Cztery noce roku… nieszczęście miłości


„Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze”. (Carlos Ruiz Zafón)

…ja natomiast uważam że dopiero wtedy jak się zastanowisz, możesz powiedzieć że kochasz na zawsze… (Odys)

Adrian Borda - Pogoń za szczęściem

Adrian Borda – Pogoń za szczęściem

I (prolog)

POETA: (…)

Ni kropli szczęścia! wszystko jest złudzeniem!
Wszystko zachodzi jadem, rdzą i cieniem!
I jak to straszno pomyśleć: dokoła
Każdy chce szczęścia i o szczęście woła,
A ono chodzi po tym ziemskim globie
Najniegodniejszym dając dłonie obie!
A ten, co właśnie największe ma prawa,
Co światu serce i krew swą oddawa,
Co idzie wszystek na całopalenie,
Za cel swój święty, za swoje marzenie,
Ten, co potrafi kochać tak, że skały
Na żar tych uczuć nawskroś-by zadrżały,
Ten, od kolebki na męki skazany,
Żyje samotny i niezrozumiany!

(…)

fragment „Sen nocy wiosennej” Artura Oppmana

II (4 noce)

* wiosną…

Fernand le Quesne - Wiosna

Fernand le Quesne – Wiosna

Gwiazd nie szukaj na lazurze:
Raz się tylko, raz się żyje!
Na rozkwitłych róż purpurze
Pierś przy piersi niechaj bije!
Na rozkwitłych róż purpurze
Od ust do ust biegnij dalej! —
Precz tęsknoty — smutki — burze,
Ze mną, z wiosną, pieść i szalej!”

Poeta:

Wiosno! mnie słowa nie przynęcą twoje!
Próżno mnie wzywasz czarownemi słowy!
Pamiętam lata, dawne lata moje,
I pierwsze z tobą pamiętam rozmowy!
Szał bez miłości — to arfa bez brzmienia!
To kwiat bez woni i serce bez bicia!
Może-bym pobiegł, gdyby nie wspomnienia,
Co mi wskrzesiły jedyny sen życia!

(Po chwili)

Kiedyś, gdym jeszcze biały był i czysty,
Jak śnieg na górach, jak skrzydła anioła,
Urzekł mi serce jeden duch złocisty
I gwiazdę natchnień zażegł mi u czoła:
Duch ten uleciał do ojczyzny swojej,
U tronu Boga skargą łka żałosną —
Nie! ja nie pragnę orgii szalu twojej!
Za twym przewodem ja nie pójdę, wiosno!

fragment „Sen nocy wiosennej” Artura Oppmana

Amy Lind - Czuwanie

Amy Lind – Czuwanie

* * latem…

Krótka letnia noc z tobą.
Błyskawica. Jak biegły godziny truchcikiem!
Nad twoją uśpioną głową
Okno otwarte na gwiazdy i na ogród dziki.

Oczy moje czuwały nad śpiącą do wschodu.
Coraz pełniej jaśniałaś w mroku,
Od stóp do włosów liliowa jak na dnie topieli,
Aż głuche okno
Świt światłem, śpiewem ptaków pobielił
Bijąc w szyby drzewami ogrodu.

I przeszła krótka letnia noc, miłość i młodość

Noc letnia” Mieczysława Jastruna

* * * jesienią…

Wieczór przeciąga się w gałęziach
uśpionych kołysanką sosen
wiatr coś tam śpiewa coś tam szepcze
niby do gwiazd sobie pod nosem

John Simmons - Hermia i Lizander

John Simmons – Hermia i Lizander

złote drobiny w twoich włosach
na nitkach księżyc w las się zniża
wariatka jesień tańczy boso
kończy się szczęście czy zaczyna

przyciągam dłonią cień twój miły
wpłątałeś go w warkocze nocy
zapachem potu pachnie chwila
nic mnie już w lesie nie zaskoczy

a ty jak ogień wsiąkasz w drzewa
te co zgubiły w biegu liście
tańczysz jak tancerz z moją duszą
rozrzucasz słowa zamaszyście

płonę choć zimno mi bez słońca
twój dotyk zdziera ze mnie korę
ustami zrywasz chłód jesienny
nieważkość bólu chwytasz w porę

zgubiłam się we śnie ja Hermia
licząc na więcej niż mi dane
pod stopą ciemność liść i ziemia
nade mną nocy umieranie…

prędko Lysandrze rozwiń skrzydła
nim znikną gwiazdy księżyc zblednie
bo z pierwszą rosą w pierwszym słońcu
zwiędnę jak sen nad ranem więdnie…

„Sen nocy jesiennej” Malgosi Kobylinski

* * * * zimą…

Edward Robert Hughes - Serce Śniegu (zima)

Edward Robert Hughes – Serce Śniegu (zima)

Choć dłuższe noce mamy znów dla siebie
chłodem mijają wieczory i ranki.
Ty wciąż wypatrujesz lata gorącego
ja zaś do jesieni wzdycham – mej kochanki.

Próżno o zmierzchu kominek rozpalam
ty niepotrzebnie z rana wilgotniejesz.
Półmrok choć się stara nie zbliża nas wcale
wino miast zagrzewać tylko się starzeje.

Tak nam mijają miesiące zimowe
jakbyśmy musieli kochać się za karę.
I choć żar miłości parzy nas oboje
zimie nasze serca złożone w ofiarę.

„Serce śniegu” – Odys, 13 grudzień 2015

 

III (epilog)

UPIÓR MIŁOŚCI: (…)

Mikael Bourgouin - Strata

Mikael Bourgouin – Strata

Na twojej piersi złożę moja głowę,
Do ust przycisnę usta, pieszczot chciwe,
Tak samo ciepłe! tak samo różowe!
Tak samo!…. co? Tak zdradliwe?!

Nie! teraz wierne! Jedyny! poznałam,
Błądząc po życia drożynie tułaczej,
Że ciebie tylko naprawdę kochałam…
Innych — kochałam — inaczej!

Bądź znowu moim tak, jak przed latami,
Kochając, życia rozwiążem zawiłość!
Do ręki twojej przylgnę znów ustami,
Ja, życie twoje! twa miłość!

POETA:

Precz! pleśń mogilna uderza od ciebie!
Fałsz i obłuda po twych bokach stoją!
Przez ciebie-m piołun jadł w powszednim chlebie,
Trucizną duszę napawając swoją!
Precz! Wstręt bezmierny za gardło mnie chwyta!
Na usta zimne nakładając pęta,
Czyś jeszcze głodna? Czyś jeszcze niesyta?
Kochanko dawna, bezczelna, i zmięta!

(…)

Delawer Omar - Odrodzenie

Delawer Omar – Odrodzenie

PIEŚŃ: (…)

O, tak poeto! odtrąć od siebie
Wszystko, co jest ze świata!
A ukojenia poszukaj w niebie,
Gdzie dusza twoja lata!

Tobie nie znaleźć na łez dolinie,
Ni szczęścia, ni spokoju,
Bo serce, tęskniąc k’Bożej krainie;
Trwa w ustawicznym boju!

Ty możesz innych czarem napawać,
Gdy pasmo pieśni przędziesz,
I będziesz wokół miłość rozdawać,
Lecz sam jej jej brać — nie będziesz!

fragment „Sen nocy wiosennej” Artura Oppmana

polecam również: Na dwa głosy rozmowa (z)rymowana o miłości bez wzajemności

podobne: „Piękna nieznajoma” oraz: będzie(my) i to: ciemna strona snu (o) platonicznej miłości oraz: „Już tylko się znamy”… O dziewczynie (jesienna fantazja czwarta).  a także: Pocałunki, dreszcze… i coś jeszcze i jeszcze: Rena Starska: „Bladość lica nieprzemakalna”… i telegram do Królowej Śniegu oraz: Być albo nie być (kochanym) i to: Nie błagając o nic a także: „Utopia” i jeszcze: Miłość zabija powoli VII: Korpus (delicti) na koniec: Spokój ducha

muzycznie: Marcelina – Miły mój [Official Audio]

 

Reklamy

31 comments on “Cztery noce roku… nieszczęście miłości

  1. pięknie się czyta wszystkie fragmenty i wiersze są przepiękne
    a najbardziej podoba mi się epilog choć nieco smutny
    „Ty możesz innych czarem napawać,
    Gdy pasmo pieśni przędziesz,
    I będziesz wokół miłość rozdawać,
    Lecz sam jej jej brać — nie będziesz! „

    Polubienie

  2. cz I. tylko szczęście jest złudne… a wszystko inne się dzieje… chyba nieświęty szczęście czyniąc oczekuje zapłaty i wzajemności… chyba jest dobry jeśli mimo to czyni dobro… sam jednak ślepiec co nie wypatrzył, że jest kochany. Ta największa Miłość cicha jest tuż obok i nie przeszkadza … ale zwykle tuż obok 🙂

    Polubienie

    • Ciężko mieć pretensje do kogoś że nie widzi… Miłość jest czymś co się daje ot i cała zagadka jej pewności. Tylko Ty wiesz co dajesz i czy dajesz. Dlatego to takie trudne do zauważenia przez innych – oni po prostu nie wiedzą co sobie myślisz 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • To wielka prawda , ale św. Paweł trochę ją inaczej ją przedstawił – nie zawsze jest „szczęśliwa” choć z dwóch serc wypływa 🙂 i czasem pewnie lepiej gdy zakochany ją skrywa by ukochana osoba nie była nieszczęśliwa… 😉
        czy coś zrozumiałeś Skalpelu słowa-myśli :)?

        Polubienie

      • Oczywiście. Rozumiem doskonale. Kiedyś już na ten temat sprzeczałem się z Ona (zresztą podlinkowałem do tej rozmowy w poście). Właśnie dlatego bywa „nieszczęśliwa” bo pewna tylko z jednej strony, ale nawet jednostronna istnieje (najdoskonalszy jej „okaz” to właśnie Bóg).

        Polubienie

  3. przyszła wiosną z bukietem bzów
    Primavera by zawrócić Ci w głowie
    latem kłosy wplotła w blond włosy
    Żniwna Dziewczyna była przy Tobie
    jesienią wziąłeś kasztan z jej rąk
    zamglonego Pani Jeziora
    aż lodowatej Królowej Śniegu
    przyszła miłości zimowa pora

    lecz nie martw się Poeto
    wróci wiosną z bukietem bzów
    spod lodu błyśnie przebiśniegiem
    i zawróci Ci w głowie znów…
    🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. MK zawsze górą – pięknie i subtelnie pisze o nieszczęściu także… w każdej kobiecie coś z czterech pór roku, u Ciebie Odysie znalazłam upiora 🙂
    a sedno, które lodem w serce co jeszcze ogień wspomnień pali,
    ten wers co niesie za sobą niepokój lecz wyjaśnia życie…
    „I będziesz wokół miłość rozdawać,
    Lecz sam jej jej brać — nie będziesz!”

    Pozdrawiam, chyba nie zasnę 😉 pięknie się natrudziłeś! 🙂

    Polubienie

  5. Pingback: uszyty z Twych słów | Łódź Odysa

  6. Pingback: Gwiazdy oczu twoich… | Łódź Odysa

  7. Pingback: Bliskich i oddalonych, łzy i pocałunki. | Łódź Odysa

  8. Pingback: materia miłości (biała dama) | Łódź Odysa

  9. Pingback: Miesiąc (miodowy) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s