Nihil novi Winiarskiego o Komorowskim (na procesie Sumlińskiego) przemilczane przez „media”. Wiemy że żyjemy w Stajni Augiasza ale PIS jej nie posprząta.


rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

„Dziś na kolejnej rozprawie procesu dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego oskarżonego o rzekomą płatną protekcję podczas weryfikacji żołnierzy WSI wystąpił jako świadek Krzysztof Winiarski, biznesmen i były przyjaciel Bronisława Komorowskiego. Zeznania Winiarskiego, na które oczywiście należy patrzeć z dużą ostrożnością, są wstrząsające.

Na początek przypomnijmy, co w 2011 r. pisała o Winiarskim Dorota Kania w „Gazecie Polskiej Codziennie”: W archiwum Krzysztofa Winiarskiego znajdują się m.in. dokumenty i nagrania dotyczące jego kontaktów z posłem, a później marszałkiem Bronisławem Komorowskim. Biznesmen poinformował Komorowskiego, a następnie także Tuska o posiadanych dowodach, świadczących o działalności międzynarodowych grup przestępczych.

„GPC” dodawała: Winiarski w 2009 roku dwukrotnie odwiedził BBN. We wrześniu 2009 roku przekazał informację i materiały dotyczące propozycji złożonej mu przez ówczesnego marszałka Sejmu. Bronisław Komorowski miał mu zaoferować 100 tys. złotych i funkcję podsekretarza stanu za przyniesienie mu kopii fragmentu aneksu do raportu, w którym mowa o przestępczej działalności ówczesnego marszałka Sejmu.

Dziś na procesie Winiarski – wobec którego wiarygodności trzeba być rzecz jasna ostrożnym – powtórzył te informacje. Stwierdził m.in., że ludzie z ochrony Bronisława Komorowskiego chcieli kupić od niego tajny aneks z weryfikacji WSI. Ale dodał także, że w 2007 r. Komorowski chciał, by Winiarski znalazł „haki” na Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza i Zbigniewa Ziobrę. „Mam zapis tej rozmowy” – zadeklarował Winiarski.

Biznesmen opowiadał też o swoich wcześniejszych kontaktach z Komorowskim. „Dotarło do mnie, że gdy Komorowski został szefem MON [było to w 2000 r.], rozpaczliwie szukał informacji o swoich kontaktach z Rosjanami i WSI” – powiedział Winiarski. W swoich zeznaniach zasugerował, że Komorowski wraz z współpracownikami chodził do agencji towarzyskiej dla Rosjan.

Winiarski wielokrotnie podkreślał, że obawia się o swoje życie. Mówił, że ochrona Bronisława Komorowskiego proponowała mu przez łącznika z mafii łapówkę za ujawnienie jego wiedzy o Komorowskim. Winiarski dowodził również, że służby specjalne zastraszały jego rodzinę, co miało być konsekwencją „zadarcia z Komorowskim”. Biznesmen zaznaczał, że ma materiały obciążające Komorowskiego, fundację Pro Civili i polityków PO, w tym nagrania rozmów z byłym prezydentem; mają być one zdeponowane za granicą. Jak zapewnił Winiarski – jeśli coś mu się stanie, światowe media będą miały o czym pisać. Świadek napomknął, że nie wie, czy powinien zeznawać w piątek, bo w Polsce jest to dzień samobójców.

Krzysztof Winiarski był też pytany przez Wojciecha Sumlińskiego o dawne relacje Bronisława Komorowskiego i Jadwigi Zakrzewskiej, posłanki PO, w 2001 r. będącej zastępczynią Komorowskiego w MON. Winiarski odmówił odpowiedzi na otwartej rozprawie, ironizując jedynie: „Zakrzewska była pod Komorowskim. W znaczeniu podwładna”.

Dzisiejsze zeznania Winiarskiego, podobnie jak wcześniejsze rozprawy, zostały całkowicie przemilczane przez mainstreamowe media. Co każe się zastanowić, czy Winiarski jest zwykłym mitomanem lub prowokatorem, czy może jednak nie…”

źródło: Komorowski i agencja towarzyska dla Rosjan

podobne: „Der Spiegel” – amerykański i brytyjski wywiad mają dostęp do danych Deutsche Telekom. Bronisław Komorowski zostanie przesłuchany ws. Wojciecha Sumlińskiego. Sprawa Kiszczaka musi poczekać. Śledztwo ws. Belki i Sienkiewicza umorzone. oraz: „Depresja gangstera” (Bronisława K.) i sraczka legislacyjna „platformy” czyli… narobić POd publiczkę i uciec zanim przyjdą lePSI. i to: Państwo prawa: Podjęcie procesu Kiszczaka ws. stanu wojennego. Akt oskarżenia ws. zabójstwa gen. Papały trafi do sądu. Nie będzie śledztwa w sprawie tzw. spisku generałów. Umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości raportu z WSI. a także: Komentarze POwyborcze… „Ostatnia niedziela” (grana na dudach). Przegrana Komorowskiego to przegrana wielu mend z układu. i jeszcze: Co kryje tajny aneks Macierewicza? Raport z likwidacji WSI oraz ANEKS do raportu a Bronisław Komorowski. Sprawa Mazura umorzona?

…dla przypomnienia Wojciech Sumliński o Bronisławie Komorowskim, WSI, Fundacji Pro Civili… (22.04.2015)

…można spokojnie powtórzyć za Krzysztofem Wyszkowskim…

„…Sławne nagrania dobrze pokazały z jakimi kadrami mamy obecnie do czynienia. Z jaką pogardą ci ludzie wypowiadali się na temat różnych aspektów życia gospodarczego, społecznego. Jak oni traktowali polskie interesy, swoją ojczyznę. Te kadry trzeba faktycznie wyczyścić. Słownik może nie oferować lepszego słowa, ale chodzi o wysprzątanie tej Stajni Augiasza. To jest konieczne, aby postawić to państwo na nogi. Korpus urzędniczy też trzeba przejrzeć, bo to nie tylko chodzi o „mianowańców” z Platformy, często rażąco niekompetentnych…”

…jest tylko jeden problem. Otóż nie wierzę w dokonanie czystki (a co dopiero porządku) przez środowisko, którego korzenie (tak jak PO) sięgają Magdalenki, Okrągłego Stołu a nawet zamierzchłego PRLu. Nazwiska takie jak Kryże czy Kaczmarek (i funkcje jakie Kaczyński im powierzał) są wystarczająco wymowne, a to tylko wierzchołek góry lodowej kard PISu. Czy można mieć zaufanie w kwestii „rozliczeń” do ugrupowania w którego szeregach ważną rolę pełni człowiek który uwalił Lustrację? Oto mamy rok 2015 i nie przez przypadek ŻADEN z dotychczasowych rządów (choć zmieniały się od lewa do lewa) nie zdołał nikogo ważnego ani za afery ani za inne POmniejsze zbrodnie rozliczyć. Poza rzecz jasna nielicznymi kozłami ofiarnymi będącymi płotkami i narzędziami w rękach „starszych i mądrzejszych”.

Oni wszyscy stanowią awers i rewers tej samej fałszywej monety – systemu opartego o etatystyczno-socjalistyczny model państwa który pozwala tak jednym (rządzącym) jak i drugim (opozycji) drenować kieszenie podatnika. Kłócą się ze sobą już tyle lat a tak naprawdę obie strony „konfliktu” są dla narodu tak samo pasożytnicze. Na dodatek potrafią się całkiem sprytnie i niewinnie wymieniać co jakiś czas tymi „skłóconymi” kadrami, gdyż ideowo wcale się od siebie nie różnią, gdyż ich wspólna idea to KORYTO. To jest tak naprawdę jedyna rzecz która ich interesuje i której pilnują wspólnie i w porozumieniu (jak mocno byliby ze sobą nie pokłóceni) by żadna ze stron nie zlikwidowała przypadkiem żadnego z urzędniczych paśników (za to pozwalają je sobie mnożyć), bo dzięki temu każdy członek układu może zamoczyć swój pysk w melasie publicznego grosza. To jest właśnie POkłosie magdalenkowego układu. Ugruntowane na niepisanej zasadzie „my nie ruszamy waszych wy nie ruszacie naszych”. Gwarantowane wiedzą „tajemną” jednych o drugich – hakami, kwitami, aktami, IPNami i innymi „wrażliwymi danymi” o których wspomina w zeznaniach Winiarski… (Odys)

„…Pytaniem zasadniczym, które powinien sobie zadać dziś każdy normalny Polak jest to: Czy akceptacja kolejnych, nowych wcieleń „socjalizmu” – „komunizmu” – „lewicy”, wynika z wolnego i świadomego wyboru, czy może jest rezultatem manipulacji i narzuconego stereotypu?

W praktyce „Negacja systemu” (opcja radykalna) wyklucza z życia politycznego nie tylko „rząd” PO, ale również innych przedstawicieli patologicznych opcji, a także tych, którzy w ramach operacyjnej przykrywki domagają się „wyborczej zmiany”. „Opozycja” (opcja umiarkowana) natomiast nie zwalcza lewicy, lecz konkuruje z jej przedstawicielami w demokratycznych wyborach, ponieważ akceptuje lewicę jako jedną z orientacji światopoglądowych. Tym samym politycy prawicy systemowej (m.in. PiS) jawią mi się jako konformiści niezdolni do przeprowadzenia zasadniczych zmian w Polsce, umożliwiających uwolnienie od lewicowej patologii.” (CzarnaLimuzyna • ekspedyt.org)

rys. Artur Żukow

rys. Artur Żukow

…pomijając nieuprawnione moim zdaniem przyszywanie PISowi miana „prawicy” zgadzam się w całości z konkluzją że PIS to systemowi konformiści. W związku z tym nie widzę z tej mąki chleba dla zwykłych Polaków, za wyjątkiem tych środowisk, które firmują i kontestują działalność partii o nazwie „Prawo i Sprawiedliwość”… (Odys)

„…Raz jeden dałem się porwać i włączyłem w wir działań na rzecz PiS licząc, że zaistniały realne przesłanki, na to aby Kaczyńscy odsunęli od koryta całą lewacką żulię bolszewicką rodem z czasów Bieruta i towarzysza Wiesława.

Pierwszym moim zdziwieniem był wybór na szefa lokalnych struktur PiS, dużego miasta powiatowego, największego kombinatora, człowieka wywodzącego się wprost z czasów słusznie minionych. Kandydowanie na posła pani doktor, która jeszcze dziś posiada legitymację i liczne dyplomy uznania za piastowanie ważnych funkcji w PZPR. Pani doktor weszła do Sejmu, pan przewodniczący szybko z pełnionej funkcji zrobił sobie kolejne źródło dochodu. Opisywałem te fakty jako publicysta i dziennikarz lokalnej prasy. W ostatecznym rozrachunku, aby nie przynudzać, struktury powiatowe dużego miasta na Wybrzeżu zostały rozwiązane.

Tamtym spektakularnym sukcesem PiS zawiodło się tysiące ludzi zaangażowanych w działania partii braci Kaczyńskich. Okazało się bowiem, że lista partyjnych funkcjonariuszy nieboszczki PZPR reprezentująca władze PiS jest tak długa, że… Zainteresowanych odsyłam do jednego ze źródeł: http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,69711960,69727895,Czlonkowie_PZPR_w_szeregach_PiS.html

Dziś na tamten, że się wyrażę, wypadek przy pracy PiS-u patrzę przez pryzmat minionego czasu i zdarzeń jakie miały miejsce:
osiem lat rządów mafii politycznej PO & PSL, katastrofy prezydenckiego samolotu, szeregu niewyjaśnionych zgonów ważnych osób niewygodnych dla wspomnianej mafii politycznej układu rządzącego i tzw. wymiaru sprawiedliwości przez grasującego samobójcę. Wszystkie te „samobójstwa” noszą dwie cechy wspólne: piątek i brak udziału osób trzecich.

Napiszę wprost, nie w imieniu wszystkich, tylko w swoim i być może tych, którym mój pogląd na sprawę jest bliski: uważam, że w ramach rozliczeń – a nie rozrachunków – do aresztów w pierwszej kolejności powinni trafić czołowe figury PO i PSL z byłym i obecnym szefem Platformy na czele, prezesem banku centralnego, i wielu, wielu innych z ujęciem tych osób, które zostały nagrane przy ośmiorniczkach, złapane na kilometrówkach i zegarkach po kilkanaście kawałków za sztukę.

Taki sam los powinien spotkać popleczników układu rządzącego działających w obszarach biznesu, mediów i szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości. Urzędnicy? Powinni szybko odejść sami. Areszty mogą, że się znów wyrażę, być przewlekłe i mające charakter wydobywczy.

Kiedy kreślę te słowa to oczyma wyobraźni widzę taki areszt – nie ważne czy w Gdańsku, Wrocławiu, czy Krakowie – w którym siedzą, ale nie razem, same szychy: ważniacy z urzędów, wszystkich ze skarbowym na czele; kilku uznanych adwokatów, którzy nigdy nie przeszli weryfikacji; lekarzy poświadczających nieprawdę w dokumentach medycznych; sędziów i prokuratorów; lokalnych kacyków tej i tamtej partii; panów policjantów w mundurach, po cywilu i tych w ciemnych okularach z CBŚ, ABW i innych dużych literek. Widzę tam również panią i pana dyrektora mniejszej i większej placówki oświatowej oraz tych speców od przetargów, czyli literalnie czytając – swojaków otrzymujących zlecenia na naprawę krzesełka w przedszkolu, ławki w szkole, odnowienia katedry na uniwersytecie za odstępne, np. wyremontowanie domu, zaaranżowaniu i wykonaniu ogrodu lub trawnika posesji, otrzymane wczasy pod gruszą na Cyprze lub innym równie atrakcyjnie pogodowo miejscu. Widzę tam też tych, którzy dziś pilnują przebywających w aresztach i zakładach karnych od dyrektorów tychże zaczynając, a na klawiszach kończąc. Nie wszyscy oczywiście nie wszyscy. Są ludzie porządni, którym żadna posada ani żadna mamona rozumu nie odebrały. Zawsze tacy byli w każdych czasach są może mniej rzucają się w oczy, ale byli, są i zawsze będą bez względu na czasy, panujący system stan wojny czy pokoju.

Ja rozumiem, ja się nawet zgadzam, że rodzina, że bliscy są najważniejsi, że koszula .. ciału. Tylko, że naiwnie zapytam. Dlaczego ten pan i tamta pani z urzędu robi prywatny folwark?..” (Wiktor Smol)

całość tu: Rozrzucone bierki

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

…dlaczego? Bo może! Żeby nie mógł, i żeby nie trzeba było z duszą na ramieniu pilnować każdego urzędnika/funkcjonariusza czy się wywiązuje ze swoich obowiązków uczciwie czy nie, pomijając fakt nieprzydatności pracy urzędniczej dla przeciętnego obywatela (bo i na co komu do wykonywania codziennych ludzkich spraw taki czy inny nadzorca poza rzecz jasna obroną praw osobistych i własnościowych?), trzeba po prostu te wszystkie „urzędy” (paśniki) zlikwidować. To okazja czyni złodzieja więc zlikwidujmy okazję a złodzieje/nieuczciwi/cwaniacy i cała ta masa „budżetowa” niech szuka uczciwej pracy na WŁASNY rachunek i żyje ze SWOJEJ pracy…

Krótko. Albo system wolnościowy, gdzie pracownicy/konsumenci decydują o sobie, albo niewolniczy (alias socjalistyczny, alias „opiekuńczy”) gdzie o pracownikach/konsumentach i ich „dobru” decydują ich „właściciele” zwani dla niepoznaki „przedstawicielami”. Tymczasem PIS jest tak samo żywo zainteresowany funkcjonowaniem etatystyczno socjalistycznego modelu zarządzania państwem jak ich POprzednicy. O czym m. in. opowiada Pan Wojciech Cejrowski – Wolne Głosy 2015-10-21. (Odys)

podobne: Podsłuchują nie tylko kelnerzy, ale też kolejarze. Sprawa Mazura umorzona (będzie batalia o odszkodowanie?). Swoje WSIoki czyli „Podwójne, lustracyjne standardy PiS”. oraz: Była konferencja, ale nie było opozycji. Różnica między negacją a opozycją oraz między prawicą a lewicą czyli… do czego nadaje się PIS i to: CBOS: 33 proc. Polaków uważa, że po 1989 r. trzeba było rozliczyć PRL. Wśród zwolenników „porozumienia” wyborcy PISu. a także: Jak Kaczyński oszukuje Polaków ? polecam również: Po debacie w “Klubie Ronina” Grzegorz Braun zwraca uwagę na “patriotyzm” i “konserwatyzm” środowisk mieniących się prawicowymi.

Advertisements

26 comments on “Nihil novi Winiarskiego o Komorowskim (na procesie Sumlińskiego) przemilczane przez „media”. Wiemy że żyjemy w Stajni Augiasza ale PIS jej nie posprząta.

  1. Pingback: „W przedszkolu naszym nie jest źle” czyli… o jedynie słusznej misji publicznej PISu w „narodowych” mediach i w gospodarce (by znowu było jak za Gierka) | Łódź Odysa

  2. Pingback: Wspólny mianownik CETA, GMO, i Zbioru Zastrzeżonego IPN czyli o kosztach wojny między korporacjami jakie ponoszą społeczeństwa państw niepoważnych. O zgodzie między socjalistami. Jaką Polskę zostawimy przyszłym pokoleniom? | Łódź Odysa

  3. Pingback: Papierowe rozliczanie komuny jako ekwiwalent sprawiedliwości czyli… zamiast osądzenia zbrodni prawo do rabunku UBeków na podreperowanie ZUSu. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Informacja jako broń i cel ataku oraz krótki kurs czerwonej konspiracji czyli… postsowiecka spuścizna i skażenie Dzierżyńskim w polskich służbach. Kilka słów prawdy o IPN czyli „o największych tajemnicach ludzkości” | Łódź

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s