Witold Gadowski: Mocne zmiany w służbach konieczne! Szpiegomania, dezinformacja (na przykładzie „teologii wyzwolenia” Chruszczowa) i „kontrwywiad obywatelski”.


Źródło: ■■ Witold Gadowski: Mocne zmiany w służbach konieczne!

„W atmosferze szpiegomanii najlepiej czują się… prawdziwi szpiedzy”

Niby dużo wie Pan Gadowski, tylko czy ktoś poza nim (albo on sam) to wszystko kiedykolwiek zweryfikował?

Swoją drogą to ciekawe skąd tak dokładna wiedza Pana Gadowskiego na temat jakiejś „tajnej” grupy „wolność i pokój”, oraz zakresu ich wpływów/dominacji w polskich służbach? Proroczy sen? 🙂 Święty Mikołaj przychodzi co miesiąc meldować Panu Gadowskiemu o tych wszystkich patologiach z materiałem dowodowym? Z drugiej zaś strony uważam za kompromitację i uszczerbek na wiarygodności tego Pana jeżeli uważa on że ISIS (czy ISIL albo inne twory) to „niezależny” i samodzielny ruch terrorystyczny 🙂 (dalej we wnioskach z tak postawionej przez Pana Gadowskiego sprawy szedł nie będę).

Pomijając te wstępne wątpliwości, każdy kto przejawia choć trochę analityczne i krytyczne predyspozycje umysłowe, musi odnieść wrażenie że za dużo w tym wywodzie mętnej wody. Tym sposobem Pan Gadowski „służąc” w swoim mniemaniu opinii publicznej tymi wszystkimi „informacjami” staje się (mimowolnie) wentylem bezpieczeństwa dla samego „bezpieczeństwa”, które właśnie w mętnej wodzie dezinformacji i nadmiernej ilości „przecieków” czuje się najlepiej. Jeśli jednak ktoś coś zrozumiał z tych wszystkich danych, to chętnie się dowiem co zrozumiał i do jakich SAMODZIELNYCH wniosków doszedł. Co nowego ta „wiedza” wnosi do walki z systemem, który Pan Gadowski chciałby naprawić, tylko nie wiadomo jak?

Opcja zero dla służb to zbyt ogólne pojęcie – bo do jakiego poziomu miałaby sięgać? Kto i jakimi metodami miałby weryfikować tych wszystkich ludzi? Przyjmując za zweryfikowaną prawdę to o czym opowiada Pan Gadowski, należałoby wymienić kadry od samej góry (i to nie tylko tej oficjalnej, ale przede wszystkim uderzając w tzw. „szare eminencje” nie będące już w służbie czynnej – ergo m.in w tych od których Pan Gadowski czerpie informacje) po kierowników grup/zespołów/komórek (czy jak to się tam nazywa w tych wszystkich służbach) a i to nie dawałoby żadnej gwarancji, bo „źli ludzie” mogą równie dobrze stanowić sól ziemi służb czyli szeregowych funkcjonariuszy – a to są tysiące ludzi! Nie wspominając o informatorach Gadowskiego (czy Sumlińskiego), no bo jaką ktokolwiek ma gwarancję że oni nie są podstawieni tym Panom żeby ludziom w głowach mącić, poza oczywiście prawdziwymi informacjami, które znajdują potwierdzenie w faktach ogólnie dostępnych, a które mogą mieć za zadanie uwiarygodnienie źródła (jest to bowiem jeden z nieodzownych elementów dezinformacji).

Reforma tak! Wyrzucić esbeków ze służb! Ale jak, żeby nie wylać dziecka z kąpielą? tj. nie rozbroić państwa z ochrony wywiadowczej. No i kto później będzie tych wszystkich „wyrzutków” pilnował czy nie szukają okazji do zemsty na państwie które ich nie chce na służbie? Co z ich wiedzą, doświadczeniem, kontaktami i wpływami? Uważam tego rodzaju czystki za mocno ryzykowne przedsięwzięcie (i nie wiem czy nie zbyt ryzykowne dla bezpieczeństwa państwa).

Zamiast więc dokładać „danych” i mącić w ten sposób w już i tak mętnej wodzie, wziąłby się lepiej Pan Gadowski za praktyczne narzędzie naprawy państwa – promowanie wśród obywateli systemu wolnościowego w gospodarce i powiązanie/uzależnienie finansowania funkcjonariuszy aparatu państwa (w tym służb) od wzrostu gospodarczego (sektora prywatnego) przy jednoczesnym wyprowadzeniu państwa z gospodarki żeby funkcjonariusze (i urzędnicy) nie uprawiali „biznesu” kosztem obywateli i nie mieli przez to wpływu na strategiczne działy gospodarki (zwłaszcza jeśli istnieje prawdopodobieństwo, albo dowody na infiltrację przez obcą agenturę 🙂 ). Wtedy Ci ludzie za jednym zamachem przewerbują się na służbę polskiemu narodowi – bo będą w tym mieli również prywatny INTERES! A jak go nie dopilnują (bo tylko tym powinny się służby zajmować – ochroną a nie konsumpcją!) to zdechną z głodu jak pies którego właściciel nie ma czym karmić, przez to że jego „najlepszemu przyjacielowi” nie chciało się pilnować gospodarstwa przed złodziejami (a i sam podjadał na lewo).

To że Polska jest elementem gry wywiadowczej i szpiegowskiej obcych państw i że nasze służby są zinfiltrowane przez obce wywiady to nie podlega wątpliwości bo taka jest natura tej gry, ale nie uleczy sytuacji „polowanie na czarownice” (ala stalinowskie czystki) zwłaszcza że nie wiadomo ile ich jest i gdzie siedzą. Zatem Panie Gadowski nie skutkami trzeba się przejmować (owszem łapać i karać jeśli ktoś zdradził), a przede wszystkim przyczynami tego że w polskich służbach jest źle. Weryfikacja swoją drogą, ale najważniejsze jest uzdrowienie relacji aparat władzy (którymi niewątpliwie są służby specjalne) – obywatel. Niedopuszczalne jest kiedy to ogon macha psem, a tak to w tej chwili wygląda gdy „służba” jest służbą tylko z nazwy i zamiast służyć obywatelom i państwu służy sobie (i obcym/silniejszym), bo dzierży wszystkie klucze do sprawowania władzy w swoim ręku (w tym najważniejsze – do kasy!)… Odys

podobne: Stanisław Michalkiewicz: Buldogi na dywanie czyli… walka służb o ochłapy władzy (i pieniędzy) oraz: Walka naszych służb z przestępczością gospodarczą i zorganizowaną to jedna wielka ściema. i to: „Tusku kur…. zrób coś!” czyli… służby spuszczone ze smyczy i walka z „mową nienawiści” a także: Taśmociąg Platformy „wprost” POd cenzurą i czas rozliczeń za „katastrofę smoleńską” czyli… „WSI wraca tylnymi drzwiami” dzięki (anty)Tuskowej reformie służb specjalnych. i jeszcze: Ruska rura i awantura…a gdzie agentura?

„Niepełna, niecałościowa informacja, czyli dezinformacja, czyli w rezultacie kłamstwo praktykowane na co dzień, wrasta nam w krew, staje się drugą naturą, ba, nieraz wręcz powinnością moralną czy narodową” (Stefan Kisielewski)

„…KGB miało słabość do ruchów „wyzwolenia”. Organizacja Wyzwolenia Palestyny, kolumbijska Armia Wyzwolenia Narodowego i boliwijska Armia Wyzwolenia Narodowego to tylko kilka „wyzwoleńczych” organizacji wymyślonych w KGB. Na konferencji w Medellín uznano zasadność teologii wyzwolenia, a delegaci przedłożyli ją Światowej Radzie Kościołów do oficjalnego zatwierdzenia.

Światowa Rada Kościołów z siedzibą w Genewie, która reprezentowała Rosyjski Kościół Prawosławny i inne mniejsze grupy wyznaniowe z ponad 120 państw, była kontrolowana przez sowieckie służby wywiadowcze. Pod względem politycznym nadal pozostaje pod wpływem Kremla, bo wielu wpływowych prawosławnych duchownych w Radzie to jednocześnie szpiedzy rosyjskiego wywiadu. Prawosławny duchowny i opozycjonista, Gleb Jakunin, który był członkiem rosyjskiej Dumy w latach 1990 – 1995 i miał przez krótki czas dostęp do archiwów KGB, opublikował w tzw. samizdatach (wydawnictwach podziemnych) bardzo wiele informacji o protestanckich duchownych, którzy byli agentami, oraz o ich zadaniach dotyczących Rady[ii].

W 1983 roku KGB wysłało czterdziestu siedmiu agentów na Ogólne Zgromadzenie Światowej Rady Kościołów, a rok później wykorzystało swoich agentów w komisji wyborczej Rady.

Na stanowisku sekretarza generalnego zasiadł odpowiedni człowiek[iii]. Sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów Eugene Carson Blake — były prezydent Narodowej Rady Kościołów USA — zaaprobował teologię wyzwolenia i uczynił ją jednym z priorytetów Światowej Rady. W marcu 1970 roku i w lipcu 1971 roku w Bogocie odbył się pierwszy kongres południowoamerykańskich katolików poświęcony teologii wyzwolenia.

Papież Jan Paweł II, który na własnej skórze doświadczył komunistycznych oszustw, w 1979 roku potępił teologię wyzwolenia na konferencji biskupów rzymskokatolickich w Ameryce Południowej w Pueblo w Meksyku: — Ta koncepcja Chrystusa jako polityka, rewolucjonisty, jako wywrotowca z Nazaretu nie zgadza się z nauczaniem Kościoła[iv]. — W ciągu czterech godzin wśród uczestników konferencji rozprowadzona została dwudziestostronicowa polemika z przemówieniem papieża. Kardynał López Trujillo, organizator konferencji, wyjaśnił, że polemika była dziełem „osiemdziesięciu zwolenników marksizmu i nowej teologii spoza konferencji biskupów”[v]. Pamiętam, że rumuńskie DIE otrzymało wcześniej gratulacje od KGB za wsparcie logistyczne dla tych działaczy.

W 1985 roku kierowana przez KGB Światowa Rada Kościołów wybrała pierwszego generalnego sekretarza, który był jawnym marksistą: Emilia Castro. Wydalono go z Urugwaju za ekstremizm polityczny, lecz mimo to zarządzał Radą aż do 1992 roku.

Castro intensywnie promował stworzoną przez KGB teologię wyzwolenia, która dzisiaj zapuściła silne korzenie w Wenezueli, Boliwii, Hondurasie i Nikaragui. W tych krajach biedota wspierała dążenia marksistowskich dyktatorów — Hugo Cháveza, Evo Moralesa, Manuela Zelaya (aktualnie wydalonego do Kostaryki) i Daniela Ortegi — do przekształcenia swoich państw w dyktatury policyjne w stylu KGB. We wrześniu 2008 roku Wenezuela i Boliwia w tym samym tygodniu wyrzuciły ambasadorów USA i poprosiły Rosję o ochronę wojskową.

Na Kubę wróciły okręty wojskowe i bombowce — po raz pierwszy od czasów kryzysu rakietowego z 1962 roku. Są także w Wenezueli. Brazylia, dziesiąta co do wielkości gospodarka na świecie, także przeszła pod skrzydła Kremla pod rządami marksisty Luli da Silvy. W 2011 roku da Silva został zastąpiony przez byłą marksistowską partyzantkę Dilmę Rousseff. W tym samym roku nowo wybrany prezydent Peru, Ollanta Humala, czym prędzej wybrał się do Buenos Aires w poszukiwaniu inspiracji u Rousseff. Gdy dodamy do tego Argentynę, której obecna prezydent Cristina Fernández de Kirchner także prowadzi kraj w kierunku marksizmu, okaże się, że mapa Ameryki Łacińskiej jest w większości czerwona.

Kilka lat wcześniej w paru radykalnie lewicowych czarnych kościołach w USA zaczęła się rozwijać czarna wersja teologii wyzwolenia. Czarnoskórzy teologowie wyzwolenia James Cone, Cornel West i Dwight Hopkins otwarcie sympatyzują z marksizmem, gdyż myśl marksistowska bazuje na systemie składającym się z klasy uciskającej (białych) oraz klasy uciskanej (czarnych) i sugeruje istnienie tylko jednego wyjścia z tej sytuacji, polegającego na zniszczeniu wroga…

(…)

…W trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej w 2008 roku należąca do koncernu Fox stacja Houston TV wyemitowała materiał pokazujący ochotników w sztabie wyborczym Obamy w Houston. Ścianę pomieszczenia zdobił wielki plakat Che na tle kubańskiej flagi[xiii]. Obama przez jakieś dwanaście lat należał do Kościoła czarnej teologii wyzwolenia wielebnego Wrighta.

Raúl Castro chełpił się kiedyś przede mną: — Che to nasz największy państwowy sukces.”

całość tu: Dezinformacja (1). Teologia wyzwolenia wielkim sukcesem KGB

Podsumowując należy zacytować klasyka: „Służby specjalne muszą kraść. Nie dla siebie! Muszą kraść na służby specjalne, bo inaczej nie mieliby pieniędzy. I to jest podstawowa trudność. Proszę zrozumieć – dopóki nie skasujemy demokracji, w której banda idiotów, która siedzi w sejmie może decydować o poważnych sprawach, bo jednak służby specjalne to poważna sprawa, to nie będzie dobrze.” Autor: Janusz Korwin-Mikke

Na koniec polecam krótką prelekcję doc. Józefa Kosseckiego, który przedstawia metodę oceny na ile dana osoba jest (i czy jest) obcym agentem wpływu. Czyli „Jak rozpoznać agenta”? Jest to komentarz do jeszcze bardziej interesującego wykładu dra Rafała Brzeskiego pt. „Kontrwywiad obywatelski”, który jest dostępny tutaj: http://youtu.be/fFyyAzEtKds

polecam: Wojna Informacyjna: Kto komu narzuci narrację? Rosyjska propaganda specjalnie dla Polaków, Sputnik wylądował. Rząd chce blokować wrogie inwestycje. Słowo o agenturze wpływu. jeszcze to: Edward Snowden znowu nadaje czyli „cyberarmia” i broń klasy „D” w „internetach” oraz: Niemcy: kontrwywiad ostrzega przed rosyjskimi szpiegami. Służby zacieśniają współpracę z USA. a także: Uwaga Putin jest Rosjaninem! Czy Lachy naprawdę mają mu pomagać (a jeśli tak to w czym)? Polityka rosyjska wobec Polaków czyli „Bracia Moskale” nigdy nie istnieli. i to: Od oszołoma do szpiega czyli „mądrości etapu” bezradnych propagandystów. Konrad Rękas: Szpiegomania (z bezpieczeństwem energetycznym w tle).

rys. Zbirek

rys. Zbirek

Reklamy

7 comments on “Witold Gadowski: Mocne zmiany w służbach konieczne! Szpiegomania, dezinformacja (na przykładzie „teologii wyzwolenia” Chruszczowa) i „kontrwywiad obywatelski”.

  1. Pingback: Na co komu „ustawa inwigilacyjna”? | Łódź Odysa

  2. Pingback: Amber Gold czy OLT Expres? Taśmy Prawdy, Zastrzeżony IPN, Aneks do Raportu o WSI, TeWu i Teczki , Traktat Lizboński, katastrofa smoleńska i inne newerendingstory z których NIKT nie wyciąga wniosków (ani odpowiedzialności). Kryzys przywództwa i ru

  3. Pingback: W USA: czy prezydenta wybrał Putin i kto odpowie za porażkę w cyberwojnie, rośnie przepaść między bogatymi i biednymi, Kongres chce zlikwidować Obamacare (w pakiecie reformy gospodarcze) | Łódź Odysa

  4. Pingback: Informacja jako broń i cel ataku oraz krótki kurs czerwonej konspiracji czyli… postsowiecka spuścizna i skażenie Dzierżyńskim w polskich służbach. Kilka słów prawdy o IPN czyli „o największych tajemnicach ludzkości” | Łódź

  5. Pingback: Atak hakerski na międzynarodową skalę i Snowden jako czubek góry lodowej czyli… o bezpieczeństwie informacji, równych i równiejszych, masie (bez)krytycznej, oraz Polsce skazanej na zagładę | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s