Zysk czy bezpieczeństwo? (a może jedno i drugie). Cynik9 o inwestowaniu w srebro.


„… zmienność srebra jest legendarna i przysłowiowa. I to powinno cieszyć, a nie smucić inwestorów o zacięciu spekulacyjnym bo to właśnie, a nie modlenie się o wyższe ceny manipulowane rzekomo przez złych banksterów, umożliwia im wypracowanie i realizację zysku.

(…)

Trzeba jedynie myśleć, nie czytać bezkrytycznie całej internetowej  sieczki jak leci, a przede wszystkim zdać sobie dobrze sprawę po co jesteśmy w rynku? Dla zysku? Czy dla narzekania na niskie ceny i manipulację? A może ceny w ogóle nas nie interesują bo spodziewamy się wieszczonego przez promotorów srebra końca świata w którym papier zniknie w ogniu hiperinflacji a w jaskiniowym barterze który go zastąpi liczyć się będą jedynie twarde aktywa? W tym ostatnim zresztą przypadku nie bardzo wiadomo jednak czy nawet złoto nam coś pomoże…

Jeśli jesteśmy w rynku dla zysku to zbieramy zyski kiedy się okazja nadarza, kropka. Raz będzie to wcześniej, raz później, o ile przynajmniej pamiętamy o żelaznej zasadzie wchodzenia w to co tanie a pozbywania się tego co drogie. Nikt jeszcze od tego nie zbiedniał i jest dobra szansa że nie zbiednieje także w przyszłości. Problem jest wtedy kiedy bezcelowo tracimy uzbierany wcześniej kapitał nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje, słuchając jedynie podszeptów promotorów i nie mając pojęcia jaka nasza strategia w końcu jest.

(…)

A jeśli decydujemy się już trzymać to co mamy i przesiedzieć bessę to siedzimy przynajmniej cicho nie powtarzając frazesów o rychłym odbiciu i o potencjalnych zyskach. Wytłumaczenie tego może być tylko jedno – graniczące z religijnym fanatyzmem siedzenie w fizycznym srebrze w naiwnej wierze w koniec świata i wystrzał cen w kosmos, w sytuacji gdy wbrew zapewnieniom promotorów cena metalu od 4 lat doznaje poważnych  spadków.”

całość tu: Srebrne nożyce czyli egzorcyzmów nad srebrem ciąg dalszy

podobne: cynik9: I ty nie zostaniesz inwestorem czyli przepraszanie za bessę. Po co jest złoto? oraz: Szwajcarzy podejmą decyzję, czy zwiększyć do 20 procent minimalne rezerwy złota. Trader21 i inwestowanie w spółki wydobywcze. i to: Independent Trader: Koniec London Silver Fix. Kiedy skończy się manipulacja cenami metali szlachetnych? a także: Niezależny Portal Finansowy: Inwestycje dla mniej zamożnych.

i dwa najciekawsze moim zdaniem komentarze spod artykułu:

Kartel bankowo polityczny, doskonale zna psychologię ulicy. Przed czekającymi świat nieciekawymi wydarzeniami ekonomicznymi przeprowadza ostateczne manewry na metalach, chce załadować jak najwięcej „Januszy” w papier a sam o ile to możliwe w fizyczne metale się pakuje. Wie że nikt fizyka nie sprzedaje ale panika jest i „Janusze” świata ciągną do papieru jak ćmy do światła. „Janusze” obecnie liczą jacy to „bogaci w papier” ale kartel wie że oni są z punktu psychologicznego za słabi aby pozamykać kontrakty, kupić za nie metal (taka powinna być logiczna ich decyzja) i wsadzić do swoich sejfów no bo w nic innego obecnie ładować kasy tak naprawdę nie warto. Hahaha. Niestety dla nich mam złą wiadomość, jak świat światem zawsze przyrzeczenia na papieże ostatecznie dochodziły do zera. Natomiast „metal luby” Mają obecnie kwaśny moment w tej nierównej grze, moje współczucie, ale jeszcze chwile poczekajcie a słoneczko zaświeci na waszą ulice ze zdwojoną siłą. Metale jak historia świata uczy, nigdy nie doszły do zera, a w najgorszym razie za uncje srebra zawsze chlebek się kupi. Pozdrawiam obie drużyny i nie przestaje im kibicować, zapowiada się fantastyczna rozgrywka końcowa, pomimo że w obecnej chwili sędziowie głowni oszukuję ze wskazaniem na drożynę „Januszy”. Jestem pewien jednak że drużyna „metal lubów” Wspaniałym finiszem odniesie nad nimi wielopunktowe zwycięstwo.

Wartość nabywczą chcę przechować do mojej emerytury (za jakieś 30 lat) i ma ona pozwolić na zakup takiej samej ilości żywności, ubrań, opału, wycieczek itp. w czasie kiedy nie będę już chciał być aktywny zawodowo, a zajmować się innymi aktywnościami, bądź też na zakup takiej samej ilości czesnego, wniesieniu kapitału na mieszkanie/dom dla moich dzieci/wnuków jeśli mnie już nie będzie. PMs nie są religią, są sposobem na przechowanie wartości z dziś przez dziesięciolecia, poza zasięgiem urzędasów, uwalniając mnie jednocześnie od efektów głupich rządów (zeszmacenia złotówki)…
Teoretycznie dzięki dzisiejszemu nawisowi papieru na cenie, powinny zarówno złoto jak i srebro – już po uwolnieniu ceny od papierowej manipulacji – zyskać jeszcze względem innych dóbr, ale to już jest element spekulacyjny.

…tradycyjnie zachęcam do lektury cynika9 i dyskusji pod artykułem… Wiele różnych spojrzeń na problem, pomysłów i myśli pozwala na skonfrontowanie własnych poglądów, tudzież dokształcenie się lub porzucenie błędnych przekonań… (Odys)

rys. Zbirek

rys. Zbirek

Reklamy

2 comments on “Zysk czy bezpieczeństwo? (a może jedno i drugie). Cynik9 o inwestowaniu w srebro.

  1. Pingback: Skoro ze złotem jest źle, to czemu Chiny je skupują? Im większy pesymizm tym bliżej do zmiany trendu i różnica między spekulacją, inwestycją a zabezpieczeniem kapitału. Co to znaczy „dobrobyt”? | Łódź Odysa

  2. Pingback: Inwestowanie a spekulacja. Jak stracić 100 tys. dolarów w jedną noc? | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s