LunaLupus


Chiara Bautista

Chiara Bautista

Aykut Aydoğdu - Wolf & I

Aykut Aydoğdu – Wolf & I

ile jeszcze słów

nie zabrzmi w naszej bajce

zanim się zbudzimy krzycząc dość!

 

ile jeszcze strun

rozedrgasz bym nie zasnął

zanim mnie zadławi niemy mrok

 

jeszcze jeden raz

cię dotknąć zanim zgaśnie

słońce, ziemia, księżyc, wilka zew

 

Odys, 05 marzec 2016

„…Ile dni i nocy jeszcze przyjdzie i odejdzie,
gdzie jedynym światłem które ujrzysz będzie mój blask?
Nigdy nie nastąpi zmierzch łamiący otaczające nas zaklęcie,
dopóki ziemia nie umrze wraz ze słońcem…”

fragment Oh Land – Wolf & I

podobne: Czułość wilczego serca i to: Jutrzenki… „Monolog do księżyca” a także: „Wieczna muzyka” oraz: Coś w nas. i jeszcze:  nierozerwalni  polecam również: Anhedonia

 

Advertisements

35 comments on “LunaLupus

  1. Tyle niedokończonych historii, tyle niedopowiedzianych słów.
    Sama również jestem częścią co najmniej jednej jednej z nich.

    Odnajduję swoją historię w Twoich słowach.
    To niezwykłe, jak wiele i pięknie zawarłeś to wszystko w tych 9-ciu wersach.

    Lubię to

    • Niemal każdy człowiek przeżywa dokładnie to samo w swoim życiu (przeżył, albo dopiero przeżyje), bo to są bardzo uniwersalne historie. Wyjątkowe tylko dlatego że każdy je na swój sposób przeżywa. Stąd też często ulegamy „złudzeniu” że ten czy tamten wiersz, piosenka, lub historia na którą natrafiliśmy jest właśnie o nas (lub do nas kierowana). Przywołują bowiem nasze indywidualne wspomnienia. Dlatego poezja bywa czasem „niebezpieczna”.
      Dzięki i pozdrawiam, życząc więcej tych miłych wspomnień i skojarzeń.

      Lubię to

      • Zupełnie się zgadzam z Twoimi słowami.
        W słowach innych odnajdujemy pewne podobieństwa naszych przeżyć.
        Czytający – jesteśmy ich odbiorcami a nie adresatami, (choć czasem zdarza się, że autor kieruje swój utwór do konkretnej osoby, bądź ma ją na myśli). Czasem łatwiej coś napisać niż powiedzieć wprost – taka moja prywatna konkluzja.
        Pozdrawiam i dziękuję za wymianę myśli.

        Lubię to

      • To zrozumiałe że łatwiej, ale nie wiem czy to jest właściwa metoda, bo może wprowadzać w błąd innych, a przez to może być kłopotliwa dla samego autora.
        Ja mam taki zwyczaj że informuję osobę której poświęcam wiersz więc nikt z czytelników nie ma prawa się pomylić (jeśli nie został o tym przeze mnie poinformowany) 🙂
        Było mi jak zwykle miło, i mam nadzieję niebawem się odnaleźć w Twoim wierszu.

        Lubię to

  2. LunaLupus… jak się to tłumaczy w kontekście wiersza? Księżycowy Wilk?
    ile? dlaczego? pytania-atrybuty poezji o niespełnionej miłości. Drugi obraz bardzo mi się podoba. 🙂

    Lubię to

    • A jak Ci wygodnie. Może być w parze, ale również jako jeden wyraz… A kto jest kim to też pozostawiam do wyboru czytelnikom. Chodzi w sumie o samą zależność wilczej aktywności od księżyca… Czy to miłość, czy zwykłe uzależnienie, czy może instynkt… do wyboru! 🙂
      Wiem że nie pomogłem ale wiem również że sobie poradzisz bystrzacho 🙂

      Lubię to

      • Pomogłeś nie pomogłeś…to w zasadzie nie ma takiego znaczenie w odbiorze sensu stricto, bo czytam wiersze po swojemu – tak czy tak – uwzględniając w piszącym i pisanym m.in czynnik wyparcia. zresztą podobne mam zapatrywanie gdy idzie o „szkodliwość poezji” czyli gdy się ją chłonie bezkrytycznie i bez jakiejś rozsądnej wewnętrznych ostrożności a to zwłaszcza, gdy autor i jego czytelnicy mają nieco więcej niż formalny kontakt.(tu mowa na dziesiątkach dialogów jakie na blogach autorzy prowadzą z czytelnikami. chcąc nie chcąc dużo się przemyci niby nieistotnego kontekstu) 🙂 Bystrzacho? gdzież mi tam… ja tylko cicha wierszokleta jestem. :-)))

        Lubię to

      • Pytałaś mnie a ja zamiast odpowiedzieć tak lub nie namąciłem 🙂 Ja tam niczego nie przemycam, jeśli rozmawiam to w bezosobowym kontekście a jeśli to coś komuś „mówi” to już nie moja wina 🙂 Odradzam (sam też nie stosuję) doszukiwania się, analiz i domysłów bo szkoda na to czasu… Cicha (być może), wierszokleta (z pewnością), ale i ciekawa (świata) nieprawdaż? 🙂

        Lubię to

      • relatywnie ciekawa ludzi , chorobliwie cicha, fiszkowo płodna :-)) pozdrawiam i…uwalniam przestrzeń blogową na ciekawsze zagadnienia [łapka]

        Lubię to

      • Nie tak znowu chorobliwie (chyba że właśnie leczysz 😉 to miło mi)… Ach! ten relatywizm. Ciężko wyczuć i znowu dałem się nabrać 😛 Miło że znowu wpadłaś (ja też czekam na wiersze).
        Pozdrawiam 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  3. Pingback: Rusałki pieśń do księżyca | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s