Miłość jak piórko, kamień… krzyż


Alfredo Araujo Santoyo - Kontemplacja

Alfredo Araujo Santoyo – Kontemplacja

i słowo stało się
…piórkiem
zbyt (u)lotnym
by mieć je na własność
zbyt ciężkim
by samemu je dźwigać
zbyt doskonałym
by tylko od człowieka zależało
zbyt równoważnym
by być tylko
…jak krzyż

Odys, sierpień 2015

do posłuchania FONETYKA – Krzyż [sł. Rafał Wojaczek]

podobne: Lekkość oraz: Moja Słabość i to: słowo a także: List od Ojca polecam również: (nie)Wierny  i jeszcze: „Tatuaż”

 

Advertisements

19 comments on “Miłość jak piórko, kamień… krzyż

  1. Wysłuchałam Fonetyki Wojaczka – piękna!… wiesz Odysie zawsze się zastanawia(ła)m dlaczego wielu bardzo zdolnych ludzi, którzy otrzymali taki dar od Boga jak talent do tworzenia czegoś wyjątkowego, pięknego tak źle/smutno kończą to życie…
    Przecież powinni być szczęśliwymi ludźmi.
    Pozdrawiam Ciebie i życzę miłej soboty, niedzieli i całego tygodnia… 🙂 DN

    Liked by 1 osoba

    • Osobiście nie widzę sprzeczności jeśli talent wykorzystuje się w sposób plugawy. Nie wszystkie wiersze Wojaczka są dla mnie piękne i wyjątkowe… Kilka podoba mi się bardzo a to jak skończył i dlaczego tak skończył to sprawa między nim a Bogiem.

      Lubię

      • To, co napisałam nie odnosi się tylko do Wojaczka miałam na myśli wielu młodych, zdolnych z różnych dziedzin sztuki – pisarzy, malarzy – którzy nie radzili sobie z prozą życia (rzeczywistością). Prawdą jest, że to ich sprawa i Boga. Mnie tylko zastanawia jako osobę wierzącą dlaczego marnują swoje talenty i tyle… to są takie moje rozważania/przemyślenia… Odysie, tak po ludzku żal mi ich i tyle.

        Lubię

      • Miłość dźwigała krzyż… z Miłości do nieznanych… Moralista, który każe cierpieć dla samego cierpienia nic na dobre nie zmienia – politowania godna!
        Dla Greków krzyż głupotą wszakże – nie rozumieli Chrystusowego cierpienia, chrześcijanin wie, że to wyraz największej Miłości.
        Kochać twarzą w twarz jest pięknie.
        Kochać nieznajomych bez względu na wszystko to Miłość samego Boga.

        wytłumaczyłam się trochę? 🙂 lubię gmatwać, ale to niechcący 😉

        Lubię

      • Tak. Słaby to moralista który każe cierpieć dla samego cierpienia. W sumie to nie ma w tym nic moralnego jeśli cierpienie nie służy jakiemuś dobru. To sadyzm…
        Myślę że bardzo dobrze (się) wytłumaczyłaś 🙂

        Lubię

  2. Pingback: „agonia słabego człowieka” | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s