Geopolityczne następstwa rewolucji łupkowej w USA. Gaz łupkowy w Polsce jest ale trzeba być cierpliwym. Australijczycy zwiększają szacunki dla złoża węgla w Polsce. Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego?


1. Geopolityczne następstwa rewolucji łupkowej w USA.

„…Wprawdzie w dalszym ciągu większość dostaw surowców energetycznych pochodzi ze źródeł konwencjonalnych, to jednak już za dwie lub trzy dekady ich udział w światowej produkcji energii może zmniejszyć się do 20% [1]. Coraz więcej bowiem ropy naftowej i gazu ziemnego trafia do użytkowników ze źródeł niekonwencjonalnych, czyli z eksploatacji złóż tych surowców, znajdujących się w skałach łupkowych. Wywiera to już i będzie nadal wywierać duży wpływ na międzynarodowy handel tymi surowcami energetycznymi oraz na politykę bezpieczeństwa energetycznego i politykę zagraniczną poszczególnych państw świata.

USA największym producentem ropy naftowej

Od 2013 roku Stany Zjednoczone stały się ponownie jednym z największych na świecie producentów gazu ziemnego i ropy naftowej. Ma to daleko idące implikacje dla nie tylko dotychczasowych największych światowych eksporterów tych surowców energetycznych, lecz także dla polityki energetycznej wielu państw importujących te nośniki energii. Szereg tych państw, jak np. Japonia czy Niemcy, wycofują się z planów rozbudowy energetyki atomowej i planują rozbudowę elektrowni wykorzystujących tradycyjne surowce energetyczne. Natomiast USA nie tylko uniezależniły się od importu gazu ziemnego, lecz mają szanse stać się już w najbliższym czasie wiodącym eksporterem netto tego nośnika energii. Kraj ten zwiększył także stopień samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową bazując na własnej produkcji tego surowca. W czerwcu 2015 r. wydobycie ropy naftowej w USA wyniosło 9,6 mln baryłek dziennie. Tym samym wzrósł udział tego kraju w światowej produkcji ropy naftowej z 8% w 2005 r. do 13% w połowie 2015 r.

(…)

Należy zaznaczyć, że systematyczny wzrost wydobycia ropy naftowej w USA przyczynia się do spadku popytu na ropę eksportowaną przez kraje OPEC. Szacuje się, że w 2013 roku zmniejszy się on o prawie 0,4 mln baryłek dziennie, a w 2014 roku będzie mniejszy o około milion baryłek dziennie [5]. Stany Zjednoczone są tym krajem, który najbardziej ograniczył import ropy z krajów OPEC. W sytuacji zmniejszenia w 2013 roku przez Arabię Saudyjską wydobycia ropy naftowej do 10 mln baryłek dziennie i stabilizacji wydobycia tego surowca w Rosji, USA mają szansę stać się ponownie największym światowym producentem tego strategicznego surowca energetycznego. Zdaniem Adama Sieminskiego, szefa amerykańskiej Agencji Informacyjnej ds. Energii (IEA) jest to wyjątkowo korzystna sytuacja, wynikająca ze współczesnych „uwarunkowań rynkowych, o jakich nikomu się nie śniło” [6]. W praktyce oznaczać to będzie nie tylko uzyskanie samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową i gaz ziemny, lecz ponowne dołączenie USA do grona największych eksporterów tych nośników energii. W ostatnich 5 latach Stany Zjednoczone zmniejszyły swój import gazu ziemnego i ropy naftowej o odpowiednio 32% i 15%. Przyczyniło się to także do zmniejszenia amerykańskiego deficytu w bilansie handlowym. Ponieważ USA są największym na świecie użytkownikiem ropy naftowej, to ograniczenie jej importu sprawiło, że na rynku światowym pojawiła się większa podaż tego paliwa, którą mogły zakupić Chiny i inne kraje po cenie nie przekraczającej 100 dolarów za 1 baryłkę. Ponadto wydobycie ropy naftowej w USA stale rośnie, podczas gdy w wielu innych krajach utrzymuje się albo na dotychczasowym poziomie albo też systematycznie się zmniejsza. Wprawdzie w pierwszej połowie 2013 roku Rosja wydobywała przeciętnie 10,8 mln baryłek ropy naftowej dziennie, a USA 10,3 mln baryłek czyli o 500 tys. mniej, ale jeszcze 3 lata temu różnica ta na niekorzyść USA wynosiła aż 3 mln baryłek dziennie. Najwięcej ropy w tym czasie wydobywała Arabia Saudyjska, bo ok. 11,7 mln baryłek dziennie. Według prognoz ekspertów z IEA oraz z British Petroleum Company produkcja ropy naftowej w USA będzie przy końcu bieżącego roku większa niż w Rosji. W tym ostatnim kraju wydobycie ropy naftowej nie będzie do 2016 roku wzrastać a tylko wydobycie gazu ziemnego będzie nadal się zwiększać w tempie ok. 3% rocznie. Z chwilą, kiedy amerykańska ropa zacznie wypychać ropę rosyjską z rynku światowego, sytuacja gospodarcza Rosji może ulec pogorszeniu. Należy podkreślić, że ponad 40% dochodów budżetowych Federacji Rosyjskiej pochodzi z podatków i różnych opłat uzyskiwanych z wpływów sektora naftowo-gazowego. Jeśli więc sprawdzą się prognozy ekspertów z rosyjskiego Instytutu Badań Energii, to eksport rosyjskiej ropy zmniejszy się już w 2015 roku o prawie 30% i tym samym zmniejszy się PKB tego kraju o ponad 100 mld USD [7].

Właśnie Rosja posiada prawdopodobnie największe na świecie zasoby ropy naftowej w skałach łupkowych. Jednak są one jeszcze słabo rozpoznane, a ponadto Rosjanie nie dysponują odpowiednią technologią, która pozwalałaby na szybkie podjęcie ekonomicznie opłacalnej eksploatacji tych zasobów. Taką technologię posiadają Amerykanie. Należy też pamiętać, że wydobywanie ropy ze skał łupkowych jest o wiele bardziej skomplikowane i kosztowne niż produkcja ropy ze źródeł konwencjonalnych.

(…) 

W ciągu 4 lat tj. od 2009 do 2012 r. ceny gazu ziemnego w USA spadły ponad czterokrotnie, a jeszcze latem 2008 roku 1000 m3 tego paliwa kosztowało aż 480 USD (zob. rys. 4). Dla porównania warto podać, że Polska płaciła do 2012 r. za importowany gaz z Rosji aż 575 USD za 1000 m3najwięcej w całej Unii. Dopiero od końca 2012 r. cena ta uległa 15% obniżce, czyli zmniejszyła się do poziomu 500 USD za 1000 m3. Jednak jest to nadal jedna z najwyższych cen za rosyjski gaz. Pozostałe kraje Unii Europejskiej kupowały to paliwo od rosyjskiego Gazpromu w pierwszej połowie 2012 roku za około 381 USD za 1000 m3 [9]. Wobec tak wysokich cen w Europie amerykańskie koncerny chciałyby eksportować gaz w formie skroplonej do krajów unijnych. Jednak w USA wiele koncernów przemysłowych jak np. Dow Chemical wywiera nacisk na rząd, aby nie zgodził się na eksport gazu za granicę. Obawiają się one, że takie działanie przyczyni się do podwyżki cen tego paliwa w kraju. Domagają się więc wprowadzenia kontyngentów eksportowych, co kłóci się z zasadą wolnego handlu, a ponadto sprzeczne jest z interesami firm wydobywających gaz łupkowy, które chciałyby go sprzedać na rynku światowym po wyższych cenach niż te, które uzyskują na rynku amerykańskim.

Implikacje dla polityki energetycznej

Eksploatacja złóż ropy i gazu ze skał łupkowych przynosi ogromne korzyści gospodarce amerykańskiej. Wzrost wydobycia obu tych nośników energii, który jest możliwy dzięki wykorzystywaniu najnowszych technologii, stymuluje aktywność gospodarczą w USA, dokąd niektóre firmy amerykańskie zaczęły przenosić produkcję wielu energochłonnych towarów z Chin i innych krajów świata. Tańszy gaz powoduje także, że opalane tym paliwem elektrownie wytwarzają tańszy prąd, a na niskich cenach prądu zyskują nie tylko przedsiębiorstwa, lecz także indywidualni konsumenci. Ceny energii elektrycznej w USA są znacznie niższe niż w Europie i Japonii, co także przyczynia się do wzrostu konkurencyjności firm amerykańskich. Tani gaz łupkowy powoduje też w USA ograniczenie wydobycia i zużycia węgla kamiennego oraz zmianę dotychczasowej polityki energetycznej tego kraju.

(…)

Reorientacja polityki zagranicznej

Wzrost samowystarczalności USA w zakresie zaopatrywania w ropę naftową i gaz ziemny ma także i będzie miał w najbliższej przyszłości – określone implikacje dla polityki zagranicznej i bezpieczeństwa międzynarodowego. Przyczyni się również do niwelacji zakłóceń w światowej podaży obu tych surowców energetycznych i związanych z nimi „szoków cenowych”. Daje Stanom Zjednoczonym także możliwość prowadzenia „silniejszej” polityki zagranicznej, w której priorytetem będzie realizacja wyznaczonych celów, związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego, a nie głównie zapewnienia dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego z takich niestabilnych politycznie regionów jak Bliski Wschód. Nie bardzo jednak wiadomo czy USA będą prowadzić w najbliższej przyszłości bardziej nieustępliwą politykę wobec Rosji, Chin, a także wobec największych producentów i eksporterów ropy naftowej.

(…)

Po zajęciu Krymu przez Rosję nastąpiło bowiem pogorszenie stosunków politycznych tego mocarstwa regionalnego ze Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami zachodnimi. W obecnej sytuacji geopolitycznej można więc liczyć na większe zaangażowanie USA w Europie, w tym szczególnie w Europie Środkowo-wschodniej. Z pewnością zwiększy się także zaangażowanie USA w Azji, gdzie coraz częściej dochodzi do konfliktów o różne sporne wyspy, wokół których odkryto zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, pomiędzy Chinami i Japonią, i niektórymi innymi państwami Azji Południowo-Wschodniej. Kwestią dyskusyjną jest jednak to, czy łupkowa rewolucja w USA, w połączeniu z dominującą nadal potęgą militarną, technologiczną, kulturową i gospodarczą tego supermocarstwa, przyczyni się do zahamowania procesu erozji hegemonii Ameryki i znacząco umocni pozycję USA w jednobiegunowym świecie.” (Adam Gwiazda)

całość tu: geopolityka.org

podobne: Skutki łupkowej rewolucji za oceanem. Tani gaz przypłynie z USA a Rosja dostanie po łapach oraz: Bezpieczeństwo energetyczne: Więcej taniego gazu na rynku, rozbudowa infrastruktury LNG i śledztwo antymonopolowe mogą uniezależnić Europę od rosyjskiego gazu. i to: Niezależny Portal Finansowy: Co się dzieje z cenami ropy?

2. Czerwiński: gaz łupkowy w Polsce jest, ale trzeba być cierpliwym.

PAP – 24.07.2015, Warszawa (PAP) – Gaz łupkowy w Polsce jest, ale nie ma na razie możliwości wydobycia go w przemysłowej skali – powiedział w piątek minister skarbu Andrzej Czerwiński. Dodał, że trzeba być cierpliwym i minie co najmniej kilka lat, zanim zostaną dopracowane technologie wydobycia.

Spekulacje, że duże polskie spółki mogą się wycofać z poszukiwań węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych zostały podsycone w czwartek, po tym jak PKN Orlen dokonał w raporcie finansowym odpisu zmniejszającego wartość inwestycji dotyczących projektu Lublin Shale (poszukiwanie m.in. węglowodorów niekonwencjonalnych) o 421 mln zł. Koncern poinformował, że obszary, gdzie w projekcie Lublin Shale miały być złoża niekonwencjonalne, okazały się ograniczone i jedynie lokalnie można liczyć na technicznie uzasadnioną produkcję. Dlatego koncern zdecydował o zawężeniu rejonów poszukiwania węglowodorów i racjonalizacji dalszych nakładów inwestycyjnych.

Czerwiński pytany w czwartek przez dziennikarzy o tę sprawę zapewnił, że „gaz łupkowy w Polsce jest, ale nie ma na razie możliwości wydobycia go w dużej ilości i przemysłowej skali”.

„Trzeba słuchać fachowców, profesjonalistów. Profesjonaliści, cztery czy pięć lat temu kiedy przyjechali do Polski (…) studzili nasze głowy. Mówili tak: u nas w Stanach Zjednoczonych od znalezienia złóż, w których był gaz, minęło pięć lat zanim (…) znaleźliśmy technologię, która pozwoliła ten gaz wydobywać. Czekaliśmy następne 10 lat, aby tę technologię dostosować do profesjonalnego wydobycia tego gazu” – mówił szef resortu skarbu.

„Ci geolodzy, którzy mówili, że w Polsce są inne złoża – głębsze, inaczej ułożone – mieli rację” – dodał. Wyjaśnił, że ceny gazu są obecnie na tyle niskie, że nie ma potrzeby ponoszenia wysokich nakładów związanych z poszukiwaniem gazu ze złóż niekonwencjonalnych. „Nie znaczy to, że stopuje się prace nad technologiami” – podkreślił. „Teraz w spokoju firmy polskie, naukowcy, specjaliści będą pracowali nad dostosowaniem technologii wydobywania gazu łupkowego (…) i musimy się uzbroić w cierpliwość, że po opanowaniu tej technologii będziemy mówić, że za 10 lat ten gaz profesjonalny, obiektywnie tani, będzie mógł być rozsyłany odbiorcom” – wyjaśnił.

Rozpoczęta w 2008 r. w USA łupkowa rewolucja zmieniła energetyczną mapę tego kraju. Szacunki amerykańskiej agencji Energy Information Administration (EIA) z kwietnia 2011 r. rozbudziły nadzieje na rewolucję i w Polsce. Wynikało z nich, że zasoby tego surowca mogą sięgać u nas nawet ponad 5,3 bln metrów sześc. To astronomiczne wręcz ilości, biorąc pod uwagę, że Polska zużywa rocznie kilkanaście mld metrów sześc. gazu rocznie, z czego większość sprowadza.

We wrześniu 2011 r. ówczesny premier Donald Tusk odwiedził jeden z próbnych odwiertów PGNiG w Lubocinie k. Wejherowa. Mówił wtedy z „umiarkowanym optymizmem”, że eksploatacja komercyjna gazu łupkowego rozpocznie się w naszym kraju w 2014 r. Kolejne prognozy, mówiące o mniejszych zasobach Polski, studziły te nadzieje.

Koncepcję rozwoju poszukiwań gazu łupkowego forsował w czasie swojej kadencji były minister skarbu Mikołaj Budzanowski (2011-2013). Liczył na szybkie rozpoczęcie wydobycia komercyjnego i chciał, by w poszukiwania zaangażowały się obok polskich firm paliwowo-gazowych firmy energetyczne, a także KGHM. Do takiego sojuszu ostatecznie jednak nie doszło. Z Polski wycofały się natomiast koncerny międzynarodowe takie jak m.in. Exxon, Talisman i Marathon.

W ostatnim raporcie PIG-PIB z 2012 roku szacuje się, że zasoby gazu łupkowego w Polsce mieszczą się w przedziale od 346 do 769 mld m sześć. Raport ma być aktualizowany pod koniec br. na bazie danych uzyskanych z odwiertów. Większość ekspertów wskazuje, że skalę zasobów poznamy tak naprawdę dopiero po przeprowadzeniu wielu odwiertów.(PAP)

her/ luo/ jzi/ (za stooq.pl)

podobne: Koniec dyktatu Gazpromu w Europie, czy zastąpi go Rosnieft? (komentarz Szczęśniaka). W Polsce wygaszanie projektu łupkowego. oraz: Józefa Sokołowska: Co wiemy o zasobności polskich łupków. Szczęśniak: zmiany w Polskim LNG to próba przyspieszenia otwarcia gazoportu. i to: Polskie łupki to blef? As w rękawie u Amerykanów. Jak zagra Rosja? a także: Rozmowy z USA i Kanadą ws. dostaw LNG. Terminal w Świnoujściu ukończony w 87 procentach. Odwierty poziome w łupkach w 2015 r., po zebraniu danych (czy wydobycie się opłaci?)

„- Polskie Radio dla słuchaczy w Rosji podało wiadomość o zasobach gazu łupkowego w Polsce. Wiadomość oparta była na oświadczeniu ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego, że gaz łupkowy rzeczywiście jest, ale trzeba być cierpliwym. Więc, nasuwa się pytanie, to wiadomość dla kierownictwa Gazpromu, czy też nadzieja na gazowe Eldorado nadal jest żywa w Polsce?

— Nadzieja pozostaje. To oczywiste, ponieważ gaz w sensie fizycznym jest w złożach. Problem polega na tym, że metody, głównie amerykańskie, które stosowano do tej pory, po prostu nie działają. Pan minister Andrzej Czerwiński broni tego stanowiska rządu, które było do tej pory. To znaczy, gaz łupkowy jest i stara się tylko lekko odsunąć w niepamięć obietnice, które do tej pory padały. One, oczywiście, nie zostały dotrzymane, bo dotrzymane być nie mogły. Niestety, ogłaszano takie czasami bardzo szokujące, optymistyczne tezy bez zbadania geologii.

(…)

Wydaje mi się, że Pan minister podtrzymuje tezę, która jest słuszna w tym, że gaz jest, ale problem kryje się w technologiach. I pytanie polega na tym, na ile te technologie zostaną w Polsce – czy może zagranicą – rozwinięte, żeby ten gaz wydobyć.

Dzisiejsze technologie nie działają. To już jest pewne. Po 70-ciu odwiertach i zero pozytywnych, to znaczy produkcyjnych, można to stwierdzić z pewnością.

Warto też pamiętać o tym, że jest okres wyborczy i oczywiście Platforma Obywatelska, partia rządząca, musi w jakiś sposób podtrzymywać te nadzieje i obietnice, które składała, bo jest pod ostrym atakiem Prawa i Sprawiedliwości. Zresztą jest ono jeszcze bardziej optymistyczne, jeszcze bardziej umotywowane do wydobycia gazu łupkowego. PiS jest zdecydowanie niechętnie, mówiąc delikatnie, nastawiona do Rosji i do Gazpromu. Ten element gazu łupkowego, a także gazoportu, jest w tej opozycyjnej narracji znacznie mocniejszy, dlatego nacisk na PO i na rząd jest ogromny.

Pan minister w dosyć łagodny sposób, o ile go znam, jest człowiekiem dosyć spokojnym, broni stanowiska rządu i odkłada te nadzieje i obietnice „ad calendas graecas”. Tak jak z technologią, na przykład, gromadzenia czy przechowywania energii elektrycznej nie ma jeszcze zbytnich osiągnięć, tak też w technologiach, które stosuje się do gazu łupkowego, nie ma znaczących wyników, takich, które pomogłyby eksploatować trudniejsze złoża. Stąd też w dzisiejszym stanie rozwoju gazu łupkowego, w jego światowym wydobyciu, faktycznie tylko Stany Zjednoczone i w niewielkim stopniu Kanada rozwinęły te złoża, z jednego prostego powodu, bo one są najłatwiejsze w wydobyciu. Są też inne czynniki bardzo sprzyjające. Natomiast w innych krajach to wydobycie jest albo zerowe albo śladowe, tak jak w Chinach, czy Argentynie…” (Andrzej Szczęśniak)

całość tu: Teraz czas na łupkową cierpliwość

3. Australijczycy zwiększają szacunki dla złoża węgla w Polsce. Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego?

„Australijska firma Prairie Mining podała, że zwiększa szacunki zasobów węgla kamiennego w projekcie wydobycia Lublin.

Australijczycy zwiększają je o 96 procent w stosunku do obliczeń z zeszłego roku – do 333 mln ton. Dane pochodzą z 10 złóż uznanych za perspektywiczne. Projekt Lublin znajduje się w pobliżu Kopalni Bogdanka wydobywającej obecnie około 9,2 mln ton węgla rocznie.

(…)

Skarb Państwa chce, aby Grupa Azoty zrealizowała projekt napowierzchniowego zgazowania węgla w Kędzierzynie-Koźlu – wynika z rządowego dokumentu Śląsk 2.0. Inwestycja może pochłonąć, w zależności od przyjętego wariantu, od ok. 1,8 mld zł do ok. 4,2 mld zł – podał PAP.

Australijskie Linc Energy, które w 2011 roku uzyskało koncesje na wydobycie węgla na Górnym Śląsku, informowało w wakacje 2014 roku, że otrzymało wstępną zgodę polskiego ministerstwa środowiska na demonstracyjne podziemne zgazowanie węgla w okolicach Krakowa. Z koncesji w posiadaniu firmy w przyszłości mogłoby pochodzić nawet 10 mld m3 gazu pochodzącego ze zgazowania węgla rocznie.

Firma szacuje, że ze złóż węgla w jej dyspozycji można zgazować do 800 mld m3 gazu ziemnego. Po nabyciu w 2014 roku koncesji Polanka Wielkie Drogi o złożach szacowanych na 1,2 mld ton i Kobior szacowanej na 2,8 mld ton, firma ocenia swoje portfolio w Polsce na około 4 mld ton węgla.

Linc Energy miało sprowadzić część sprzętu z Australii i rozpocząć ocenę oddziaływania swoich prac na polskie środowisko naturalne. Jej przedstawiciele przekonują, że dzięki zgazowaniu węgla Polska mogłaby uniezależnić się od importu gazu ziemnego z Rosji.

– Miło, ze cała nasza ciężka praca i inwestycje przy tworzeniu ośrodka zgazowania węgla w Polsce idą naprzód. Wraz z wprowadzaniem wstępnego sprawdzonego i opatentowanego systemu będzie się zmieniał krajobraz energetyczny Europy, która w końcu będzie w stanie stworzyć samowystarczalność gazową na rynkach, które obecnie są zależne od importu surowca – powiedział w lipcu 2014 roku Peter Bond, dyrektor wykonawczy Linc Energy.

– Ostatecznie Linc przeniesie działalność związaną ze zgazowaniem na poziom komercyjny. Chcemy zapewnić nawet 10 mld m3 gazu rocznie przez następne 80 lat.

Spółka prowadzi działalność w Azji i Australii. Oprócz zgazowywania węgla, skrapla ten surowiec i gaz ziemny – możemy się dowiedzieć z jej komunikatu.” (World Coal/Wojciech Jakóbik)

całość tu: Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego? Po Ukrainie Australijczycy celują w Polskę. Po polskich tania ropa wypłasza Conoco z chińskich koncesji łupkowych

podobne: Linc Energy rozpoczyna prace nad podziemnym zgazowaniem węgla. Sigma3 szacuje komercyjny przepływ gazu w odwiercie San Leon. oraz: Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach.

rys. Jerzy Krzętowski

rys. Jerzy Krzętowski

Reklamy

2 comments on “Geopolityczne następstwa rewolucji łupkowej w USA. Gaz łupkowy w Polsce jest ale trzeba być cierpliwym. Australijczycy zwiększają szacunki dla złoża węgla w Polsce. Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego?

  1. Pingback: O realnych ośrodkach władzy czyli… sKisłe łupki i inne polskie zasoby energetyczne w kleszczach niemieckiej polityki klimatycznej i rosyjskiej strefy wpływów. Światełko w tunelu dla węgla. Saudyjska i Irańska alternatywa dla ropy | Łódź

  2. Pingback: Kropla amerykańskiego LNG w morzu potrzeb bezpieczeństwa Polski czyli… ile i kogo kosztuje propaganda o „niezależności energetycznej od Rosji”? | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s