Zaplanowane migracje przymusowe, oraz prawomyślność, hipokryzja i głupota bez granic czyli… zmacane na własne życzenie Niemcy „martwią się” o „Państwo Islamskie” nad Wisłą.


„Inwazje barbarzyńców” to wyrażenie, po które chętnie sięgają włoscy i francuscy historycy, by opisać powszechne zjawisko lawinowego przemieszczania się heterogenicznej ludności kontynentu euroazjatyckiego w IV i V w. n.e., które zakończyło się jej osiedleniem na terytoriach w większości przypadków należących do Cesarstwa Rzymskiego, różniących się od obszarów, z których pochodziły owe ludy. Warto nadmienić, że w kulturze niemieckiej dla opisania tego zjawiska migracyjnego stosuje się natomiast bardziej neutralne i łagodne określenie: „wędrówka ludów” (Völkerwanderungen).

Biorąc pod uwagę wolę jednostek migrujących, należy rozróżnić tzw. migrację dobrowolną (gdy jednostka dobrowolnie podejmuje decyzję o przemieszczeniu, dążąc do poprawy własnych warunków ekonomicznych), a także przymusową (jako skutek ograniczeń politycznych lub prześladowań czy też działań wojennych lub katastrof naturalnych).

Czynniki wypychające tzn. skłaniające do emigracji, mogą być zatem różnorodne. Jednym z najważniejszych jest czynnik ekonomiczny, o którym mowa, gdy w miejscu pochodzenia możliwości zatrudnienia są nikłe, a standard życia jest niższy niż w miejscu przeznaczenia. Istnieją również tzw. polityczne czynniki wypychające: wojny, konflikty etniczne, prześladowania itp.

Wśród czynników sprzyjających ruchom migracyjnym należy wymienić czynniki społeczne, bazujące na istnieniu swego rodzaju sieci, która zapewnia wsparcie migrantom niedawno przybyłym do kraju przeznaczenia. Taką siecią stosunków społecznych może być społeczność rodaków, która już wcześniej osiedliła się w danym kraju…

…K. Greenhill wyróżnia trzy odrębne kategorie strategicznie zaplanowanych migracji: wywłaszczające, eksportowe i zmilitaryzowane. „Zaplanowanymi migracjami wywłaszczającymi są te, których głównym celem jest zawłaszczenie terytorium lub własności innej grupy/grup czy też eliminacja grupy/grup stanowiących zagrożenie dla etnopolitycznej i gospodarczej przewagi strony, która zorganizowała migrację (lub migracje); przypadek ten obejmuje zjawiska powszechnie znane jako czystki etniczne. Zaplanowanymi migracjami eksportowymi są migracje organizowane, by umocnić wewnętrzną pozycję polityczną (poprzez wydalenie politycznych dysydentów i innych wewnętrznych przeciwników) czy też usunąć lub zdestabilizować jeden lub więcej rządów zagranicznych. Wreszcie, zaplanowane migracje zmilitaryzowane to takie, które zwykle zostają zastosowane podczas konfliktu zbrojnego, by zyskać przewagę militarną nad przeciwnikiem – poprzez zdezorganizowanie lub zniszczenie jego centrum dowodzenia, infrastruktury logistycznej i zdolności operacyjnych – lub też celem umocnienia własnych struktur bojowych poprzez zdobycie dodatkowego personelu lub zasobów” [6].

Mówiąc o fali nielegalnej imigracji, która wstrząsnęła Europą w 2015 roku, prezydent Czech Milos Zeman posłużył się schematem stworzonym przez byłą asystentkę J. Kerry’ego. „Tak zwany kryzys migracyjny – powiedział M. Zeman podczas swojej oficjalnej wizyty w Pardubicach – jest zorganizowaną inwazją, która ma na celu niszczenie europejskich struktur społecznych, kulturowych, gospodarczych i politycznych. To jest dobrze zorganizowana inwazja, nie spontaniczny ruch. Dojdzie do tego, że czeskie wojsko będzie musiało interweniować, by bronić granic Republiki Czeskiej”.

Jak stwierdziła amerykańska profesor w komentarzu z dnia 11 grudnia 2000 r. dotyczącym wojny w Kosowie: „Zmieniła się sama natura wojny; teraz uchodźcy są narzędziem wojny” (“The nature of war itself has changed; now the refugees are the war”).

„Zaplanowane migracje przymusowe” (coercive engineered migrations) wykorzystują zatem niekonwencjonalną broń, która, podobnie jak inne niekonwencjonalne metody walki (terroryzm, manipulacja medialna, hakerstwo, zakłócenia na rynkach akcyjnych), jest stosowana w prowadzeniu wojny, zwanej przez dwóch znanych chińskich polemologów „wojną bez ograniczeń”. Niezwykle ciekawy i nie bez znaczenia jest fakt, że dwaj polemolodzy porównują George’a Sorosa do Osamy Bin Ladena [7]: o cieszącym się złą sławą „filantropie” wspomniał premier Węgier Viktor Orban w jednym z wywiadów w węgierskim radiu Kossuth Rádió, mówiąc o napływie tzw. uchodźców pochodzących z Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy: „Jego nazwisko – stwierdził V. Orban – jest prawdopodobnie najmocniejszym przykładem spośród osób, które popierają wszystko, co zaprzecza tradycyjnemu europejskiemu stylowi życia”, natomiast aktywiści jego organizacji, oferując praktyczną pomoc i wsparcie prawne nielegalnym imigrantom, „niezamierzenie stają się częścią międzynarodowej siatki zajmującej się przemytem ludzi”…” (Claudio Mutti)

całość tu: Migracje

podobne: „Islamizacja Europy” kontra „tchórzliwa brutalność” czyli „Problem, Reaction, Solution!” i jeszcze: Destabilizacja Afryki przyczyną masowego uchodźstwa. UE nie ma polityki imigracyjnej ale chce zmusić do „solidarności” wszystkie kraje. Pomysły w sprawie imigracji problematyczne dla Polski.

„…No i wreszcie zejdźmy na jeszcze niższy poziom tych piekielnych kręgów. Wędrówka ludów, której ofiarą padają najzamożniejsze państwa starej Europy, jest następstwem wypadku przy pracy, to znaczy – przy operacjach pokojowych, misjach stabilizacyjnych i wojnie o pokój i demokrację, jaką Stany Zjednoczone prowadzą tu i tam – przede wszystkim zaś w krajach, które w przeszłości, słusznie, czy niesłusznie, uważane były za zagrożenie dla bezcennego Izraela. Wskutek pogrążenia tych krajów w stanie krwawego chaosu, potencjalne zagrożenie dla Izraela z ich strony zmalało do zera, zaś ubocznym skutkiem tego chaosu jest właśnie wędrówka ludów ze Środkowego i Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej do Europy. Co najmniej 70 procent „uchodźców” stanowią młodzi mężczyźni przed ukończeniem 30 lat – a więc najbardziej zdolni do walki. Ewakuacja setek tysięcy, a może nawet i miliona takich mężczyzn ze Środkowego i Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej do Europy jeszcze bardziej zmniejsza potencjalne zagrożenie dla bezcennego Izraela, ale zwiększa zagrożenie dla Europy. Czy to nie jest przypadkiem amerykańsko-żydowska odpowiedź zarówno na doktrynę „europeizacji Europy”, której wyznawcami po roku 1990 stały się Niemcy i Francja, jak i pogróżki Jakuba Delorsa z roku 1989, kiedy jako ówczesny przewodniczący Komisji Europejskiej odgrażał się, że celem UE jest wypowiedzenie Stanom Zjednoczonym „wojny ekonomicznej?” Czyżby Europa próbowała rozpocząć strategiczne przeciwnatarcie od sprowokowania mężczyzn „o wyglądzie…” – i tak dalej, do wsadzenia niemieckim panienkom rąk pod spódnice? I tego też wykluczyć nie można tym bardziej, że już starożytni Rzymianie, co to każde spostrzeżenie zaraz ubierali w postać pełnej mądrości sentencji, zauważyli, że na świecie dzieją się rzeczy, które nie śniły się filozofom.” (Stanisław Michalkiewicz: Inter pedes puellarum)

podobne: Europa muzułmańska, „Państwo Islamskie” i prawdziwa twarz Islamu: broń w rękach imperialistów, terroryzm, idea rewolucji, czy też religia jak inne?

Kordoniarze - Rafał Zawistowski

Kordoniarze – Rafał Zawistowski

„…Ogromna armada rusza do ziemi obiecanej, do Europy, po swoją ostatnią szansę. Bramy raju – bramy Zachodu zostały dla nich otwarte… Droga wiedzie znad Gangesu w kierunku Sokotry i Suezu i dalej przez Morze Śródziemne do portów Zachodu… Ale Egipt zamyka Kanał Sueski, a salwa z torpedowca zawraca statki z uciekinierami na południe. To długa droga dookoła Afryki. Może pordzewiałe parowce armady zechcą zatrzymać się gdzieś w połowie drogi? Rząd RPA zapowiada, że żaden ciemnoskóry znad Gangesu nie postawi żywy nogi na afrykańskiej ziemi… Mimo to Afrykanerzy w poczuciu przyzwoitości dostarczają statkom paki z żywnością. Te jednak są wyrzucane do morza… Uciekinierzy nie chcą ich, płyną dalej. Nie Afryka jest przecież celem. A Europa? Europa dyskutuje. Media bezrefleksyjnie reagują bezwarunkowym odruchem humanitaryzmu. Pytania, co stanie się z nami, kiedy ten milion wyjdzie na brzeg, zagłuszane są dźwiękami koncertów i krzykiem celebrytów…

W latach siedemdziesiątych francuski pisarz Jean Raspail roztoczył wizję, co mogłoby się stać za trzydzieści lat (Obóz świętych)… Można rzec – wizję nie tyle futurystyczną, co profetyczną – i jakże niepokojącą.

Wtedy – w latach siedemdziesiątych książki nie przyjęto z aplauzem; i nic dziwnego, bo i dzisiaj głosy sprzeciwiające się przyjmowaniu uchodźców są oceniane jako nieprawomyślne, wręcz antyhumanitarne… W książce Raspaila – kiedy armada stała się faktem – to znaczy kiedy dzioby jej pordzewiałych statków zaryły w skały i piaski Lazurowego Wybrzeża, we francuskich nadmorskich kurortach nie pozostał już nikt, nie licząc pewnego profesora, garstki długowłosych dzieci-kwiatów, ortodoksyjnych lewicowców i kilku benedyktyńskich mnichów na granicy demencji… Francuzi po prostu uciekli na północ… Ci sami Francuzi, którzy codziennie przysłuchiwali się wywodom na temat konieczności i obowiązku przyjęcia uciekinierów znad Gangesu. Ci sami, którzy wywieszali transparenty: Wszyscy jesteśmy ludźmi znad Gangesu. I ci sami którzy, potępiali przejawy niechęci wobec każdego, kto mówił inaczej niż głos z telewizyjnych ekranów i codziennych gazet… Zapakowali swoje żony i dzieci do samochodów i w pośpiechu opuścili swoje jasne domy, tłumacząc, że tak trzeba i nie pamiętając, że gdy armada była jeszcze daleko ich dzieci pisały szkolne wtpracowania w rodzaju: Rodzina uciekinierów znad Gangesu prosi o gościnę w moim domu…

Wizja Raspaila sięga dalej – pisarz ujawnia prawdopodobny mechanizm społeczny – ilustruje zjawisko i… straszy.

Może rzeczywiście doczekamy czasów, że będziemy się bać we własnych domach, że przeinterpretujemy pojęcia: odpowiedzialności, miłosierdzia, braterstwa, słabości i siły; nasze rządy staną się bezsilne, a nasze armie nie będą w stanie reagować?

W końcu prognozy demograficzne przywołane przez Raspaila budzą nie tylko niepokój. Siedem miliardów ludzi, w tym tylko siedemset milionów białych, których trzecia cześć – przeważnie ludzi starych będzie zamieszkiwać Europę. I oni mają przeciwstawić się czterystu milionom przybyszów z Bliskiego Wschodu czekających po drugiej stronie Morza Śródziemnego?…” (Roland Maszka)

całość tu: „Prawomyślność i hipokryzja. Czytając Jeana Raspaila”

„…Kontrolowane media zachodnie stawały początkowo na głowie aby tylko nie ujawnić szczegółów. Najpierw chodzić miało tylko o „chuliganów” obmacujących parę dziewczynek tylko w Kolonii. Ani słowa o tym że nie byli to żadni „chuligani” ale Merkel Jugend najnowszej generacji. Podkreślano też że wśród zatrzymanych było aż dwóch Niemców a nawet jeden Amerykanin. Koloru skóry dla pewności nie ujawniono.

Ale potem mleko się rozlało. Zorganizowanych grup Merkel Jugend napastujących kobiety w szeregu miastach nie dało się zamieść pod dywan. Zaczęła w końcu mówić o tym miejscowa telewizja, choć rozdarcie lewackiego serca dalej trudno ukryć. I tak praktyczni Niemcy  chcą zwiększać zatrudnienie w policji na przykład. Bardziej humanitarni od nich Belgowie, których policja dalej nie może złapać sprawców masakry w Paryżu, stawiają przede wszystkim na lekcje wychowania seksualnego w obozach dla uchodzców. No kidding. Oto czego „uchodźcom” głównie potrzeba! Jako podręcznik proponujemy w takim razie Życie seksualne dzikich Malinowskiego, uzupełniony może zajęciami praktycznymi na dworcu w Kölln…

…Media i kosmopolityczna elita dobrze zna olbrzymie ryzyko związane z masową imigracją ale woli tego nie zauważać. Gdy tragedia się wydarzy, jak ostatnio w Paryżu, winny jest zawsze „represyjny klimat” we Francji.

Lewicowe elity sprowadziły na nas wszystkich olbrzymie niebezpieczeństwo wpuszczając zbyt wiele ludzi którzy nie mogą zostać zintegrowani. W odróżnieniu od popularnej opinii, ludzie nie zmieniają się emigrując, zabierają swój kulturalno-religijny bagaż ze sobą.

Współczesne elity utraciły łączność ze swoimi krajami i zostawiły swoje populacje z konsekwencjami narzuconego [przez siebie] multi-kulti i globalizmu…” (cynik9)

całość tu: Merkel Jugend świętuje Nowy Rok na dworcu w Kölln

„…głupek polski, który przyrównał rząd PIS-u do Państwa Islamskiego nawet nie zauważył, że strzelił swojej partii w kolano i przy okazji walnął w pysk całe polskie lewactwo i bojowniczki feminizmu na dodatek! Bo te właśnie środowiska najbardziej zabiegają o przyjęcie do Polski emigrantów islamskich, którzy ponoć uciekają przez Państwem Islamskim. Skoro Państwo Islamskie już mamy nad Wisłą, to jaki uciekinier zechce się tu osiedlić ?

Zapewne z tej przyczyny słowa głupka polskiego o Państwie Islamskim nad Wisłą nie są rozpowszechniane przez media niemieckie, którym zależy na tym, by jak najwięcej islamskich imigrantów upchać w Polsce. Szczególnie teraz – po upojnej nocy sylwestrowej, która dała Niemcom przedsmak kalifatu, który będzie ostatnim akordem polityki multi-kulti Angeli Merkel. Angela oraz inne kobiety ( w tym feministki) mogą jednak liczyć na wiele praw, które im kalifat przyniesie (link).

Na przykładzie Kolonii sami Niemcy zorientowali się, że poruszonej przez Angelę Merkel lawiny nie da się powstrzymać, jak i utworzenia Wielkiego Kalifatu Niemieckiego w samym centrum Europy. Oto w Kolonii hordy arabskich przybyszy dały pokaz „kultury”, która wkrótce zaleje Niemcy mimo prób cenzurowania wiadomości o gwałtach i rabunkach na kobietach, które znalazły się w pobliżu katedry Świętego Piotra i Najświętszej Marii Panny oraz dworca kolejowego. Watahy podpitej hołoty z Południa osaczały niemieckie kobiety molestując je, zdzierając odzienie i rabując. Na 120 zgłoszeń (do tej pory), dwa to gwałty. Inni wyznawcy Proroka bezcześcili w tym czasie średniowieczne sanktuarium, jedne z największych na świecie, załatwiając w jego pobliżu oraz na jego murach swoje potrzeby fizjologiczne. Policja oczywiście nie interweniowała, a niemiecka prasa milczała co dowodzi, że postępowa głupota dotarła do nas z Niemiec.

Mimo to, Niemcy nadal chcieliby nas pouczać o demokracji i o tym, jak walczyć z faszyzmem, ksenofobią oraz brakiem empatii dla zaproszonych przez Angelę Merkel gości. Nie byłem więc zaskoczony, gdy kolejny głupek rodzaju żeńskiego na łamach niemieckiego Newsweeka (ale wydawanego w języku polskim), zaczął nawoływać do cenzurowania informacji o wydarzeniach w Niemczech, gdyż nie tylko w Kolonii doszło do zderzenia postępowej kultury lewackiej z kulturą z Południa. Takie informacje, to byłaby woda na młyn dla całej prawicy, która tylko czeka na takie wiadomości – wyjaśnił głupek polski – zawodowa feministka, wspierająca multi-kulti na łamach polsko-języcznego Newsweeka. Wniosek z tego przekazu jest jeden: Trzeba bez rozgłosu pozwolić wyhasać się zdrowym i młodym wyznawcom Proroka, których przecież zaprosiła do Niemiec sama Angela Merkel ! Natomiast kobietom, które nie zamierzają brać udziału we „współżyciu kultur” (jak to okresliła Merkel) zaleca się chodzić w grupach i na odległość wyciągniętego ramienia od wyznawcy Proroka.

Za to już bez żadnej cenzury opublikowano w pro-niemieckich mediach wiadomość o ucieczce z Polski boksera Salety. Salecie bowiem tak obili mózg, że wybrał wolność w Tajlandii. A więc w kraju, gdzie władzę w 2014 roku przejęła junta wojskowa. Wiadomość o ucieczce Salety paradoksalnie najbardziej zaszkodzi planowi Angeli Merkel umieszczenia w Polsce 7 tysięcy imigrantów z Południa. Kto się bowiem zdecyduje na osiedlenie w kraju, gdzie panuje większy reżim niż w Tajlandii ? Tylko głupek kompletny…” (Kapitan Nemoniepoprawni.pl)

całość tu: Głupek polski po zderzeniu z PIS-em

„…I druga rzecz. Część Niemców nie akceptując medialnej propagandy zaczęła spontanicznie budować – wzorem polskiej prawicy – niezależny od głównego nurtu mediów drugi obieg. Dziś w niemieckim internecie nietrudno znaleźć memy z przekreślonym logiem ARD i ZDF. To wyraz sprzeciwu społeczeństwa. Media grały swoje, a ludzie wokół siebie widzieli co innego.

Niewygodnie dla władzy informacje i opinie zaczęły krążyć zwłaszcza po mediach społecznościowych. Być może nie jest to jeszcze poruszenie na miarę polskiego Trybunału Konstytucyjnego, ale ciosy zaczęły padać. W odpowiedzi rząd Merkel pod pozorem walki z „mową nienawiści” wymusił na Facebooku, Twitterze i Google podpisanie kontrowersyjnego porozumienia. Podejrzane posty mają być usuwane w ciągu 24 godzin, a sama procedura ma ruszyć lada dzień. Łatwo się domyślić, co przede wszystkim będzie usuwane.

Na koniec nie sposób nie postawić pod adresem niemieckich mediów kilku pytań. Jak nazwać solidarne milczenie mainstreamu, kiedy na policję zgłaszały się setki kobiet molestowanych i zgwałconych przez mężczyzn „o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej”? Co takiego się stało, że te media milczały? Dlaczego milczały tak długo? Dlaczego dopiero masowe pojawienie się pokrzywdzonych kobiet na policji doprowadziło do ujawnienia tych informacji w mediach? Czy spóźniona reakcja mediów wynikała z nacisków władz państwowych, dla których gwałty w Kolonii są ostatnią rzeczą, na którą czekały? Pytania te są istotne, bo w gruncie rzeczy dotyczą powrotu cenzury, a tym samym stanu niemieckiej demokracji…” (Krzysztof Kunertwpolityce.pl)

całość tu: Nokaut dziennikarstwa w Niemczech

„…Ktoś nie poświęcający wiele uwagi otaczającemu go światu, zadowalający się potocznym wyobrażeniem postępu, demokracji i ogólnie pojmowanej „europejskości”, może się zdziwić – no, jak to możliwe? To tysiąc bandziorów szaleje po niemieckich miastach, rozpędzając bez wysiłku zniewieściałą policję, i bezkarnie gwałci oraz rabuje niczym Armia Czerwona po 1945 – i nic o tym nie mówią w telewizji, nie piszą w gazetach? No, przecież to Zachód, przecież wolność słowa, przecież nie ma tam cenzury?!
„Oj, naiwny, naiwny, naiwny, jak dziecko we mgle…” – chciałoby się zaśpiewać piosenkę ze starego kabaretu. Nie, media niemieckie wcale nie są wolne, rzetelne ani uczciwe, i co więcej, nie odbiegają pod tym względem od średniej europejskiej. Dla człowieka, który choć trochę interesował się w ostatnich latach sprawami publicznymi, to żadne odkrycie.
Ukrycie głęboko pod suknem takiego niusa, jak sylwestrowe napaści, nie jest żadnym precedensem. A czy zanim załamała się gospodarka Grecji, mógł się przeciętny Europejczyk dowiedzieć z gazet lub telewizji o nadchodzącej katastrofie, choć fachowcy widzieli ją już kilka lat wcześniej? Czy dotarły do niego jakiekolwiek wątpliwości co do wspólnej waluty? Czy jest uczciwie informowany o rzeczywistym wpływie ludzkiej działalności na klimat i o tym, kto i jakie biliony dolarów zarabia na rzekomej walce z ociepleniem? Czy mógł sobie kiedykolwiek na ten temat wyrobić własne zdanie?
Nie, w tych sprawach i w dziesiątku innych obywatel Zachodu poddany był i jest propagandowemu praniu mózgu dokładnie tak samo, jak obywatel PRL – karmiony dzień po dniu obrazami spuszczanej surówki, terkoczących na polach traktorów, kwitnącego dobrobytu i zadowolonych włókniarek (w latach siedemdziesiątych) albo, odwrotnie, wizjami szalejącego na ulicach bandytyzmu, chaosu i nędzy wywołanej ciągłymi strajkami rozwydrzonej „ekstremy Solidarności”, gdy ta sama telewizja urabiała grunt pod stan wojenny.
Rozciągnięcie tej samej medialnej osłony na cios imigracyjnym młotem, którym europejska oligarchia chciała skruszyć państwa narodowe, zwłaszcza w środkowej Europie, było może tym jednym krokiem za daleko. Euro czy klimat nie mogą prostemu obywatelowi dać po mordzie, a „uchodźcy” jak najbardziej, co sprawiło, że teraz nawet najgłupszy przeżuwacz medialnej papki odczuć musiał jakimś dyskomfort. Inna sprawa, czy na długo. Media w Europie pozostają wciąż w pewnych rękach i na pewno włożą wiele wysiłku w odbudowanie instynktów baraniego stada, dyrygowanego sprawnie z gabinetów polityków i szefów ponadnarodowych korporacji…” (Rafał Ziemkiewicz)

całość tu: Wymacane Niemcy, wymacana wolność słowa.

podobne: Śmierć ojczyzny czyli… Francuzi już nie są u siebie. Terroryści “ubogacili kulturowo” Paryż. Rzeź dopiero nastąpi? i to: miarka: „Lewacki bałagan w wartościach” czyli pułapki tolerancji w wykonaniu lewicowym. polecam również: Postmodernizm, polityczna poprawność i marksizm kulturowy to siły które zagrażają Polsce i Europie. Jak nie przystosować się do przeciętnego poziomu swej epoki?

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

Rosja: pogrzeb Niemcowa to pogrzeb epoki, tymczasem główny świadek zabójstwa opuścił Rosję. Michalkiewicz o męczeństwie za demokrację.


Rosja: pogrzeb Niemcowa to pogrzeb epoki

03.03.2015 (IAR) – Moskwianie pożegnają dziś Borysa Niemcowa. Zastrzelony w piątek lider rosyjskiej opozycji, zostanie pochowany na cmentarzu trojekurowskim rosyjskiej stolicy. Przyjaciele mówią, że wraz ze śmiercią Niemcowa, kończy się pewna epoka w Rosji.

Niemcow był symbolem Rosji lat 90-tych ubiegłego wieku gdy krajem rządził prezydent Borys Jelcyn, uważa była polityk Irina Hakadama. Niemcow zajmował wtedy funkcję wicepremiera i stał się symbolem romantycznego podejścia do rządzenia ale i błędów władz z tamtego okresu. „ Dlatego jego zabójstwo jest zabójstwem epoki” – stwierdziła Hakamada w wywiadzie dla rozgłośni radiowej „Kommersant.FM”.

Tymczasem niezależny politolog Dmitrij Oreszkin powiedział Polskiemu Radiu, że po morderstwie Niemcowa jeszcze bardziej ucierpiała reputacja Rosji na arenie międzynarodowej. „Relacje Rosji z Europa stały się jeszcze bardziej odległymi i chłodnymi” – podkreślił Oreszkin. Zauważył, że w zabójstwach w Rosji można zaobserwować pewien trend. Giną głównie politycy, dziennikarze oraz aktywiści społeczni którzy popierają demokratyczne i europejskie wartości.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Moskwa/nyg

….tiaaaa kolejny „męczennik” na ołtarzu „społeczeństwa obywatelskiego” i tzw. „demokracji” 🙂 Jak to z tym Niemcowem było naprawdę pewnie nigdy się nie dowiemy, ale nieco światła na jego postać, jak i możliwą przyczynę tego nienaturalnego zgonu rzuca Pan Michalkiewicz…

„…Borys Niemcow był żywą ilustracją trafności perskiego przysłowia, że „dobry kogut w jajku pieje”.(…) 

Rosja jednak jest krajem znacznie większym od naszego, obecnie znowu nieszczęśliwego kraju, toteż i Borys Niemcow zaczął robić karierę nieco później. Ale i on już w wieku 32 lat został gubernatorem obwodu niżnonowogrodzkiego i piastował to stanowisko aż do roku 1997, kiedy to został wicepremierem rządu w Moskwie. Warto zwrócić uwagę, że ten pierwszy okres, to prezydentura Borysa Jelcyna, który został prezydentem Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej i w tym charakterze wydał dekret o przejęciu na własność tej republiki wszystkich zasobów materialnych, co dosłownie usuwało ziemie spod nóg Michałowi Gorbaczowowi, jako prezydentowi Związku Sowieckiego, który w następstwie tego dekretu został kimś w rodzaju „Jana Bez Ziemi”. W tej sytuacji likwidacja Związku Sowieckiego i objęcie przez Borysa Jelcyna urzędu prezydenta Rosji była logiczną konsekwencją tamtego dekretu.

Poprzedzone zostało to „puczem Janajewa” który tyle strachu napędził prezydentowi Wałęsie, a który z perspektywy czasu coraz bardziej nabiera znamion ustawki. Wskazuje na to również okoliczność, że sławne dywizje: tamańska i kantemirowska ruszyły na Moskwę gwoli stłumienia puczu i utorowania Borysowi Jelcynowi drogi do prezydentury Rosji dopiero po skierowanym do nich liście „intelektualistów i biznesmenów”. Ci „intelektualiści i biznesmeni” musieli mieć olbrzymi ciężar gatunkowy, skoro ich słowa potrafiły uruchomić silniki czołgów obydwu tych dywizji. I rzeczywiście – jednym z tych „biznesmenów” był Borys Abramowicz Bieriezowski, innym – Władimir Gusiński, a kolejnym – Michaił Chdorkowski, którzy mieli jeszcze i dodatkową zaletę w postaci pochodzenia żydowskiego. Warto dodać, że Borys Abramowicz był w poprzednim wcieleniu nauczycielem akademickim z dochodem najwyżej 30 dolarów miesięcznie – ale po objęciu przez Borysa Jelcyna prezydentury Rosji, wszedł w posiadanie pól naftowych i innych kosztownych składników majątku.

Za jakie pieniądze? Aaaa, to tajemnica, na którą pewne światło rzuca okoliczność, że jeszcze w roku 1987 słynny finansowy grandziarz Jerzy Soros założył w Moskwie fundację swego imienia, która z jednej strony pełniła funkcję wywiadowni gospodarczej i agentury wpływu, podobnie jak u nas finansowana przez Jerzego Sorosa Fundacja Batorego, a z drugiej – narzędzia do przejmowania rosyjskich bogactw przez zaufanych ludzi Sorosa, to znaczy – rosyjskich Żydów w rodzaju Borysa Abramowicza. Pełnili oni rolę „słupów”, przy pomocą których Soros zaczął kontrolować rosyjską gospodarkę. Z czasem mogli się na boku dorobić i własnych pieniędzy, ale początkowo obracali majątkiem powierzonym, podobnie jak i u nas biznesmeni obracali pieniędzmi, jaka wojskowa razwiedka ukradła, m.in. w ramach afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Borys Jelcyn, który – podobnie jak Jacek Kuroń – miał do wódki już nie to, że skłonność, ale prawdziwą zapamiętałość, nadawał się na partnera grandziarza Sorosa jak mało kto, toteż żydowscy oligarchowie w Rosji bardzo go wspierali, obstawiając przy okazji własnymi kreaturami.

Czy takie właśnie były przyczyny sprawcze kariery Borysa Niemcowa? Nie da się tego wykluczyć tym bardziej, że pod koniec 1997 roku został wicepremierem rządu przy premierze Czernomyrdinie, zwanym również „Czarnomordinem”, którego prezydent Jelcyn zrobił nawet wiceprezydentem. „Czarnomordin” przyklepywał wszystkie geszefty żydowskich oligarchów, a Borys Niemcow, jako wicepremier, musiał przy tym co najmniej asystować. Na stanowisku wicepremiera dotrwał do roku 1998, a w rok później „w odstawkę” poszedł również sam Borys Jelcyn, po którym obowiązki wezyra objął zimny ruski czekista Władimir Putin, będący również kreaturą żydowskich oligarchów. On jednak ich przechytrzył, wprowadzając do fundacji Sorosa jednego agenta po drugim, a kiedy już nie było tam żadnego normalnego człowieka, nieznani sprawcy skradli całą dokumentację i twarde dyski komputerów i z rezultacie następnego ranka całe „społeczeństwo otwarte” z rozłożonymi nogami leżało przed Putinem na jego biurku. Borys Abramowicz i Włodzimierz Gusiński zrozumieli, że to nie żarty, że dobry fart przy Jelcynie skończył się bezpowrotnie i czmychnęli za granicę, skąd ujadali na złego Putina, a czasami tylko groźnie kiwali na niego palcem w bucie. W tym okresie największym inwestorem zagranicznym w Rosji stał się Cypr, gdzie zasłużonego odpoczynku zażywali „intelektualiści i biznesmeni”. Najwyraźniej ktoś musiał złożyć im propozycje nie do odrzucenia, bo ukradzione w Rosji bogactwa zainwestowali w tym kraju, dzięki czemu zimy ruski czekista zaczął wypłacać pensje i emerytury, na które wcześniej nie było pieniędzy.

No a teraz „nieznani sprawcy” zastrzelili Borysa Niemcowa. Ciekawe, kto im to zlecił: czy słynny finansowy grandziarz Soros – żeby Niemcow nie wypaplał złemu Putinowi wszystkiego, co wiedział o rozkradaniu Rosji, czy też zły czekista Putin, z obawy przed zagrożeniem ze strony Niemcowa, który zarzucał mu, że teraz to on rozkrada Rosję. Tak czy owak, Borys Niemcom stał się – być może nawet „bez swojej wiedzy i zgody” – męczennikiem rosyjskiej demokracji…” całość tu: michalkiewicz.pl

…tymczasem główny świadek zabójstwa Niemcowa Pani Anna Duricka opuściła Rosję, zanim jeszcze śledztwo zdołało się na dobre rozpędzić (oby nie przytrafił się jej w międzyczasie jakiś nieszczęśliwy wypadek). Jak tę okoliczność tłumaczą rosyjskie media? Ano całkiem niepoważnie, ale co tam, wszak to nie media decydują o tym czy świadek jest jeszcze komuś do śledztwa potrzebny czy też nie 😉

Rosyjskie media o zabójstwie Niemcowa.

03.03.2015 (IAR) – Rosyjskie media informują, że świadek zabójstwa Borysa Niemcowa – ukraińska modelka Anna Duricka – opuściła Rosję i wróciła do Kijowa. Przyjaciółka opozycjonisty była z nim w piątek wieczorem na moście w pobliżu Kremla, gdy padły strzały.

Gazeta „Moskowskij Komsomolec” zwraca uwagę, że dziewczyna jest świadkiem i nie można ograniczać jej prawa do przemieszczania się. Tym bardziej, że na Ukrainie musi opiekować się chorą matką. Duricka powiedziała wcześniej, że nie widziała przestępcy, który strzelał z tyłu. Odmówiła jednak poddania się testowi na wykrywaczu kłamstw.

Tymczasem dziennik „Izwiestia” pisze, że rosyjskie służby specjalne próbują obecnie ustalić ile osób uczestniczyło w zabójstwie opozycjonisty. Nie wykluczają, że oprócz zabójcy i osoby, która wskazała cel, w morderstwie uczestniczyli jeszcze inni sprawcy. Powołując się na własne źródła gazeta sugeruje, że za zabójstwem polityka mogą stać czeczeńscy bojownicy i ukraińskie służby specjalne. Według autora artykułu ich celem miałaby być destabilizacja sytuacji w Rosji.

Informacyjna AgencjaRadiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Moskwa/zr

źródło: stooq.pl

…w świetle poszlak o jakich pisze Pan Michalkiewicz i nowych (dość ciekawych jak można przeczytać) okoliczności nie warto się już zastanawiać czy Niemcow zginął przypadkowo czy nie, (bo tak czy siak „musiał”) ale dlaczego teraz i kto zyskał najwięcej na jego śmierci. Jedno jest pewne – rosyjskim demokratom została wysłana jasna wiadomość „apazycji w Rasii dziełać nie nada!”. Komu jeszcze ta śmierć miała dać do myślenia, o tym jak już wspomniałem na początku pewnie nigdy się nie dowiemy. Tak czy siak dwie pieczenie na jednym ogniu zostały upieczone i czy się to komuś podoba czy nie to Rosję na to „stać” 😉 (Odys)

podobne: Śmierc Petroniusza – zemsta Nerona? Borys Bieriezowski nie żyje oraz: Słowo o ukraińskich oligarchach. i to: cynik9: „Amnestia dla oligarchy czyli”… jak cię piszą tak cię widzą (uwaga! mogą kłamać)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Co z tym złotem? Goldmanowe podjudzanie do sprzedaży „papierków”, kontra ciche skupywanie fizycznego złota przez Chiny.


cynik9: Goldman i złoto. Wiara w gold oraz w Goldmana…

fragment:

…W ciągu kilku dni między spotkaniem z Obamą a kwietniowym krachem Goldman dokonał rzeczy niezwykłej – porzucając swoją dotychczasową  „guidance” zaczął publicznie nawoływać do shortowania złota. Była to rzecz dość niecodzienna – najstarsi chłopi drawscy nie pamiętają aby jakiś bank inwestycyjny otwarcie nawoływał do shortowania żółtego metalu. Rekomendacje są zwykle  „kupuj” albo „trzymaj”, w niewielkiej części „sprzedaj”.

Rekomendacje „shortuj”,  zwłaszcza w akcjach, ze strony bankierów spotyka się natomiast sporadycznie.  W złocie podobnie – oznacza to nie tylko negatywny sentyment co do spodziewanego kursu ale wręcz sugeruje nieuchronny spadek,  tak pewny że nie tylko pozbycie się waloru jest wskazane ale nawet uczynienie tego na kredyt (ergo – sprzedanie czegoś czego inwestor nie posiada i co będzie musiało zostało zostać zwrócone po [implikowanych niższych]  cenach rynkowych później).  Granie na spadki jest domeną specjalistów, takich jak  prywatne fundusze hedgingowe które nie muszą obawiać się antagonizowania klientów negatywizmem prognoz. Ładnie by wyglądała firma,  czy kraj,  która wynajmuje Goldmana jako doradcę i który jednocześnie zaleca shortowanie jej akcji czy obligacji…

Niecodzienne nawoływania Goldmana do shortowania złota,  między naradą u Obamy a  krachem 15.04.2013, trwały kilka dni.  Zbyt krótko dla wielu inwestorów aby skorzystać.  Chyba że posiedli szósty zmysł George’a Sorosa który akurat w tym czasie tez był cytowany jako shortujący złoto.  Nie ma też wątpliwości że na swoim jasnowidztwie obłowił się głównie Goldman.  Są natomiast pewne wątpliwości czy aby czasem sam nie stał za tymi „nieznanymi sprawcami” od mokrej roboty w złocie…  😉

Wspominamy o tym bo analityk Currie, wynajęty przez Goldmana specjalnie do pyskowania na złoto, od października mniej więcej powtarza że złoto spadnie do $1050. Niewątpliwie „nieznani sprawcy” mogą się do tego walnie przyczynić.  Póki co jednak wydaje się że mają coś innego do roboty. Tymczasem złoto miało w 2014 niezły rajd, niwelując przed oddaniem części zysków w pewnym momencie połowę swoich zeszłorocznych strat.  Czy więc wierzyć Goldmanowi tym razem?

całość tu: dwagrosze.com

podobne: Ile jest złota w „certyfikacie”? – czyli cynik9 o Goldmanowym „złocie”

No właśnie… Coś tu śmierdzi… Portal „Independent Trader” donosi bowiem:

…Tylko w roku 2013 import złota z Hong Kongu do Chin wyniósł 1160 ton podczas gdy produkcja własna 428 ton. Ile złota wylądowało w Chinach przy wykorzystaniu wojska oraz funduszy hedgingowych ulokowanych w jurysdykcjach zapewniających anonimowość pozostaje tajemnicą. Możemy tylko domniemywać, że Chińczycy w banku centralnym posiadają obecnie co najmniej 6 tys. ton.

Wg wielu zapowiedzi z 2013 roku Chińczycy mieli zaktualizować posiadane rezerwy właśnie do końca tego miesiąca. Najwyraźniej do publikacji żadnego raportu nie dojdzie. Korzystając z promocyjnej ceny Chińczycy chcą ściągnąć do kraju tyle złota ile się tylko uda wykorzystując promocyjną cenę

…Import ogromnych ilości kruszcu do Chin bez wywoływania wzrostu ceny jest prawdziwym majstersztykiem. Coraz więcej wątków wskazuje na to, że cena złota jest manipulowana nie tylko przez USA ale również przez Chiny. Zarządzając ceną złota Stany Zjednoczone bronią dolara. Korzystając z okazji Chińczycy importują ogromne ilości metalu, który w przyszłości będzie stał za nową walutą czy to krajową czy walutą wykorzystywaną w handlu międzynarodowym.

Ujawnienie prawdziwych wielkości chińskich rezerw złota w pierwszej kolejności doprowadziłoby do znacznego wzrostu ceny. Co ważniejsze jednak przyciągnęłoby to uwagę mas do metalu co jest zabójcze dla systemu papierowych walut

 całość pod linkiem: independenttrader.pl

podobne: Złoto – mieszane nastroje, polecam również: Historia handlu złotemzłoto

Tomasz Cukiernik: Wojna domowa na Ukrainie (czy opłacona?) Maria Pyż: Zbyt wiele niewiadomych…


Sytuacja na Ukrainie staje się coraz poważniejsza i mówi się już o wojnie domowej. Snajperzy strzelają do ludzi jak do kaczek. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 37 osób, w tym wielu członków sił bezpieczeństwa. Ogłoszono ewakuację parlamentu i siedziby rządu. Milicjanci w Kijowie, Tarnopolu i innych miastach przechodzą na stronę opozycji i odmawiają walki z manifestantami. Kijowianie uciekają z miasta.

Ale jaką alternatywę ma Ukraina? Może wpaść całkowicie w łapska bandyckiej Rosji lub niewiele lepszej lewackiej Unii Europejskiej. Ponadto dla Polski problem polega jeszcze na tym, że obie strony konfliktu nie są przyjazne naszemu krajowi. „W Kijowie nie ma ‘dobrych’ i ‘złych’. W Kijowie biją się zwolennicy Putina z następcami banderowców. Dla Polski żadna ze stron nie jest ‘bezpieczną’ opcją” – pisze na Facebooku dziennikarka Małgorzata Pietkun.

Niektórzy rosyjscy politycy otwarcie mówią o konieczności aneksji części Ukrainy lub podziału tego kraju. Z kolei na wiecu we Lwowie poświęconym Dniu Jedności Ukrainy padły hasła przyłączenia do Ukrainy ziem znajdujących się m.in. w Polsce….

całość tu: nczas.com

„…Od razu mówię – nie podtrzymuję władzy. Ani teraźniejszej, ani alternatywnej, którą nam proponują. Na miejsce teraźniejszej nie przyjdzie nikt lepszy, a dla mnie i każdego zwykłego obywatela od tego, kto siedzi na górze, nic się nie zmieni. Chcemy przedterminowych wyborów – myślę, że są realne, jeżeli już prezydent Janukowycz chce prowadzić rozmowy. Ale co dalej? Czy od razu dostaniemy pracę i europejską wypłatę? Wątpię. A tego właśnie chcemy, stojąc na Euromajdanie. Tu trzeba zmiany systemu i chociaż jednej mądrej głowy…

„…Według oficjalnej statystyki w Kijowie ok. 800 osób jest rannych i przebywa w szpitalach oraz 28 zabitych, w tym 10 pracowników MSW. Janukowycz obarcza winą opozycję, która wzywała ludzi do broni, a opozycja Janukowycza, który „ostro złamał prawa Ukraińców”. I tu kółko się zamyka. Wniosek? A nie ma. Jedni obarczają winą innych, czyli wszystko jak zawsze, a ludzie sami sobie rzepkę skrobią podczas rewolucji. I tak to wygląda…

…W ciągu ostatnich miesięcy wyłonił się pośród Majdanu jeden bardzo niebezpieczny nurt – Prawy Sektor – grupujący w sobie nacjonalistyczne organizacje zachodniej Ukrainy.

To oni oficjalnie uznali, że są głównymi inicjatorami zdobycia rządowych budynków w Kijowie. Czy ogranizacja zrzeszająca takie grupy jak „Patriota Ukrainy”, Socjal – Narodowe Stowarzyszenie, WZ „Tryzub” im. S. Bandery, kijowską organizację „Biały mołot”, UNA-UNSO i „Wolę” mogą być bezpieczne? Czy normalnym dążeniem do Europy są media http://banderivets.org.ua/? A jest to oficjalna strona Prawego Sektoru, który niestety rozszerza swoją działalność. I kto jest głównym jego przewodniczącym, też nie wiadomo…”

całość tu: Wirtualna Polonia

O tym, że na Ukrainie może dojść do realizacji scenariusza znanego choćby z Libii mówiono od dawna. W kwietniu 2011 roku przewodniczący frakcji Partii Regionów Ołeksandr Jefremow ostrzegał przed kamerami telewizyjnymi, że finansista George Soros sponsoruje siły, które miałyby wywoływać niepokoje społeczne.

Polityk nazwał wtedy potencjalne zagrożenie dla Ukrainy „scenariuszem libijskim”. – Mam nawet informacje, że Soros przekazał pewne fundusze na przygotowania określonych grup tutaj na Ukrainie, które mogłyby realizować scenariusz podobny do tego, który był realizowany w Afryce Północnej – mówił Jefremow.

O finansowaniu Pomarańczowej Rewolucji w 2004 roku pisał brytyjski „Guardian”, który twierdził, że za finansowaniem opozycji stał Departament Stanu USA, USAID, instytuty National Democratic Institute for International Affairs, International Republican Institute (finansowane przez rząd USA), Freedom House i właśnie Open Society Institute założony przez George’a Sorosa…  całość tuniezlomni.com

podobne tu: Czego szuka  stary podżegacz na Ukrainie.

polecam również: Kto finansuje wojnę domową na Ukrainie? « DlaPolski TV – informacje

…Ukraina ma kilkadziesiąt milionów obywateli… Ich wola jest decydująca. Będą chcieli Janukowycza to go sobie zostawią, będą chcieli opcję pro UE to sobie ich posadzą na tronie… Nam nic do tego.. Pozostaje współczuć że giną ludzie i mieć żal za te środowiska na Majdanie które są Polsce nieprzychylne, ale to ICH państwo… Natomiast my mamy co robić u siebie w kraju i nie powinniśmy się angażować w coś czego na dzień dzisiejszy nikt nie jest pewien i nawet nie potrafi nazwać. W takim wypadku najrozsądniejszym wyjściem jest pozostać neutralnym, ewentualnie opowiadać się za NIEPODLEGŁĄ Ukrainą (tak od Rosji jak i od UE). Tymczasem “nasi” opowiadają się za anszlusem Ukrainy do UE, kumając się przy tym z banderowcami co jest totalnym odjazdem. (Tiahnybok może zostać premierem Ukrainy)

Na Majdanie działają sobie co najmniej 3 stronnictwa… dlatego tzw. “opozycja” którą nazywam opcją niemiecką z ramienia UE (czyli herrr Kliczko i spółka) nie kontroluje w żaden sposób tego co się dzieje i nabiera rozmachu. Jednocześnie wykorzystuje eskalację konfliktu jako kartę przetargową dla własnych korzyści (cynik9: “Czy Europie grozi wiosna ludów?” Sytuacja na Ukrainie z ustawą “o bratniej pomocy” w tle.

Janukowycz tym czasem traci siły i zwolenników u siebie w kraju. Po cichu wspiera go Rosja, która jednak siłowo mu nie pomoże, bo mało kto chce się oficjalnie kojarzyć z Janukowyczem – potencjalnym podsądnym za ludobójstwo. Poza tym nikt nie chce ryzykować trzymania z przegraną stroną, kiedy nie wiadomo jak się zakończy cały ten Majdan… Janukowycz jednak jako osoba która ma sporo brudu za uszami skazany jest na porażkę, bo powiedzmy obie szczerze to kryminalista i zasługuje na taki los jaki przypada kryminaliście. Natomiast mnie generalnie chodzi o to, że “opinia publiczna” manipuluje tym konfliktem i lansuje opcję niemiecką na Ukrainie.

Szykuje się Ukraińcom anszlus do eurokołchozu który WYDOI ten kraj tak jak wydoił Polskę a “nasi” politycy przykładają do tego rękę. Pomaganie lichwiarzom jest według mnie większym błędem niż sympatyzowanie z Rosją, bo lichwa banksterska to jednak obecnie najważniejszy problem nie tylko w naszym regionie ale i na całym świecie.

…Odys

poprzednio: Ukraina to nie tylko Majdan.

polecam również: POżyteczni idioci zwani “prawdziwymi patriotami” chcą niewoli Ukrainy czyli “nieudane eurowesele” cynika9

Wściekły motłoch (Wieczorne wiadomości) - Michał Dziekan

Wściekły motłoch (Wieczorne wiadomości) – Michał Dziekan

Ile jest złota w „certyfikacie”? – czyli cynik9 o Goldmanowym „złocie”


fragment:

…”Koledzy Sorosa u Goldmana dokonali właśnie rajdu na złoto papierowe, udanego trzeba przyznać, i sprowadzili „cenę złota” mocno w dół.  Także i tym razem nie bez informacji że George Soros „zredukował swoją pozycję” w SPDR Gold Trust o połowę. Nie wiadomo tylko  czemu Soros nie zredukował swojej pozycji do zera, o ile coś w ogóle redukował. Przecież znany z  dobroczynności Goldman szeroko doradzał inwestującej publice awansem aby shortowała złoto bo Armageddon się zbliża. Podobno najlepszym swoim klientom podał nawet datę kiedy zamierza go urządzić… 😉

Czy dalszy ciąg tej historii także się powtórzy?  Być może…  Dywagacje na ten temat pozostawimy jednak czytelnikom TwoNuggets Newsletter.  Tutaj chcemy tylko powiedzieć że od dawna nie bardzo wierzymy w czystość intencji Wielkiego Filantropa. Zwłaszcza kiedy zaczyna twierdzić że złoto rozczarowało publikę ponieważ miało być ultymatywną bezpieczną przystanią. Jest to nonsens. Złoto stoi tak jak stało, niezmiennie od 5 tys. lat pisanej historii, na straży praw własności. Jest ultymatywnym przechowalnikiem wartości i zabezpieczeniem na  wariactwa elit i ich fałszywych proroków.

Tym co mogło rozczarować niektórych jest natomiast derywata pod nazwą „cena złota”, ustalana na comexie przez Goldmana i s-kę, która istotnie „spadła”. Rozczarowała tym nie tyle „publikę” czy znających swoje ryzyko spekulantów lecz tylko  fools nie widzących różnicy między złotem prawdziwym a papierowym złotem Goldmana. Prawdziwe złoto jest i pozostanie bezpieczną przystanią długo po Goldmanie i Sorosie. Kto wie, może nawet przez kolejny tysiąc lat który prof. Hawking dał właśnie rodzajowi ludzkiemu na wyniesienie się z tej planety. Jedyne co rajd Goldmana na złoto udowodnił to bezsens pokładania zaufania w manipulowanym przez elity i ich rządy papierze, czy jest nim papierowy dolar czy papierowy certyfikat z napisem „złoto”.

Certyfikat czy akcja ETFu „złota” nie są żadnym złotem, są papierem. Jest szczęściem raczej, a nie zmartwieniem, że niektóre z tych papierów można ciągle wymienić na złoto fizyczne, i to taniej niż przedtem. Pytanie tylko jak długo jeszcze…”

całośc tu: Gold is dead – Soros – DwaGrosze.

…a ja z tej okazji życzę każdemu takiej rzeczywistości o jakiej opowiadał Terry Pratchett: „Śnił sen […]. Ten, w którym miał w kie­sze­niach ty­le złota, że mu­siał zat­rudniać dwóch ludzi, by pod­trzy­mywa­li mu spodnie” 😉

…Odys

podobne: Historia handlu złotem