O mnie/Kontakt


Eric Armusik - Odyseusz i Syreny

Eric Armusik – Odyseusz i Syreny

W szafirowe perspektywy
(Morze, niebo, echo gromu)
Płynie Odys Przenikliwy,
Łzy źrenicą szuka domu.
Wysp szmaragdy, skał świątynie
Patrzą milcząc aż przepłynie.

Był z Odysa, jak się zdaje,
Jebus, rabuś, zabijaka.
Branki brał, plądrował kraje
A czekała nań Itaka.
Z przebiegłości w interesach
Zyskał miano Ulissesa.

Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Ulubieniec bogów, strateg –
Jeden mu pozostał statek.

A tam (jeśli wierzyć pieśni)
Wierna żona, dom w winnicy;
Niecierpliwi i obleśni
Rządzą schedą zalotnicy.
Piją wino, rżną barany –
Jeden z nich ma być wybrany.

Ulysses - Vladimir Kush

Ulysses – Vladimir Kush

Jak naprawdę było – nie wiem,

może zwodzą pieśni słowa –
Słodkim łupem – bezkrólewie,
Dumna i posażna wdowa.
Mógł – zbłądziwszy w gwiazd eony –
Rabuś zostać ograbiony

Z pokus syren się ocalił,
Nie dał się zamienić w świnię…
Pieśń człowieka doskonali,
Człowiek znika, pieśń nie ginie.
Tak śmiertelnik sięga szczytów
I w tym tkwi realizm mitu.

"Ulisses i Syreny" Herberta Jamesa Drapera

„Ulisses i Syreny” Herberta Jamesa Drapera

Krąży Telemacha statek
Po zatokach i cieśninach.
Czy młodzieniec znajdzie tatę?
Czy rozpozna ojciec syna?
Czy ruszając na swą Troję
Syn udźwignie ojca zbroję?

Los Odysa dróg nie skraca
Ciąży w rękach pióro wiosła –
Trzeba mieć do czego wracać,
Czego trzymać się by sprostać.
Trzeba jeszcze mieć w co wierzyć
By się z własną pieśnią zmierzyć.

Jacek Kaczmarski „Powtórka z Odysei
3.9.1998

Twoja potęga jest legendą
Ale pozostał jeszcze mit.
Lew (2)Możesz osiągnąć nim niejedno,
Niejeden uratować byt.

Wrogowie będą szczuć z daleka,
Nie staniesz z nimi twarzą w twarz.
Korzystaj z tego i opieką
Otocz skrzywdzonych, których znasz.

Nie licz na wdzięczność – karmi pychą,
Wsłuchaj się pilnie w słabszych głos.
To oni się pojawią znikąd
I kres ominie Cię o włos.

Nie chciej być wodzem, bądź ostoją
I nie atakuj, ale broń.
Jedyną broń – legendę swoją
Wielkodusznością swoją chroń.

Lew

Lew

Lwy inne szanuj. Jest Was mało,
Strzeż się zawiści – truje krew.
Ćwicz myśl spokojem, dbaj o ciało,
Oszczędnie dozuj słynny gniew.

Niech ryk twój będzie jak najrzadszy
Lecz niechaj przed nim gwiazdy drżą.
Nie śpij, gdy cisza Cię osaczy,
Śpij, kiedy gwarem trawy brzmią.

Mów sobie – jestem już ostatni.
Przechowuj każdy świata smak.
Pojmiesz, gdy znajdziesz się w zapadni
Jak dobrze, że to nie jest tak.

Bez żalu innym przekaż sprawy,
Zrobiłeś już coś zrobić mógł.
Niech dobroć Ci nie wejdzie w nawyk,
Z wytartych nie korzystaj dróg.

LewWzdłuż twoich ścieżek doły kopią,
Twój znaczy ślad potrzasków sieć.
Ciebie wytrwały strzelec tropi,
Bliźnięta łeb twój pragną mieć.

Jak byłeś królem – będziesz łupem.
Z taką pewnością musisz trwać.
Cóż Cię obchodzi hien tupet,
Gdy twego trupa będą rwać?

Tylko postaraj się wyśledzić
Kul przeznaczonych Tobie lot.
Tyś kot, a kto to może wiedzieć
Co wie i o czym myśli kot?

Jacek Kaczmarski –
„Lew” 1985

Tu możesz do mnie napisać

Reklamy

28 comments on “O mnie/Kontakt

  1. Pingback: Jacek Kaczmarski: “Lament Tytana” do obrazu Jacoba Jordaens’a “Prometeusz” | Odys Syn Laertesa

    • Cześć Bob… Drugi raz mnie wyrzucili (albo zablokowali konto) domyślam się czyja to sprawka i za co ale nie będę się „chwalił” bo pewności nie mam… Raczej nie założę tam kolejny raz konta chyba że przywrócą mi stare, tak jak to miało miejsce za pierwszym razem. Pozdrawiam Ciebie i pozdrów ode mnie ekipę z „Wolności Słowa” 🙂

      Polubienie

      • Szkoda bo brakuje nam Ciebie, tym bardziej,ze zniknales tak szybko. Wroc pod byle jakim nickiem by czasem sobie pogadac, wszak to najwazniejsze. Mniej udzielaj sie politycznie bo jak widze wrog nie spi, a i ludzie tam piszacy sa dziwni, wielu chyba na etacie. Ja staram sie tam bywac od czasu do czasu,ale ludziom nie dogodzisz. pozdr

        Polubienie

      • Na razie nie tęsknię za FB 🙂 …mniej udzielać się politycznie nic nie da… Jak ktoś parol zagnie to za byle co doniesie albo wyrzuci a i nie zamierzam grać na zasadach które są jak dla mnie nieobiektywne… Sama wiesz że nie mieli za co mnie wyrzucić a mimo to wyrzucili… Nie będę chodził na paluszkach przy każdym frustracie… Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

      • Hejka czy dalej jestes zablokowany na FB, brakuje mi Twego wsparcia na forum 🙂 Pozdrawiam serdecznie

        Bob Red 🙂

        Polubienie

  2. Drogi Kolego!
    Źle Pan zinterpretował moje odcinanie się od przeszłości. Mam niestety w wywiadach tendencję do robienia skrótów. Otóż, w wielu miejscach to powtarzałem, że nie robiłem szkoły w opozycji do istniejącej szkoły. Ćwierć wieku temu wiele powstających szkół było opartych na filozofii „nie” (nie będzie dzwonków, nie będzie obowiązkowej obecności, nie będzie zadań domowych, nie będzie czegoś tam jeszcze). Nasza szkoła poszła swoją ścieżką, I istotą nowości była metodyka nauczania, blokowy system, brak demokracji w szkole, posłuszeństwo uczniów i pewna surowość obyczajowa. Merytoryczną nienaganność gwarantowali doskonali nauczyciele. Od początku wprowadziliśmy lekcje religii (1989), raz do roku pielgrzymowaliśmy na Jasną Górę, świętowaliśmy onegdaj zapomniane rocznice państwowe, zapraszaliśmy ważnych ludzi (m.in. gen E,Zawacka, prezydent Ryszard Kaczorowski, Jan Nowak Jeziorański, etc.). Zatem nie szło o odcinanie się od przeszłości politycznej, ale o poczucie bezsensu naprawiania czy łatania modelu istniejącej wówczas szkoły. Łatwiej i ciekawiej było zrobić „swoją” szkołę od początku.
    Poza tym jeden wywiad to niewielki materiał do oceny osoby i jej poglądów. Oczywiście taka pozostaje wartość tych ocen jakim materiałem posłużył się ich autor. Ale proszę sięgnąć chociażby po moją ostatnią książkę „Ortodoksja i chaos”, materiału do dyskusji będzie więcej.
    Pozdrawiam
    Aleksander Nalaskowski

    Polubienie

    • Szkoda że nie napisał Pan komentarza pod wpisem https://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/01/16/pieniadze-przemowily-laboratorium-w-toruniu-przestanie-istniec/,ale wracając do meritum…
      Źle mnie Pan zrozumiał… Ja nie krytykowałem Pana jako osoby, ani Pańskiej szkoły jako konceptu, bo jestem całym sercem za szkolnictwem prywatnym a zwłaszcza za modelem szkoły katolickiej gdzie nie ma demokracji, jest dyscyplina, nacisk na nauczenie czegoś młodego człowieka (a nie trenowanie małpy w stawianiu krzyżyków na testach pod tzw. „klucz”) i wychowaniem go na niezależnego myśliciela a nie kleptomana cudzych (zwłaszcza „lewych”) przemyśleń, z poszanowaniem dla indywidualizmu ale nie ekshibicjonistycznego tylko odpowiedzialnego („chcącemu nie dzieje się krzywda”)… Mój komentarz dotyczył Pańskiej konkretnej myśli zawartej w wywiadzie więc nie będę się powtarzał na ten temat bo uważam że dość konkretnie i jednoznacznie napisałem o co mi chodzi…
      Szczerze pozdrawiam Pana Profesora i życzę niezłomności i sukcesów w krzewieniu idei/modelu szkoły który mnie osobiście jest bardzo bliski

      Polubienie

  3. Witam wszystkich czytelników i spieszę wytłumaczyć się z milczenia tak w publikacji jak i z braku odpowiedzi na komentarze.
    Zostałem niestety ograniczony dość poważnie w świecie internetu z prostego technicznego powodu. Otóż mój wysłużony komputer odmówił w końcu (po kilku kaprysach nad którymi dotychczas panowałem) całkowicie posłuszeństwa. Wygląda na to że być może bez nowego zakupu się nie obejdzie a to zbyt szybko nie nastąpi.
    Słowem nie wiem kiedy wrócę (wrócę kiedy będę 🙂 ). Mój telefon też nie jest niestety dostatecznie mocnym kombajnem by z niego zarządzać blogiem a i sam WordPress z pozycji administratora przestał być dostępny i nie wiem czy to ja coś wcisnąłem próbując ostatnio coś wrzucić czy też sam WordPress coś pozmieniał (nie znam się na tym kompletnie).
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Do przeczytania w przyszłości… Odys

    Polubione przez 1 osoba

    • Odysie jeśli używasz wordpress app w smartfonie to zrób delete a potem zainstaluj jeszcze raz. To powinno przywrócić funkcję administratora. Ja bloguję przeważnie z iPhone ze względu na szybki i łatwy dostęp. Ale moje posty są o wiele krótsze niż Twoje. To zależy jaki planujesz post. Wydaje mi się że niektóre dasz radę.
      Ja jeszcze niedawno wykasowałam app bo wszystkie posty wyświetlało po dwa razy:))) innym razem połowa postów zniknęła całkowicie z listy!!! Wydaje mi się wordpress robi jakieś aktualizacje i to powoduje zamęt. Moc pozdrowień!

      Polubienie

      • Dzięki za uwagę i „tipa” koleżanko 🙂 przyda się na przyszłość a teraz uprzejmie zawiadamiam że po wielkich bólach (w portfelu 😉 ) i odysei po „fachowcach” udało się odzyskać sprawność nad komputerem… Wracam niebawem. Pozdrawiam wszystkich którzy mi tego życzyli 🙂 Do zobaczenia/przeczytania wkrótce

        Polubione przez 1 osoba

  4. Pingback: Powrót do Itaki czyli… „Prawdziwa Historia Odyseusza” | Łódź Odysa

  5. Pingback: Jacek Kaczmarski: „Baran” | Łódź Odysa

  6. Miałem nie komentować tego co się na tym blogu https://jejwyspaszczesliwa.wordpress.com/2016/10/09/odys-syn-laertesa/comment-page-1/#comment-6980
    wyrabia, ale skoro skala opluwania mojej osoby i kreowania na mój temat zmyślonych historii stoczyła się już na tego rodzaju „poziom”, to chcę poinformować zarówno zainteresowane strony (zwłaszcza dwie które do mnie piszą w tym temacie, które albo próbują zaspokoić swoją ciekawość, albo biorą w tym udział razem z szanowną „gospodynią” o nicku Ona) że nie mam w tej sprawie nic NIKOMU do powiedzenia i nie mam zamiaru się tłumaczyć, ani interweniować w czyimkolwiek imieniu u właścicielki tego bloga by cokolwiek wyjaśniać. Bo NIE MAM WPŁYWU na to co się tu wyrabia, zwłaszcza że sam zostałem”oskarżonym”.
    Chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że w ten sposób jak to robi Ona (z sobie tylko znanych pobudek, których żadne z was nie jest w stanie zweryfikować) można wykreować i zamieścić w internecie absolutnie wszystko przypisując owo wszystko (na co tylko ma się ochotę, z obróbką lub bez) na kogokolwiek. Tak jak się to stało udziałem tych wszystkich Bogu ducha winnych osób które Ona umieściła na swojej liście „sekta”. W tym głównie mnie – rzekomego centrum informacji jej prywatnego życia, który rzekomo kieruje pozostałymi i dzieli się z nimi jej przygodami z prywatnego życia, którym SAMA się chwali. Sami wiecie czy się z wami kontaktowałem, ile razy i w jakiej sprawie (jesli się w ogóle kontaktowałem, bo większość z was pierwszy raz widzi swój blog w połączeniu z moim, tylko nie jest w stanie tego udowodnić).

    Szanowni goście na blogu „jej wyspa szczęśliwa”. Wierzcie sobie w co chcecie i komu chcecie, zważcie tylko fakt, że po pierwsze nie ja urządziłem ten cyrk (umieszczając was na liście „sekta”) i że to nie ja wykreowałem te wszystkie „dane” mające stanowić „dowód” na wasz związek z moją osobą (i udział w rzekomym spisku). Jeśli zaś ktoś się dziwi temu że nie zamierzam się tłumaczyć, to niech się sam zastanowi nad tym co na tym poziomie (internetu) pomoże moje (lub czyjekolwiek) tłumaczenie. Taka obrona jest bezcelowa – jest to bowiem słowo przeciwko słowu. Zważcie tylko że ja ani u siebie ani nigdzie, NIGDY nikomu nie ubliżyłem, i nigdy żadnej poufnej korespondencji nie ujawniłem i nie wykreowałem tego rodzaju „danych” jakie można „podziwiać” na tym blogu. Dziś Ona jutro być ktoś inny wyprodukuje na wasz temat podobne wpisy i urządzi wam podobny cyrk. Walka z internetowym hejtem jest walką z wiatrakami, więc ja nie mam zamiaru tracić na to czasu. Nie zamierzam też nikomu wierzyć w jakiekolwiek „informacje” na czyjkolwiek temat jeśli nie jestem w stanie potwierdzić ich własnoręcznie.

    Mam nadzieję że właścicielka tego bloga (tak jak obiecała) złożyła albo złoży doniesienie do prokuratury. Gdzie chętnie stawię się jako świadek i udostępnię do sprawdzenia wszystkie nośniki danych, oraz telefon i pocztę internetową, żeby można było wykluczyć przed sądem wychodzące lub przychodzące wiadomości/połączenia mające świadczyć o moich kontaktach z którymkolwiek z forów/osób/nicków które według Onej mają świadczyć o jakimś spisku/zabawą jej osobą.
    Do czasu sądowego wyjaśnienia tej sprawy, wszelkie informacje na mój czy czyjkolwiek temat mają charakter oczerniania i są bezprawne. Proszę więc Ona o usunięcie wszystkich wpisów szkalujących moją osobę.

    Kopię/printscreen tego komunikatu umieszczę również u siebie na blogu (gdyby miał go tu trafić szlag), ale z góry uprzedzam że nie zamierzam podejmować na ten temat żadnej dyskusji. Dla mnie tej sprawy NIE MA.

    PS… przeróbka treści tego komunikatu na ww blogu w którymkolwiek fragmencie, bądź jego ocenzurowanie/niezamieszczenie świadczyć będzie o prawdziwych intencjach blogerki „Ona”.

    Polubione przez 1 osoba

  7. witam
    czy ktoś z tu obecnych zna może blog jej wyspy szczęśliwe, prowadzony przez ona zielona v blondynka.2801 v ona.2801 v kilka innych alter ego pojawiających się na różnych portalach ?
    kilka dni temu otrzymałem link na te blogi z informacją że znajdują się tam screeny mojej i innych forów z portalu gw.
    dodatkowo na jej blogu znajduje się czyjeś CV z podanymi danymi, z miejscami pracy, stanowiskami jakiejś osoby, zdjęcia publikowane bez zgody właściciela – z naszego forum, oraz stek urojeń i chorych tekstów pod adresem wielu ludzi, którzy do zeszłej środy nie mieli bladego pojęcia o tym, że są bohaterami czyichś chorych wynurzeń.
    baba obsmarowała również mnie, nazywając Mariuszem – oraz sugerując że utrzymywała ze mną kontakt telefoniczny – z czego wnioskuję, że uważa iż – jak wszyscy na pozostałych forach – na gw jest kilkadziesiąt tys uczestników – ja to Ty.

    jeśli ktokolwiek ma jakieś informacje – bardzo proszę o udostępnienie.
    osoba o której piszę jest trollem atakującym ludzi od wielu lat.
    z naszych forów została wyrzucona – gdziekolwiek się pojawiała – bardzo szybko była banowana za bardzo agresywne zachowanie.
    Teraz dowiedzieliśmy się że przeniosła się tu – to co tu znalazłem – przekracza wszelkie granice, również prawne.

    jeśli ktoś może nam pomóc będę bardzo wdzięczny.

    Polubienie

    • Widocznie nie wszystko jasne, więc może wyjaśnijmy sobie to raz na zawsze…

      Proszę mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego po tym jak Ona usunęła u siebie wszystkie szkalujące „dane” to pojawiły się one na pańskim forum łącznie z danymi osobowymi (a niby Pan wiesz że jest to nielegalne)? Jaki masz Pan w tym interes żeby tę „pracę” kontynuować nie pytając mnie czy inne obrzucone błotem osoby o zdanie czy przypadkiem mam ochotę żeby ktoś jeszcze się w to bawił? Specyficzne ma Pan poczucie prawa. Pan mnie śmie pozdrawiać a ja tu widzę kpinę.
      Nie życzę sobie i odmawiam prawa do linkowania przez kogokolwiek z forum GW do czegokolwiek co stanowi treść mojego bloga, tudzież mojej osoby bez uprzedniej wyraźnej zgody. Żądam usunięcia wszelkich tego typu śladów i proszę to przekazać całemu towarzystwu. Tak jak z Ona tak i z wami nie chcę mieć nic wspólnego.

      Komunikat do „Ona” (muszę u siebie bo wyłączyła dodawanie komentarzy)
      Zniknęło moje oświadczenie więc żądam jego przywrócenia

      Polubione przez 2 ludzi

    • Jeszcze raz

      Nie wiem co pana łączy z osobą o nicku ona vel blondynka ale kontynuowanie na Pańskim forum publikacji danych personalnych (do czego oboje nie macie prawa) skopiowanych z bloga który prowadzi „blondynka”, pomimo tego że zwróciłem Panu w tej sprawie uwagę u siebie na blogu (patrz wyżej) , jest dla mnie co najmniej niezrozumiałe.
      Ja tu się nie będę jak wspomniana „ona” produkował na temat sekt i spiskow, ani nikogo nie będę wyzywał, ale zwracam się póki co z prośbą o zaprzestanie posługiwania się danymi osobowymi, zwłaszcza w zestawieniu z niewybredną i zmyśloną sugestią o „raju utraconym”.
      Proszę o usunięcie wszystkich komentarzy zawierających dane osobowe i odnoszących się tak do mojego bloga jak i osoby. Pan podobno wie czym to grozi, więc informuję tylko raz (choć po raz kolejny)
      PS.
      Wiadomość umieściłem na innym forum/wątku gdyż podczas proby jej umieszczenia na Pana forum w temacie gdzie opublikował Pan owe dane, próba ta zakończyła się niepowodzeniem (wyświetla się komunikat że nie mam uprawnień). Wysłałem też Panu w tej sprawie prywatną wiadomość.

      Polubienie

  8. Interesująca zmiana na Twoim blogu Odysie… Podoba mi się 🙂
    Odys… w łódeczce jak łupinka zmaga się z przeciwnościami losu, z naturą…
    Napisz proszę, co to za obraz… z którego zapożyczyłeś fragmenty. Ciekawi mnie to. Pozdrawiam

    Polubienie

  9. Pingback: Stefan Kisielewski: KODEKS CZŁOWIEKA POBŁAŻLIWEGO. Lew | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s