Skargi i kazania


Jak w tytule… Jako że wiedzy nigdy dośc otwieram tę stronę na Państwa pytania i uwagi dotyczące bloga… Można też na mnie ponarzekac (byle grzecznie) 😉

Kazanie Piotra Skargi - Jan Matejko

Kazanie Piotra Skargi – Jan Matejko

Za wszelkie uwagi dziękuję i….

W odpowiedzi na skargę/protest obywatela (niepotrzebne skreślic). Kierownictwo naszej placówki handlowej informuje, że personel został odpowiednio poinstruowany i pouczony na okolicznośc zażalenia. Dziękując za cenne uwagi zapraszamy do dalszego korzystania z usług naszej placówki… data… pieczątka… kierownik… podpis (prosimy o dalsze uwagi)”     Kabaret Dudek – Książka życzeń

613 comments on “Skargi i kazania

  1. Niechcący opublikowalem jak jeszcze nie skończyłem… Nie ma edycji??? Ku…a, zart złośliwy mi się nie udał przez to! Do dupy teraz! Spalone!

    Lubię

    • le jeszcze raz powtarzam – na tego rodzaju oskarżenie trzeba mieć coś więcej jak przypuszczenia bo to poważne oskarżenie. Póki co, z tego co wyczytałem u kolegi Katona (a czytam od niedawna)
      ……………………………………………………
      Ja zas czytalem i pisalem u Kolegi Katona przez kilka lat. Takie kwiatki jak np. „Katyn to drobiazg” ” gen Jaruzelski uspokoil holote” ” Polki to kurwy, a Rosjanki piekne madre i patriotyczne” i inn.
      Nie wymagam od Kolegi Odysa ani zmiany zdania, ani jakichkolwiek dzialan, dziele sie moimi doswiadczenaimi. Zadziwia mnie tylko argumentacja Kolegi Odysa, vs osoby, ktora jasno mowi , ze uznaje tylo sile i przemoc. Ze najchetniej , to wzialby za morde nie tylko swych opponentow, ale wszystkich, bo jak on twierdzi, ludzie lubia jak im sie grzbiet kijem stlucze. Bo wiedza, ze jest porzadek. Korzystajac z tej, kulawej jeszcze i niedoskonalej demokracji, za ktora w koncu Rodacy optowali, drwi z niej, i jasno namawia do wykorzystania jako platformy do szerzenia terroru.
      Z pobieznego tylko przegladniecia archiwum jego bloga, jasno to wynika.
      A do Kolegi Odysa nie zwracam sie jako do Sedziego Najwyzszego, ktory zada coraz to nowych dowodow, a protokolow nie czyta, choc leza na blogu, lecz , wlasnie jak do Kolegi Blogera, Odysa…
      IL

      Lubię

      • No tak… Tyle że znowu, te kwiatki które kolega zacytował (o ile są prawdziwe) świadczą tylko i wyłącznie o poziomie kultury i pewnych antypatiach (podłoża nieznanego) oraz znowu – TYLKO o poglądach kolegi Katona na pewne kwestie, ale nie są to absolutnie argumenty za tym że reprezentuje on punkt widzenia Rosji (czy rosyjski interes). A to dlatego, że NAWET w samej Rosji jest mnóstwo ludzi którzy zdają sobie sprawę że Polska była przez nich swojego czasu okupowana, że Katyń to dla nas świętość (i szanują to) a władze PRL nie są darzone przez nich szacunkiem bo to były pachołki na obcej służbie (Rosjanie mają zaskakująco zdrowe podejście w temacie zdrajców narodu – czyjegokolwiek, nawet jeśli ci zdrajcy wysługiwali się im) oraz uważają Polaków za swoich przyjaciół a Polki za dumne i mądre kobiety… Więc nawet jeśli kolega Katon napisał to co kolega zacytował, to cóż ja mogę na to? Mogę co najwyżej nie zgodzić się z jego punktem widzenia i uznać go za mało obiektywny (ale tylko z mojego punktu widzenia) zbyt ogólny i przez to mało wartościowy (dla mnie). Nie lubię się karmić czyjąś antypatią zwłaszcza kiedy prezentowana jest w sposób wulgarny.
        I jeśli kolega nie przyszedł do mnie jako do sędziego, to niech mi kolega nie wyrzuca że nie przestudiowałem protokołów z działalności kolegi Katona 🙂 i że nie zadałem sobie trudu przeglądnięcia pobieżnie archiwum jego bloga. Widzi bowiem kolega że mnie takie treści co najwyżej zniesmaczają więc nie mam interesu w zniesmaczaniu się jeszcze bardziej 🙂 Kolegi ocenę sytuacji (reprezentowanie przez Katona rosyjskich interesów) uważam jednak dalej za przesadzoną. Miło mi że zechciał się kolega podzielić ze mną swoją opinią, ale w pewnych kwestiach potrzebuję twardych „dowodów” i argumentów żeby podzielać czyjś pogląd, za to w innych podzielam kolegi obawy i emocje (o czym już pisałem). Pozdrawiam.

        Lubię

  2. pisze IL
    „Poniewaz Kolega Odys chetnie porusza (u Katona Najmlodszego) problem patriotyzmu, polskosci, i co za tym idzie, slusznosci takiego czy innego dzialania, to zastanawiam sie, czy Kolega Odys zauwazyl, ze Kolega Katon przedstawia sprawy, jakie by nie byly, wylacznie z rosyjskiego punktu widzenia?Zarowno jesli chodzi o ocene , wartosciowanie, jak i uczucia i nastroje? Typu, ladniejsze bo rosyjskie, wprawdzie ukradl i zamordowal, ale nie chcial zle, bo to Rojanin, itd?”

    Lubię

    • Nie mam pojęcia czy kolega Katon pisze to co pisze po to by zaspokoić rosyjski punkt widzenia. Sądzę że jest to punkt widzenia kolegi Katona (to czy jest on zbieżny z interesem Rosji, to zależy co kto ma na myśli). Nie mam dowodów ani podstaw do posądzania go o działanie na rzecz Rosji. Myślę że kolega Katon szczerze uważa za obiektywny dla siebie i dla polskiej racji stanu swój punkt widzenia, i nie pisze tego co pisze po to, by się „wysługiwać ruskim” (to by trzeba było go zapytać jaki interes dla Polski widzi w takim a nie innym prezentowaniu swoich sympatii).
      Jednak! Uważam że każdy ma prawo sympatyzować z takimi poglądami jakie mu się podobają i nie ma sensu wypominać komuś takich czy innych sympatii. Co mnie z kolei interesuje i trochę zbija z tropu to sposób argumentacji pewnych racji jakie kolega Katon uważa ze swojego punktu widzenia za właściwe. Nie miałem jeszcze okazji skonfrontować poglądów kolegi Katona ze swoimi pod kątem polskiej racji stanu, bo też nie widzę w tym co kolega Katon pisze jakiejś antypolskiej propagandy kremlowskiej, a co najwyżej nieszkodliwe (póki co) rusofilstwo. Jak dla mnie jest ono trochę zbyt daleko idące, ale tego nie mam zamiaru koledze Katonowi wypominać tego że mu się Rosja podoba, bo jak już napisałem ma on prawo lubić albo nie lubić kogo chce 🙂
      W Polsce są różne grupy sympatii które można podzielić na pro amerykańskie, pro niemieckie, (w ogóle pro zachodnie) jak i pro żydowskie czy wreszcie pro rosyjskie. Z tym się można zetknąć niemal wszędzie, jak również z tym że w dziwny sposób rozmawia się niby to o polskiej racji stanu, ale właśnie przez pryzmat obcych interesów i sympatii… To jest jak dla mnie pewne nieporozumienie, ale nie można ludziom zabronić trzymania się różnych obcych klamek (o ile nie prowadzą agenturalnej działalności) kiedy nasze państwo znajduje się (delikatnie mówiąc) na skraju upadłości (jak to powiedział pewien klasyk „ch… d… i kamieni kupa”)

      Lubię

      • No, nie wiem. Czy Kolegi odysa ,czy moja definicja „rusofilii” jest sluszna. Moim zdaniem rusofil, to taki co lubie wszystko, albo przynajmniej duzo tego co ruskie. Czyta ruska poezje, spiewa ruskie piosenki, oglada ruski balet z Bolshoi Theatre.
        A nie stawia rosyjskie interesy narodowe przed polskimi. Gloszac, ze sie jest polskim patriota.
        ja mysle, ze tacy nazywaja sie inaczej, nie rusofilami. Zreszta, by pilnowac rosyjskich interesow w Polsce, nie trzeba byc rusofilem. Wystarczy miec korzenie mocno wrosniete w dawny rezim. I, mozna sie czuc katolikiem, a prawdiwa ojczyzne, jak to partyjniak, miec w Moskwie…
        IL

        Lubię

      • Hmmm… Ja nigdzie nie wyczytałem żeby kolega Katon przedkładał rosyjskie interesy nad polskimi. Jak już pisałem nie miałem okazji się doczytać tego co kolega sugeruje. Tu trzeba TWARDYCH dowodów w postaci jednoznacznych stwierdzeń które by o tym świadczyły. A czyjaś rusofilia nie jest dla mnie żadnym problemem (przesadzona tylko mnie bawi). Sam jestem trochę rusofilem 🙂 (jeśli chodzi o ich kulturę i sztukę)… Owszem zgadzam się że nie trzeba być rusofilem żeby pilnować rosyjskich interesów, ale jeszcze raz powtarzam – na tego rodzaju oskarżenie trzeba mieć coś więcej jak przypuszczenia bo to poważne oskarżenie. Póki co, z tego co wyczytałem u kolegi Katona (a czytam od niedawna) to poza krytycznym (czasem zbyt pogardliwym) podniecaniem się antyrosyjską polityką naszych „elit” i poza wytykaniem tym elitom klientelizmu wobec „zgniłego zachodu” niczego groźnego się nie doczytałem. Być może kolega ma inne doświadczenie, ale ja nie miałem jeszcze tej (nie)przyjemności dojść do podobnych jak kolega wniosków. Nie podoba mi się tylko pewna maniera z „polaczkowaniem” i mało praktyczne w moim przekonaniu wyolbrzymianie problemu rusofobii w polskim społeczeństwie (podczas gdy administracja Putina uprawia wobec Polski tak samo absurdalną propagandę obwiniając nas o sprawstwo kierownicze antyrosyjskiej nagonki w Europie i USA – co jest oczywistą bzdurą i Putin o tym doskonale wie 🙂 Polska to przedmiot a nie podmiot polityki zagranicznej takich krajów jak Niemcy, Rosja czy USA)

        Lubię

    • Całować się z kolegą nie będę
      ……………………..

      A dlaczego? Zeby myje, ladny nie jestem, ale czy to wszyscy musza byc? Brzydki, to nie czlowiek? Kolega?

      dodatku kiedy osoba której dotyczą niejasności nie uczestniczy w d
      ……………………………
      Z wlasnej winy, Kolego, z wlasnej winy…

      Lubię

  3. a zacytował (o ile są prawdziwe)
    ………………………………………..
    Interesujacy punkt widzenia,Kolega reprezentuje. Kolega nie widzi nic zdroznego, ale Kolega przyznaje , ze nie patrzy. Kolega nie ma pewnosci. czy ja mowie prawde, ale…popatrzyc nie chce. Z tego idzie, ze Kolega wybiera sobie fakty, i na tym, juz wyselekcjonowanym materiale, wyrabia sobie opinie. Uczciwsze byloby stwierdzenie, ze nie wiem, bo nie czytalem, wiec nie mam opinii. A nie stwierdzic, ze o zbrodniach Stalina nie czytalem, ze to czytalem ze w mlodosci nakarmil glodna staruszke. I , na tej podstawie twierdze, ze taki zly to on nie byl…
    IL

    Lubię

    • Hmm… Kolega Odys sie na pewno zastanawia skad te moje wtrety i pytania. Otoz, zwrocilem uwage, ze Kolegi kommentarze na blogu Kolegi Katona, naleza do nielicznych juz, starajacych sie byc rzeczowymi. Poniewaz niektore mnie zdiwily, zastanowilem sie, czy Kolega Odys czytal archiwum bloga Kolegi Katona. Czy tylko kilka ostatnich notek. Stad ta niemadra anegdota o Stalinie…
      IL

      Lubię

      • Nieee… Nie zastanawiam się nad tym 🙂 Jak już wspomniałem zaglądam do Katona od niedawna i póki co mogłem się wypowiedzieć tylko w kwestii tego co przeczytałem. Nie zamierzam bobrować na jego blogu w poszukiwaniu potwierdzenia dla obaw kolegi, bo jeżeli jest tak jak kolega mówi i podejrzewa to prędzej czy później będę miał okazję sam to wyczytać w kolejnych jego wpisach. Póki co nie mam czasu na zajmowanie się historią czyjegoś bloga. Wystarczy mi moje poletko i prezentowanie swoich racji zamiast zajmować się cudzymi. Niemniej jednak tam gdzie zaglądam i uważam że należy zabrać głos tam go zabieram. Pozdrawiam

        Lubię

    • A czego kolega się spodziewał skoro zacytował to co zacytował? Odniosłem się do tego dość jednoznacznie nieprawdaż? A może gdzieś wyraziłem się niejasno? Nie potrafi kolega odróżnić antypatii od działalności szkodliwej dla państwa (wysługiwanie się innemu) na udowodnienie której trzeba czegoś więcej jak subiektywna wizja historii czy pewnych zdarzeń. Kolega uważa że nazywanie Polek w jakiś wulgarny sposób, albo subiektywne postrzeganie Katynia czy Jaruzelskiego albo demokracji szkodzi Polsce? W jaki niby sposób? To są wyłącznie jakieś antypatie personalne (napisałem że dla mnie mało obiektywne więc czego jeszcze chcesz kolego ode mnie?) Czemu kolega z jednej strony niby nie chce ode mnie sędziowskiego potępienia/rozliczenia a z drugiej próbuje na mnie właśnie to wymusić i jeszcze posądza mnie o nieuczciwość? Przecież jest dokładnie na odwrót i zgodnie z życzeniem kolegi. Napisałem że skoro nie wiem i nie mam dowodów na wysługiwanie się przez kol. Katona obcym interesom to nie podejmuję się takiej oceny 🙂 Podjąłem się oceny tylko tego co kolega zacytował (czy bezpodstawnie to już kolega wie najlepiej bo to kolega studiuje Katona a ja NIE MUSZĘ TEGO ROBIĆ) i na podstawie tego uczciwie napisałem co o tym myślę – uczciwiej już się nie da 🙂
      Nie wymusi kolega ode mnie nic innego poza tym co już napisałem na podstawie tego czym kolega zechciał się ze mną podzielić. I póki co koniec tematu (jak dla mnie), dopóki nie będę miał nieprzyjemności zetknąć się w którymś z wpisów kol. Katona z tym o co go kolega podejrzewa (może w międzyczasie dookreśli kolega czego mam szukać konkretnie poza czyimś subiektywnym poglądem, epitetami i emocjami). Pozdrawiam

      Lubię

      • A czego kolega się spodziewał skoro zacy
        ………………………………………..
        Nie ma sie co denerwowac, Kolego. Chetnie odpowiem Koledze. Chcialem wiedziec, czy Kolega zadal sobie trud, i przestudiowal Kolege Katona, zanim Kolega przystapil do dysputy z Kolega Katonem. Nie jest to oskarzeniem, ale questia, ktora mnie frapowala. Do questii czy Kolega ma obowiazek (pod kara grzywny) czy nie ma obowiazku czytac ,mniej, lub bardziej pobieznie bloga interlokutora, zanim sie sam wypowie, sie w ogole nie odnosilem. Tak wiec, ciekawosc zaspokoilem, oskarzenie przed ktorym Kolega sie broni, powstalo w Jego glowie, a ja jestem niewinny!
        Dajmy sobie buzi ,i juz!
        IL

        Lubię

      • Ależ ja się nie denerwuję 😀 jestem tylko zdziwiony próbom wymuszania ode mnie zeznań skoro sam się przyznałem że moja wiedza w zadanym temacie jest znikoma 🙂 Wyraziłem swoje zdanie wobec tego co kolega mi zacytował więc postąpiłem uczciwie. To przed czym się bronię co prawda powstało w mojej głowie ale właśnie na podstawie tego co kolega zasugerował – a zasugerował mi nieuczciwość z powodu braku we mnie chęci studiowania dorobku pisarskiego kol. Katona, co nie było potrzebne żeby wyrazić swoją opinię na to co sam kolega przytoczył w cudzysłowiu jako jego słowa 🙂 Ufff… Trochę to zawiłe ale nie z mojej winy…
        Całować się z kolegą nie będę ale prawicę wyciągam, choć nie widzę tu żadnego konfliktu do zażegnania a co najwyżej małe nieporozumienie wynikające z subiektywnego postrzegania pewnych „danych”, do tego na temat osoby trzeciej (co nie powinno mieć w sumie miejsca). Pozwoli kolega że ewentualne kolejne problemy będziemy dyskutować ad rem a nie ad personam w dodatku kiedy osoba której dotyczą niejasności nie uczestniczy w dyskusji.

        Lubię

  4. W zwiazku z dywagacjami na temat wjazdu ruskich motocyli8stow (u Katona) do Polski, to chcialem nadmienic, ze zadne panstwo, nawet te smieszne, nie potrzebuja motywowac odmowy wjazdu. Nawet Krolestwo Szwedzkie odmowilo kiedys wjazdu motocyklistom z … Norwegii (ktorzy zreszta viz nie potrzebuja) stwierdzajac krotko, ze ta wizyta nie lezy w interesie Szwecji. Nikt sie nie zdziwil, Poza zainteresowanymi motocyklistami (szwedzkimi i norweskimi).
    Dalej, motocyklisci kojarza sie raczej z szantazami, nielegalna windykacja dlugow, handlem drugs, morderstwami i terrorem. Ludzie na swieczniku raczej powinni unikac pokazywania sie w t5akim towarzystwie. (Pan Putin). Choc, nie jest to zabronione. Podobnie jak prostytucja. Ale czy wypada przyjsc na przyjecie do np. ambasady z aktorka porno? Zqamiast z zona…
    IL

    Lubię

    • Najlepszą odpowiedzią na „prowokacje” jest im nie ulegać i ignorować. Jeśli ci panowie nie mieli ze sobą symboli reżimu komunistycznego należało ich przepuścić i nie zajmować się tym tematem… Ja się właśnie nie mam zamiaru nim zajmować. Śmieszy mnie tylko nerwowa reakcja tak jednej jak i drugiej strony że ponakręcały siebie nawzajem i z jakiejś grupki motocyklistów (nie ważne czy znajomych Putina czy samego diabła – bo nikt im hołdu lennego nie składa ani nie hołubi) zrobili męczenników szowinizmu i histerii…. Głupota. Więcej nie mam nic do dodania.

      Lubię

    • Nie wypada przyjść do ambasady z kimś innym jeśli ma się żonę… A motocyklistów o ile nie mają ze sobą symboli komunistycznych (których propagowanie w Polsce jest zabronione) powinno się przepuścić nie mowiąc o nich w TV ani słowa i bez robienia im reklamy… Temat zastępczy nie wart słowa komentarza. To dzięki mediom i całej tej idiotycznej histerii stali się sławni i „kontrowersyjni”. Wielu ludzi do tej pory nawet o nich nie słyszało a nawet jak słyszało to ich ten temat nie interesuje, więc robienie z tego „wydarzenia” jakiejś sensacji nie służy ani Polsce a co najwyżej Putinowi. Na „prowokacje” po prostu się nie reaguje i nie promuje ich dla własnego dobra 🙂

      Lubię

  5. dne żuczki możemy tylko przecierać ze zdumienia oczęta i co najwyżej czekać na kolejną zmianę sojuszy
    …………………………………………
    Moj dobry Kolego Odysie, ja sie nie moge nadziwic, ze Rodacy nie akceptuja oczywistosci-ze sa panstwem, regionem pod obcym zarzadem, i nie potrafia sie do tego przystosowac. Nie jest to sytuacja najgorsza, bo Polska wlasnych lojalnych elit politycznych nie ma juz od dawna. Ta droge zreszta polskie spoleczenstwo wybralo samo, glosujac za przynaleznoscia do EU.Nie jest to z mojej strony zadna ironia-oddanie wladzy obcym, gdy wlasni sa durniami i zlodziejami, nie jest najgorsze. Oczywiscie, wlasna matka i ojciec zawsze sa lepsi niz tzw”rodzina zastepcza”, ale gdy matka zamiast mleka kupuje wodke, ojciec zamiast dac im chleb wali je w pysk, bo placza z glodu, to coz pozostaje?
    Coz wiec mnie dziwi? Ano to, ze byli na wyborach, (tych o EU) a terza sie excytuja czy udawany prezydent bedzie mial na imie Jacek, czy Placek. Zamiast wyciagnac konsekwencje z Przynaleznosci do EU, i np. regurlarnie skarzyc sie na np. polskie przepisy. A przepisy , III RP regularnie lamie-i te wlasne, i narzucone z gory, przez EU.A jak dobrze popatrzec, to te ostatnie sa czasami lepsze dla zwyklych ludzi niz te rodzime, polskie…
    IL.

    Lubię

    • No cóż… Ja nie ukrywam że nie jestem zwolennikiem (i nigdy nie będę) tzw. „przedmiotowości” (czy klientelizmu) państwa i narodu który kiedyś trząsł Europą i był mocarstwem. Nie trafia do mnie argument patologii „własnych” elit jako usprawiedliwienie rządów obcych, zwłaszcza że te elity właśnie dla obcych (i tak jak obcy chcą) rządzą – ergo. my JESTEŚMY PERMANENTNIE pod władzą obcych a nie swoich… Trzeba zatem wyrzucić obcych i ich agenturę z NASZEGO kraju i robić SWOJĄ politykę (jak to pisał swojego czasu Dmowski). Historia lubi się powtarzać i nic nie stoi na przeszkodzie byśmy znowu stali się krajem SUWERENNYM. Trzeba tylko przekonywać do tego obywateli (skoro mamy demokrację tfuuuu) a nie zadowalać się „mniejszym złem”… Od dawna zmieniam środowisko wokół mojej skromnej osoby i wiem że możliwe jest odmienić ludzkie przyzwyczajenie do zgniłego kompromisu… Mój autorytet to G. Braun i przekonałem do niego sporą część mojej rodziny i trochę spoza niej (tak jak do partii Korwin-Mikkego zastrzegając żeby nie sugerowali się jego „kontrowrsyjnymi” i zafałszowanymi wypowiedziami a wysłuchali konkretów polityczno-gospodarczych) i chciałbym żeby każdy kto chce prawdziwie polskich elit wykonał w swoim środowisku taką samą robotę jaką wykonałem ja a w kolejnych wyborach wszystkie śmieci wylądują w koszu (nawiązując do spotu Pana Cejrowskiego). 🙂

      Lubię

  6. „a życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie”

    Tyczy sie Twojego kommentarza na blogu Katona
    ….
    A skadze, moj dobry Odysie, to przekonanie, ze bogaci zli, a ubodzy dobrzy,prosto do nieba. Zwlaszcza to drugie mnie zadziwia. W swym zyciu spotkalem tylu juz skurwysynow, w w znacznej wiekszosci ubogich, wykorzystywanych przez innych. Durnych, nieuczciwych, dotykanych plagami, lecz radujacych sie cudzym nieszczesciem, i chetnie reke do niego przykladajacym. To juz mniej bydlakow jest wsrod bogatych, choc wydaje sie, ze im trodniej uniknac swinstw, gdyz na drodze ktora ida, sabardziej na ich robienie narazeni.
    IL.

    Lubię

    • „A skadze, moj dobry Odysie, to przekonanie, ze bogaci zli, a ubodzy dobrzy,prosto do nieba.”…

      Chyba nie zrozumiałeś kolego przypowieści. Nie chodziło o to że bogaty karę za bogactwo odebrał. To odwracanie kota ogonem. Tak samo nigdzie nie jest napisane że biedny z automatu święty 😀 Nie wystarczy być biedakiem żeby trafić do nieba – chodzi o trudy życia które dają pewien bonus „za pochodzenie” ale nie jest to klucz do nieba bram 🙂 Bogaty poniósł karę za to że z obfitości błogosławieństwa jakie dostał od Pana nie dał nic innym którzy błogosławieństwa takiego nie dostąpili. Przez to uszczuplił chwałę samego Boga. Pożydził choć mu zbywało i za to został ukarany. Napisane jest „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” jako ofiarę za otrzymane błogosławieństwo dobrobytu. Jest to jeden z elementów (JEDEN a nie wyłączny więc niepotrzebnie kolego spłaszczasz problem do jednej przypowieści) z jakich Bóg rozlicza tych którym pobłogosławił bardziej od innych.
      Natomiast po której „stronie” jest więcej a po której mniej bydlaków nie podejmuje się oceny. Kolega ma dokładniejsze dane na ten temat więc ja nie mam pytań 🙂
      Rzecz oczywista że przypowieść nie chwali ani radujących się z cudzego nieszczęścia ani wykorzystujących cudze nieszczęście. Chodzi tylko o proporcje korzystania z Boskich darów (i sposoby ich wykorzystania)

      Lubię

      • Bogaty poniósł karę za to że z obfitości błogosławieństwa jak
        ………………………………………………………………………………..
        Z przykroscia musze zaoponowac, Drogi Kolego Odysie. Tak by mozna „wyjasnic” ta konkretna przypowiesc. Mozna by tez uzyc innych argumentow, i wyjasnic inaczej. Ja jednak pragne wskazac na statystyke. 99% lobuzow, w religijnych, i nie tylko,przypowiesciach, to bogaci. Odwracajac kota ogonem, mozna by rzec, ze gdy Bog daje komus bogactwo,to go kara. Gdyz 99% odpowiedzialnosci udzwignac nie zdola-pokusa jest zbyt silna. Boski dar na pewno-ale czy on nagroda, czy kamieniem w otchlan ciagnacym jest?
        Nie jest moim zamiarem doszukiwanie sie podstepu w dzialaniach Boskich, mysle, ze to raczej my,ludzie naginamy i „tlomaczymy” Boskie slowa tak, aby byly z pozytkiem dla wlasnych naszych celow.
        Niekoniecznie zboznych.
        IL.

        Lubię

      • Pytać bogaczy jak sobie radzą 🙂 To w końcu w wiekszości ludzie których stać na rozum i „anarchię”. choć może prawdę powiadają że im większa własność tym większa odpowiedzialność (nie ja ustaliłem tę „zasadę”, a kto się z nią nie zgadza tym mniejszy widze „problem”)

        Lubię

    • Dobry to z Ciebie kawalarz Odysie. Synu Laertesa… Jak kto inaczej patrzy na zjawisko, to od razu rusofob, brak mu wyksztalcenia, nie rozumie… Kto wie, moze i by sie do psychuszki przydalo…
      Pewnie, Dmowski zaden panslawista, on sie tylko panslawizmem posluguje, by polskie interesy zabezpieczyc… Taaa…A Hitler to co, jaki z niego faszysta, on sie tylko faszyzmem posluguje, dla dobra narodu niemieckiego…
      IL.

      Lubię

  7. Czytam i oczy przecieram. Nie przypuszczałam w swojej naiwności, że są ludzie teoretycznie oświeceni, a tak ciemni. Cały ten blog jest w swoim założeniu chory. Współczuję… Życzę przebudzenia rozumu.

    Lubię

    • Współczuję naiwności, ale pozdrawiam i życzę mnóstwa zdrowego światła… gdzie indziej. W lepszych dla Pana/Pani rozumu „założeniach”. I są to jak najbardziej szczere życzenia. W końcu każdemu rozumnemu człowiekowi chodzi wyłącznie o to żeby się spełniać pozytywnie.

      Lubię

    • tylko przytoczyć argumenty na u
      ………………………………………………
      Ale jak, skoro Ty, moj dobry Odysie, z machnieciem reki ,prawisz ze one nie na temat, albo nieisoitne. Rownierz nie uzasadniajac swego zdania. Albo podajac pompatyczne argumenty typu:
      -Polska nie ma sie czego uczyc od innych, bo kiedys wielka byla…
      I, inny przyklad, to z Dmowskim. Ty nie propagujesz panslawizmu, ale podajesz jako niedoscigniony ,godny pochwaly przyklad, Dmowskiego. Co przyszlosc Polski widzial tylko u boku Rosji. Czyzby wydawalo mu sie, ze wytresuje niedzwiedzia, i bedzie go prowadzil na smyczy,jak ratlerka…
      IL.

      Lubię

      • Dmowski i panslawizm? 😮 nie mam pytań.Naprawdę powinieneś wziąć się za lekturę. Albo przynajmniej wkleić jakiś cytat albo link z wyjaśnieniem na potwierdzenie swoich słów, bo po prostu zmyslasz albo pomyliłeś Dmowskiego z jakimś ruskim propandzista 🙂
        Ja ci kolego nie bronie mieć swojego zdania. Po prostu je uzasadnij skoro chcesz polemizować zamiast insynuować że Ci zabraniam. I przepraszam Cię bardzo ale ja napisałem dlaczego myślę tak a nie inaczej. Poczytaj sobie a jak Ci się nie chce to przynajmniej nie pisz że to ja nie umiem uzasadnić tego co wielokrotnie już poruszyłem (dałem Ci wskazówki czego powinieneś poszukać i co doczytać więc mnie nie męcz żebym specjalnie dla ciebie pisał tu elaboraty które już zostały napisane). Może to pomoże „…Dmowski z naciskiem powtórzył: „Nauczyłem się na stosunek nasz do Rosji patrzeć w perspektywie dziejowej, ze spokojem, w którym myśli politycznej nie zamącają namiętności, wytworzone przez przeszłość i podsycane stale do ostatnich czasów przez politykę rosyjską względem Polski(…). Zdaniem mojem było rzeczą niegodna naszego narodu oburzać się jedynie na krzywdy, protestować przeciw nim i albo czekać na zmianę postępowania Rosji, albo tez ślepo dążyć do jej zguby, chociażbyśmy sami mieli razem z nią zginąć. Obowiązkiem naszym było mieć swoją względem Rosji politykę, politykę rozumną, zwalczającą w niej to, co dla nas było szkodliwe, ale umiejącą szczerze i uczciwie poprzeć to, co było z korzyści dla naszej sprawy…” Wygoogluj i poczytaj koniecznie ze zrozumieniem a podczas lektury zapisuj sobie na kartce ile razy i w jakim kontekście Dmowski nadmienia o stosunkach polsko rosyjskich. Schowaj rusofobiczne uprzedzenia (albo w miejsce wyrazu Rosja wstaw sobie jakiś neutralny a może uda Ci się obiektywnie odczytać intencje Dmowskiego zamiast zmyślać i robić z niego agenta rosyjskiego imperializmu przed którym sam Dmowski ostrzega ale nie boi się go przesadnie biorąc sprawę na zimno

        Lubię

  8. . Nie wystarczy mieć na ustach czy przytakiwać myślom Romana Dmowskiego by już można było się określać jako narodowiec.
    ……………………………………………………………..
    Moj dobry Odysie, przywolywanie Romana Dmowskiego jako przyklad polityka, Polaka,Narodowca, w 80 lat po jego dzialaniach, jest zabawne. Nie zabierajac zdania co do jego dokonan w latach miedzywojennych, trzeba zauwazyc, ze minely juz trzy pokolenia, byla II Wojna, komunizm i faszyzm zdazyl sie urodzic, dorosnac, i umrzec…
    Wiele panstw, nie tylko Polska zmienilo swe granice, sklad populacji wielu krajow tez sie zmienil, istnieje bron jadrowa, Chiny sa mocarstwem, przynajmniej ekonomicznym…
    To troche tak, jak bysmy zaczeli studiowac od nowa rakiety V2 von Brauna.
    Jak ludzie juz dawno byli na ksiezycu, wystrzelono sondy poza nasz uklad sloneczny.
    Odysie, Dmowski nie ma nam juz nic do powiedzenia, podobnie jak i Pilsudzki. Obaj byli na czasie w latach dwudziestych, Pilsudzki jako, co bylo modne owczas, dyktator. Wsrod sobie podobnych. Mussolini, gen.Franco, Adolf Hitler, Lenin, a pozniej Stalin. Zawieranie paktow z kims, dlatego tylko ze uwazamy go za Slowianina, (Rosjanie zreszta Slowianami nie sa) jest dziecinne.
    Wszystko ma swoj czas, a ten mija…
    IL.

    Lubię

    • Jestem innego zdania. Żyjemy w czasach tworzenia się różnego rodzaju konglomeratów w ramach których dokonuje się. wyrównywania w sposób całkowicie nienaturalny wszystkiego ze wszystkim. Nawet tak oczywiste kwestie jak płeć są poddawane manipulacji.Trwa ideologiczna wojna o tożsamość począwszy od narodowej która jest zwalczana przez faszyzujące komuny takie jak UE, a skończywszy na tym co mamy jeść czy też jak i czym się leczyć. Kosmopolitom być może to nie przeszkadza, ale może skoro są tacy postępowi to niech się zapakują w te rakiety i udadzą w daleką podróż zamiast zmuszać innych ludzi do życia w ich komunach dyrektywami które z postępem nie mają nic wspólnego skoro chcą pozbawić ludzi ich tożsamości.
      A które to koncepcje Dmowskiego są przestarzałe? I niby z jakiej racji? Bo mają ileś tam lat? Przecież to nie jest żywność łatwo psująca się żeby człowiek myślący miał z powodu wieku je odrzucać. Więc poproszę bardziej logiczne i poważnie uzasadnienie jak leciwość 🙂 i to jest dopiero dziecinne tak jak udawanie że Polskę z Rosją czy Niemcami może połączyć coś więcej jak doraźne interesy
      No i poza tym mój komentarz był odpowiedzią na słowa Katona, który moim zdaniem pomylił wierność idei z deklaracją partyjną 🙂
      Nie jest problemem że czas mija. Problemem jest to jak mija i czy dobrze dla nas. Według mnie źle dla nas i to m in z powodu tych kosmopolitycznych mrzonek, które odbywają się kosztem naszych interesów narodowych.

      Lubię

      • Idea panslawzmu jest juz nieaktualna- zadni to „bracia” i „przyjaciele”. Dobieranie sojusznikow w/g przynaleznosci narodowej jest bezsensowne. Nie dobieramy przeciez kregu znajomych, przyjaciol, pod katem pokrewienstwa. Z kuzynami, bracmi, siostrami spotykamy sie za to na pogrzebach, weselach, czy tez chrzcinach i rocznicach urodzin. Rzadko natomiast naszym kumplem, przyjacielem jest wujek, z ktorym toczymy nocne rozmowy o polityce, filozofii,religii czy nauce.
        Nawet, jak startujemy interes, to otwarcie go z np. siostra rzadko jest dobrym pomyslem.
        Nie ma wiec powodu, by przenosic te zachowania w sfere polityki. Tak wiec sojusz, oparcie w Rosji, nie ma sensu. Ani oni nam, ani my im nie mamy wiele do zaporoponowania. Wodke potrafia pic i jedni i drudzy. Natomiast porzadku i dyscypliny nauczyc sie od siebie nawzajem nie moga. Tak wiec , i jedni i drudzy sa strasznie wymagajacy, nie majac nic do zaproponowania. To ja juz bym lepiej widzial sojusz Polski z Czechami. Ale, nie dlatego, ze to tez slowianie.
        Tak wiec, pomysly z lat dwudziestych, takie jak dyktatorzy i braterstwa z krewniakami , odlozyc nalezy do lamusa. Bo sie nie sprawdzilo. A w ogole, to budowanie relacji panstwowych i politycznych na pokrewienstwie, jest ,per defnicja-faszyzmem.
        Jabym bardzo chcial, by EU kierowalo sie choc troche faszyzmem. Tzn. faworyzowalo tych, ktorzy juz w nim sa. Tak, jednak, nie jest…
        IL.

        Lubię

      • Przepraszam bardzo ale ja nigdzie nie promuje panslawizmu 🙂 ani schowanego za nim neopoganstwa a wręcz przeciwnie. Zanim mi kolega przypisał nie moje intencje powinien sie kolega bliżej zapoznać z tym co już kilka razy jednoznacznie skrytykował jako obce cywilizacyjnie i sz-kodliwe z politycznego punktu widzeni. więc bez sensu jest przypisywanie mi cudzych albo swoich tylnych intencji do tego calkowicie sprzecznych z moimi poglądami. A jeśli kolega po prostu pomylił ideę narodową opartą o indywidualizm z panslawizmem który dotyczy pewnego konglomeratu narodów to trzeba najpierw odczytać zanim na drugi raz coś się napisze bo bzdury wychodzą.Cytat z Dmowskiego „politykę musicie robić naszą – polską”(na ten temat też znajdzie kolega stosowny wpis na blogu więc nie będę się powtarzał)

        Lubię

      • i to niech się zapakują w te rakiety i udadzą w daleką podróż
        ……………………………………………………………………………………….
        Poza tym, Drogi moj Odysie, jestes niegrzeczny. Ja juz prawie 40 lat temu wsiadlem w rakiete, i udalem sie tam, gdzie lepiej pasuje. To jednak nie znaczy, ze nie moge zabrac zdania na temat kraju mojego pochodzenia.
        IL.

        Lubię

      • A czy ja komuś kiedykolwiek zdanie odebrałem? Przecież ja tylko napisałem gdzie tkwi błąd w tego rodzaju myśleniu i nic poza tym więc proszę nie robic ze mnie jakiegoś gangstera tylko przytoczyć argumenty na uzasadnienie swoich racji 🙂

        Lubię

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s