Instytut Pamięci… Nietykalnej: „Zbiór zastrzeżony”, POzorowanie śledztwa na „Łączce” i niepotrzebna wiedza o zbrodniach stalinowskich. „Wyzwolenie” PO sowiecku.


1. „Aby dziś przeprowadzić rzeczywistą lustrację, nie można wyłączać części zbiorów archiwalnych, bo wtedy lustracja traci sens…”

tymczasem

„…Ci najbardziej przydatni, najbardziej wpływowi, z nazwiskami, kontaktami i pieniędzmi zostali bezpiecznie ukryci w Zbiorze Zastrzeżonym IPN.

Zbiór Zastrzeżony powoduje, że po umieszczeniu w nim danego osobnika IPN nie ma prawa gdziekolwiek i kiedykolwiek nawet sugerować, że współpracował on z SB za czasów PRL, a całe archiwa IPN są czyszczone ze wszelkich śladów na temat tej osoby. Tym samym każdy TW lub były oficer SB znajdujący się w Zbiorze Zastrzeżonym (a Śp. Janusz Kurtyka wspominał o zatrważającej ilości takich osób) bez problemu uzyska od Instytutu Pamięci Narodowej zaświadczenie o niefigurowaniu w zasobach, a nawet status pokrzywdzonego, jeżeli przed podjęciem współpracy albo np. w przerwie między współpracami lub w jej trakcie, był jednocześnie inwigilowany (np. celem uwiarygodnienia informacji) albo ktoś inny pisał na niego donosy – co było częste bo agenci zazwyczaj nie wiedzieli o sobie.

Tym samym istnienie Zbioru Zastrzeżonego powoduje nie tylko problem w prowadzeniu badań historycznych, ale też prowadzi wprost do wprowadzania w błąd opinii publicznej i może mieć nawet poważne konsekwencje prawne oraz finansowe, np. w stosunku do osób, które są skazane na przegrane procesy z agentami, pomimo, iż sami znają rzecz z autopsji, a nawet mają swoje własne dowody. Co z tego, kiedy chroniony współcześnie agent ma kwit z IPN, że nie współpracował.

Oficerowie WSI razem z pracownikami IPN niszczyli dokumenty tajnych służb PRL. (…)

Ustawa o powołaniu IPN zawiera zapis blokujący dekonspirowanie najbardziej wpływowej agentury PRL. Szef UOP i minister obrony narodowej mogli zastrzec, że do przekazywanych przez nich do IPN dokumentów nikt poza wskazanymi przez nich osobami nie będzie miał dostępu.

Powstanie zbioru zastrzeżonego IPN było doskonale zaplanowanym wprowadzeniem kontroli tajnych służb nad działalnością IPN. Chodziło przede wszystkim o ochronę danych agentury, głównie osób publicznych (…) Skutek był taki, że wiele osób publicznych pozytywnie przeszło lustrację. Zbioru zastrzeżonego nie uwzględniono także w trakcie śledztw historycznych prowadzonych przez IPN.

Większość tajnych współpracowników służb PRL czynnych obecnie w biznesie, mediach czy polityce pozostała niezdemaskowana. Gdy SB w 1989 r. zaczęła niszczyć swoje archiwa (przede wszystkim zaczynając od tych dotyczących najbardziej wpływowych osób), kopie trafiały do ZSRR.

Tajne rosyjskie służby używały i używają akt uzyskanych od służb PRL do działań werbunkowych w Polsce…”

całość tu: Zbiór zastrzeżony IPN…

podobne: Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia oraz: Judejczykowie, durnie, zdrajcy, legaci, watahy, notariusze – Stanisław Michalkiewicz o atrapie państwa.

2. IPN pozoruje śledztwo na Łączce

„…Posiłkując się językiem prawniczym: nie podejmuje się czynności procesowych zmierzających do kompleksowego i ostatecznego wyjaśnienia zbrodni dotyczącej wszystkich zrzuconych na Łączce ofiar.

Śledztwo w tym zakresie nie jest prowadzone, bo nie może być – wobec przyjętej przez IPN wadliwej wykładni prawnej. W swoim piśmie potwierdza to nawet Andrzej Arseniuk: „prokurator (zarówno prokuratury powszechnej, jak i IPN‑u) nie ma żadnych uprawnień do zarządzenia przeniesienia grobu”. Chodzi oczywiście o groby powstałe w górnej części Łączki – nad dołami śmierci – na mocy decyzji dyktatora stanu wojennego Wojciecha Jaruzelskiego w celu zatuszowania popełnionej tam przez jego kolegów w latach 40. i 50. zbrodni komunistycznej. Dlatego te groby, m.in. w opinii adwokata Piotra Łukasza Andrzejewskiego, są nielegalnie. I jako takie nie powinny stanowić przeszkody w ekshumowaniu z dołów pod nimi wszystkich Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych. A przeprowadzenie tej priorytetowej dla wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej operacji jest głównym celem powstania i działania Fundacji „Łączka”.

Andrzej Arseniuk na dowód tego, że prokuratura IPN‑u rzekomo nie może przenieść grobów z górnej części Łączki, powołuje się na negatywne opinie na ten temat innych podmiotów. Takich opinii jednak nie znamy. Bo jeśli mówimy o tych samych opiniach, które Fundacja „Łączka” uzyskała od IPN‑u w trybie dostępu do informacji publicznej, a więc piśmie wojewody mazowieckiego z 12 maja 2014 r., piśmie prezydenta m.st. Warszawy z 21 maja 2014 r. i piśmie ministra sprawiedliwości z 6 czerwca 2014 r. – w żadnej z nich nie jest napisane, że w obecnym stanie prawnym groby z górnej części stanowią niewzruszalną przeszkodę do ekshumacji szczątków Żołnierzy. Każda z tych opinii stwierdza, że ekshumacji może dokonać prokurator IPN‑u w ramach prowadzonego przez siebie śledztwa. Warunkiem jest oczywiście wszczęcie takiego śledztwa.

To logiczne – prokuratura IPN‑u właśnie po to powstała, właśnie po to została wyodrębniona z prokuratury powszechnej, aby ścigać zbrodnie popełnione na narodzie polskim, w tym zbrodnie komunistyczne. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że na Łączce mamy do czynienia ze zbrodnią komunistyczną. Dlatego prowadzenie w tej sprawie śledztwa jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem IPN‑u. Tymczasem IPN od takiego obowiązku się uchylił i wciąż się uchyla...”

całość tu: wzzw.wordpress.com

podobne: Śledztwo w sprawie „śmierci nieustalonych osób” czyli… Prokuratura zabrania prof. Szwagrzykowi ekshumacji ofiar zbrodni komunistycznych (uwaga!) na wniosek samego IPN. oraz: Poszukaj informacji o swoich przodkach. IPN stworzył Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej.

…Dokładnie pamiętam jaka była moja pierwsza myśl kiedy ogłoszono powołanie tej instytucji do życia. Bo jeżeli władza wywodząca swój rodowód z postkomuny powołuje organ do ścigania „swoich” przestępstw, w którego akcie założycielskim zapisuje się takie kwiatki jak art. 39 „…Odpowiednio szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i szef Agencji Wywiadu lub Minister Obrony Narodowej może zastrzec, na czas określony, że do określonych dokumentów nie może mieć dostępu żadna inna osoba poza wyznaczonymi przez nich przedstawicielami, jeżeli jest to konieczne dla bezpieczeństwa państwa…”, to można to tylko w jeden sposób skonkludować – ustawka, pozoracja i kontrola. Ma to ten sam głęboki sens, jaki zawiera słynne powiedzenie „złodziej najgłośniej krzyczy łapaj złodzieja”. Ten instytut powstał wyłącznie po to by trzymać łapę nad przeszłością i suflować ludziom wyłącznie wybrane z niej elementy – takie które nie zaszkodzą starej/nowej władzy. Dlatego warto w tym miejscu podziękować i wspierać wszelkie PRYWATNE (i niezależne w żaden sposób od pieniędzy „publicznych”) inicjatywy dążące do poszukiwania, rozpowszechniania i kultywowania prawdy… (Odys)

PS… „IPN pod koniec czerwca odrzucił wniosek rodzin pomordowanych o przesłuchanie osoby posiadającej wiedzę na temat nieznanych do tej pory okoliczności śmierci polskich jeńców w Kazachstanie 1940 r. O sprawie pisze „Gazeta Polska Codziennie”.

Pion prokuratorski IPN zajmujący się zbrodnią katyńską nie przesłucha emerytowanego funkcjonariusza służb Piotra Wrońskiego, który twierdzi, że podczas swojej pracy w UOP w latach 1989–1993 posiadł wiedzę o okolicznościach przetrzymania, zamordowania oraz pochowania w zbiorowych mogiłach czterech tysięcy Polaków zamordowanych na rozkaz Stalina…” (więcej tu: IPN nie chce informacji o stalinowskich zbrodniach)

podobne: Tomasz Sommer: „Operacja Polska” czyli rozstrzelać Polaków! oraz: „Psy Stalina” Nikity Pietrowa – kelejdoskop zbrodniarzy i anatomia zbrodni

3. Grabież, grabież, grabież!

„…Zjawisko to można chyba tylko porównać do tego, jakie zaznali mieszkańcy średniowiecznej Europy z najazdów mongolskich czy tatarskich. Nawet Huno/Wandalowie nie dokonywali takich zniszczeń wkraczając, zdobywając tereny wspóczesnej im Europy IV/V w.

To co wyczyniali Sowieci na terenach czysto polskich oraz tych przyznanych czyli tzw Odzyskanych po prostu nie mieści się nawet w kategorii … grabieży, gdyż miało to przebieg, charakter czegoś, na co aż trudno znależć właściwe określenie. Totalne wyszarpywanie wszystkiego, co miało jakakolwiek wartość, ładowanie na wagony i na wschód. Wszystkiego w dosłownym tego słowa rozumieniu.

W ten sposób rozgrabiono, rozkradziono resztkę tego co jeszcze pozostało po sześcioletniej dewastacji, wojennej eksploatacji za Niemca czyli nie tylko resztówki po COP.

Generalnie dość trudno jest wycenić wielkość szkód, strat poniesionych przez Polskę, gdyż prl’wskie szumowiny do 89 roku skrzętnie zamazywały te dane. A potem tzw III RP nie kwapiła się do poczynienia tych rachunków.

Tak więc metoda wyliczenia jest trudna, ale możliwy jest szacunek wielkości tych strat, szkód grabiezy sowieckiej po 45r. To na dziś daje wielkość ok. 60 mld $,( bez odsetek!!!) nie wliczając w to majątku zagrabionego z terenów tzw odzyskanych oraz tego rozkradzionego po 17 września 1939 na Kresach wshodnich.

Dziś dzieci, wnuki i prawnuki tej jakże dla Polski kosztownej kominterowsko/służalczej agentury nad Wisłą nadal są w głownym rozdaniu. Ba! Usiłują nas pouczać, rugać, zawstydzać. Uczą nas nawet … tolerancji i poprawnego pojmowania historii, ekonomii! I o zgrozo … patriotyzmu!…”

całość tu: Straszliwa cena za przywleczone nad Wisłę stalinowsko/kominternowskie szumowiny

podobne: Leszek Żebrowski: 1945 rok – wyzwolenie czy początek nowej okupacji? oraz: Rosyjska Gazeta: „AK zabijała czerwonoarmistów” (publikacja dokumentów o AK). IPN odpowiada na rosyjską prowokację. Żołnierze Wyklęci i ostatnie polskie powstanie. i to: Rosja: „Dzień zwycięstwa” demonstracją siły. Merkel oddaje hołd żołnierzom radzieckim („Tagesspiegel” krytycznie o pomijaniu w Niemczech zbrodni Stalina). Putin usprawiedliwia pakt Ribbentrop-Mołotow a Niemców uznaje za „ofiary nazizmu”(!). Łukaszenka: „w świecie zwycięża nie siła prawa, a prawo siły”. a także: „Pamiętna wiosno wojny, wiosno urodzaju!”. Prawdziwe oblicze kampanii rosyjskiej z 1812 roku

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

21 comments on “Instytut Pamięci… Nietykalnej: „Zbiór zastrzeżony”, POzorowanie śledztwa na „Łączce” i niepotrzebna wiedza o zbrodniach stalinowskich. „Wyzwolenie” PO sowiecku.

  1. Pingback: „1920 – zapomniany appeasement”. Murzyńskość zachłyśniętych zachodem i rachunek z sowieckich krzywd. O polską politykę i świadomość historyczną. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Geneza „polskiej” bezpieki i „Archiwum Mitrochina”. Paranoja zbioru zastrzeżonego IPN i fikcja lustracji. Pamięć wybiórcza czyli „drastycznie ograniczona” jawności archiwów. Czemu PIS broni demokracji? | Łódź O

  4. Pingback: Amber Gold czy OLT Expres? Taśmy Prawdy, Zastrzeżony IPN, Komorowski i Aneks do Raportu o WSI, TeWu i Teczki , Traktat Lizboński, katastrofa smoleńska i inne newerendingstory z których NIKT nie wyciąga wniosków (ani odpowiedzialności). Kryzys przy

  5. Pingback: Szwagrzyk i „Wyklęci”, romantycy czy realiści? Czy postokrągłostołowe rozbójnicze elity to jest to o co walczyli? Legenda NSZ i próba jej oczernienia przez PRL. Brygada Świętokrzyska. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s