Nie ma róży bez ognia.


Róża

pachnąc z każdym oddechem bardziej

dolewasz oliwy

Delawer Omar - Wznieś się ponad

Delawer Omar – Wznieś się ponad

więc krzyczę

jak oparzony

i sam do końca już nie wiem

czy to Ty z ognia

czy Ja z Ciebie

 

…st(r)worzony…

 

ulecę pośpiesznie

zanim szmaragdowo zapłaczesz

nad stwardniałym woskiem

zimnego serca Róży

bez ognia

 

Odys, 11 grudnia 2015 (inspirowane: Śmiercią Róży)

podobne: Ty jesteś (różą) a także: Różana fantazja *dla M.  polecam również: Haiku: „Czerwień i róż…” i to: „nie(do)powiedziane”… Ona (ogień) i jeszcze: Haiku słodko podpalane oraz: Haiku: Żywioły dwa w jedno a także: łatwopalni

Lucas Thanos ~ The Fire and the Rose

 

Reklamy

12 comments on “Nie ma róży bez ognia.

  1. Pingback: żywioły | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s