Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki.


„Piotr Wroński, były funkcjonariusz SB, który służył m.in. w zbrodniczym Wydziale XI Departamentu I zajmującym się zwalczaniem dywersji ideologicznej, a także autor książki mającej być czymś w rodzaju „spowiedzi byłego esbeka”, 9 lipca wystąpił do IPN o ujawnienie swoich akt i „wyjęcie” ich ze zbioru zastrzeżonego. – Tą samą ścieżką powinni pójść inni, np. autor książki „Rosyjska ruletka” Marian Zacharski, musimy się dowiedzieć prawdy o latach 80tych – podkreśla w rozmowie z naszym portalem Piotr Woyciechowski…

Decyzję Wrońskiego krytykują jego koledzy ze służby, m.in. Włodzimierz Sokołowski, piszący swoje powieści sensacyjne pod pseudonimem Vincent Severski. Jego teczka także została odtajniona.

– Ja doskonale wiem, jak jest w AW, ale to nie powód by wywlekać to do gawiedzi. To nie służy Polsce. My nie jesteśmy od naprawiania, tylko do służby. Trzeba trzymać wysoko głowę i dumę, nosić gwiazdki z szacunkiem i pamiętać o tych, którzy zostali – komentował decyzje na facebookowej stronie Severski. – Po co chcesz ujawniać swoją teczkę? Rozumiem, że już ją znasz i wiesz, że warto. Czy tak? Ale jeśli nie, to możesz się rozczarować i twoi fani też. A może nie. W każdym razie przygotuj się na ostrą jazdę…”

całość tu: Były esbek chce odtajnić swoje akta

„…chodzi o tzw. „ustawę dezubekizacyjną”. Nie chcę się tu nad nią znęcać, ale ów produkt koalicji jest przykładem tzw. „sprawiedliwości społecznej”.

Wybaczcie ironię

Co jednak myśleć o akcie prawnym, który całą winę za PRL zrzuca wyłącznie na kilka tysięcy osób, na ogół zajmujących mało decyzyjne stanowiska, a w dodatku w większości zweryfikowanych pozytywnie w roku 1990 i pracujących dalej? Według ustawy, te kilka tysięcy osób wprowadziło i utrzymało lat tyle komunizm w Polsce, terroryzując nie tylko społeczeństwo, ale i nasze patriotyczne wojsko, milicję, a w tym ZOMO pałujące i polewające z niechęcią, funkcjonariuszy partyjnych, zmusiło członków WRON oraz innych gienierałów do wprowadzenia Stanu Wojennego, prokuratorów i sędziów do wydawania wyroków na opozycję, cenzorów, stronnictwa sojusznicze, złożone z członków PZPR, oddelegowanych do nich. Tą przestępczą grupę „kierowców i sprzątaczek” (chyba nie było w niej kelnerów) obalili następnie dwaj generałowie i część opozycji przy okrągłym stole. Większości dano „certyfikaty moralne” zwane weryfikacją, stwierdzające, iż są niewinni i nadają się dalej.

Czas na czystkę

Po dwudziestu latach władza doszła do wniosku, że są winni i trzeba ich ukarać, mimo wcześniejszej amnestii. Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył ją i stwierdził, że „prawa nabyte nie są święte”, chociaż dwa tygodnie wcześniej, przy innej grupie zawodowej, zagrzmiał w telewizji, że „prawa nabyte są święte”. W ten sposób TK udowodnił relatywizm oraz elastyczność w podejściu do terminów „prawo” i „święte”. Później, pewien korpulentny świeeeeeeeeeeetny prawnik z SLD, szybko zakręcił się wokół swojej osi, zalał wszystkich potokiem słów i terminów, po czym wspaniale przegrał tą sprawę w Strasburgu. SLD w wieku 45+ odetchnęło z ulgą: nareszcie znaleźli się winni słusznie minionej epoki. Pomijam tu aspekt operacyjny tego wybitnego dzieła „ustawologii”, tworzącego wspaniałą bazę werbunkową (powtarzam: dotyczyła ona również ludzi, którzy większość kariery zawodowej robili po 1990 roku).

Chciałbym też być dobrze zrozumiany

Jestem od wielu lat za kompletnym ujawnieniem teczek oraz rozliczeniem winnych, lecz rzeczywiście wszystkich. Dlatego też zaczynam od siebie i chcę się ujawnić. W tej ustawie jest jeden haczyk: akta osobowe funkcjonariuszy SB są w zbiorze zastrzeżonym IPN. Około roku 2008 część akt pracowników UOP, a potem ABW i AW, którzy pracowali przed 1989 rokiem przesłano do tej szacownej instytucji i utajniono. Odtajnić je może szef służby.

Wykonanie tej ustawy wygląda mniej więcej tak: idę sobie na emeryturę, ZER (Zakład Emerytalno-Rentowy) pyta IPN, czy mnie ukarać, IPN zwraca się do szefa służby, czy ma ujawnić akta ZER, a szef służby odpże wiem po co szefom takie odpowiada „tak lub nie”. Zależnie od humoru chyba. Niektórych moich kolegów ujawniono, mnie i kilku innych nie, mimo, że mniej więcej pracowaliśmy tak samo. Nie rozumiem intencji ustawodawcy, chociaż wydaje mi się, że wiem, do czego służy taki dobry kaganiec…”

całość tu: Postanowiłem się ujawnić. Wystąpiłem o odtajnienie swoich akt w IPN

podobne: Tajne przez poufne: „Resortowe dzieci” czyli „Kto go rodził?” oraz: Stan wojenny był tragedią dla Polski, ale niektóre środowiska dalej robią sobie żarty gloryfikując komunistów. a także: Sprawiedliwośc – “Układ zamknięty” polecam również: Stanisław Michalkiewicz: “Pułapki tolerancji i dialogu”, czyli komunizm “z ludzką twarzą”. i jeszcze: Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia oraz: CBOS: 33 proc. Polaków uważa, że po 1989 r. trzeba było rozliczyć PRL. Wśród zwolenników „porozumienia” wyborcy PISu. i to: Buchalter z Auschwitz skazany, UBek uniknie więzienia czyli… dysonans POznawczy ugruntowany na fałszywej legendzie (Jerzy Buzek, TW „Karol”).

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

7 comments on “Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki.

  1. Pingback: Najnowsza historia Polski wciąż czeka na odkrycie, źródła leżą w Moskwie (wywiad z prof. Wieczorkiewiczem) | Łódź Odysa

  2. Pingback: 13 grudnia – Uśmiercona nadzieja bez winy, kary a więc i bez przebaczenia. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Geneza „polskiej” bezpieki i „Archiwum Mitrochina”. Paranoja zbioru zastrzeżonego IPN i fikcja lustracji. Pamięć wybiórcza czyli „drastycznie ograniczona” jawności archiwów. Czemu PIS broni demokracji? | Łódź O

  4. Pingback: Prawo Bastiata i sprawiedliwość jako warunek pojednania (na podstawie lustracji w Niemczech). Tania łaska zamiast rozliczenia, Belka w oku PIS i frazesy o „dobrej zmianie” (Oficer „bezpieki” dostał ważne stanowisko w MSZ!) | Łódź O

  5. Pingback: Sumliński i patologie III RP. Sprawa ks. Popiełuszki sprawdzianem chęci rozliczenia PIS z PRL. Klątwa FOZZ i kompromisu z komuną. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Papierowe rozliczanie komuny jako ekwiwalent sprawiedliwości czyli… zamiast osądzenia zbrodni prawo do rabunku UBeków na podreperowanie ZUSu. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Informacja jako broń i cel ataku oraz krótki kurs czerwonej konspiracji czyli… postsowiecka spuścizna i skażenie Dzierżyńskim w polskich służbach. Kilka słów prawdy o IPN czyli „o największych tajemnicach ludzkości” | Łódź

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s