„U wrót doliny” (Dzień gniewu… zanim nadejdzie)


Mariusz Lewandowski

Mariusz Lewandowski

Po deszczu gwiazd
na łące popiołów
zebrali się wszyscy pod strażą aniołów

z ocalałego wzgórza
można objąć okiem
całe beczące stado dwunogów

naprawdę jest ich niewielu
doliczając nawet tych którzy przyjdą
z kronik bajek i żywotów świętych

ale dość tych rozważań
przenieśmy się wzrokiem
do gardła doliny
z którego dobywa się krzyk

po świście eksplozji
po świście ciszy
ten głos bije jak źródło żywej wody

jest to jak nam wyjaśniają
krzyk matek od których odłączają dzieci
gdyż jak się okazuje
będziemy zbawieni pojedynczo

aniołowie stróże są bezwzględni
i trzeba przyznać mają ciężką robotę

ona prosi
– schowaj mnie w oku
w dłoni w ramionach
zawsze byliśmy razem
nie możesz mnie teraz opuścić
kiedy umarłam i potrzebuję czułości
starszy anioł
z uśmiechem tłumaczy nieporozumienie

staruszka niesie
zwłoki kanarka
(wszystkie zwierzęta umarły trochę wcześniej)
był taki miły – mówi z płaczem
wszystko rozumiał
kiedy powiedziałam –
głos jej ginie wśród ogólnego wrzasku

nawet drwal
którego trudno posądzić o takie rzeczy
stare zgarbione chłopisko
przyciska siekierę do piersi
– całe życie była moja
teraz też będzie moja
żywiła mnie tam
wyżywi tu
nikt nie ma prawa
– powiada –
nie oddam

ci którzy jak się zdaje
bez bólu poddali się rozkazom
idą spuściwszy głowy na znak pojednania
ale w zaciśniętych pięściach chowają
strzępy listów wstążki włosy ucięte
i fotografie
które jak sądzą naiwnie
nie zostaną im odebrane

tak to oni wyglądają
na moment
przed ostatecznym podziałem
na zgrzytających zębami
i śpiewających psalmy..

Z. Herbert. „U wrót doliny”

podobne: Między Niebiem i Piekłem – Ziemia… Umarłym (za życia)… Wstań i idź.

Mariusz Lewandowski

Mariusz Lewandowski

Daj nam dzisiaj…

Panie Boże szansę
dopóki choć jeden sprawiedliwy
ufa i pragnie
miłosierdzia
DLA WSZYSTKICH

…i odpuść nam nasze winy
zanim rozdzielisz
przyjaciół, rodziny
ześlij nam Ojcze
O P A M I Ę T A N I E

…jako i my odpuszczamy
by KOCHAĆ
wrogów Miłości (nie)śmiertelnych
na Twoją chwałę
daj nam siebie

…a wtedy bądź wola Twoja

„Bo przecież nie musi cię kochać cały świat, czasem wystarczy tylko jedna osoba”

Dzień gniewu… zanim nadejdzie – Odys, 16 listopad 2015

podobne: „Słuchaj kowalu niebios”… Akt pokory. oraz: „Ostatni sen” o marności świata i to: Dzień sądu do Deus Vult i Empatii a także: Johnny Cash: „Wszystko zgodnie z księgą”… W słowach proroka słychać krzyk Boga. i jeszcze:  Oto…czony

Seasons – Coming Storm

Reklamy

13 comments on “„U wrót doliny” (Dzień gniewu… zanim nadejdzie)

    • I ja go nie znałem z tej strony. Trochę zgorzkniałej jakby pretensji, a to przecież „ludzie ludziom…” (i samym sobie). Mam nadzieję że się nie obrazi iż go wykorzystałem dla jednak innego rodzaju logiki (bo dla słusznej sprawy)… Dziękuję za pozytywny odbiór i również pozdrawiam.

      Polubienie

  1. samotnie przejść bramę śmierci… by dojść do… Kogoś kto na Ciebie czeka… Czy wiesz do kogo zmierzasz, czy wiesz już kogo szukasz?

    piękne obrazy wybrałeś do trudnych słów… Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, życząc powodzenia w tej drodze 🙂

    Polubienie

  2. Nim poproszę o cokolwiek dla siebie,
    wpierw pomyślę, czy to dawać umiem.
    Nim poproszę o zrozumienie,
    wpierw spróbuję innych zrozumieć.
    Chcę miłości? Muszę dawać miłość.
    Wybaczenia? Uczę się wybaczać.
    Nim w rozpaczy innych oskarżę,
    najpierw muszę od siebie zacząć.

    Gdy już z sobą dojdę do ładu,
    Słowo dobre wezmę do siebie,
    wtedy Słowa odczuję potęgę:
    „Ojcze nasz, któryś jest w niebie..”

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Pingback: Na dnie… modlitwa. | Łódź Odysa

  4. Pingback: sens życia | Łódź Odysa

  5. Pingback: Jacek Kaczmarski: „Jan Kochanowski”. Bo starość to nie jest wiek… to tylko kilometry ;) | Łódź Odysa

  6. Pingback: „Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie” czyli… Poezja Bożej miłości. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Jacek Kaczmarski: „Epitafium dla księdza Jerzego”… nienasyconym (w rocznicę morderstwa) | Łódź Odysa

  8. Pingback: Styczeń 1863 w służbie Piusa IX (Ostatni Krzyżowiec) oraz proroctwo św. Malachiasza a Paruzja czyli… bój śmiertelny o wiarę kontra pogoń za sensacją | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s