Z racji nominacji czyli Liebster Award II i III (szeptem)


Na początek dziękuję  Alicji z (pocichutku) i cichoszy (z zakątka) za wyróżnienie w postaci nominacji. Pomimo tego że pytania są baaardzo otwarte a przez to wymagające wysiłku umysłowego (to nie to co test gimnazjalny 😉 ), postaram się aby odpowiedzi były w miarę wyczerpujące i trafiały w intencje, przez co były godne wysiłku włożonego w opracowanie samych pytań. Doceniam to tym bardziej że sam mam z tym sporą trudność (z tej też przyczyny nie będzie z mojej strony dalszych nominacji)….

1. Czy pisanie zmienia?

Uważam że tak. I to niezależnie od treści. Już sama czynność pisania jest pewnego rodzaju „zmianą”, kształtuje bowiem lub kreuje pewną rzeczywistość wokół siebie i każdego kto czyta. Jeśli zaś chodzi o to czy mnie osobiście zmienia/zmieniło (w sensie że stałem się kimś innym), to cokolwiek bym nie powiedział nie będzie to obiektywne (to by musiała powiedzieć osoba która mnie „poznała” zarówno przed jak i po). W moim odczuciu „pisanie” nie zmieniło mnie wcale… ale przez sam fakt że „piszę” nie jestem już takim samym (chociaż wciąż tym samym) człowiekiem.

2. Muzyka – swobodna podróż czy poszukiwanie?

Jeśli chodzi o jedno najbardziej trafne określenie, to ani pierwsze ani drugie (choć najbliżej do tego pierwszego). To po prostu „przypadek”. Czasem jednak zdarza się to drugie, jeśli akurat jest potrzeba coś znaleźć. A jak się już znajdzie to wtedy swobodna podróż 🙂

3. Kręcąc pokrętłem Wehikułu Czasu nastawisz przyszłość czy przeszłość?

Przeszłość. Konkretnie w okolice bitwy pod Waterloo by marsz. Grouchy mógł zdążyć wziąć w niej udział 🙂

4. Przypadek – przekleństwo czy okazja?

„Nie ma przypadków są tylko znaki”. Poza tym przypadek jako taki nie istnieje, gdyż wszystko co się dzieje ma jakąś przyczynę i swoją genezę (nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy). Skąd o tym wiem? Bo prędzej czy później okazuje się że to co wcześniej wydawało nam się zbędne i bez sensu tylko nam się takim wydawało. W przyrodzie nie ma nic zbędnego. Wyjątkowość takich okoliczności (przypadków) polega zazwyczaj na tym że właśnie nas „to” spotkało (czy w jakiś sposób dotknęło), albo na tym że się czegoś nie spodziewaliśmy. I nie ważne jest tutaj czy zabrakło nam wyobraźni, czy to było coś całkowicie od nas niezależnego. Czy takie zdarzenie to okazja czy też przekleństwo to już zależy od konsekwencji. Czasem bywa tak, że to pierwsze okazuje się ostatecznie tym drugim, i na odwrót (ale lepiej moim zdaniem jest to rozpatrywać w kategorii dobra lub zła).

5. Fotografia czy malarstwo?

Dobra fotka nie jest zła ale wskazuję malarstwo, bo to „milcząca poezja” – od początku do końca z wyobraźni (i odręczna). Fotografia zaś to zawsze „tylko” wierna kopia („kradzież”) zastałej rzeczywistości (choć potrafi wyobraźnię pobudzić) którą na dodatek tworzy urządzenie a nie człowiek (obraz zależy w całości od umiejętności czysto ludzkich). Fotografia jest jak mechaniczne odbicie w lustrze, obraz (choćby najbardziej realistyczny) to jednak coś więcej.

6. Szybkość komunikacji – czy dobrze jest marzyć o gołębiach pocztowych?

Z perspektywy samej szybkości komunikacji marzenie o gołębiach pocztowych jest niepraktyczne. Poza tym nie trzeba o nich marzyć bo można jeszcze takie znaleźć (jeśli komuś właśnie na gołębiach zależy a nie na szybkości 🙂 ). Jeśli zaś chodzi o to że za szybko (zbyt łatwo) się dziś komunikujemy (w sensie odzierania informacji z dreszczyku oczekiwania a przez to doceniania jej wagi) to zawsze można jeszcze pisać do siebie listy. Odpowiadając na drugą część pytania jako oddzielny problem, to myślę sobie że dobrze jest czasem pomarzyć o gołębiach pocztowych dla czystej przyjemności czerpania z piękna natury.

7. Granice tolerancji?

A co to w ogóle takiego ta tolerancja? 🙂 Kiedyś na to pytanie odpowiedziałbym „wolność Twojej pięści kończy się na czubku mojego nosa”, ale dziś należałoby do tego dodać – jeśli każdy stoi na swoim miejscu. Dziś jednak tolerancja polega coraz bardziej na ustępowaniu miejsca (wycofaniu się). Z tego pomylenia wychodzi na koniec zachowanie co prawda prostego nosa ale do czasu, kiedy to człowiek po serii takich uników nie ma już dokąd uciekać i wpada do dołu albo spada ze skały (chyba że porzuca swoje miejsce stania i dołącza do „wolności” innych). Dlatego granice są potrzebne i dobrze że sobie je stawiamy. Dzięki temu ludzkość (jeszcze) istnieje. Wszystko powinno mieć swoje granice, (choćby po to żeby nikogo nie zagłaskać 🙂 ), za wyjątkiem rzecz jasna Tego który je mądrze ustawia (bo robi dobrą robotę) więc nie ma sensu Go ograniczać.

Granicą jest wolność (nie mylić z samowolą) ku dobru (nie mylić z zachciankami). Gdybyśmy wszyscy stawiali sobie taką granicę to na koniec okazałoby się że nie ma żadnej granicy gdyż wszyscy jesteśmy po jednej stronie (i tolerancja nie byłaby potrzebna).

8. Czy czytasz sama/sam siebie?

W jakim sensie? Samo czytanie siebie bowiem (w dosłowny sposób) brzmi trochę jak jakiś narcyzm. Ale owszem, żeby z sensem pisać trzeba czasem siebie przeczytać (i to kilka razy) 🙂 Poza tym wystarczy że ciągle się słyszę w głowie. Najważniejsze jednak to rozumieć co się czyta 😉

9. Pisarz/pisarka z którym/którą poszłabyś/poszedłbyś na kawę/obiad/.. ?

Poświatowska…

Oczywiście jest jeszcze kilka innych (zupełnie „nieznanych”) nazwisk które mnie zaintrygowały i z którymi chętnie wybrałbym się na obiad czy kawę, ale ich nie wymienię żeby nikogo nie wprawiać w zakłopotanie 🙂

10. Ostatnio wystraszyłam/em się, bo …

To zbyt osobiste pytanie, ale fakt… czasem się boję.

11. Uzależnienie, którego nie chcę się pozbyć to ..

Ono wie, i ja wiem i niech to zostanie między nami (w przeciwnym wypadku nie byłoby to tylko uzależnienie ale już ekshibicjonizm 🙂 ).

A teraz pytania od cichoszy:

1.czym dla Ciebie jest poezja ?

Poezja to wentyl bezpieczeństwa dla uczuć. Tęsknota. Czasem „spowiedź duszy” albo pokarm dla niej. Rozrywka. Choroba i lekarstwo… i kto wie czym jeszcze jest poezja. A czym być powinna? „Poezja aby była sobą, musi dialog toczyć z prawdą”.

2. czym jest dla Ciebie przyjaźń ?

Możliwością powiedzenia komuś i usłyszenia od kogoś prawdy o sobie. Spełnieniem potrzeby zaufania i współodczuwania.

3.czy wierzysz, że dobro zwycięża zło ?

Tak. I wierzę że ostatecznie je pokona.

4.masz do wyboru : teatr,opera,operetka,koncert w Filharmonii co wybierasz ?

Zależy co grają 🙂 Ale wybieram operę.

5.czy lubisz ludzi z poczuciem humoru ?

Jeśli temu poczuciu towarzyszy wyczucie to i owszem.

6.masz 3 surowe jajka podziel je na 4 osoby ?

Jeśli jestem w tej czwórce to zostaję bez jajka. A jeśli wszyscy muszą mieć kawałek to robię jajecznicę i dzielę na 4 🙂 (Kto to słyszał dzielić się surowym jajkiem 😮 )

7.stokrotka,niezapominajka,tulipan,czy róża ?który kwiat wybierzesz by dać swej ukochanej(nemu) ?

W zależności od okazji stokrotka lub róża.

8.wybierzesz typ romantyka czy realisty i dlaczego ?

Realisty. Realista zawsze może być romantykiem (w stosownej chwili), w drugą stronę to raczej nie wychodzi.

9.do wyboru na weekend jest skuter i rower ,co wybierasz

Rower. Bo nawet jak się coś w taki weekend wypije mocniejszego to rower da się prowadzić a i do domu odprowadzi 🙂

10.podaj definicję szczęścia wg Twego zdania ?

Wiara w bycie dobrym, pomimo wszystkich swoich wad. I móc w ten sam sposób podchodzić do innych. Szczęściem jest ofiarowywanie siebie i świadomość bycia przyjętym za dobrą monetę. Szczęście to móc czerpać radość z bycia szczęściem dla innych. A że często jest to stan chwilowy to warto go bez przerwy szukać, zmagać się ze sobą by ostatecznie choć na chwilę być szczęśliwym. 🙂

„Cza­sami wy­daje nam się, że mie­szka w nas dwóch różnych ludzi. Je­den, który wszys­tko dos­ko­nale czy­ni i te­go człowieka pre­zen­tu­jemy światu. Jest też i ten dru­gi, które­go się wstydzi­my, i te­go uk­ry­wamy. W każdym człowieku is­tnieje coś ta­kiego jak wewnętrzny dy­sonans i niespójność. Każdy chciałby być dob­ry, a je­dynie do­konu­je czynów, których sam często nie rozumie. 
Dlacze­go tak jest? Dla­tego, że człowiek nie jest Bo­giem, nie jest też aniołem, ani jakąś na­dis­totą, a je­dynie małym piel­grzy­mem w długiej  dalekiej drodze swo­jego życia. Włas­ne słabości czy­nią go wy­rozu­miałym i łagod­nym w sto­sun­ku do in­nych. Ktoś, kto jest bez­kry­tyczny wo­bec sa­mego siebie, będzie twar­dy i niez­dolny wczuć się w in­nych. Nie będzie umiał ni­kogo po­cie­szyć, do­dać od­wa­gi i wy­baczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażli­wi, łagod­ni i de­likat­ni w słowach, i wza­jem­nie kon­taktach.” (Phil Bosmans)

Z wdzięczności za zabawę (bo dobrze się bawiłem łamiąc sobie głowę na pytaniach) dedykuję szepczącym koleżankom poniższy obrazek i pozdrawiam. 🙂

Cyril Rolando - Pogoń za szczęściem

Cyril Rolando – Pogoń za szczęściem

Na koniec coś z zupełnie innej beczki czyli moje pytania 😉

Monty Python – Co znaczy słowo znaczy (SPEKTRUM)

podobne: Liebster Award (dziękuję Małgorzato) oraz: DESIDERATA…

Advertisements

6 comments on “Z racji nominacji czyli Liebster Award II i III (szeptem)

  1. Czytało się z zainteresowaniem. Wyśmienita konwersacja. Odpowiedź na pytanie czym jest dla Ciebie poezja – skradnę i skopiuję zapisując w umyśle oczywiście z zachowaniem praw autorskich 🙂 . Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. cieszę się ,że podniosłeś Odysie tą rękawicę i odpowiedziałeś
    na pytania …najbardziej poruszyła mnie odpowiedź nt. szczęścia
    „Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażli­wi, łagod­ni i de­likat­ni w słowach, i wza­jem­nie kon­taktach.” (Phil Bosmans) to cytat na pięć z plusem (w skali 1 -5)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję 🙂

    Lubię to

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s