13 grudnia – Uśmiercona nadzieja bez winy, kary a więc i bez przebaczenia.


„W niedzielę o świcie 13 grudnia 1981r. Polska wstrzymała oddech. Uderzenie MO i wojska w nocy z soboty na niedzielę z 12 na 13 grudnia 1981 r. było mocne i skuteczne. Zamachu stanu dokonała Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, dowodzona przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który miał wówczas w rękach pełnię władzy. Nadzieja, uosabiana przez „Solidarność” zdawała się gasnąć. W polskich domach zagościł lęk. O to chodziło wojskowym, którzy postanowili utrzymać władzę za wszelką cenę.

Od północy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, nim jeszcze rozplakatowano obwieszczenia, a Dziennik Ustaw wydrukował tekst proklamacji Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i Dekret o stanie wojennym, zaczęły się aresztowania. Prawo przestało obowiązywać. Wszystko miał regulować Dekret o stanie wojennym, sprzeczny nawet z peerelowską Konstytucją

…Jesteśmy dumni, że został nagrodzony Złotą Palmą w Cannes film Wajdy „Człowiek z żelaza” a „Czarny Czwartek” pokazuje dramat Grudnia’70. Jednak widząc bezkarnych sprawców stanu wojennego, odpowiedzialnych za strzelanie do robotników w 1970 i 1981 roku trudno uwolnić się od wspomnienia symbolicznej dla przemian końca lat 80. sceny. W suterenie gmachu przy Rakowieckiej 2b, podczas libacji w stołówce MSW, zamroczonego alkoholem esbeka koledzy wynoszą na ramionach rycząc balladę „Janek Wiśniewski padłu”. Ci ludzie pozostali też graczami w III RP.

I jeszcze jedna scena – funkcjonariusz SB Franz Maurer przed komisją weryfikacyjną, składająca się z też z ludzi dawnego systemu:
Wencel (Zapasiewicz): Czy pan był świadkiem zajścia, kiedy to porucznik Żwirski użył broni palnej przeciwko jednemu z nowych oficerów, na wysypisku miejskim?
Franz (Linda): Nic mi o tym nie wiadomo. Spytajcie Ola, on będzie wiedział najlepiej, kogo ostatnio zabił…
Wencel: Pan mi nie udziela rad! To pan stoi przed Komisją, a nie ja.
Franz: Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w Komisjach…

…Wspomnienie stanu wojennego przywołują jeszcze jeden obraz – spektakl „Norymberga” w reż. Waldemara Krzystka z Januszem Gajosem, grającym oficera Zarządu II Sztabu Generalnego MON płk. Kołodzieja. Oficer chce się wyspowiadać przed dziennikarką Hanną, graną przez Dominikę Ostałowską i oczyścić sumienie z pewnej sprawy – z zaszczucia jej ojca, oficera wojsk pancernych, majora Wiznera.
– Wizner zdradził, przeszedł na stronę wroga w warunkach bojowych… Zjadł obiad. 14 grudnia 1981 roku, drugiego dnia stanu wojennego, wszedł z czołgistami na teren Stoczni Gdańskiej i razem ze strajkującymi zjedli obiad i dał oficerskie słowo, że czołgi nie zaatakują stoczni. Po raz pierwszy oficer stanął po stronie tych, których przysięgał bronić – mówił do córki Wiznera jego prześladowca Kołodziej.
– Proszę bardzo Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski! Jakiego odrodzenia, jakiej Polski? Złoty Krzyż Zasługi. Brązowy. Srebrny mi się gdzieś zapodział. O, medal dwudziestopięciolecia PRL, za Marzec i za Czechosłowację, medal Trzydziestolecia, za Grudzień, medal Czterdziestolecia. A to za pani ojca, Krzyż Grunwaldu. Co ja z Krzyżakami walczyłem? Chce pani coś z tego złomu? – pyta dziennikarkę płk. Kołodziej (Gajos).
Gdybyż któryś z pułkowników Kołodziejów zechciał mówić… Gdyby.
– To był nieszczęśliwy wypadek na polowaniu… Ich jest z roku na rok coraz mniej, starej gwardii. Norymbergi się komuś zachciało – mówi żona pułkownika po jego tajemniczej śmierci nim przekazał spisane wspomnienia dziennikarce…

…Ofiary wojny z narodem

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW (tzw. komisja Jana Rokity) powołana 17 sierpnia 1989 dla zbadania przestępczej działalności organów MSW w czasie stanu wojennego w Polsce. Przedmiotem jej czynności było zbadanie przedstawionych przez Komitet Helsiński w Polsce 93 wypadków zgonów, co do których istniało uzasadnione podejrzenie, że mogły nastąpić na skutek działań aparatu bezpieczeństwa PRL. Członkowie komisji uznali, że spośród 122 niewyjaśnionych przypadków zgonów działaczy opozycji aż 88 miało bezpośredni związek z działalnością funkcjonariuszy MSW. Wiele zbrodni miało charakter skrytobójczy, a do zacierania śładów używano machiny MSW i wymiaru sprawiedliwości PRL.

Ogólną liczbę ofiar, które zginęły w wyniku bezpośrednich akcji ZOMO i wojska, odcięcia telefonów, zablokowania transportu i bałaganu wywołanego przez komisarzy wojskowych) ocenia się na kilkaset osób…” (Artur S. Górski • stefczyk.info)

całość tu: Uśmiercona nadzieja – 13 grudnia

„…Każdego roku przy okazji 13 grudnia w głównych mediach roi się od komunistycznych łgarzy. W obronie swojego statusu i świętego spokoju kolportują bzdury o Jaruzelskim jako o antycznym bohaterze tragicznym. Z ich punktu widzenia jest to absolutnie normalne i właściwe. Ale z punktu widzenia Polaka, nienormalnym jest już samo to, że ktokolwiek daje im szansę publicznego przemawiania w innym miejscu niż sala sądowa.

Zbrodniarz komunistyczny jako zdrajca narodu polskiego i sługa obcego mocarstwa powinien mieć dwie opcje: albo rozstrzelanie, albo bilet w jedną stronę do Moskwy – mówił w roku 2014 Wojciech Cejrowski. I ciężko się z nim nie zgodzić. Dając wybór, i tak wykazalibyśmy daleko posunięte miłosierdzie…

…Stan wojenny to wielu zabitych. Jak na parezja.pl pisał Tadeusz Płużański: „Ofiary stanu wojennego szacuje się dziś już nie na 100, ale na 150 osób i ta lista wciąż nie jest zamknięta”. Wśród nich jest m.in. Grzegorz Przemyk. To ludzie Jaruzelskiego – Kiszczak i Ciastoń byli głównymi dowódcami tzw. „nieznanych sprawców” mordujących niepokornych księży i opozycjonistów. To mroczne komando działało aż do roku 1989. Junta Jaruzelskiego doprowadziła również do internowania tysięcy osób. Złamano im życiorysy, rozbito rodziny. Wszystko z powodu panicznego strachu przed utratą władzy ze strony komunistów.

Dziś pomimo upływu lat, a może właśnie ze względu na ten czas nasze postawy powinny się utwardzać. Naszym mottem winny być słowa Herberta i Gintrowskiego. 

„Nie będzie przebaczenia”, „Nie przebaczaj, nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych, których zdradzono o świcie”. (Michał Górskiparezja.pl)

całość tu: „Nie będzie przebaczenia” – czyli o stanie wojennym 34 lata później

…Był sobie Jaruzelski i Kiszczak i już ich nie ma, ale ich dzieło w postaci Stanu Wojennego i późniejszych obrad Okrągłego Stołu (bękarta spłodzonego w Magdalence) nie mogłoby się odbyć bez wydarzeń z grudnia 1981 r. I to dzieło będzie miało swoje konsekwencje dopóki zbrodnie nie zostaną zdecydowanie potępione, rozliczone i SPRAWIEDLIWIE ukarane przez lustrację i niezawisłe sądy.

Dlatego trzeba pamiętać o tym, że ci „oficerowie” używając wojska, milicji i „bezpieczniaków” 13 grudnia 1981 r. złamali Polakom kręgosłup. Czy ze strachu czy z polecenia – nie wiem i nie interesuje mnie to, bo liczą się owoce ich czynów. „Trudna decyzja” o wprowadzeniu Stanu Wojennego pogrążyła kraj w marazmie, chaosie gospodarczym i fizycznym terrorze. Była to jedna z głównych przyczyn zorganizowania na nowo „porządku” i parodii wolności w jakiej obecnie przychodzi nam wegetować. Z jego sędziami – parodią sprawiedliwości, służbą zdrowia – parodią usług medycznych, fachowcami rządowymi – parodią zarządzania państwem, z długiem publicznym (3 bilionowym), z bankrutującym ZUSem, dwucyfrowym bezrobociem, 3 milionami emigrantów, ponad 80 procentowym rabunkiem naszych zarobków (o czym więcej tu: Wolność a niepodległość. Czy Polska jest niepodległa a Polacy wolni?)

Przez tę spuściznę, oraz biedę i poniżenie ofiar systemu, którego broniono zbrojnie od 1981 roku do dnia „dogaworu” zaklepanego razem z łżeprawicą przy okrągłym stole, ludzie którzy tym kierowali powinni być „wspominani”. Ale TYLKO 13 grudnia, tj. w rocznicę tej zbrodni, ku przestrodze młodych Polaków czym jest komunizm i jako przykład tego jak NIE powinna postępować władza. Wieczna hańba i niepamięć katom narodu polskiego (całość tu: Umarł obywatel Jaruzelski czyli… Trzy niezależne komentarze o „kondukcie przebierańców”)

„Życie jest krótkie – chwała nieśmiertelna” pisał Cyceron… to samo tyczy się niesławy a ta wisi u szyi wszystkich którzy maczali swoje paluchy w tej zbrodni jak młyńskie kamienie… (Odys)

PS… a dla tych którzy do dziś twierdzą że towarzysz gienierał „uratował” Polaków przed Armią Czerwoną mam kilka cytatów z ludzi którzy wiedzieli co mówią i krótkie wytłumaczenie dlaczego:

„5 XII 1981 r. przebywający na Kremlu I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania usłyszał od Breżniewa: „biez tiebia – nie wajdiom”.
Szef KGB Jurij Andropow na posiedzeniu Biura Politycznego KC KPZR 10 XII 1981 stwierdził: „Jeśli chodzi o przeprowadzenie operacji X- to powinna być to wyłącznie decyzja towarzyszy polskich, jak oni zdecydują, to tak będzie (…) nie zamierzamy wprowadzać wojska do Polski”.
Andriej Gromyko: „Żadnego wprowadzania wojsk do Polski. Sądzę, że możemy polecić naszemu ambasadorowi, aby odwiedził Jaruzelskiego i poinformował go o tym”.
Dyskusje podsumował Susłow: „Myślę więc, że wszyscy jesteśmy tutaj zgodni, iż w żadnym wypadku nie może być mowy o wprowadzaniu wojsk”.

…mówili tak nie dlatego że się bali Polaków, albo że raptownie zrzekli się wpływów w Polsce. ZSRR i jego stalinowska polityka po prostu bankrutowała, i jedyne co pozostało to wycofać się z dotychczas zajmowanych pozycji w sposób skoordynowany i w porządku który będzie się podobał „miłującemu pokój” obozowi zachodniemu. ZSRR chylił się ku upadkowi, więc pomału wycofywał się militarnie (i oficjalnie) z „bratnich” republik, negocjując jednocześnie z USA nowy porządek w Europie. Według tego porządku Polska i tak miała pozostać pod wpływem „nowej” Rosji – tyle że w sposób mniej ostentacyjny, w czym maczał swoje brudne paluchy nasz nowy „wielki brat” (zza oceanu)… (Odys)

podobne: Stan wojenny był tragedią dla Polski, ale niektóre środowiska dalej robią sobie żarty gloryfikując komunistów. oraz: Podjęcie procesu Kiszczaka ws. stanu wojennego i to: Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia a także: Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki. polecam również: „Do dwunastu mediów” czyli „wiersz do każdego polskiego ucha”. i jeszcze: Najnowsza historia Polski wciąż czeka na odkrycie, źródła leżą w Moskwie oraz: 30 rocznica zabójstwa człowieka zagrażającego komunie. „Prawdę o śmierci księdza Jerzego Popiełuszki poznają dopiero ci, którzy jeszcze się nie urodzili”. Wojciech Sumliński „Lobotomia 3.0”.

Stan wojenny, Jaruzelski

Reklamy

7 comments on “13 grudnia – Uśmiercona nadzieja bez winy, kary a więc i bez przebaczenia.

      • zawsze jesteś z na fali, z prądem i dzielny jak Odyseusz? ja nie w letargu, ale w labiryncie 😉 co człowiek to inny stan… Jedni olewają pozornie – widać poruszenie jak się nie układa po ich myśli… Inni odważni, rozsądni lub nie… bardzo różni jesteśmy, stawiam na – ja i inni lub my choć każdy inny! Dzięki, że jestem w grupie my, a nie oni ;)))

        Polubienie

      • Zawsze są jacyś oni i my, to naturalny niejako stan w przyrodzie że się dzielimy. Problem w tym że choć racje bywają różne to prawda jest tylko jedna i zawsze warto się nią kierować – wtedy nagle w sposób „magiczny” podziały znikają 🙂
        Zadałaś mi złe pytanie. Nie jestem w stanie w sposób obiektywny na nie odpowiedzieć. Sama musisz się w tym co piszę zorientować (i odpowiedzieć), czy płynę z prądem czy może pod prąd (i najważniejsze z jakim prądem tudzież pod jaki prąd)

        Polubienie

  1. Wydarzenia pokierowane decyzjami, które odbiły dodatkowe piętno na i tak ciężko doświadczonym kraju.
    Pozostaje wierzyć, że przelana krew niewinnych ludzi w stosownym czasie upomni się za grzechy.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    • Chodzi tylko o sprawiedliwość, którą część z „umoczonych” uważa i stara się kreować w umysłach ludzi na jakąś zemstę… Lepiej by było dla nich żeby tu na ziemi za swojego życia rozliczyli się ze swoich krzywd, dopóki mogą coś z tym zrobić. Bo później mogą żałować. Nawet jeśli przyjąć że część z nich nie wierzy w „później”, to przyszłe pokolenia i tak kiedyś dowiedzą się prawdy (przechowywanej póki co w rosyjskich archiwach)
      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Pingback: Papierowe rozliczanie komuny jako ekwiwalent sprawiedliwości czyli… zamiast osądzenia zbrodni prawo do rabunku UBeków na podreperowanie ZUSu. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s