z miłości do wierszy II (pragnienie)


Brittany Jackson - Stwórz mnie

Brittany Jackson – Stwórz mnie

*

Po uszy pełny słów przez noc szeptanych

nabrzmiałych echem snów co dręczą rana

muzie co gwałtem w umysł mój popadła

poddam dłoni biodro drżące po kolana

**

Leniwą sprośnością skrzypi łoże pióra

fikuśnie słowo ku słowu skłaniając

pierwsze nieśmiałe wersy Ars amandi

na owidiuszową modłę rozgrzewając

***

Krwią nabite skronie kłębią aktów sceny

w zdania zmieniając oddech przyspieszony

ściskam myśl nagą coraz niecierpliwiej

płodzę wiersz dla Ciebie weną ośmielony

****

Na złamanie pióra pędzi rozkosz twórcza

rymom chutliwym nie dając wytchnienia

błękitem skrapla skórę papirusu

sztukę roz…pisania wiodąc do spełnienia

*

Odys, sierpień 2015

podobne: Z miłości do wierszy oraz: „Amores” Owidiusza pisane (rozmokły’m atrament’em) i to: łatwopalny a także: Roz…głośni polecam również: słowo i jeszcze: „Między niebem a ziemią” oraz: Maślany sen

Jessie Ware – Desire

 

Advertisements

20 comments on “z miłości do wierszy II (pragnienie)

  1. Owidiusza lubieżność snuje się jak sieć
    ta pajęcza, co muchę oplata,
    ale wiersz o pragnieniu winien pointę mieć
    w żądz spełnieniu nie z tego świata.

    A u Ciebie, Poeto, tylko pióro tryska
    czarnym zimnej teorii inkaustem,
    wiersz jest zacny, lecz jeśli popatrzeć nań z bliska
    trudno upić się tym jednym haustem.

    Ja najbardziej zaś lubię omdlenie,
    w które sprośne prowadzą mnie słowa,
    z wersu w wers wykrzyczane spełnienie,
    które słyszy tętno, nie głowa.

    Pozdrawiam, Odysie 🙂

    Lubię to

      • Ale o potencji… cóż z tego, że (tylko) twórczej. 🙂
        Nie, zjawiłam się trochę wcześniej, ale musiałam chwilę pomyśleć, jak ubrać w słowa to, co chcę Ci powiedzieć, Panie Z Krwi i Kości.

        Lubię to

      • Odmawiam odpowiedzi i poproszę o inny zestaw pytań. 😀
        Z krwi i kości w kontraście do zjawy, którą mnie powitałeś. Pracuj, pracuj, zawsze to lepiej samemu skamienieć, niż zostać ukamienowanym. Wiem coś o tym. 🙂

        Lubię to

      • Ale do czego przestanę wracać?
        Skąd Ty wiesz, co ja mam na myśli, Panie Teoretyczny? 🙂
        Zdrowa na umyśle? Hmm… skoro tak twierdzisz.. 😀

        Lubię to

      • Wiesz, jak wiele ja bym chciała… 🙂
        Nie, nie -spokojnie, jestem w pełni władz umysłowych, co w żaden sposób nie przeszkadza mi bywać wariatką.
        Ale Cię wzięło, Panie DD (Dziś Dubeltowy)! Idę przeczytać ten drugi. 🙂

        Lubię to

      • Jesli dobrze odgadłem (a jestem pewien że tak) to z tym kamienowaniem możesz sobie w każdej chwili poradzić i tylko od Ciebie zależy czy skończysz z wariactwem 🙂
        Wzięło mnie na skończenie czegoś co dawno zaczęte było ale z powodów zmiany klimatu musiało zostać przekute na nowo… Nie wiem czy nie zepsułem ale trudno. Musiałem je zamknąć w takiej a nie innej formie

        Lubię to

      • Ale moje wariactwo nie ma żadnego związku z (tym) kamienowaniem, taka się już urodziłam po prostu. 🙂 Zostaw ten temat, proszę.
        Skamieniałeś na amen, Panie Heart of Stone. Ładny, zaraz Ci tam zostawię całusa. 🙂 (przy okazji zajrzałam pod kolejne linki – o, matko, jak my tu gadaliśmy kiedyś! 🙂 )

        Lubię to

      • Lubię z Tobą rozmawiać. 🙂
        Zmieniamy tylko miejsca spotkań, a gadamy tak samu tu, czy tam, u Ciebie, czy u mnie. I lojalnie uprzedzam, że dziś się nie dam zbałamucić do 2:00 w nocy. 🙂

        Lubię to

  2. Pingback: Bogacz potężniejszy od władców czyli… sztuka dzielenia się pięknem | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s