Potem mówimy: Raport – do świętego Piotra.

A my skaczemy z szablami na czołgi i co jakiś czas pozwalamy się wystrzelać…

– Większość ludzi tak ma. W Polsce może za bardzo się samobiczujemy, że to należy do naszej mentalności. Nie, po prostu wymordowano nam oficerów, hetmanów i zostali lisowczycy oraz towarzysze pancerni. Więc oni skaczą, oni nie rozumieją logistyki, nie rozumieją planów strategicznych. Chcieliby dać w dziób i potem już mieć spokój.

(…)

Ten opór się nasila.

– Nasila się, byleby nie wybuchł ślepo. Bo trzeba być przygotowanym. Plan strategiczny, kadry i czekać, aż czas nadejdzie. Wtedy jest to momentum. I wtedy na całego!…”

całość tu: wzzw.wordpress.com

podobne: „Nie rzucim żłobu, skąd nasz ród!”… Marek Jan Chodakiewicz – „O prawicy i lewicy” oraz: Leszek Żebrowski: 1945 rok – wyzwolenie czy początek nowej okupacji? a także: I powstanie prawica jak Feniks z popiołów! czyli…

Jelity przy pracy, orzeł, krew, zdrajcy, Polska

Reklamy

11 comments on “Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia

  1. Pingback: Buchalter z Auschwitz skazany, UBek uniknie więzienia czyli… dyzonans POznawczy ugruntowany na fałszywej legendzie (Jerzy Buzek, TW „Karol”). | Łódź Odysa

  2. Pingback: Instytut Pamięci… Nietykalnej: „Zbiór zastrzeżony”, POzorowanie śledztwa na „Łączce” i niepotrzebna wiedza o zbrodniach stalinowskich. „Wyzwolenie” PO sowiecku. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Najnowsza historia Polski wciąż czeka na odkrycie, źródła leżą w Moskwie (wywiad z prof. Wieczorkiewiczem) | Łódź Odysa

  5. Pingback: „Zawieszenie i dziewczyna”, fobia, absurdy oraz niusy ważne i mniej ważne (wizyta Dudy w Chinach na cenzurowanym). „Dziennikarz służalczy to najbardziej żałosna kreatura” czyli… Ile jest dziennikarstwa w „polskich

  6. Pingback: Nosił wilk… tfuuu!… Lis razy kilka. Konwulsje zdychającej III RP | Łódź Odysa

  7. Pingback: 13 grudnia – Uśmiercona nadzieja bez winy, kary a więc i bez przebaczenia. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Lech, czarownica i stara szafa. Afera z „Bolkiem” jest dla głupich, ważni są INNI. Festiwal hipokryzji, teorie spiskowe i brak konkretów. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Amber Gold czy OLT Expres? Taśmy Prawdy, Zastrzeżony IPN, Aneks do Raportu o WSI, TeWu i Teczki , Traktat Lizboński, katastrofa smoleńska i inne newerendingstory z których NIKT nie wyciąga wniosków (ani odpowiedzialności). Kryzys przywództwa i ru

  10. Pingback: Papierowe rozliczanie komuny jako ekwiwalent sprawiedliwości czyli… zamiast osądzenia zbrodni prawo do rabunku UBeków na podreperowanie ZUSu. | Łódź Odysa

  11. Pingback: Pułapka „demokratycznego państwa prawa” i racji „sejmowej większości” czyli walka POPISu o (nie)zależność Trybunału Konstytucyjnego i czwartej władzy. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s