Fenomen POpulizmu czyli… „NYT” o rosnących notowaniach Kaczyńskiego


09.08. Nowy Jork (PAP/Media) – Jedna z bardziej kontrowersyjnych postaci polskiej polityki, były premier Jarosław Kaczyński, powraca w sondażach na fali zmęczenia rządami premiera Donalda Tuska i obaw o słabnącą gospodarkę – pisze dziennik „New York Times” w piątek.

„Przez lata Jarosław Kaczyński, bezceremonialny i polaryzujący lider polskiej opozycji z przyjemnością wygłaszał kontrowersyjne komentarze”, jednak teraz analitycy i zaufani byłego premiera twierdzą, że przechodzi on proces przemiany i spodziewa się powrotu do władzy – pisze nowojorski dziennik w artykule „Pogrążony w żałobie były premier powraca do wyścigu”.

Kaczyński, przebiegły strateg, od pewnego czasu tonuje swoje wypowiedzi w ramach taktyki, która ma przyciągnąć wyborców środka i zapewnić mu powrót do władzy” – zauważa gazeta. Obrana strategia wydaje się skuteczna – dodaje, przywołując przegrane przez kandydatkę PO wybory prezydenta Elbląga.

Powołując się na posła PiS i bliskiego współpracownika Kaczyńskiego, Adama Lipińskiego, „NYT” przedstawia byłego premiera jako człowieka wciąż pogrążonego w żałobie po śmierci brata i bratowej w katastrofie smoleńskiej.

„On cały czas jest w żałobie. Jednak choć niektórzy ludzie spodziewali się, że będzie (przez to) bardziej emocjonalny czy agresywny, tak się nie stało. Jeśli ktoś zapyta, czy zmienił się przez Smoleńsk albo czy Smoleńsk zmienił jego zachowanie jako polityka, to nie, Smoleńsk go nie zmienił” – twierdzi Lipiński.

Na korzyść Kaczyńskiego przemawiają przy tym rosnące zmęczenie społeczeństwa Donaldem Tuskiem i słabnąca polska gospodarka, które sprawiają, że „coraz więcej Polaków tęskni za silnymi rządami populistów” – pisze „NYT”. W tym roku Polska ledwo uniknęła pierwszej od dwudziestu lat recesji, stopa bezrobocia wynosi 13 proc., a spodziewany wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie zaledwie 1 proc. – przypomina.

Dziennik zauważa, że choć do wyborów parlamentarnych i prezydenckich w Polsce zostały jeszcze dwa lata, perspektywa powrotu Kaczyńskiego do władzy wywołuje w europejskich stolicach i u jego krytyków obawy, że doprowadzi on do izolacji kraju na arenie międzynarodowej, popsuje relacje z Niemcami i podminuje polską gospodarkę.

Według „NYT” możliwe ponowne dojście byłego premiera do władzy wpisuje się w powrót populizmu, obserwowany również w innych krajach regionu, np. na Węgrzech. Odzwierciedla także problemy w zachodniej Europie, gdzie obywatele znużeni kłopotami gospodarczymi ciągną do polityków, którzy „oferują potężny koktajl z gospodarczego nacjonalizmu i budzącego pozytywne odczucia patriotyzmu”. (PAP)

źródło: stooq.pl

…Na początek wypadałoby sobie wyjaśnić czym jest populizm. Jest to ni mniej ni więcej jak popieranie lub lansowanie idei, zamierzeń, (głównie politycznych i ekonomicznych) zgodnych z oczekiwaniami większości społeczeństwa w celu uzyskania jego poparcia i zdobycia wpływów lub władzy

bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez krytykowanie ekipy rządzącej. Natomiast będąc u władzy populiści rządzą reagując na krótkotrwałe nastroje społeczne i nie czując się zobowiązanymi osiąganiu nadrzędnych celów oraz realizacji programów politycznych.

Populiści do głoszenia swoich poglądów wykorzystują też niejednokrotnie poglądy przeciwników politycznych, niekiedy przekręcając niektóre elementy, często przedstawiając je w czarnych barwach. Wykorzystuje się tutaj psychologiczny aspekt oddziaływania na ludzi poprzez wzbudzanie u nich strachu przed jakimś nieszczęściem, które miałoby jakoby spowodować zrealizowanie programu owych przeciwników politycznych. Rozbudzając w ten sposób emocje populista może zdobyć, przynajmniej na pewien okres, miano charyzmatycznego lidera… (Wikipedia)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Chodzi zatem o to żeby „dogodzić” życzeniowo wyborcom bez zbędnego wnikania w konkrety jak zamierza się swój „program” (obietnice) realizować. Do tego dochodzi żerowanie na emocjach jakie wywołują ciągłe spory ideologiczne i personalne utarczki poszczególnych polityków. Czy zatem rzeczywiście Polacy chcą „silnych rządów populistów”? Raczej nie… Chcą silnych rządów, ale populistów już nie koniecznie, bo inaczej u władzy trwałby niezmiennie ten sam układ partyjny w takim samym zestawieniu od wyborów do wyborów. To znaczy… w sumie to mamy z tym w Polsce od ponad 20 lat do czynienia, bo poza nazwami partii i kilkoma nowymi twarzami w polityce rządzą nami ci sami ludzie. Ale to nie znaczy że wyborcy tego właśnie chcieli. Po prostu dają się nabierać na te „zmiany” jakim podlega polska scena polityczna. Nie nadążają za nimi i co gorsza nie potrafią zestawić ze sobą kompromitujących zdarzeń z konkretnymi nazwiskami polityków… Wystarczy że jeden z drugim wypadnie na 2 lata z obiegu, zmieni partię i po jakimś czasie może już tryumfalnie wrócić do gry pod innym sztandarem i z innymi kłamstwami na ustach. Jak nie on sam to ktoś z bliskiego mu środowiska, bo znajomości zawsze pozostają.

A zatem myślę że ludzie nie chcą żeby ich krajem rządzili oszuści i blagierzy. Jednak nie dokładają dostatecznych starań do tego żeby tak nie było. I dlatego właśnie w Polsce od ponad 20 lat rządzą TYLKO „sprytni” populiści… Od „lewa do prawa” jest to jedna i ta sama socjalistyczna klika. Tyle że jedni są bardziej na lewo a inni bardziej w centrum (jak to „Porozumienie” 😉 )… Dlaczego wymieniam socjalizm jako przejaw populizmu? Bo tylko z socjalistycznym modelem gospodarki mamy w Polsce do czynienia, więc tylko on się kompromituje. Innego modelu polityczno – gospodarczego (wbrew temu co głoszą właśnie populiści) w Polsce jeszcze nie było! Krótki epizod (Ustawa Wilczka) z gospodarką rynkową to za mało żeby wygłaszać od lat ciągle te same androny że w Polsce był (bądź jest) kapitalizm – i do tego „dziki” jak uważają niektórzy…

Ale miało być o populizmie więc warto zapamiętać sobie to zdanie: Na korzyść Kaczyńskiego przemawiają przy tym rosnące zmęczenie społeczeństwa Donaldem Tuskiem i słabnąca polska gospodarka, które sprawiają, że „coraz więcej Polaków tęskni za silnymi rządami populistów”, bo zawiera ono myśl która doskonale pokazuje na czym polega „sukces” PISu. Jak w tym dowcipie o „dobrych” skinach którzy uratowali staruszkę… przestając ją kopać. Tego samego bowiem „ratunku” zamierza dostarczyć Polakom Pan Kaczyński. Karmi ludzi ułudą, że jak PO zostanie odsunięte od władzy to wszystkie kłopoty Polaków jak za sprawą czarodziejskiej różdżki znikną. PO nie będzie już nas kopać i to cała tajemnica sukcesu PIS.

Nieudolność populizmu w wydaniu PO uczyniło z PIS „kuszącą” alternatywę.  A przecież programowo te partie różnią się nieznacznie… Obie reprezentują bowiem socjalistyczne podejście do gospodarki z tym, że PIS zamierza swoją wersję socjalizmu realizować z większym rozmachem (Co „prawdziwa prawica” Kaczyńskiego szykuje dla przedsiębiorców i reszty Polaków) co oznacza duże koszty dla sektora prywatnego a w perspektywie jego upadek. Doprowadzi to do załamania się finansów państwa już teraz zadłużonego po uszy przez „platformę”.

…Jako przykład populizmu proponuję lekturę artykułu autorstwa Pana Zygmunta Wrzodaka: Kongresy oszustów…  

rys. Rafał Zawistowski

rys. Rafał Zawistowski

Obradował w sobotę rozbity AWS czyli POPIS, rządzący mówili jak dalej nic nie robić a drudzy zapowiadali jak osłaniać nierobów
W ostatni weekend mieliśmy dwa kongresy rozbitego AWS-u, czyli POPIS-u. Jedni i drudzy nie zaproponowali Polakom nic nowego, tylko demagogia i prymitywna walka na słowa w mediach o to, kto będzie skuteczniejszy w tej walce w nadzorze nad swoimi niewolnikami.
PO rządzi już sześć lat , od chwili kiedy bracia Kaczyńscy mając w sejmie 280 szabel oddali władzę PO. Obecnie jedni rządzą drudzy osłaniają rządzących i tak kabaret się kręci.
Dla mnie komuno – liberalizm jest rzeczą oczywistą i nie mam zamiaru z nimi polemizować, tylko wszelkimi metodami ich zwalczać. Łatwiej by było ich pokonać, ale od sześciu lat osłaniają ich skutecznie tzw. prawe skrzydło AWS-u czyli Pis. Skupię się na agentach ,,prawicy” zamiast na komuno – liberałach z SLD- PO.. Słuchałem skrzeczączego głosu Kaczyńskiego na tzw. kongresie. Głos absolutnie nie przekonywujący, kłamliwe wypowiedzi, nic nowego ona nie ma do powiedzenia. Te same hasła, demagogia i posługiwanie się językiem mało zrozumiałym dla myślącego Polaka. Rzucał hasła, ale już ich nie rozwinął. Np.: ,,repolonizacja banków”, pytam jak i kiedy? (choć słuszne). Przypominam, że Pis już miał sejmową komisją śledczą ds. prywatyzacji banków. Szefem tej komisji był buffon o nazwisku Hoffman. Tak manipulowali tą komisją, że raport końcowy tej komisji chwalił Balcerowicza, wręcz umocnił tych, którzy wyprzedawali banki.
W wystąpieniu Kaczyńskiego, nie było widać żadnej zmiany systemu, tylko pudrowanie tego co PO wprowadziło  a wcześniej SLD. Poważny polityk – Patriota Polski, mówi co chce zrobić kiedy i jak, tego od Kaczyńskiego a ni od żadnego pisowca nie usłyszysz, tylko rzucanie haseł by odwrócić uwagę od sprawa zasadniczych dla przyszłości Polski. Poważny polityk i partia w dramatycznym momencie w jakiej jest obecnie Polska, powinna zacząć od propozycji zmiany Konstytucji i co w niej zmienić, by Polska umacniał swoją Niepodległość, a tu ani słowa. Bez zmiany Konstytucji w Polsce praktycznie nie zmieni się systemu zła, panującego od 25 lat. Kaczyński ani słowem nie wspomniał o likwidacji pracy dla Polaków do wieku 67 lat, to jest kluczowy postulat dla ludzi, ale Pis ani słowem nie chce o tym mówić, a szef Solidarności Duda jeszcze im przyklaskiwał. O tej pory Pis i Solidarność jest niewiarygodne w sprawie postulatu zlikwidowania 67 lat pracy. Kaczyński ani słowem nie powiedział jak zatrzymać szalejący dług publiczny i prywatny, który zbliża się do 2,5 bln zł (oficjalny). A więc mamy następnych w kolejce do napychania kasy kosztem Polaków ludziom z światowej mafii finansowej.
Kaczyński ani słowem nie powiedział, czy nam się opłaca wydawać mld zł. na wojnę w Afganistanie oraz śmierć polskiego żołnierza dla niepolskich interesów.
Kaczyński ani słowem nie wspomniał o systemie naprawy polskiej gospodarki, ani słowem nie wspomniał o przeżartej i skorumpowanej potężnej biurokracji, co zrobić by młodzi Polacy natychmiast wrócili z tułaczki do Ojczyzny, by budowali w Polskę w Polsce. itd.
Pis idzie do władzy, władzy, która będzie pudrować to co było, a nie zmieniać systemu, władzy, która będzie dla odwrócenia uwagi Polaków szczuć Rosję i Białoruś w interesie usraela, Kaczyński zapowiedział, że będą chcieli budować muzea, już jedno wybudowali za 400 mln zł muzeum żydów z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego. Pisowcy, łapy precz od Polskich muzeów.
Dla myślącego Polaka jest chyba jasne, że wpadliśmy w niepolskie brudne łapy, opanowali wszystkie partie obecne w sejmie, opanowali w 50% tworzący się RN, opanowali hierarchię kościelną, mamy czasy saskie a więc wszystko wskazuje na to, że ratunku dla Polski nie ma. Musimy wychowywać młode pokolenie, by było świadome w przyszłości zmienić rzeczywistość.

…Realizm polityczny w wypadku PISu będzie po prostu kontynuacją polityki poprzednich rządów (nie tylko PO) w postaci rabowania obywateli na korzyść wiecznie nieudolnego aparatu „państwa”. Zmienią się tylko nazwiska przy „paśnikach”, a nowe podatki będą wprowadzane pod pseudo „patriotycznymi” hasłami „ratowania kraju”. Polecam także lekturę Ziemkiewicz dla Fronda.pl o konwencji PIS czyli… Problemy realne, rozwiązania fatalne.

…Odys

polecam również: Obłudnicy z „pseudoprawicy”. i to: Stanisław Michalkiewicz: Ściana płaczu i ściana hańby… (na tle Magdalenki)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy