20 stopień zasilania czyli, jak jest lato to musi być… bez prądu(?) Tydzień upałów kosztuje gospodarkę Polski tyle ile kosztowałaby… nowa elektrownia o mocy 1000MW? Polityka energetyczna Polski.


1.Wprowadzili stopnie zasilania.

„W związku z upałami państwowa spółka, która nadzoruje 13 tys. km linii elektroenergetycznych, kolejny raz ogłosiła 19 i 20 stopień zasilania. „W związku z utrzymującą się falą upałów i sytuacją hydrologiczną w kraju wystąpiło obniżenie – poniżej poziomu wymaganego minimum – dostępnych rezerw zdolności wytwórczych, a tym samym nastąpiło zagrożenie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Głównym powodem są ograniczenia zdolności wytwórczych elektrowni z uwagi na utrzymujące się, ekstremalne trudności w chłodzeniu elektrowni z otwartym obiegiem chłodzenia, ubytki na pracujących blokach, awaryjne odstawienia i przekwalifikowania na postoje awaryjne” – napisano w komunikacie.

PSE poinformowały o wystąpieniu zagrożenia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej i o konieczności wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze prądu. Ogłoszone stopnie zasilania oznaczają, że duże zakłady, pod groźbą wysokich kar w wysokości do 15 procent rocznych przychodów, muszą ograniczyć pobór prądu, a tym samym zmniejszyć produkcję. Ograniczenie zużycia dotyczy około 8 tysięcy podmiotów.

W kraju brakuje prądu. Sytuacja jest ekstremalna. Fabryki przerywają produkcję, co będzie skutkowało miliardowymi stratami dla gospodarki. Będzie kolejna dziura do załatania, a gdzie kasa na obietnice polityków? Niektóre Nowosolskie fabryki dziś przerwały produkcję. 20-sty stopień zasilania, to dramat dla zakładów pracujących w ruchu ciągłym. Takie ogłaszane komunikaty o stopniach zasilania pamiętam ze stanu wojennego. Myślałem, że te czasy już nigdy nie wrócą. Kolejny dowód na nieudolność kolejnych rządów, a w szczególności ośmioletniego zarządzania gospodarką przez PSL. Polska energetyka leży” – napisał na Facebooku Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli (woj. lubuskie). „Jak ma się rozwijać polska gospodarka, gdzie mają powstawać nowe miejsca pracy? W fabrykach bez prądu? Co ja mam powiedzieć inwestorom, z którymi prowadzę zaawansowane negocjacje, kiedy zapytają mnie: „co to jest panie prezydencie 20-sty stopień zasilania”?” – pyta.”

źródło: nczas.com

 2. Tydzień upałów kosztuje gospodarkę Polski tyle ile kosztowałaby… nowa elektrownia o mocy 1000MW?

„1. Pamiętacie jak na wyścigi lewicowi politycy i połowa mediów wyliczała ileż to PKB straci Polska przez wolne w Święto Trzech Króli? Albo 15 sierpnia tudzież 3 maja? Wyliczyli od 0,3% do nawet 0,7% mniejsze PKB za każden jeden taki dzień!

Jakież to niepowetowane straty dla Polski i budżetu! Tyle milyjardów przeszło koło nosa bo albo katole albo narodole zechcieli wszystkim dyktować, że dziś jest dzień wolny.

2. I gdzie teraz jesteście drogie misiaczki, skoro nie wskutek tego, że ludzie mają wolny dzień tylko bezpośrednio z powodu zaniedbań w zakresie energetyki dzisiaj wszystkie największe zakłady przemysłowe stanęły? I to nie na jeden dzień, lecz już trzeci z rzędu i nie wiadomo kiedy przywrócone zostaną do normalnego rytmu pracy.

No? Policzycie te liczby i rozedrzecie szaty jakież to straszne, gigantyczne, niemożliwe do odrobienia straty dla gospodarki?

To podpowiem wam.

1. PKB Polski to ok. 546 mld USD (dane za rok 2014).

2. Jeśli dzień przerwy to 0,3%, to licząc po dzisiejszym kursie dolara, dziennie PKB wynosi 5,6 mld zł.

3. Przemysł odpowiada za ok. 28% polskiego PKB, czyli 1,6 mld zł DZIENNIE.

4. Stanęło lub z dużym ograniczeniem pracuje 1600 największych zakładów produkcyjnych w Polsce. Ciężko to oszacować ale przyjmijmy, że dziennie sam tylko przemysł z powodu przestoju generuje o 1 mld zł PKB mniej niż zazwyczaj.

5. Koszt budowy nowego bloku elektrowni w Kozienicach to 6,4 mld zł

Zatem w dużym uproszczeniu można przyjąć, że tydzień ograniczenia dostaw energii do największych zakładów pracy kosztuje Polskę tyle ile kosztowałoby stado baranów z ulicy Wiejskiej w Warszawie postawienie nowej elektrowni o mocy 1000 MW. Przypomnijmy, że niedobory prądu obecnie to ok. kilkuset MW.”

źródło: zelaznalogika.net

3. To państwo winne jest brakom w dostawach prądu!

„…Tomasz Chmal, ekspert ds. energetyki, w rozmowie z RMF FM, wyjaśnił, skąd biorą się problemy z dostawami prądu. Jest to efekt wieloletnich opóźnień technologicznych, które swoje początki mają jeszcze w PRL-u.

Mamy bardzo wyeksploatowane [państwowe – TC] elektrownie o bardzo niskiej sprawności, to po pierwsze. Mamy niewydolne [państwowe – TC] górnictwo, które produkuje drogi węgiel. Mamy z trzeciej strony niewydolne [państwowe – TC] sieci elektroenergetyczne, niedoinwestowane – powiedział Chmal, dodając, że w energetyce „jest jeden wielki bałagan, nad którym, mam wrażenie, nikt nie panuje”.

Na tym przekładzie widać dokładnie, jak bezczelny i pozbawiony racjonalności jest argument niektórych polityków, którzy twierdzą, że energetyka musi pozostać w rękach państwowych, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju.

całość tu: nczas.com

4. Blackout w Polsce grozi nam od co najmniej 5 lat! Czyli „najlepsze czasy dla Polski” w praktyce.

„…Odpalasz tv i już wiesz o co chodzi. Ograniczenia w dostawie prądu, bo mamy „dwudziesty stopień zasilania”. Pan redaktor obraca sprawę w żart no bo „jak jest lato to musi być gorąco” i dodaje jeszcze, że to są sytuacje wyjątkowe i trudne do przewidzenia. Trzeba wytrzymać.

Kiwasz ze zrozumieniem głową, no bo faktycznie. Któż to mógł przewidzieć?

…O możliwości blackoutu w Polsce ja osobiście usłyszałem pierwszy raz gdzieś ok. roku 2009. Tę tajemnicę poliszynela sprzedał mi kiedyś zwykły pracownik jednej z dużych polskich elektrowni. Była to wiedza powszechna w świecie energetyków. Ale czy tylko wśród nich?…

…Dowiadujemy się też, że jedną z przyczyn pogłębiających ryzyko wystąpienia blackoutu są… unijne regulacje. Te same, które podpisał kilka lat wstecz Donald Tusk, a ostatnio potwierdziła Ewa Kopacz.

Na koniec w artykule czytamy jeszcze, że decyzje o budowie nowych bloków energetycznych są czysto polityczne i powinny być dla rządu łatwe do podjęcia, bo wszystkie największe spółki energetyczne są kontrolowane przez państwo.

PolskaKwitnie

Od kilku lat wiadomo, że prądu w Polsce zabraknie w okolicy roku 2015, a w 2016 te braki będą jeszcze większe.

Od kilku lat wiadomo, że rząd powinien coś z tym zrobić, bo bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z jego podstawowych zadań.

Od kilku lat w spółkach podległych rządowi zasiadają ludzie skierowani tam przez Platformę.

I od kilku lat nie zrobiono kompletnie niczego aby zapobiec czemuś co musiało się wydarzyć i właśnie się wydarzyło…”

całość tu: zelaznalogika.net

podobne: Deficyt energii elektrycznej może wzrosnąć w Polsce do 1100 MW w 2017 r  i to: Energia: Mało używamy drogo zapłacimy. a także: Nie będziemy mogli wytwarzać energii w domach czyli… nie dla psa kiełbasa i jeszcze: Liberalizacja rynku gazu nie spowoduje spadku cen dla odbiorców. Rynek energii będzie coraz bardziej regulowany oraz: Szczesniak o polityce energetycznej czyli „nowy projekt” w którym wszystko zostaje po staremu przez co w nowym roku będzie drożej. polecam również: Dzięki POPISowi Polska od dekady przepłaca za gaz dostarczany przez Gazprom!

…ale niektórzy dalej uważają że oddanie energetyki w ręce prywatne jest niedopuszczalne, i że bezpieczeństwo energetyczne to zbyt poważna sprawa (właśnie widać 🙂 ) żeby ktoś poza państwem miał produkować prąd. I te brednie powtarzane są na żywca w okolicznościach które kolejny raz pokazują nieudolność a wręcz szkodliwość państwa na tym polu (podobnie dzieje się w innych sektorach jak chociażby ubezpieczenia społeczne, służba zdrowia, górnictwo i niemal wszędzie tam gdzie państwo posiada istotne wpływy albo monopol). Ze względu na tą kuriozalną sytuację gdzie widać ewidentnie że państwo nie potrafi zarządzać energetyką w sposób ani odpowiedzialny ani wydolny, do tego stopnia że jakiś upał potrafi ją wykończyć, tego typu uwagi że energetyka musi pozostać monopolem państwa są jak dla mnie absurdalne. Zwłaszcza ze względu na fakt podejmowania przez te same władze działań wręcz utrudniających i sabotujących funkcjonowanie polskiej energetyki o czym więcej tu: Najwyższy Czas!: Klimatyczna katastrofa. Ile Polska straci przez nieudolną politykę PIS i PO? i tu: Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach. oraz tu: Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą.

W związku z powyższym obawiam się że ten kryzys będzie tylko pretekstem do tego by kolejne miliardy zmarnować na państwową energetykę w ramach jej „naprawy” i „modernizacji”, zamiast stworzyć warunki dla rozwoju prywatnego sektora który nie kosztowałby podatników tyle ile kosztuje monopol państwowy (w dodatku niebezpiecznie upośledzony)

„…Mamy obecnie 20 lub 19 stopień zasilania. Klimatyzacje są wyłączne, podobnie jak schody ruchome czy windy. I wszystko inne. Część sklepów też pozamykana. Nawet IKEA. Strach pomyśleć, co musi czuć rodzina przyjeżdżająca do IKEI i odbijająca się od drzwi. Parę dni upałów wystarczyły żeby w złotym okresie historii naszego kraju uświadomić sobie jak niewiele wystarczy do całkowitego paraliżu...” (dws24.pl 11sierpnia2015roku)

…a myślałem że takie numery to tylko przy okazji powtórek serialu „Alternatywy 4” (odcinek V „20 stopień zasilania” 🙂 ). Tymczasem rzeczywistość postawiła przed rządem poważne zadanie – jak przekonać Polaków do tego, że w XXI wieku normą jest palenie świeczek zamiast świateł, i że zamiast używać wiatraków i klimatyzacji lepiej jest bardziej się pocić. Mamy lato więc niech ludzie korzystają ze słońca zamiast przesiadywać w domu czy pracy (szkoda na to prądu!). Myślę że najlepszym rozwiązaniem byłaby stosowna ustawa nakazująca oszczędność energii podczas upałów właśnie w taki sposób. Byłby to namacalny dowód „powagi” z jaką państwo „radzi sobie” z kolejnym kryzysem. Wygląda na to że stać nas na to żeby gospodarka ponosiła straty a nawet była nieczynna, jeśli tylko naszej waadzy oszczędzi to krytyki za nie wywiązanie się ze swoich energetycznych kompetencji. Zgodnie z taką ustawą wszystko będzie „pod kontrolą” a niedobór mocy nie będzie już problemem – tak jak zbicie termometru likwiduje problem gorączki 🙂 Nie powinno być żadnej rysy na ślicznym obrazku „zielonej wyspy„, która przecież przeżywa swój drugi w historii „złoty wiek„, nie może więc jednocześnie znajdować się jak twierdzą niektórzy („to nie ludzie – to wilki!”) w jakiejś tam ruinie, a co najwyżej w budowie 😉

Tylko jakim prawem w XXI wieku mamy rezygnować ze zdobyczy cywilizacyjnych, żeby jakieś bubki z rządu mogły patologię przedstawiać jako coś normalnego i  naturalnego? W końcu ludzie płacą za prąd to i mają prawo go używać w takiej ilości jaka im odpowiada i nie powinna władza z własnej niekompetencji szyć Polakom giezła z napisem „oszczędność”.

Tak oto natura pozbawiła ludzi nawet tej jednej absurdalnej obietnicy Tuska o „ciepłej wodzie w kranie”. Przyszedł upał i zamiast tę wodę podgrzać, to ją bezczelnie wychlał…(Odys)

PS… „…W dzisiejszym, stale rozwijającym się świecie energetyka i nierozerwalnie związane z nią surowce naturalne zaczynają często odgrywać ważniejszą rolę niż kwestie militarne czy nawet sama ekonomia. Temat jest niezwykle istotny dla Polski, która mimo uzależnienia (w pewnym stopniu) od Rosji, stara się szukać nowych dróg działania, podejmować inicjatywy, które jednak w ogólnym rozrachunku wydają się często nietrafione lub zaniechane. By móc poddać analizie kondycję polskiej energetyki należy pokrótce przyjrzeć się stanowi faktycznemu, temu co jest w tym wszystkim kluczowe, czyli surowcom energetycznym wykorzystywanym w Polsce…

…Jedno jest pewne – bez konkretnych modyfikacji w sposobie myślenia o bezpieczeństwie energetycznym Polski nie ma szans na rzeczywiste zmiany, które usprawnią naszą politykę. Polska nie może nadal tkwić w układzie, który najlepiej odzwierciedla stwierdzenie, iż „nasze partnerstwo energetyczne z Rosją to związek łączący alkoholika z jedynym w okolicy sklepem monopolowym”. (całość tu: Magdalena Zygmunt: Polityka energetyczna Polski czyli gra w POLITICAL FICTION) Polecam również: oraz: Energetyka w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. To kosztuje.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

PS… PRL – kontrola sklepu GS 🙂

Reklamy

2 comments on “20 stopień zasilania czyli, jak jest lato to musi być… bez prądu(?) Tydzień upałów kosztuje gospodarkę Polski tyle ile kosztowałaby… nowa elektrownia o mocy 1000MW? Polityka energetyczna Polski.

  1. Pingback: Ameryka otwiera zawory z ropą. Nord Stream 2 podzielił Europę. Reforma górnictwa to kontynuacja polityki poprzedniego rządu. Lokalne źródła energii (OZE). Znaczny spadek cen ropy na świecie (czemu nie w Polsce?) | Łódź Odysa

  2. Pingback: O realnych ośrodkach władzy czyli… sKisłe łupki i inne polskie zasoby energetyczne w kleszczach niemieckiej polityki klimatycznej i rosyjskiej strefy wpływów. Światełko w tunelu dla węgla. Saudyjska i Irańska alternatywa dla ropy | Łódź

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s