DAO i roboty czyli… IV rewolucja przemysłowa i przyszłość na rynku pracy. Era korporacji, freelancerów, wirtualnych firm i koniec umów o pracę.


Antoine de Saint-Exupery (doskonałość, ideał)

„To nie imigrantów zarobkowych powinniśmy się bać, ale robotów! Od czasu rewolucji przemysłowej, maszyny w coraz większym stopniu zastępują pracę ludzi. W ostatnich latach ten trend przyspieszył. Maszyny już nie tylko wykonują powtarzalne prace manualne, ale zaczynają same podejmować decyzje. Większość ludzi nawet nie przypuszcza, że ich praca jest zagrożona. Jak się okazuje, nawet połowa stanowisk pracy może zostać zastąpiona przez roboty.

80% pracowników nie czuje się zagrożona – mylą się

Badania przeprowadzone w USA na pracownikach różnych szczebli dały ciekawy rezultat. Średnio 80% badanych uważa, że w ich zawodzie przez najbliższe 50 lat niewiele się zmieni. Dalej będą potrzebni fachowcy w ich specjalnościach. Co ciekawe, odsetek osób pewnych stabilności swojej sytuacji jest najwyższy wśród robotników niskiego szczebla (82%), a najniższy wśród pracowników administracji, czy obsługi klienta (73%).

Tymczasem właśnie ci pierwsi są najbardziej narażeni na utratę pracy. Wskazuje na to historia uprzemysławiania świata, gigantyczny postęp technologiczny oraz liczne badania i analizy.

…najbardziej zagrożone robotyzacją są nisko płatne prace. Według danych Waszyngtonu, już teraz popyt na roboty wzrasta co roku o kilkanaście procent, w szczególności w branżach samochodowej, półprzewodników i elektroniki użytkowej.

Do robotów pracujących przy taśmach montażowych już się przyzwyczailiśmy. W samych Stanach Zjednoczonych pracuje w tej chwili ok. 260 tysięcy takich urządzeń. Teraz pora na bardziej skomplikowane prace. Roboty powoli osiągają zdolności manualne porównywalne z ludzkimi. Dobrze to widać na przykładzie robotów z Boston Dynamics, które poruszają się i wykonują czynności niemal jak żywe istoty…

Zastąpienie większości robotników fizycznych jest więc kwestią czasu

Myślisz, że jak pracujesz umysłowo jesteś bezpieczny? – mylisz się!

…Maszyny, co prawda jeszcze nie myślą, ale już teraz komputery i roboty potrafią rozwiązywać znacznie bardziej skomplikowane problemy, niż nam się wydaje. Istnieją algorytmy, które mogą z powodzeniem zastępować lekarzy w diagnozowaniu chorób na podstawie zdjęć i wyników badań. Programy oceniające jakość i styl pisania potrafią zastąpić nauczycieli w ocenianiu wypracowań. Algorytmy rozpoznające mowę i pismo odręcznie z sukcesem zastępują urzędników w wielu zadaniach. Maszyny na podstawie tysięcy podobnych przykładów potrafią same rozwiązać nawet skomplikowane problemy i podjąć właściwe decyzje. Żaden specjalista nie może z nimi konkurować, gdyż doświadczenie jakie zdobywa przez całe życie, maszyna potrafi zdobyć w kilka sekund.

Komputery i roboty nie potrafią jednak jednej rzeczy. Nie potrafią rozwiązywać problemów, które są nowe lub rzadkie. Jeśli nie mają próbki tysięcy przykładów, to same sobie nie poradzą.

Większość pracowników umysłowych myśli, że maszyny ich nie zastąpią. W końcu są oni właśnie od rozwiązywania problemów nietypowych. Każdy prawnik, urzędnik, czy księgowy powie, że wiele spraw klientów jest na tyle nietypowych, że nie można ich zamknąć w jednym szablonie. Zgoda, lecz warto pamiętać o tym, jaki procent codziennej pracy jest w takim zawodzie naprawdę unikatowy i niepowtarzalny.

Załóżmy, że 60% problemów z pracy księgowego czy urzędnika potrafiłby rozwiązać odpowiedni „myślący” algorytm. Jeśli tak, to czy duża firma musi zatrudniać od razu 10 księgowych, czy może wystarczy 4 i jeden „myślący” komputer?

Prognozy przewidują, że nawet w zawodach wymagających studiów wyższych spadnie ilość potrzebnych stanowisk. Zostaną tylko najlepsi fachowcy, którzy dobrze radzą sobie z nietypowymi problemami.

Świat się nie zawali, a nawet będzie lepszy

Gdy wprowadzano pierwsze maszyny do fabryk, robotnicy protestowali. Teraz nikt nie robi akcji dywersyjnych niszczących wszechobecne komputery, czy roboty. Ludzie zostają przesunięci na bardziej odpowiedzialne stanowiska lub tworzone są nowe, nieznane zawody. Zmniejsza się też średnia ilość godzin pracy, jaką wykonuje pojedynczy pracownik.

Robotyzacja zwiększy poziom życia wszystkich ludzi i efektywność ich pracy, tak jak automatyczne krosno dało wszystkim tanie ubrania, a wynalazek taśmy produkcyjnej tanie samochody. Zwiększy się też ilość czasu wolnego. Dzięki robotom jeden człowiek będzie znacznie bardziej produktywny.

…Podsumowując, warto się zastanowić w jakim stopniu nasza praca jest możliwa do zautomatyzowania i już teraz podjąć pewne kroki zaradcze. Natomiast jeśli jesteśmy inwestorami, to zastanówmy się, które branże zyskają na podniesieniu jakości życia i zwykłej ludzkiej niechęci do pracy…” (Piotr Kwestarz – Roboty idą zabrać naszą pracę, a większość z nas nawet o tym nie wie)

„…DAO to zdecentralizowana autonomiczna organizacja, które jest zaprogramowanym, niezmiennym kontraktem pomiędzy tysiącami udziałowców, skonstruowanym w ten sposób, by każdy z udziałowców realizował własny interes, przy okazji działając jednocześnie w interesie tejże organizacji. Kontrakt, który leży u podstaw DAO determinuje jego charakter, który zasadniczo czyni z niego crowd fundowy fundusz kapitału wysokiego ryzyka, którym zarządzają tysiące udziałowców, z których każdy ma w nim równe prawa – pisze quartz.com.

Jest to pierwsza tego typu firma na świecie. Nie posiada dyrektora generalnego, pracowników ani zarządu. DAO jest po prostu oprogramowaniem, które obsługuje tzw. technologię „blockchain”, (łańcuch znaków), która jest współdzielonym zapisem historii transakcji kryptowalutą, zabezpieczający przed dwukrotnym jej wydawaniem.

W ciągu trzech tygodni firma uzyskała ponad 130 mln dol. od dziesiątek tysięcy inwestorów. Niezależnie jednak od konkretnych pieniężnych wartości jakie towarzyszą startupowi już samo jego istnienie zwiastuje nastanie nowej ery w biznesie, polityce oraz gospodarce przyszłości. 

Analitycy mają wątpliwości, czy DAO jest legalną i opłacalną inwestycją. Jak każdy startup może upaść. Poza tym inwestorzy mogą nie rozumieć zagrożenia towarzyszącego projektowi. Może on także przyciągać przestępców lub terrorystów, którzy udają przedsiębiorców.

Debiut DAO może się okazać przełomowym momentem w historii usług finansowych. Pokazuje, że niezależny podmiot może zebrać od inwestorów bez żadnych pośredników gigantyczne sumy pieniędzy. Jak banki inwestycyjne i fundusze kapitału wysokiego ryzyka odpowiedzą na wyzwanie rzucone przez DAO?

Oprogramowanie może wyeliminować niektóre z najbardziej irytujących problemów z zakresu zarządzania i masowej komunikacji w firmach. Łatwo można sobie wyobrazić oprogramowanie, które automatyzuje najważniejsze aspekty zarządzania i podejmowania decyzji w przedsiębiorstwie. Wszystkie zadania do wykonania w firmie byłyby kodowane. Eliminowałoby to ryzyko wystąpienia wykroczeń albo niekompetencji wśród kadry zarządzającej oraz pracowników…”

całość tu: Wirtualna firma bez pracowników i menedżerów? Ten startup zmieni oblicze biznesu

„…Czwarta Rewolucja Przemysłowa staje się faktem. Polska, która z powodów politycznych o trzy poprzednie zaledwie się otarła, w tej ma szansę w pełni uczestniczyć, a nawet ją kształtować. Pierwsza rewolucja – silników parowych – nas ominęła, bo byliśmy pod zaborami. Druga rewolucja – elektryczności – też nas ominęła, bo walczyliśmy akurat o niepodległość. Trzecia rewolucja – informatyczna – też przeszła nieco bokiem, bo panowała siermiężna komuna i planiści centralnie sterowanej gospodarki nie nadążali za zmianami. W tej czwartej możemy być nie tylko biernym uczestnikiem, ale też jej współtwórcą…

…Wielkie tempo i siła zmian, prawdopodobnie przekształci społeczeństwa bardziej niż rewolucja parowa, powstanie fabryk i nowożytnego kapitalizmu. Miliardy ludzi połączonych siecią poprzez urządzenia mobilne z bezprecedensową siłą przetwarzania, przechowywania i dostępu do baz danych stwarza nowe, wielkie możliwości. Możliwości, które zwiększą się dzięki innowacjom technologicznym jak sztuczna inteligencja, robotyka, Internet wszechrzeczy, urządzenia ubieralne, drony, inteligentne samochody, druk 3D, nanotechnologia, biotechnologia, cybernetyka, przechowywanie energii i komputery kwantowe. Wszystko to zamazuje granice pomiędzy sferami fizyczności i cyfryzacji. 

Czwarta rewolucja przemysłowa może wzmocnić zarówno jednostki, jak i całe społeczności, ale może też doprowadzić do marginalizacji części grup społecznych, powiększyć podziały i przyczynić się do powstania nowych zagrożeń. Gdy robotyzacja będzie zastępować pracę ludzi w gospodarce, wówczas liczba wykluczonych pracowników może pogłębić przepaść między dochodowością kapitału i dochodowością pracy. Już teraz wzrósł popyt na pracowników z wysokimi kwalifikacjami, a spadł na tych z niższym wykształceniem i słabymi kwalifikacjami. W przemyśle nowej generacji będzie potrzebne nowe spektrum umiejętności. Automatyzacja i robotyzacja sprawi, że zmniejszy się zapotrzebowanie na proste prace nadzorcze. Z drugiej strony zwiększy się zapotrzebowanie na stanowiska pracy związane z dopasowaniem produktów do indywidualnych potrzeb danego klienta. To przede wszystkim wyzwanie dla sektora edukacji.

Do jakiego stopnia ta transformacja będzie pozytywna, zależeć będzie od tego, jak będziemy sobie radzić z niebezpieczeństwami i możliwościami, które podczas tej przemiany napotkamy. Pewne jest jedno – nie da się jej zignorować i uważać, że można wobec niej pozostać obojętnym, a ona sama wpłynie na nasze życie minimalnie. Sztuczna inteligencja już nas otacza w formie translatorów czy sugerowanych na podstawie naszych internetowych wyszukiwań, stron i usług. Algorytmy analizujące nasze zachowania w celu dostarczenia nam najbardziej pożądanych usług są coraz doskonalsze. Inżynierowie łączą modele matematyczne, addytywną produkcję (stereolitografia, SLS, druk przestrzenny), inżynierię materiałową i biologię syntetyczną, żeby udoskonalać urządzenia codziennego użytku, a nawet budynki, w których mieszkamy i pracujemy. IV rewolucja przemysłowa to także gigantyczne wyzwania. Przykładem niech będzie wpływ, jaki już wywarła na nasze życie telefonia komórkowa. W latach 90. przenośne telefony trafiały do nielicznych. Dziś posiada je praktycznie każdy. Nowinki technologiczne przyjmują się i stają się technologią powszechnie wykorzystywaną. Fascynacje pojedynczych osób zamieniają się dla wielu w konieczność. Pytanie, czy cyfryzacja nie pozbawi nas szansy na chwilę refleksji i jak zmienią się nasze relacje z otaczającymi nas ludźmi? To zagadnienia, które w najbliższym czasie staną się  przedmiotem intensywnej debaty…

…Oczywiście gigantyczne zmiany czekają przede wszystkim sektor wytwórczy. Koncepcja – na razie głównie teoretyczna – Fabryki 4.0, zakłada, że przed powstaniem fizycznego produktu, możliwe będzie wytworzenie jego modelu wirtualnego. Produkt taki będzie konfigurowany pod wymagania albo wręcz przez samego klienta, odbiorcę produktu. Klient będzie mógł go obejrzeć, sprawdzić i wirtualnie „dotknąć”. Pozwoli to oczywiście zoptymalizować proces produkcji i znacznie ograniczyć koszty. Plany zakładają też utworzenie platform informacyjnych i komunikacyjnych na podstawie  technologii chmur. Wpłynie to na poprawę relacji pomiędzy producentami a dostawcami. Obecne narzędzia CAx (technologie wspomagane komputerowo) pozwalają na wirtualne projektowanie, analizowanie i testowanie modeli 3D produktów. Do tych możliwości zostają też dodane funkcje wirtualnego wytwarzania produktów w trybie fabryki 3D. Niebawem można będzie nie tylko łączyć maszyny i inne zasoby produkcyjne, włącznie z pracownikami, ale też budować całe linie montażowe i obróbcze, także z elementami logistyki. Informacje cyfrowej fabryki można będzie wiązać też z informacjami przestrzennymi, czy współrzędnymi geograficznymi. Docelowo możemy sobie wyobrazić fabrykę produkującą spersonalizowane produkty, właściwie na życzenie klienta…” (Jakub Mikołajczuk – IV rewolucja przemysłowa)

podobne: Trzecia rewolucja technologiczna i ryzyko rosnącego bezrobocia w związku z rozwojem robotyki. Receptą na potencjalny kryzys uwłaszczenie (a nie „pomoc państwa”). Michalkiewicza debata o nierównościach. polecam również: Skuteczniejsza walka z bezrobociem młodych potrzebna od zaraz. Tymczasem nowych miejsc pracy nie przybędzie.

„…Według PwC, metody monitorowania pracy pracowników przez koncerny za kilka lat wejdą na zupełnie nowy poziom. Specjalne czujniki będą mierzyć aktywność, lokalizację i stan zdrowia w czasie rzeczywistym – wszystko po to, by zmaksymalizować ich wydajność, ograniczyć absencję i jak najbardziej odsunąć w czasie moment odejścia pracownika na emeryturę. Wszystkie procesy w firmie będą opierać się na analizie niezliczonej ilości danych – podpisując umowę z pracodawcą, w zamian za stabilność zatrudnienia kandydaci będą musieli więc godzić się na dostęp swojego pracodawcy do wszystkich informacji o sobie – być może nawet tych prywatnych. Co ciekawe, ponad 30 proc. ankietowanych pracowników w globalnym badaniu PwC zapewnia, że nie miałoby nic przeciwko takiemu monitoringowi, przy czym otwartość na tego typu korporacyjną inwigilację deklarują szczególnie młodzi.

Olbrzymią rolę w zarządzaniu talentami będzie mieć sztuczna inteligencja. Branża HR będzie pracować w ramach modelu hybrydowego – będą na bieżąco odpowiadać na komputerowe wyniki analiz danych dotyczących ich pracowników. System wynagradzania w organizacjach będzie zaś przede wszystkim oparty na wynikach i osiągnięciach pracowników.

Nieco inne reguły będą przyświecać organizacjom tzw. „pomarańczowego świata”. Biznes będzie podążał w stronę fragmentacji. Wielkie koncerny zaczną dzielić się na mniejsze, wyspecjalizowane i niezależne jednostki, które będą tworzyć sieci wzajemnej współpracy. Firmy będą chciały maksymalizować elastyczność przy jednoczesnej redukcji kosztów stałych. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych, taka współpraca będzie bardzo sprawna i szybka. Luźne, mniej związane prawnymi regulacjami klastry mniejszych firm będą pracować znacznie bardziej efektywnie niż wielkie koncerny. Menedżerowie stanowiący rdzeń firmy, będą dbać o filozofię i najważniejsze wartości przedsiębiorstwa. Skład reszty zespołu będzie zmienny i elastyczny, w zależności od realizowanego projektu. Dzięki rozwojowy technologii możliwe będzie tworzenie zespołów i sieci specjalistów z różnych stron świata, a najważniejszą rolą specjalistów HR będzie ich odpowiedni dobór i integracja w ramach konkretnych projektów…

Na rynku pracy dominować będą freelancerzy i mali przedsiębiorcy. Taki trend będzie wynikał z potrzeby większej niezależności i elastyczności, którą już teraz deklarują pracownicy na całym świecie. Jeden specjalista będzie mógł współpracować z kilkoma różnymi firmami. Potrzeba ta jest szczególnie widoczna na chińskim rynku – według badań PwC, ponad połowa ankietowanych Chińczyków uważa, że tradycyjne formy zatrudnienia odejdą w niepamięć. Ludzie będą rozwijać własne marki, a produktem, który będą sprzedawać, będą ich umiejętności, potwierdzone listą zrealizowanych projektów. Przeważać będą krótkoterminowe kontrakty zawierane przez firmę z pracownikami. Ludzie będą postrzegać się bardziej jako element sieci profesjonalistów czy też reprezentanta konkretnych umiejętności niż jako pracownika konkretnej firmy. Pomocnym narzędziem freelancerów będzie ich baza referencji, w której gromadzić będą oceny swojej pracy przez biznesowych partnerów. Będzie to system podobny do tego, który dziś działa na platformach aukcji internetowych. Taka konstrukcja rynku pracy będzie wymagać mocno rozwiniętych zdolności negocjacyjnych.

„Młodzi ludzie oczekują przede wszystkim elastyczności. Są nastawieni na zadaniowość, dlatego miejsce i czas wykonywania pracy nie ma dla nich znaczenia. Te oczekiwania w dużej mierze wiążą się ze znacznym zatarciem granic pomiędzy pracą, a życiem prywatnym. Wynika to jednak z tego, że młodzi ludzie traktują pracę zawodową i swoje zainteresowania jako spójną całość. Chcą mieć poczucie spełnienia, samorozwoju oraz realizowania własnych pasji. To powoduje, że rynek pracy się zmienia i za kilka lat forma zatrudnienia oraz przynależność pracowników do firmy przestaną mieć znaczenie. Będzie coraz więcej kontraktorów i freelancerów. Wzrośnie rola takich sektorów jak IT, badania i rozwój, life science czy e-commerce” – uważa Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service S.A…

…Równolegle do powyższych scenariuszy, rozwijać się będzie tzw. świat zielony, którego najważniejszym elementem będzie społeczna odpowiedzialność biznesu. Firmy będą podejmować świadome decyzje, troszczyć się o zmiany klimatu i demografię. Zrównoważony rozwój będzie kluczem do funkcjonowania przedsiębiorstwa. Główne role będą tu odgrywać kolektywizm i integracja biznesu.

Odpowiedzialne prowadzenie biznesu nie będzie już tylko altruistycznym wyborem, ale koniecznością wymaganą przez świat biznesu i całe państwo – władze będą mogły bowiem nakładać kary na firmy, które nie stosują się do tych zasad.

W „zielonym świecie”, potrzeby firm i społeczeństwa będą szły ze sobą w parze. Swoje produkty i usługi firmy będą tworzyć we współpracy ze swoimi klientami, pracownikami i partnerami. Zysk nie będzie najważniejszym motorem decyzji podejmowanych w przedsiębiorstwie. Przedsiębiorstwa same będą budować w swoich klientach potrzebę świadomej konsumpcji, konsumenci zaś wymagać od firm prowadzenia etycznego biznesu i odpowiedzialności za środowisko. Zielone firmy będą otwarte, godne zaufania i chętne do współpracy. Wszystko to sprawi, że będą w stanie zbudować zupełnie nową wartość dla pracowników, która nie opiera się tylko na systemie wynagradzania. Pracodawcy będą zwracać dużą uwagę na równowagę między życiem prywatnym i zawodowym swoich pracowników. Będzie to niezbędny warunek, by zyskać lojalność pracowników. Przedsiębiorstwa będą starały się ograniczać do minimum konieczność wysyłania pracowników w podróże służbowe. Zaawansowane rozwiązania technologiczne umożliwią organizowanie konferencji online…”

Czytaj więcej na Korporacyjny Wielki Brat, era freelancerów i koniec umów o pracę. Witamy w 2022 roku

podobne: Dobrobyt pracownika jest ściśle związany z sukcesem przedsiębiorcy pracodawcy. oraz: Paweł Rybacki: Moralna i praktyczna wyższość gospodarki wolnorynkowej nad centralnie planowaną lub interwencjonistyczną i to: Biznes odpowiedzialny, biznes nieodpowiedzialny a także: Etat idzie w odstawkę czyli… poszukiwani wszechstronnie uzdolnieni, mobilni i kreatywni. i jeszcze: Oda do wolności. Z dedykacją dla poszukiwaczy skarbów wolnego rynku polecam również: Po studiach bez pracy… Popyt na inżynierów.

Ali Meamar - Zmyślność

Ali Meamar – Zmyślność

Advertisements

One comment on “DAO i roboty czyli… IV rewolucja przemysłowa i przyszłość na rynku pracy. Era korporacji, freelancerów, wirtualnych firm i koniec umów o pracę.

  1. Pingback: Z postępem robotyzacji znikają miejsca pracy. Tesla i Panasonic będą produkować baterie słoneczne w USA. O relacji człowiek-maszyna. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s